Bezpieczeństwo w przestrzeni gospodarczej

9 kwietnia 2019, 14:34
gospodarka, fot. pixabay.pl
Fot. Pixabay

Jakiego systemu bezpieczeństwa gospodarczego potrzebuje współczesna Polska? Jaki jest jego optymalny model w dzisiejszych realiach? Jaką rolę powinny w nim pełnić służby specjalne?

Jednym z głównych problemów z jakim mamy do czynienia w naszym kraju jest brak zrozumienia, zarówno wśród polityków, urzędników państwowych i samych przedsiębiorców czym w swej istocie jest modelowy system pozwalający na bezpieczne funkcjonowanie w przestrzeni gospodarczej. Najmocniej oddziałującym na sferę gospodarczą nieporozumieniem (podsycanym także przez media) jest przeświadczenie, że bezpieczeństwo ekonomiczne, to domena służb specjalnych (a co gorsza za takie uważa się służby  de facto policyjne takie jak CBA). Innymi słowy zawęża się to zagadnienie do zwalczania przez instytucje państwowe przestępstw gospodarczych. Opisując modele z jakimi mamy do czynienia w Europie wskazać trzeba, że rolą służb specjalnych (np. we Francji, czy RFN) jest także wspieranie ekspansji międzynarodowej własnych firm, poprzez zapewnienie informacji i osłony kontrwywiadowczej. Żaden kraj europejski nie jest oczywiście w stanie objąć tego rodzaju wsparciem wszystkich rodzimych przedsiębiorstw, skupia się na tych o strategicznym znaczeniu dla gospodarki. Zdecydowana większość uczestników życia gospodarczego korzysta zatem z usług wyspecjalizowanych firm zajmujących się sprawami bezpieczeństwa. To pozwala im nie tylko unikać strat po swojej stronie (utrata danych, ujawnienie tajemnic handlowych, czy know how), ale także budować przewagę konkurencyjną. Dobrze funkcjonujący system bezpieczeństwa gospodarczego, w którym współuczestniczą państwowe i nieinstytucjonalne podmioty pozwala także uniknąć uwikłania firmy w działania przestępcze np. korupcja menadżerska, pranie brudnych pieniędzy, czy utrata kontroli nad danymi osobowymi.

Dlaczego w Polsce skala wykorzystania tych narzędzi zarządzania jest tak mała? Odpowiedzią jest niski poziom świadomości wśród przedsiębiorców, na temat korzyści płynących ze sprawnego funkcjonowania systemu bezpieczeństwa w gospodarce jako całości i wewnętrznych rozwiązań, wprowadzanych w ramach własnego przedsiębiorstwa.

Pojawia się zatem pytanie o rolę państwa jako kreatora rozwiązań prawnych i narzędzi pozwalających na bezpieczne funkcjonowanie w przestrzeni gospodarczej.  W Polsce w ostatnim roku wprowadzone zostały dwa akty prawne, których celem jest regulacja tego obszaru. Pierwszym było tzw. RODO, które narzuciło szereg uciążliwych obowiązków na przedsiębiorców. Przykład ten każe postawić pytanie o jakość ustaw wprowadzających w naszym kraju unijne dyrektywy, zwłaszcza w kwestii daleko idącej uznaniowości i wysokości kar.

Drugi istotny akt prawny, to  ustawa „O Przeciwdziałaniu Praniu Pieniędzy i Finansowania Terroryzmu”. Wskazane w ustawie grupy przedsiębiorców (m.in. fundacje, firmy ubezpieczeniowe, firmy z sektora finansowego, pośrednicy nieruchomości, księgowi) zostały zobowiązane do wprowadzenia szczegółowych procedur bezpieczeństwa finansowego i weryfikacji informacji na temat swoich klientów.

