Reklama

Za Granicą

GRU przejmuje wywiadowczą pieczę nad kierunkiem ukraińskim?

Kreml, Rosja.
Kreml, Rosja.
Autor. Pixabay

Rosyjski wywiad wojskowy GRU (formalnie GU) zastąpił Federalną Służbę Bezpieczeństwa (FSB) w roli głównej struktury wywiadowczej odpowiedzialnej za koordynowanie rosyjskiej inwazji na Ukrainę - poinformowali rosyjscy dziennikarze śledczy Andriej Sołdatow i Irina Borogan.

Reklama

"Nowy oficer koordynujący działania wywiadu na Ukrainie, pierwszy zastępca szefa GRU Władimir Aleksiejew, był zamieszany w kilka najpoważniejszych operacji Putina wymierzonych w Zachód w ciągu ostatniej dekady. Wielka Brytania i Unia Europejska oskarżają go o nadzorowanie zamachu z użyciem broni chemicznej w Salisbury w 2018 roku. Doświadczony oficer sił specjalnych jest również objęty sankcjami przez USA w związku z bezpośrednią ingerencją cybernetyczną w amerykańskie wybory prezydenckie w 2016 roku" - wyjaśnili Sołdatow i Borogan w artykule opublikowanym przez think tank Center for European Policy Analysis (CEPA).

Reklama

W ocenie dziennikarzy śledczych sygnałem wskazującym na nową rolę Aleksiejewa było wymienienie go kilka dni temu na antenie propagandowego rosyjskiego kanału telewizyjnego Cargrad w gronie najważniejszych rosyjskich dowódców na Ukrainie, obok m.in. generała Aleksandra Dwornikowa, sprawującego ogólny nadzór nad operacjami wojskowymi.

Ponadto, według Sołdatowa i Borogan, były szef 5. służby (Służby Informacji Operacyjnej i Kontaktów Międzynarodowych - przyp. red.) FSB generał Siergiej Biesieda został demonstracyjnie przywrócony do wykonywania obowiązków. Rosyjskie władze chcą w ten sposób pokazać, że panują nad sytuacją i nie doszło do żadnej spektakularnej klęski wywiadu na kierunku ukraińskim.

Reklama

Czytaj też

Wcześniej, na początku kwietnia, szef portalu śledczego Bellingcat Christo Grozew poinformował, że Biesiedę oraz około 150 oficerów FSB odsunięto w konsekwencji niepowodzeń rosyjskiej armii na Ukrainie. Biesieda i podległa mu komórka organizacyjna mieli dostarczać ośrodkowi prezydenckiemu, w tym Władimirowi Putinowi, nieprawdziwe informacje na temat potencjału wojskowego i morale Sił Zbrojnych Ukrainy, a także nastawienia ukraińskiego społeczeństwa wobec Rosji.

W ocenie analityków, w tym m.in. Grozewa, była to jedna z głównych przyczyn rosyjskiej inwazji na sąsiedni kraj i późniejszych niepowodzeń na froncie. Uznany za winnego porażek Kremla Biesieda miał nawet trafić do aresztu w moskiewskim Lefortowie, znanego jako miejsce przetrzymywania przeciwników politycznych w czasach stalinowskich.

Sołdatow i Borogan zajmują się problematyką rosyjskich elit władzy, szczególnie służb specjalnych i struktur siłowych. Są współautorami kilku publikacji dotyczących tych zagadnień (m.in. "Nowa szlachta. Eseje na temat historii FSB"), a także założycielami i redaktorami portalu agentura.ru.

Źródło:PAP
Reklama

Komentarze (1)

  1. Eckard Cain

    Trudno żeby w czasie wojny FSB dostarczało informacji armii czerwonej. Z wielu służb radzieckich zawsze GRU wydawało mi się najbardziej profesjonalne (ale może za dużo Suworowa się naczytałem w młodości) więc to niekoniecznie dobra wiadomość..

Reklama