Reklama

Za Granicą

Zdekonspirowani przez pizzę, czyli rosyjskie służby "na widelcu"

Autor. Pixabay

Służby specjalne zawsze szczególnie chronią dane osobowe swoich funkcjonariuszy. Każde ich ujawnienie stanowi duży cios i powoduje potężne komplikacje. Z problemem tym, od wielu lat boryka się Rosja. W sieci internetowej bez trudu można obecnie znaleźć nazwiska i inne dane identyfikacyjne ponad tysiąca jej funkcjonariuszy oraz adresy tajnych obiektów. Mundurowi czasem dekonspirują się sami, np. zamawiając - do swoich służbowych mieszkań - pizzę.

15 lipca 2014 roku na rosyjskiej stronie internetowej warfiles.ru, ukazał się tekst sygnowany przez niejakiego Vladimira Kolpakova „Wojna w triadzie szpiegów Putina”. Artykuł został szybko usunięty. Napisano w nim, że między rosyjskimi służbami specjalnymi toczy się zaciekła tajna wojna o przepływy finansowe, a Władimir Putin od samego początku swojego przybycia na Kreml konsekwentnie niszczy najlepsze kadry GRU. Autor stwierdza, że, „mimo, iż kilka lat temu przy pomocy FSB osłabiono GRU, Łubianka uważa, że to nie wystarczy”. W tekście ujawniono też listę 79 oficerów rosyjskiego wywiadu wojskowego pracujących pod przykryciem w USA, Europie, Azji i Ameryce Południowej. Dziennikarze z rosyjskiego serwisu śledczego The Insider uzyskali dane osobowe kolejnych 305 oficerów GRU. Emerytowany gen. FSB Valery Malevanny w wywiadzie dla Sobesednik.ru stwierdził, że „szkolenie i kształcenie oficerów wywiadu to kosztowna przyjemność. Operujący pod przykryciem dyplomatycznym są przygotowywani przez co najmniej pięć lat, a nielegalny oficer wywiadu - dziesięć. Koszt wyszkolenia attache wojskowego to 5 mln dolarów, a »nielegalnego« - 10 mln dolarów”. W trakcie śledztwa prowadzonego w sprawie przecieku okazało się, że Vladimir Kolpakov nie istnieje, a artykuł został wysłany z adresu e-mail zarejestrowanego w Mołdawii. Zdaniem rosyjskich mediów, które opisywały tę sprawę, przyczynkiem tych zdarzeń była tocząca się w tym czasie wojna pomiędzy „grusznikami” z GRU a „czekistami” FSB i SWR.

Czytaj też

Dziennikarskie portale śledcze ujawniły też dane identyfikacyjne jednostki GRU numer 29155 dowodzonej przez gen. Andrieja Awerianowa, znanej przede wszystkim z próby otrucia Siergieja Skripala w 2018 roku Wielkiej Brytanii oraz przeprowadzonych zamachów bombowych w Czechach i Bułgarii.

Wybuch wojny na Ukrainie jeszcze bardziej pogłębił to zjawisko. Szczególnie dotkliwe dla rosyjskiego kontrwywiadu są ujawnione dane publikowane przez służby ukraińskie w przestrzeni publicznej. 15 marca 2022 roku umieszczono na stronach MON Ukrainy listę zawierającą nazwiska, adresy i numery paszportów 620 Rosjan, którzy rzekomo są funkcjonariuszami FSB. Wymienione są również ich adresy zamieszkania. Niektóre wpisy zawierają numery kart modułu identyfikacji abonenta (SIM), a także numery rejestracyjne pojazdów. Natomiast 21 marca 2022 r. strona rettar.net ujawniła dane 22 funkcjonariuszy Departamentu Informacji Operacyjnej 5. Służby (Służba Informacji Operacyjnej i Stosunków Międzynarodowych) FSB wraz ze zdjęciami, adresami zamieszkania, telefonami, rejestracjami i markami samochodów przez nich używanych. W przestrzeni publicznej pojawiły się też dane osobowe nadzorowanego przez SWR Biura Prezydenta Rosji ds. Stosunków Międzyregionalnych i Kulturalnych z Zagranicą. 

Operacja "fast food"

Okazuje się, że nie trzeba było prowadzić niezwykle skomplikowanych operacji wywiadowczych, aby uzyskać miejsca lokalizacji tajnych obiektów. Wystarczy uzyskać dostęp do jawnych dokumentów dostępnych w domenie publicznej, jakim jest np. zamieszczony na stronie internetowej Urzędu Miasta w Moskwie dokument zawierający listę specjalnych odbiorców energii elektrycznej, których w żadnym wypadku nie można odłączyć od prądu. Systematyzuje on informacje o wszystkich jednostkach wojskowych, instytucjach i organizacjach ministerstwa obrony stacjonujących w Moskwie oraz wskazuje pod jakimi adresami znajdują się poszczególne z nich. Można się też z niego dowiedzieć, gdzie znajdują się mieszkania funkcjonariuszy służb specjalnych, jak i tego, które budynki i obiekty w rzeczywistości są do dyspozycji aparatu bezpieczeństwa. W ten sposób obiekty FSO w Moskwie, tajna baza zewnętrznej służby nadzoru Federalnej Służby Więziennej w Petersburgu, skład amunicji w obwodzie leningradzkim, adresy budynków FSB - wszystkie te miejsca w Rosji są zgodnie z prawem uważane za tajemnice państwowe, które zostały ujawnione. W czerwcu 2023 r. The Insider ujawnił nazwiska 21 oficerów GRU pracujących w przedstawicielstwach zagranicznych Aerofłotu w Wiedniu, Zurychu, Lizbonie, Belgradzie, Berlinie, Lyonie i Stambule. A poprzednio - w kwietniu 2023 roku - wspólne śledztwo dziennikarskie The Insider, Bellingcat, Der Spiegel i Le Monde ujawniło, że Bułat Janborisow, dyrektor terenowego rajdu dla ciężarówek i motocykli Silk Way Rally (ang. Rajd Jedwabnego Szlaku), którego trasa prowadzi z Moskwy do Xi’an w Chinach (punktu początkowego starożytnego Jedwabnego Szlaku) jest współpracownikiem GRU, a pomysł organizacji tej imprezy był przedsięwzięciem operacyjnym rosyjskiego wywiadu wojskowego.