Brak stosownej kampanii informacyjnej ze strony rządu na temat tej drugiej regulacji, sprawił, że po pierwsze jest niska świadomość obowiązków jakie ona nakłada (oraz kar jakie grożą w przypadku niedostosowania się do nowych przepisów), a po drugie traktowana jest jako „kolejne utrudnienie w działalności gospodarczej”. Prawda jest jednak taka, że te „utrudnienia” powinny być traktowane jako narzędzie, które przedsiębiorca dostaje, po to aby uniknąć np. niezamierzonego wejścia w relacje biznesowe z podmiotem o przestępczej proweniencji, czy zabezpieczyć się przed oszustwami finansowymi.

Kwestia budowania świadomości to oczywiście nie wyłączna rola instytucji państwowych, ale także think tanków czy organizacji pozarządowych. Rola ta jest tym istotniejsza, że obecnie w Polsce nie funkcjonuje system bezpieczeństwa gospodarczego, tylko mamy jedynie jego rozproszone elementy.

Bartosz Orlicz-Rabiega
Ekspert Fundacji Instytut Bezpieczeństwa i Strategii

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 3
Dalej patrzący
środa, 10 kwietnia 2019, 17:41

Od strony geostrategicznej konfrontacja o hegemonię globalną USA-Chiny przerodziła się we wspieranie globalizacji ze wszystkich sił przez Chiny od Davos 2017 - ponieważ to Chiny są beneficjentem tej globalizacji i handlu światowego, co daje im wzrost potęgi - i w narastającą presje na łamanie globalizacji i łańcuchów tej globalizacji - to przez USA. Jako że łatwiej niszczyć, niż budować, a także dlatego że US Navy jeszcze kontroluje 90% handlu światowego, czyli handel morski - dlatego perspektywicznym jest budowanie scenariuszy ewentualnościowych pod rozrywanie i rozkład struktur globalnego handlu. W dodatku konfrontacja i zagrożenie wojenne wzmacnia zmiany priorytetów na poziomie strategicznym - z gry o wzrost w bogaceniu się [jakkolwiek bardzo nierównym] - opartym na konsumpcji - do gry o PRZETRWANIE [zwłaszcza Polska w strefie geostrategicznego zgniotu]. Czyli razem - priorytet na autonomizację gospodarki i priorytet na zapewnienie ludności swego kraju dóbr podstawowych, żywnością na czele. I coraz większy nacisk na rozwój technologii i infrastruktury podwójnego-zastosowania. Taki plan jest NIEZBĘDNY dla Polski - już ok. 2025. Po 2035 - czyli po terminie naznaczonym przez Xi na prześcignięcie przez Chiny technologii wojskowych USA - ten trend ulegnie nowemu, wykładniczemu przyśpieszeniu. Przeorganizowanie gospodarki wymaga wiele czasu i szerokiego zaangażowania - stąd konieczne jest opracowanie planów zmian i realizacja tych zmian z dużym wyprzedzeniem - ZAWCZASU. Stawką jest PRZETRWANIE w bezpardonowej siłowej konfrontacji, także regionalnej o hegemonię lokalną, ale generalnie konfrontacji globalnej. Wątpliwe, aby można było uniknąć wybuchu wojny globalnej w okresie do kilku lat po 2035. Zbyt duża nierównowaga - i zbyt rozbieżna kalkulacja graczy [zwłaszcza słabnących - jak Rosja czy USA - skrajnie nawet wg zasady "mamy wszystko do zyskania - i nic do stracenia"]. Najgorsze, że obecnie można wygrać wojnę atomową bez zniszczenia Ziemi czy nawet mocnego wzrostu poziomu radioaktywności. Przy słabej celności rakiet [kilometry i więcej] głowice miały moc rzędu megaton. Teraz broń precyzyjna wraz sieciocentrycznym naprowadzaniem pozwalają zastąpić megatony kilotonami. Czyli np. 10 tys głowic z mocą 5 kT - precyzyjnym uderzeniem saturacyjnym likwiduje potencjał wroga - odpowiada to łącznej mocy 50 MT, czyli mniej, niż jedna Car-Bomba Chruszczowa o mocy 58 MT, zdetonowana na Nowej Ziemi w 1961. Czyli doktryna pewności wzajemnego zniszczenia [Mutual Assured Destruction - MAD] - która utrzymywała obie strony zimnej wojny w patowej sytuacji - i nie dopuściła do wybuch u "gorącej" wojny atomowej - jest już nieaktualna. Bezpieczniki - zerwane.

