Wakaty w służbach: po kilkanaście procent w SOP i SG, po kilka w policji i PSP

5 czerwca 2018, 15:57
Infografika InfoSecurity wakaty v2
opracowanie InfoSecurity24.pl

W policji nieobsadzone jest 6,1 proc. stanowisk etatowych, w Służbie Ochrony Państwa – 17,6 proc., w Państwowej Straży Pożarnej – 4,8 proc., zaś w Straży Granicznej – 13,5 proc. – wynika z informacji przedstawionych we wtorek przez wiceszefa MSWiA Jarosława Zielińskiego.

Dane te Zieliński przekazał posłom z komisji administracji i spraw wewnętrznych. Towarzyszyli mu szefowie wszystkich służb podległych i nadzorowanych przez resort – komendant główny policji nadinsp. Jarosław Szymczyk, komendant główny Państwowej Straży Pożarnej gen. brygadier Leszek Suski, komendant główny Straży Granicznej gen. bryg. Tomasz Praga oraz komendant Służby Ochrony Państwa gen. bryg. Tomasz Miłkowski.

Jak poinformował Zieliński, w policji jest obecnie 103 309 etatów, a służy 97 026 funkcjonariuszy (stan na 1 czerwca 2018 r.). Oznacza to, że wakaty są na 6283 stanowiskach, a więc stanowią niecałe 6,1 proc.

Zieliński Szymczyk
fot. R. Lesiecki Defence24.pl

Zieliński podkreślił, że w 2018 r. już przyjęto do służby policji 924 kandydatów. W tym czasie odeszło jednak 1695 policjantów. Z pisemnej informacji, jaką MSWiA przesłało bowiem sejmowej komisji, wynika, że na koniec 2017 r. w służbie było 98 721 policjantów, a więc odsetek wakatów wynosił 4,44 proc.

Można przypuszczać, że spadek liczby policjantów (a także innych funkcjonariuszy) w pierwszej połowie 2018 r. najpewniej wiąże się z tym, że co roku największa fala odejść ze służby jest w pierwszym kwartale. Wówczas funkcjonariusze z reguły mogą bowiem liczyć na nieco wyższe emerytury niż ich koledzy, którzy odchodzą pod koniec poprzedniego roku.

Wiceminister przytoczył też dane o liczbie funkcjonariuszy w latach 2010-16, gdy stan etatów w policji był niższy o tysiąc funkcjonariuszy i wynosił 102 309. Na koniec 2010 r. odsetek wakatów stanowił 4,78 proc., 2011 r. – 4,83 proc., 2012 r. – 5,95 proc., 2013 r. – 4,51 proc., 2015 r. – 3,39 proc., zaś 2016 r. – 2,32 proc. (dane na koniec 2014 r. nie padały na posiedzeniu komisji). – Problem z wakatami w policji jest ciągły. On się waha pomiędzy pewnymi wielkościami, ale nigdy nie było tak, aby udało się doprowadzić do wypełnienia 100 proc. limitu etatowego i pewnie do 100 proc. to się nigdy nie uda – skomentował te dane Zieliński.

W Służbie Ochrony Państwa, która niedawno zastąpiła Biuro Ochrony Rządu, jest 2375 etatów, a faktycznie służy w niej 1957 funkcjonariuszy. Oznacza to, że wakaty są na 418 stanowiskach, czyli 17,6 proc. etatu (stan na 31 maja 2018 r.).

Wiceszef MSWiA podkreślał, że w latach 2016-17 znacząco wzrosła liczba funkcjonariuszy powoływanych do służby w BOR. W 2015 r. ukompletowanie formacji było na poziomie ok. 65 proc.

W Państwowej Straży Pożarnej limit etatowy wynosi 30 993, w tym 490 utworzonych już 2018 r. W służbie pozostaje 29 494 zawodowych strażaków. Wakaty są więc na 1499 stanowiskach, co stanowi 4,8 proc. stanu etatowego (stan na 30 kwietnia 2018 r.). Zieliński zwracał uwagę, że w tym roku PSP zasili 358 absolwentów szkół pożarniczych.

Z pisemnej informacji MSWiA wynika, że w na koniec 2017 r. w PSP było 30 505 etatów, z których obsadzonych było 29 792. Wakaty były więc na 713 stanowiskach, a więc na 2,3 proc.

W Straży Granicznej jest natomiast 16 611 etatów, w tym 400 utworzonych w tym roku. W formacji służy 14 359 funkcjonariuszy. Liczba wakatów wynosi więc 2252, co stanowi 13,5 proc. stanowisk etatowych (stan na 31 maja 2018 r.).

Źródło: opracowanie Infosecurity24.pl na podstawie informacji MSWiA
Źródło: opracowanie Infosecurity24.pl na podstawie informacji MSWiA

Zieliński tłumaczył posłom, że obecnie w służbach mundurowych obowiązuje zasada, że należy czynić wszystko, aby wakatów w ogóle nie było. – Jedynym ograniczeniem naboru w czasie mogą być tylko zdolności szkoleniowe – podkreślił wiceminister.

