Zorganizowana przestępczość beneficjentem kryzysu migracyjnego

21 sierpnia 2018, 11:11
chains-19176_1920
Fot. Pixabay, licencja Creative Commons CC0
  • Zorganizowana przestępczość na trwałe wpisała w zakres swoich działań przemyt ludzi do państw UE; 
  • Pomimo spadku liczby nielegalnych migrantów, przestępcy nadal dążą do uzyskania większej zdolności do nielegalnego przerzutu ludzi, doskonaląc metody transportu, inwestując w zaplecze oraz logistykę czy też oferując jeszcze lepiej podrobione dokumenty;
  • Kluczowym ciosem w segment przestępczości związanej z przemytem ludzi może być skoordynowane, międzynarodowe uderzenie w zaplecze finansowe struktur przestępczych odpowiadających za przemyt ludzi.

Europol wydał raport podsumowujący działania, zajmującej się zwalczaniem nielegalnego przemytu ludzi, EMSC (European Migrant Smuggling Center). Wskazano w nim na coraz bardziej zróżnicowane działania przemytników ludzi, począwszy od wykorzystywania agencji turystycznych, poprzez luksusowe jachty, a skończywszy na lekkich samolotach. W tym przypadku kluczowe jest jednak stwierdzenie, że chociaż presja migracyjna spada, przede wszystkim względem kryzysowego roku 2015, to dla zorganizowanej przestępczości przemyt ludzi do UE nadal jest bardzo opłacalną formą nielegalnej działalności. Trzeba też zauważyć, że przeciwdziałanie takim zjawiskom wymaga od stróżów prawa działań zarówno na płaszczyźnie wewnątrzkrajowej, jak również zacieśniania współpracy pomiędzy wieloma państwami nie wyłączając struktur międzynarodowych.

Można śmiało stwierdzić, że przestępczość na stałe zajęła się czerpaniem zysków z nielegalnej migracji. Dotyczy to również zorganizowanych grup przestępczych, a nawet najbardziej zaawansowanych i rozbudowanych struktur mafijnych. Co więcej, przestępcy wykazują się wielką elastycznością w zakresie dostosowywania się do potrzeb tego procederu, niejednokrotnie działając w skali tak umiędzynarodowionej i transgranicznej, że jedyne porównanie dotyczy narkobiznesu.

Przerzut ludzi zaczyna przypominać rozbudowaną gałąź podziemnego przemysłu, modyfikującą swoją przestępczą ofertę w zależności od preferencji nielegalnych migrantów, działań poszczególnych państw w zakresie ich polityki, aktywności służby, itp. czynników. Takie oraz inne wnioski płyną po zapoznaniu się z raportem European Migrant Smuggling Center (EMSC) – Europol, który podsumował w sposób analityczny kluczowe problemy z okresu od stycznia 2017 r. do stycznia 2018 r.

Statystyki spadają, ale przestępcy nie chcą tracić swoich zysków

Chociaż statystycznie liczba nielegalnych migrantów do UE spadła, od czasu kryzysu z 2015 r. lub jego zenitu, to przestępcy nadal poszukują jak najbardziej efektywnych dróg pozyskania funduszy na płaszczyźnie przemytu ludzi. Siatki przestępców są obecnie nadal bardzo aktywne w miejscach koncentracji nielegalnych migrantów, a także w centralnych częściach szlaków, ze szczególnym uwzględnieniem miejsc postoju, obozów, węzłów komunikacyjnych, itp. lokacji.

Przemyt migrantów w dalszym ciągu stanowi biznes przynoszący wysokie zyski, w którym działają zorganizowane syndykaty kryminalne korzystające z niskiego ryzyka wykrycia i ukarania. "Model biznesowy" przestępców zaangażowanych w przemyt ludzi ciągle rozwija się i reaguje na dynamikę oraz potrzeby migrujących do UE. Przemytnicy stają się coraz bardziej zorganizowani, ustanawiając wyrafinowane, profesjonalne sieci, działające transnarodowo, począwszy od miejsca pochodzenia migranta do miejsca docelowego.