Dalej patrzący
środa, 10 kwietnia 2019, 17:06

1. PRAWDZIWA suwerenność energetyczna - geotermia głęboka HTR Zakiewicza i średnio-głęboka Kozłowskiego. Potencjał całkowity dla Polski: 35 TWt i 5 TWe. Gdzie infrastruktura krytyczna jest skryta głęboko pod ziemią, rozproszona i praktycznie niemożliwa do zniszczenia. Od strony ekonomicznej i politycznej - wyparcie WSZYSTKICH dostawców paliw kopalnych z Europy i rozdawanie kart na stoliku energii. Przyczyna prosta - wyjątkowe warunki geotermalne, wynikające z nasączenia głęboko w bardzo dużej ilości wodami geotermalnymi jako medium fazowym. To nasączenie - dzięki pęknięciom na styku 2 płyt geologicznych głównych i 2 pobocznych na terenie Polski. 2. Skarbiec Suwalski - same zasoby tytanu warte wg aktualizacji realnej dostępności eksploatacyjnej 2 biliony [2 tys mld] dolarów. Do tego wolfram, bogate rudy żelaza, sporo wanadu, a przede wszystkim surowce strategiczne ziem rzadkich - głównie lantanowce - bez których nie ma ani elektroniki, a ni high-tech. Ta karta jest wyjątkowo ważna i unikalna - ponieważ stanowi typowy lewar kapitałowy [przy b. i ryzyku niskim obciążeniu - można pozyskać min. 300 mld dolarów kapitału pod zastaw bogactw w ziemi], a ponadto sukces "made in China 2025" spowoduje najprawdopodobniej po 2025 nowy etap wojny technologicznej USA-Chiny, gdzie agresywne ruchy USA [włącznie z blokadą handlu morskiego przez US Navy] spowodują odwetowe kroki Chin. Zaś Chiny są praktycznym monopolistą [ca 90%] handlowego rynku światowego tych surowców strategicznych. Lewar kapitałowy Skarbca Suwalskiego plus presja pozycji Polski jako dysponenta surowców strategicznych po nałożeniu ostrych ceł czy nawet selektywnego twardego embargo na USA [czy Zachód] - to unikalna okazja nie do zmarnowania w przyszłej coraz twardszej grze - w naszym przypadku w grze o PRZETRWANIE. Sam Skarbiec Suwalski jest dobrym "magnesem" dla inwestycji bezpośrednich high-tech na terenie Polski - oczywiście pod kontrolą państwa jako zakładów o strategicznym znaczeniu w planie mobilizacji. Nie inwestujesz w Polsce - nie udostępniasz nam technologii - to nie dostajesz surowców strategicznych - prosta piłka negocjacyjna. 3. Geotermia to klucz do prawdziwej suwerenności energetycznej - natomiast przeciwieństwem jest rozwijanie gazoportu i naftoportu i rury Baltic Pie - cełów wyjątkowo łatwych do zniszczenia - w przypadku gazoportu byłoby to połączone z całkowitym zniszczeniem zachodniopomorskiego - gazoport przy pełnych zbiornikach [na 7,5 mld m3] to olbrzymia bomba paliwowo-powietrzna - o mocy ca 2 MT. Zaś w razie samego zagrożenia wojennego - żaden gazowiec czy zbiornikowiec nie wpłynie do Polski - a wątpliwe czy wpłynie na Bałtyk. 4. Przebicie pułapki średniego rozwoju, wyjście z roli podwykonawcy Niemiec, suwerenna produkcja i sprzedaż produktów OEM high-tech o wysokiej marży - tu baza jest wymuszenie wejścia inwestycji bezpośrednich przemysłu high-tech i wykorzystanie lewara selektywnego dostępu do surowców strategicznych - czyli dla budowy i rozwoju własnego Przemysłu 4.0.