Cudzoziemcy w służbach mundurowych? Wiceszef MSWiA zabrał głos

27 czerwca 2019, 09:21
2019_01_11_Konferencja_Ferie_MJZ_005
Fot. MSWiA

"Na pewno w najbliższym czasie nie planujemy otwarcia służb dla cudzoziemców" - powiedział wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński odnosząc się do liczby wakatów w poszczególnych służbach i pomysłów wprowadzenia możliwości zatrudnienia w nich kandydatów z innych krajów.

Zieliński poinformował, że według stanu na 1 maja br. liczba wakatów w Policji wynosi średnio dla całego kraju około 6 proc. Najtrudniejsza sytuacja jest w Warszawie i powiatach ościennych (11 proc.), województwach: zachodniopomorskim (10 proc.), lubuskim i dolnośląskim (9,5 proc.). Najlepiej natomiast przedstawia się sytuacja w województwach wschodnich i województwie świętokrzyskim. W Kielcach liczba wakatów wyniosła 0,95 proc., w Rzeszowie (1,4 proc.), Lublinie 1,6 proc., zaś w Białymstoku 1,9 proc.

Na ten stan rzeczy ma wpływ wiele czynników, a jednym z nich jest niewątpliwie najniższy od 30 lat wskaźnik bezrobocia. Jednak chcę wyraźnie powiedzieć, że opozycja i nieprzychylne rządowi media wyolbrzymiają tę kwestię. Liczba wakatów nie jest obecnie większa niż w okresie poprzednich rządów, a wówczas bezrobocie było znacznie większe i do Policji zgłaszało się dużo więcej chętnych.

Jarosław Zieliński, Sekretarz Stanu w MSWiA 

Jego zdaniem w przez lata, nabór nowych policjantów był celowo ograniczany, "aby z zaoszczędzonych w ten sposób środków łatać różne dziury w policyjnych wydatkach".

„Przypomnę, że to nasz rząd przywrócił większy limit etatów w Policji, który wynosi obecnie znowu jak przed 2009 rokiem 103 309 etatów" - powiedział w Jarosław Zieliński. Dodał, że najniższy z ostatnich kilkunastu lat wskaźnik procentowy wakatów udało się osiągnąć na koniec 2016 roku, kiedy wynosił on tylko 2,3 proc.

Jak przekonywał w rozmowie z InfoSecurity24.pl Komendant Główny Policji, gen. insp. Jarosław Szymczyk, problem wakatów w Policji nie wynika z braku kandydatów czy konieczności oszczędzania. Szymczyk przekonywał, że Policję stać na zatrudnienie na wszystkich wolnych stanowiskach. „Dzisiaj problem tkwi w liczbie wartościowych i spełniających nasze kryteria kandydatów, a nie w pieniądzach” – mówił Szymczyk.

Wiceszef MSWiA przypomniał, że w 2017 roku zwiększono liczbę etatów w Policji o tysiąc oraz zwiększył stan etatowy w Straży Granicznej i Państwowej Straży Pożarnej. W tej ostatniej formacji liczbę etatów zwiększono o prawie pół tysiąca. 

Dodał, że SG otrzymała nowe etaty m.in. w związku z przywróceniem zlikwidowanego przez poprzedni rząd Karpackiego Oddziału Straży Granicznej - jednego z dziewięciu oddziałów SG na terenie kraju.

„Do tej pory odtworzyliśmy 103 z tych posterunków, a w ramach programu modernizacji służb budujemy także nowe obiekty. Obecnie w budowie są 52 placówki" - przypomniał. 

Zieliński poinformował, że najmniej wakatów jest obecnie w Straży Pożarnej, zaś najwięcej w Służbie Ochrony Państwa, co wynika m.in. z przewidzianego ustawą o SOP stopniowego wzrostu zatrudnienia w tej formacji.

"Liczba funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa wzrasta i dzisiaj przekracza już 2 tys. Funkcjonariuszy SOP jest teraz więcej, niż kiedy przejmowaliśmy odpowiedzialność za państwo, ale rynek pracy jest dziś taki, że brakuje ludzi w różnych dziedzinach, nie tylko w służbach" - zaznaczył Zieliński.

Wiceszef MSWiA stwierdził jednak, że mimo trudnej sytuacji na rynku pracy resort nie planuje otwarcia służb dla pracowników z innych krajów europejskich. Takie rozwiązanie było przedmiotem petycji złożonej w Sejmie w październiku ubiegłego roku, w której wnioskowano o nowelizację Ustawy o Policji.