słowo wstępne do raportu"Two Years of EMSC", szef EMSC Robert Crepinko

Kluczowe, co potwierdzają również analizy raportów FRONTEX – zamieszczane na łamach InfoSecurity24.pl, są cztery umowne główne szlaki przemytu. Pierwszy, w kierunku Hiszpanii i Półwyspu Iberyjskiego z rejonu Zachodniej Afryki, drugi obejmujący podobny kierunek, ale z rejonu centralnej części Morza Śródziemnego, trzeci prowadzący również w centralnej części Morza Śródziemnego, ale do Włoch i czwarty, wewnętrznie silnie rozbudowany, na Bałkany. Ten wschodni, umownie określany całościowo bałkańskim, jest ważny również w przypadku bezpieczeństwa Polski, gdyż jego wariacje mogą prowadzić przez nasze terytorium w kierunku Zachodniej Europy. Tym bardziej, gdy dla grup przestępczych zwiększy się ryzyko przerzutu ludzi przez silniej strzeżone granice np. Węgier.

Czytaj też: Austria ćwiczy obronę granic przed migrantami. Nie "pozwolą" na powtórkę z 2015 roku

Jednak nie można zapominać, że przestępcy zajmują się nie tylko wprowadzaniem nielegalnych migrantów do państw UE, ale również ich późniejszym rozmieszczaniem do poszczególnych krajów. Przykładem tego rodzaju aktywności, wewnątrzeuropejskiej był opisany w raporcie kazus jednej z albańskich zorganizowanych grup przestępczych. Trudniła się ona przede wszystkim przerzutem Albańczyków z Francji i Belgii do Wielkiej Brytanii. W tym celu obserwowano jej aktywność przede wszystkim w Brukseli oraz w Paryżu.

Różne formy przerzutu nielegalnych migrantów

Pamiętać należy, że oprócz najbardziej znanego współcześnie przerzutu drogą morską, grupy przestępcze świadczą usługi w zakresie przemytu ludzi, także za pomocą chociażby pojazdów kołowych, budując w tym celu specjalne skrytki w samochodach, naczepach, etc. W tym celu używają oni również fikcyjnych tablic rejestracyjnych tak, żeby zmylić systemy obserwacyjne.

Przykładowo, w trakcie międzynarodowej operacji „Halifax”, służbom belgijskim bułgarskim, brytyjskim, francuskim oraz holenderskim wraz z Europolem, udało się rozbić grupę specjalizującą się w przemycie do Wielkiej Brytanii obywateli Afganistanu, Iraku oraz Pakistanu. Przestępcy posługiwali się flotą specjalnie przerobionych pojazdów, zaś warunki w jakich przewożeni byli nielegalni migranci stwarzały realne zagrożenie dla ich życia i zdrowia. Co więcej, niejednokrotnie są to operacje połączone. W raporcie wskazano przykład, gdy grupa 40 Syryjczyków i Irakijczyków została przeszmuglowana w ciężarówce z Turcji, poprzez Rumunię, do Polski. Następnie zostali rozdzieleni na dziesięcioosobowe grupy i przerzucani byli mniejszymi pojazdami do Niemiec.

W sumie tam gdzie pojawia się zysk dla przestępców, tam idzie równolegle wysoka zdolność do działań niekonwencjonalnych. Grupy 50-60 Syryjczyków miały być szmuglowane chociażby na ekskluzywnych statkach i jachtach. Przestępcy wykorzystują również specjalne skrytki w transporcie towarowym na kolei przewożącej towary do UE. W dodatku, odnotowywane są zastosowania lekkich samolotów, m.in. przez Albańczyków, do przerzutu nielegalnych migrantów do Wielkiej Brytanii i innych państw zachodniej Europy. Małe samoloty miały być używane również w przypadku Grecji oraz Ukrainy. Szczególnie ten ostatni kraj i wskazanie takich przypadków powinno dać do myślenia w kontekście bezpieczeństwa polskich granic i przestrzeni powietrznej państwa.

Czytaj też:  Ukraina szykuje się na kryzys migracyjny

W przypadku grup przestępczych oraz mafii wykorzystywane są także biura podróży i agencje turystyczne. Nielegalni migranci są sprowadzani do Europy z wykorzystaniem luk w systemach wizowych lub w miejscach, gdzie nastąpiła np. liberalizacja w systemie wizowym względem turystów z państw poza UE. Po pojawieniu się w takim państwie z fikcyjną wizą państwa trzeciego, grupy przerzucają migrantów dalej do innych państw UE.

