Wraca sprawa awansów Szefa ABW

25 lutego 2019, 12:42
ABW13
Fot. ABW

Nominacja Piotra Pogonowskiego na szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego była zaskoczeniem nie tylko dla środowiska służb specjalnych, ale również dla samych funkcjonariuszy ABW. Wiele emocji budziły też doniesienia o szybkiej ścieżce awansu jaką przejść miał Pogonowski już jako szef Agencji. Z informacji jakie przekazał redakcji rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych wynika, że Piotr Pogonowski nadal pełni w ABW służbę w stopniu pułkownika. Rzecznik nie odpowiedział jednak na pytania dotyczące odstępów czasu w jakich szef ABW miał awansować na kolejne stopnie. Karierę zawodową i awanse pułkownika Pogonowskiego skomentowała ostatnio również sama Agencja.

Piotr Pogonowski szefem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego został formalnie w lutym 2016 roku (od 19 listopada 2015 pełnił obowiązki szefa ABW). Ówczesna decyzja premier Beaty Szydło, która jako Prezes Rady Ministrów zgodnie z ustawą powołuje i odwołuje szefa ABW, była sporym zaskoczeniem. 43-letni wtedy Pogonowski, choć jak podkreśla w wydanym niedawno komunikacie Agencja „rozpoczął służbę na rzecz RP ponad 21 lat temu” i „w każdej z instytucji (m.in. Służbie Celnej, Służbie Wywiadu Wojskowego, Centralnym Biurze Antykorupcyjnym, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego) przeszedł specjalistyczne szkolenia i był bardzo wysoko oceniany za swoje zaangażowanie i uzyskiwane wyniki”, kojarzony był raczej z pracą naukową jako profesor prawa związany m.in. z Katolickim Uniwersytetem Lubelskim. 

W ubiegłym roku media dość szeroko opisywały szybką ścieżkę awansu Pogonowskiego, który - zdaniem tvn24.pl - w 1,5 roku miał awansować od kaprala do pułkownika, czyli o dziewiętnaście stopni. Temat ten wrócił ostatnio za sprawą posła Krzysztofa Brejzy, który o terminy kolejnych awansów Pogonowskiego zapytał premiera Mateusza Morawieckiego. Jak się okazało KPRM poinformował posła, że „nie posiada wnioskowanych informacji”. Jakiś czas temu, z podobnym pytaniem zwróciliśmy się też do Stanisława Żaryna, rzecznika prasowego ministra koordynatora służb specjalnych. 28 grudnia ubiegłego roku Żaryn potwierdził, że Piotr Pogonowski „aktualnie posiada stopień pułkownika”, jednak nie odniósł się do kwestii odstępów czasu między poszczególnymi awansami. Rzecznik dodał też, że Piotr Pogonowski jest funkcjonariuszem ABW od 30 listopada 2015 roku, a więc mundurowym został 11 dni po tym, jak premier Szydło powierzyła mu pełnienie obowiązków szefa Agencji.

Rzecznika ministra Kamińskiego, pytaliśmy też o szkolenia jakie Piotr Pogonowski wstępując do służby w ABW musiał odbyć. W odpowiedzi otrzymaliśmy informację, że „Pan Piotr Pogonowski ukończył szkolenia wymagane przepisami ustawy z dnia 24 maja 2002 r. o Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Agencji Wywiadu (Dz. U. z 2017 r. poz. 1920 ze zm.) podstawowe oraz oficerskie”.

Niedługo po tym, jak poseł Brejza poinformował na Twitterze o tym, że KPRM nie odpowie na zadane przez niego pytania, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego opublikowała komunikat, w którym odniosła się do tematu kariery zawodowej i awansów szefa ABW.

Tajne awanse

„W związku z pojawiającymi się w wypowiedziach niektórych osób i powielanymi bezrefleksyjnie przez niektóre media insynuacjami dotyczącymi ścieżki kariery zawodowej i awansów Szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego - prof. Piotra Pogonowskiego, zwracamy uwagę na następujące fakty” – czytamy w komunikacie Agencji. 

Agencja w komunikacje sugeruje, że pojawiające się w mediach informacje mogą być akcją „dezinformacji, która może być kierowana także na destabilizowanie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego”. Jak się okazuje, dane dotyczące przebiegu służby funkcjonariuszy są prawnie chronione i objęte tajemnicą, a więc to jaki stopień miał Piotr Pogonowski wstępując do ABW jest tajne. Wiadomo jedynie, że dotychczas nie otrzymał on awansu na stopień generała brygady ABW oraz że, jak podkreśla Agencja, „mianowanie na stopień obejmuje kilka elementów wskazanych w ww. przepisach (red. ustawy o ABW oraz AW z 2002 r. oraz akty wykonawcze i akty prawa wewnętrznego), m.in. uwzględnia: zajmowane stanowisko służbowe (zgodnie z przepisami Szef ABW może być mianowany na stopień generała brygady ABW), posiadanie szczególnych kwalifikacji lub umiejętności do pełnienia służby, przejawianie przez funkcjonariusza inicjatywy i osiąganie znaczących wyników w służbie (art. 72, art. 73, art. 101 ustawy o ABW oraz AW)”. 