Reklama

Pomimo, że Rosyjska Duma Państwowa przyjęła w pierwszym czytaniu ustawę zaostrzającą kary za wyciek danych osobowych i ich nielegalne wykorzystanie, to efekty tego nie będą zbyt wielkie. Okazało się, - jak pisze The Insider - że tylko na podstawie informacji o dostawach pizzy, można bez trudności uzyskać dane osobowe wielu funkcjonariuszy FSB, SWR i GRU. Podano przykład mieszkalnego wieżowca w Moskwie przy Wilnejskiej 17, który wybudowano w 2002 roku (mieszka tam około 660 osób), i który został przeznaczony do dyspozycji SWR w celu przydziału mieszkań dla jej funkcjonariuszy. Zajmują oni 93 proc. znajdujących się tam lokali. Miejsce to, znalazło się w raportach policyjnych i doniesieniach medialnych, gdy w 2011 roku z balkonu na 15. piętrze wypadł płk Giennadij Ambarnow z centrali SWR. Z baz danych wynika, że pod tym adresem znajduje się 65 klientów korzystających z dostaw pizzy, a wśród nich jest m.in. Andriej Laszkiewicz, który przekazał dostawcy swoje dwa numery telefonów i kod wejściowy. Laszkiewicz pracował pod „przykryciem ” doradcy ambasadora Rosji w Delhi i nadzorował lokalną stację SWR. Pomimo, że 2012 roku usunął wszystkie swoje konta na portalach społecznościowych, ich kopie zachowały się w innych bazach, które „wyciekły” do Internetu. Tak więc na jednym z usuniętych kont wśród znajomych Laszkiewicz znaleźli się Władimir Khavroshin, który wcześniej pracował pod przykrywką dyplomaty w Islamabadzie i Ottawie, przedstawiciel handlowy Federacji Rosyjskiej w Uzbekistanie Konstantin Zlygostaev, Konsul Generalny w Kalkucie Maxim Ternovsky i inni. Po powrocie Indii Laszkiewicz służył w centrali SWR, następnie jako oficer rezerwy czynnej. W budynku na Wilnejskiej, wśród odbiorców pizzy w jest też 12 byłych funkcjonariuszy z rezydentur SWR z Francji, Niemczech, Czechach i Birmie. Z kolei w budynku 6 oraz 5 przy ulicy Akademika Anohina, gdzie mieszkali wykładowcy Akademii SWR, było 22 „miłośników pizzy”, a w budynku Profsoyznaja 91, gdzie mieszka większość generałów wywiadu, było ich 23.

Czytaj też

Od 2002 roku oficjalnie funkcjonariuszom FSB zakazano zamawiania żywności i towarów z dostawą do miejsca pełnienia służby. W bazie danych nie znajdziemy np. adresu centrali FSB na Łubiance czy Kolpachny Lane, budynek 12, w którym mieści się 6. Służba Bezpieczeństwa Wewnętrznego FSB, ale bez problemu można uzyskać numery telefonów osób, które zamawiały pizzę. Jej szczególnymi entuzjastami okazali się wykładowcy i słuchacze Akademii FSB przy Michurinsky Prospekt 70. Było ich 59 i zamawiając ją przekazali m.in swoje numery telefonów wraz z nazwiskami. W ten sposób zdekonspirował się m.in. Michaił Stiepanowow, który według The Insider uczy podstaw konspiracji w wydziale kontrwywiadu oraz instruktor skoków spadochronowych Siergiej Dudin. Wśród kursantów odtajniono Arthura Boronina, który obecnie służy w Dyrekcji FSB w Osetii Północnej i wchodzi w skład różnych komisji antyterrorystycznych, Piotra Klyujewa z wydziału FSB dla Wschodniego Okręgu stolicy i wielu innych.

Również GRU ma surowe zakazy dostarczania żywności z zewnątrz do obiektów służbowych. Nie stanowiło to jednak problemu dla tajnego XVIII Centralnego Instytutu Badawczego (jednostka wojskowa 11135) przy Alei Swobodnego. Instytut ten jest częścią struktury wywiadu radiowego GRU i zajmuje się kodowaniem komunikacji satelitarnej. Mieszkańcy pobliskich domów skarżą się, że z powodu instytutu mają przerwy w komunikacji komórkowej. Zazwyczaj pracujący tam oficerowie zamawiali ten włoski przysmak bezpośrednio ze swoich biur poprzez telefony służbowe, ale nie wszyscy. Na przykład szef jednego z wydziałów - podpułkownik Aleksiej Janczewski - pojawił się w bazie danych ze swoim numerem telefonu komórkowego. Oprócz 18. Centralnego Instytutu Badawczego zamówienia na pizzę pochodzą także z kompleksu budynków mieszkalnych GRU przy ulicy Grizodubowaja.

Reklama
Reklama

Komentarze

    Reklama