Nawet mafie nie gardzą zyskami z przemytu ludzi do UE

We wspomnianych działaniach związanych z przemytem ludzi do UE, nawet w 46 proc. odnotowanych przypadków aktywności przemytników, gdzieś w tle mogą być zlokalizowane struktury mafijne. Wskazuje się, że mafie są mocno zainteresowane przerzutem ludzi przez granice, przy co najważniejsze dla przestępców niższym, niż np. w kontekście narkobiznesu, poziomie ryzyka. W ogóle należy zauważyć, że w raporcie wskazano, iż 27 proc. podejrzewanych w sprawach o przemyt ludzi, miało styczność z nielegalnym procederem prania pieniędzy, 20 proc. z nich miało styczność z przestępczością narkotykową, 16 proc. ze zorganizowanymi przestępstwami wobec mienia, a 25 proc. z handlem żywym towarem.

Co więcej, cześć zorganizowanych grup przestępczych, pomijając już te mafijne, po 2015 r. niejako naturalnie dodała do swego portfolio również przemyt ludzi. Mając wcześniej odpowiednie zaplecze dla szmuglowania narkotyków, przestępcy niejako weszli na kolejny segment przynoszący im zyski. W tym kontekście w raporcie Europol/EMSC pokazano chociażby przykład przestępczości zorganizowanej, działającej na styku Maroka i Hiszpanii, która nadal szmugluje narkotyki, ale również ludzi. Wykraczając poza analizę obecnego raportu, należy przypomnieć, że dane FRONTEX pokazują, iż właśnie w tym rejonie Europy (Hiszpania) wzrasta ilość przerzucanych nielegalnych migrantów. Śmiało można uznać, że zyskują również bezpośrednio tamtejsi przestępcy zaangażowani w przestępczość narkotykową i przemyt ludzi.

Czytaj też: Hiszpania głównym kierunkiem nielegalnych migracji

Przemyt ludzi ściśle powiązany z innymi formami przestępczości 

Bardzo ważnym elementem przestępczych gier wokół kryzysu migracyjnego, a niestety często pomijanym, jest synergia zjawiska napływu nielegalnych imigrantów oraz handlu ludźmi i ich późniejszego wykorzystywania przez przestępców. W tym przypadku chodzi np. o wykorzystywanie seksualne lub wykorzystywanie jako tanią siłę roboczą, często we wręcz niewolniczy sposób. Co więcej, w samym raporcie podkreśla się, że handel ludźmi jest nadal jednym z ważniejszych wyzwań w sferze bezpieczeństwa w obrębie państw UE.

Jednak dziś ci przestępcy, którzy odpowiadali za handel żywym towarem w przeszłości, z jednej strony mogą śmiało wykorzystywać własne doświadczenia do szmuglowania nielegalnych migrantów i zwiększania zysków. Równocześnie mogą działać wokół grup osób, które w sposób nielegalny i na masową skalę znalazły się w poszczególnych państwach. 

Żeby to zobrazować, w raporcie Europol/EMSC uwypuklono sprawę zorganizowanej grupy przestępczej z Nigerii, która przerzucała kobiety z tego afrykańskiego państwa do Europy, w celu ich późniejszego wykorzystywania m.in. w domach publicznych. Nim została ona rozbita przez służby hiszpańskie oraz Europol, bardzo sprawnie wykorzystywała trasę przerzutu migrantów z Nigerii do Libii, a następnie do Włoch. Kobiety były przerzucane w grupach nielegalnych migrantów, a następnie zabierane z obozów np. na Lampedusie i wysyłane do innych państw europejskich, w tym Hiszpanii.

Ewolucja zaplecza i logistyki 

Wszystko to pokazuje, jak różne formy przestępczości zlewają się z tymi nowymi i przede wszystkim, jak przestępczość zorganizowana dostosowała się do nowych możliwości. Dotyczy to także całego zaplecza oraz wszelkich aspektów logistyki, wykorzystywanej na potrzeby przerzutu ludzi do UE. Coraz częściej odnotowywane są bowiem zaawansowane formy podrabiania dokumentów, a nawet próby manipulacji przy danych wydawałoby się najtrudniejszych do podrobienia, a więc biometrycznych. Sprzyjają temu informacje rozpowszechniane w tzw. Darknecie (tam kumuluje się m.in. handel fałszywymi dokumentami), a także uderzenia i próby nielegalnych działań wobec systemów informatycznych, którymi posługują się poszczególne instytucje państwowe. Przestępcy starają się również wykorzystywać oryginalne dokumenty do własnych celów, a tym bardziej w sposób umiejętny rozpoznają wszelkie luki oraz oznaki liberalizacji w zakresie systemów wizowych w Europie.