Wszyscy komendanci główni służb podległych i nadzorowanych przez ministra spraw wewnętrznych i administracji zostali zobowiązani do uczynienia wszystkiego, by zwiększyć pierwotnie zakładane limity przyjęć na ten rok. Żeby one zostały zwiększone maksymalnie do wysokości limitu etatowego, jeżeli tylko będzie to możliwe z powodów obiektywnych.

wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Jarosław Zieliński
KomentarzeLiczba komentarzy: 20
XII
poniedziałek, 11 czerwca 2018, 19:16

Rację miał Pan Sinkiewicz mówiąc, że mamy państwo teoretyczne. Służby kierowane są nie w taki sposób, żeby było dobrze, tylko żeby wyglądało jakby było dobrze. Kierujący obojętnie czy w mundurach czy bez dążą do jednego celu - uwłaszczenia na stanowiskach. Tak jest w każdej służbie, bez względu na to czy jest to MSW, MON, MS czy nawet MF. Brak współpracy i wymiany informacji, na każdym szczeblu i równe traktowanie leserów i nieudaczników z wartościowymi pracownikami i funkcjonariuszami, wnioski nasuwają się same. System tworzą ludzie i to ludzie zarażają się od siebie nieróbstwem i patologią, a dodatkowo z roku na rok każda służba jest przez polityków coraz bardziej kastrowana, bo każdy polityk lub rodzina ma firmę, a silna służba ze specjalistami w różnych dziedzinach to wielkie niebezpieczeństwo, bo mogą znaleźć nieprawidłowości, zwłaszcza podatkowe.

supra
poniedziałek, 11 czerwca 2018, 16:26

Pan Zieliński jak widać posiada dobry humor. Jeżeli dla niego 6200 wakatów w Policji to nic , to ja gratuluję ! Służyłem w OP w mieście wojewódzkim wtedy było nas ok.350 funkcjonariuszy (3 kompanie); dzisiaj pozostała jedna kompania a raczej dwa plutony w kompanii. Do tego dochodzi redukcja kompanii patrolowo-interwencyjnej która stała się \"ogniwem\" ... Miasto leży odłogiem , patroli nie widać a \"ogniwo\" dwoi się i troi aby zapewnić minimum. O pozostałych (dawnych wydziałach- dzisiaj to już raczej komórkach) szkoda nawet pisać. Podobnie jest w jednostkach PSP (te akurat mają szczęście związane z rozwijem technologii materiałów niepalnych itp. )czy SG... Jeżeli chodzi o SOP (BOR) to akurat mnie nie interesuje bo ochraniają tych którzy ustalają płace dla pozostałych a potem albo się dziwią albo nie mają pojęcia o bezpieczeństwie wewnętrznym ; bo obywatel czuje się bezpieczny tylko wtedy kiedy pospolite wykroczenia są napiętnowane i widzi patrol na ulicy a nie czeka na radiowóz 1,5 godziny bo obowiązuje gradacja zdarzeń. Może ktoś się z moją oceną nie zgadzać ale podejście ludzi jest jednoznaczne - skoro pijaki zaczepiają mi dziecko w bramie a policja pojawia się po 1,5 h. to co się stanie kiedy mnie pobiją , okradną ? Takie jest rozumowanie społeczeństwa i jest słuszne. Reasumując - pracuję nocami jako kierowca i powiem wam że są noce (80%) kiedy przez kilka godzin nie widzę ani JEDNEGO radiowozu w mieście 400 tys.mieszkańców !!

Emeryt
poniedziałek, 11 czerwca 2018, 16:17

Było się nie pozbywać starych funkcjonariuszy. Mój były komendant powiedział mi że w starych funkcjonariuszy nie opłaca się inwestować. Młodzi za taką kasę nie chcą pracować. Mam to już za sobą, na całe szczęście .

Slawomir
czwartek, 7 czerwca 2018, 22:42

Nic dziwnego. skoro służby MSWiA są najgorzej opłacane. Wystarczy przejść do trzech literek poza MSW i 1,5-2 tysiące wiecej na koncie.

20 lat w fabryce:-)
czwartek, 7 czerwca 2018, 10:54

problem tkwi w ścieżce kariery np. nowo przyjęty jak zostanie kapralem to po kilku latach ma pełnego sierz. szt. ewent. uda sie na 4-ta grupę wskoczyć. Czyli 7-10lat i koniec jakiegokolwiek awansu, czemu nie zrobić ciągłości ścieżki z sierż. szt. z automatu na ml. chor. co daje możliwości systematycznego awansu w tym korpusie i powiedzmy sobie szczerze motywacje ! Systematycznego awansowania na kolejny stopień na przełomie około 20 lat i to jest motywacja i jakiekolwiek światełko w tunelu. F-sze jeżdżą na szkolenia chor. generując tylko koszt 1-miesiac pobytu na szkole gdzie i tak niczego się nie nauczą.