Jej wnioskodawcy chcieli zmiany treści art. 25 ust. 1 ustawy w taki sposób, aby służbę w Policji mogła pełnić osoba zameldowana na terytorium RP przez okres co najmniej 6 miesięcy przed przystąpieniem do pełnienia służby, posiadająca prawo stałego pobytu na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej, o nieposzlakowanej opinii. W grudniu ubiegłego roku Sejmowa Komisja do Spraw Petycji nie uwzględniła postulowanych zmian.

"Jestem bardzo ostrożny, a nawet sceptyczny wobec tego pomysłu" - powiedział Zieliński. "Nie radziłbym nikomu zmierzać w tym kierunku, bo o ile można sobie bez trudu wyobrazić zatrudnienie osób, które do Polski przyjeżdżają - zwłaszcza ze Wschodu - w różnych dziedzinach gospodarki i usług, to czym innym jest odpowiedzialność za bezpieczeństwo" - stwierdził wiceszef MSWiA. "Służba państwu w Policji, Straży Granicznej, PSP, SOP to jednak służba polegająca na ścisłym związku ze swoim państwem, którego istotnym elementem jest patriotyzm" - dodał. 

W ostatnim czasie, oprócz petycji dotyczącej cudzoziemców w Policji, sejmowa komisja zajmowała się też propozycją umożliwienia obcokrajowcom służby w PSP. Finalnie jednak, petycja, podobnie jak ta dotycząca zmian w ustawie o Policji, została odrzucona.

PAP/DM

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 20
A
czwartek, 27 czerwca 2019, 18:25

Wskaźnik bezrobocia jest niski, ponieważ ludzie wyjeżdżają za granicę do pracy by godnie zarabiać. Wiem to na przykładzie swojej rodziny, sąsiadów, kolegów zw szkoły i studiów. Jeszcze nigdy wcześniej tylu moich znajomych nie pracowało za granicą co dzisiaj.

Gts
czwartek, 27 czerwca 2019, 17:44

Tylko każdy wie, jak wygląda operwanie średnią. Pań przekładajacych papierki między kawkami jest aż nadto, tak samo kierownictwa z nadania partyjnego, a funkcjonariuszy wykonujacych zadania mało. Statystyki da się ratować symulowaniem działań, bo prawdopodobieństwo, że coś się poważnego wydarzy w tej szarej rzeczywistości jest nikłe. Poza tym niektórych trudnych tematów w ogóle się nie rusza stosując działania zastępcze, na których sukcesy kosi się jak borowiki po deszczu.

Andrettoni
czwartek, 27 czerwca 2019, 16:32

Żadnych wakatów by nie było, gdyby dbano o funkcjonariuszy. Odchodząc z Policji miałem 5 lat zaległych urlopów wypoczynkowych, nigdy nie wykorzystane urlopy dodatkowe oraz jakieś pół roku nie odebranego wolnego za nadgodziny, a za to miałem zszargane nerwy i debilnych przełożonych. Gdyby ktoś płacił za nadgodziny, to nigdy by ich się tyle nie uzbierało. Zostałem doprowadzony do granicy wytrzymałości, a wystarczyło po prostu dać mi wolne, zamiast ciągle odmawiać, bo "jestem niezbędny". "Służba operacyjna trwa cała dobę" i tego typu głupoty. Każdy człowiek ma swoja wytrzymałość i nie można przeginać. Nie możne być tak, że 5 nie pracuje i się obija symulując działanie, a jeden pracuje za 5 i w nagrodę za to dostaje nadgodziny i odmowę urlopu. W moim wypadku wystarczyło dać mi zaległy urlop i ewentualnie podwyżkę, która byłaby tańsza niż wypłacanie mi emerytury, ale żeby to zrobić potrzebny jest menadżer a nie postsowiecki beton. Odszedłem na emeryturę i sam sobie zrobiłem urlop, a do tego spokojnie w byle jakiej pracy zarobię to co dostaję mniej. Najważniejsze jest jednak to, że nie muszę widywać kilku osób, które awansowały nie dzięki kompetencjom tylko znajomościom i potrafiły zatruć życie swoim brakiem inteligencji.

Olo
czwartek, 27 czerwca 2019, 16:10

Jak komendantowi czy ministrowi ma przeszkadzać duża liczba wakatow? Oni nie pojadą sami na interwencje do kilkunastu osób. Im nikt nie odbierze zaplanowanego wolnego. Na urlop pójdą kiedy chcą. Zabezpieczyli się w liczne świty. Na pewno będzie miał im kto kawkę zaparzyć

M
piątek, 28 czerwca 2019, 18:42

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia

PolakAteista
czwartek, 27 czerwca 2019, 15:16

Już wiele lat i wiele rządów realizuje program psucia polskiego społeczeństwa faworyzując złe geny, patologie... i społeczeństwo coraz gorsze a Policja twierdzi że przez to ma kiepskich kandydatów

Tweets InfoSecurity24