Opisana została w raporcie m.in. operacja Maverick, w trakcie której grecka policja wraz z Europolem rozbiła zorganizowaną grupę przestępczą, zajmującą się masową kradzieżą dokumentów. Przestępcy kradli dokumenty na ulicach, a także w transporcie publicznym oraz włamywali się do samochodów. Tak pozyskane dokumenty były następnie sprzedawane, na potrzeby nielegalnego przekraczania granic państw UE. Trzon grupy rezydował we Francji, a w trakcie zatrzymania 11 członków grupy i przeszukania 7 lokacji, udało się odzyskać 939 dokumentów, z czego 620 figurowało w europejskich bazach danych jako skradzione. O zaawansowanej organizacji grupy świadczyły również liczne urządzenia do podrabiania dokumentów, skonfiskowane w trakcie działań policji.

W sumie, w 1/3 przypadków spraw w których aktywnie wzięło udział EMSC, ważnym elementem były watki związane z oszustwami związanymi z dokumentami. Dotyczyć to mogło całkowitego podrabiania dokumentów, modyfikacji oryginalnych na potrzeby przestępców, itp.

Przestępcy coraz częściej w swych działaniach wobec nielegalnych migrantów posługują się komunikacją za pomocą mediów społecznościowych, wykorzystując je do kontaktów z osobami przemycanymi lub tymi, które są do tego zachęcane. Co więcej, aby utrzymać wysokie zyski z przemytu ludzi odwołują się wręcz do swego rodzaju technik sprzedażowych. Oferując w tym ostatnim przypadku chociażby bonifikaty dla całych rodzin lub sprzedając podróż w pakiecie z całym zapleczem odpowiednich dokumentów.

Uderzyć w wielkie zyski przestępców

Kluczowe w walce z tego rodzajem przestępczością będzie przede wszystkim uderzenie w zaplecze finansowe całego procederu. Przestępcy bogacą się i dokonują przepływów finansowych pomiędzy grupami, jak również muszą dokonywać działań oscylujących wokół wspólnego mianownika jakim jest tzw. pranie brudnych pieniędzy. Stąd też, sama fizyczna ochrona granic, nawet najskuteczniejsza, nie będzie efektywna bez odpowiednich uderzeń służb skarbowych oraz śledzących nielegalne transfery finansowe. Widać to dobitnie, że z jednej strony w poszczególnych państwach wiele zależy od współpracy inter-agencyjnej, a z drugiej jak ważne są działania ogólnoeuropejskie, ale też regionalne lub bilateralne z państwami trzecimi.

Warto na koniec dodać, że European Migrant Smuggling Center (EMSC) powstało w lutym 2016 r. jako jeden z elementów strukturalnych działań w odpowiedzi na kryzys migracyjny z 2015 r. Działania jakie podejmuje można pogrupować w kluczowych segmentach, tj. udzielanie wsparcia na miejscu masowych migracji, dotyczy to chociażby tzw. hot-spotów oraz współpraca z misjami takimi jak EU NAVFOR-MED., wspieranie transgranicznych śledztw dotyczących przestępczości powiązanej z przemytem ludzi, analiza trendów w zakresie wspomnianej przestępczości związanej z przemytem ludzi oraz działania analityczne oraz szkoleniowe.

Na podstawie: "Two Years of EMSC", Europol

KomentarzeLiczba komentarzy: 2
Piotr Jankowski
czwartek, 23 sierpnia 2018, 03:02

Panie Autorze - \"Kluczowym ciosem w segment przestępczości związanej z przemytem ludzi może być\" WYŁĄCZNIE zaprzestanie ich przyjmowania do Europy. Nie będzie dokąd płynąć - skończy sie przemyt.

MAZU
wtorek, 21 sierpnia 2018, 17:20

Kluczowym ciosem w segment przestępczości związanej z przemytem ludzi może być dożywocie.