Wiele miejsca ABW poświęca też biografii swojego szefa. Agencja wskazuje, że „dr hab. Piotr Pogonowski, w wieku niespełna 37 lat, postanowieniem Prezydenta Bronisława Komorowskiego, został najmłodszym wówczas w Polsce profesorem zwyczajnym nauk prawnych”, a na stanowisko szefa ABW został powołany „w trudnym momencie konieczności zbudowania zespołu odpowiedzialnego za bezpieczny przebieg zdarzeń o wymiarze światowym, w dobie narastającego terroryzmu - Światowych Dni Młodzieży w Krakowie i Szczytu NATO - w lipcu 2016 r.”.

Warto też dodać, że pod koniec ubiegłego roku z pytaniami dotyczącymi awansów pułkownika Piotra Pogonowskiego zwróciliśmy się do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, jednak w odpowiedzi zespół prasowy ABW w tej sprawie poprosił nas o kontakt z rzecznikiem prasowym ministra koordynatora służb specjalnych. 

Mała modernizacja

Niczym bumerang wraca również temat sensu istnienia Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, ale nie tylko za sprawą jej szefa. Dzieje się tak z uwagi na zapowiedź reformy służb specjalnych jaka miała je czekać tuż po wygranych przez PiS wyborach w 2015 roku. Nieoficjalnie mówiło się wtedy nawet o połączeniu ABW i Agencji Wywiadu, jednak dziś pytania o ten pomysł najczęściej spotykają się z negacją lub milczeniem. Warto też przypomnieć, że w ostatnich latach zmieniła się również struktura organizacyjna Agencji, i choć Departament Bezpieczeństwa Narodowego KPRM przekonywał, że „przekształcenia te mają charakter porządkowy, a ich celem jest usprawnienie funkcjonowania Agencji, podniesienie efektywności jej działań, jak również lepsze wydatkowanie środków publicznych”, to decyzja o, de facto, likwidacji delegatur musiała zmierzyć się ogniem krytyki.

Jak wskazywał były szef Agencji Wywiadu, płk Grzegorz Małecki, problemem ABW jest też brak skutecznej polityki informacyjnej, przez co jego zdaniem w opinii publicznej utrwala się „zdeformowane i szkodliwe wyobrażenie na temat funkcji i istoty działania służb specjalnych w demokratycznym państwie, sytuujące ABW w roli służby o charakterze policyjnym”.

Jak przypomina sama Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, jest to największa w Polsce służba specjalna, która - jak podkreślono w komunikacie - chroni „Rzeczpospolitą Polską i jej obywateli przed realnymi zagrożeniami nie tylko w sferze kontrwywiadu, zapobiegania aktom terrorystycznym, rozwoju (często sterowanego spoza Polski) ekstremizmu, proliferacji broni masowego rażenia, CBRN, ale także cyberbezpieczeństwa, profilaktyki kontrterrorystycznej, etc.”.

Do chwili publikacji tego artykułu, na stronie internetowej Agencji przy nazwisku Piotra Pogonowskiego, nadal nie widniał stopień pułkownika ABW.

image
www.abw.gov.pl/dostęp - 25.02.2019 r.
KomentarzeLiczba komentarzy: 3
Jurek
wtorek, 26 lutego 2019, 10:31

Ta sytuacja w ABW nie dotyczy jedynie jej Szefa. Błyskotliwą karierę robi także jeden z dyrektorów departamentu w tej instytucji. Taka smutna rzeczywistość, w której w 3 lata można awansować z korpusu podoficerów do oficerów starszych powoduje, że funkcjonariusze tracą szacunek dla stopnia. Należałoby się zastanowić czy w ogóle jest sens utrzymywania w służbie cywilnej stopni wojskowych.

gady
wtorek, 26 lutego 2019, 06:12

A co on praktycznie umie ?

Szept
poniedziałek, 25 lutego 2019, 17:01

Szybkość awansu porażająca, ale musicie wiedzieć, że plecaki i pociotki awansują tak od dawna. Po prostu politycy zostawili w przepisach furtkę umożliwiającą szybsze przeskakiwanie stopni i wszyscy bezwstydnie z niej korzystają. Osobiście uważam że szybsze awanse powinny być dopuszczalny wyłącznie w warunkach wojny, w czasie pokoju powinno to być niedopuszczalne. Takie historie działają demoralizująco na funkcjonariuszy w służbach i pogłębiają przeświadczenie że Polska jest rządzona przez układ polityczno-towarzyski. Czas na zmiany w prawie, które uzdrowią/unormalnią nasz kraj. Takich perełek jest więcej. Wyobraźcie sobie że w policji komendanci dysponują pieniędzmi z chorobowego podległych im funkcjonariuszy, a przepisy pozwalają im swobodnie dysponować kogo tą kasiorką wynagrodzą. Np. za chorego Kowalskiego zasuwa przez miesiąc Nowak, po czym po jakimś czasie przychodzi kasa za chorobowe i komendant przyznaje ją Walczakowi, bo Walczaka lubi, a Nowaka niespecjalnie. Patologia pogania patologię i nikt tego nie kontroluje bo od KGP po sam dół jest tak samo.

Reklama
Tweets InfoSecurity24