Reklama

Szef awansuje, ABW nie komentuje

11 marca 2020, 09:47
ABW_10 poziome fot. ABW
Fot. policja.pl

Zmiany kadrowe w służbach specjalnych w Polsce to w ostatnim czasie temat, który rozgrzewa nie tylko opinię publiczną, ale i mundurowe środowisko. W przypadku największej z nich, a więc Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, odejście jej szefa, stało się szansą na awans dla jego dotychczasowego zastępcy. Poprzedniego szefa ABW jak i jego następcę łączy to, że Agencja unika odpowiedzi na pytania dotyczące ich awansów. O Krzysztofie Wacławku - następcy Piotra Pogonowskiego - wiemy, że rok temu, kiedy premier Morawiecki powoływał go na stanowisko zastępcy szefa Agencji był on majorem. Dziś na stronie ABW przy jego nazwisku widnieje już stopnień pułkownika.

Awanse w służbach specjalnych to, jak się okazuje, jedna ze ściślej chronionych tajemnic w formacji. O tym, jaki stopień posiada szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego można się wprawdzie dowiedzieć z oficjalnej strony Agencji, jednak informacje o drodze awansów w stopniu są nieosiągalne. Jakiś czas temu media dość obszernie opisywały szybką ścieżkę "kariery" byłego już szefa ABW Piotra Pogonowskiego, jednak zarówno Agencja, jak i rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn, konsekwentnie nie informowali o tym, kiedy i w jakich okolicznościach Pogonowski awansował. Na przesłane pod koniec grudnia 2018 roku pytania dotyczące m.in. czasookresów w jakich Piotr Pogonowski otrzymywał awanse w stopniu, od momentu wstąpienia do służby w ABW, redakcja InfoSecurity24.pl otrzymała jedynie informacje mówiące, że "prof. Piotr Pogonowski jest funkcjonariuszem ABW od 30 listopada 2015 r.". "Aktualnie posiada stopień pułkownika. Pan Piotr Pogonowski ukończył szkolenia wymagane przepisami ustawy z dnia 24 maja 2002 r. o Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Agencji Wywiadu (Dz. U. z 2017 r. poz. 1920 ze zm.) podstawowe oraz oficerskie" - pisał Żaryn. Jak się okazuje, ABW nie odnosi się też do tematu awansów jej obecnego szefa.

Od majora do pułkownika

Jakie są fakty? Po pierwsze, Krzysztof Wacławek, 7 marca 2019 roku, w dniu powołania go na stanowisko wiceszefa ABW, posiadał stopień majora. Tak wynika przynajmniej z oficjalnego komunikatu wydanego przez rzecznika ministra koordynatora służb specjalnych. "Premier Mateusz Morawiecki powołał na stanowisko Zastępcy Szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego mjr. Krzysztofa Wacławka" – pisał w marcu 2019 roku Stanisław Żaryn. Po drugie, zgodnie z informacjami jakie dziś możemy znaleźć na oficjalnej stronie ABW, Krzysztof Wacławek, pełniący dziś służbę na stanowisku szefa ABW, ma stopień pułkownika. Jednak odpowiedź na pytanie o awanse Wacławka, do których doszło w międzyczasie, nie jest już wcale taka prosta.

Od marca 2019 roku do stycznia/lutego 2020 roku Krzysztof Wacławek w stopniu awansował dwukrotnie. Wydaje się, że ostatni awans, a więc na pułkownika, otrzymać mógł całkiem niedawno. Takie wnioski można wysnuć śledząc doniesienia medialne dotyczące powołania go na stanowisko Szefa ABW, mówiące o tym, że przejmując stanowisko po Piotrze Pogonowskim, Wacławek był podpułkownikiem. Sprawa jest jednak nieco bardziej skomplikowana. Wszystko dlatego, że w przeciwieństwie do komunikatu z ubiegłego roku, kiedy to Krzysztof Wacławek został wiceszefem Agencji, w informacjach jakie przekazywał rzecznik ministra koordynatora w chwili powołania Wacławka na stanowisko szefa ABW, przy jego nazwisku nie podano stopnia jaki posiada. "3 lutego 2020 roku Prezes Rady Ministrów powołał na stanowisko Szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Pana Krzysztofa Wacławka" – informował Żaryn. Tak więc trudno jednoznacznie stwierdzić jaki stopień w chwili powołania na szefa ABW posiadał Wacławek i czy był on jeszcze podpułkownikiem czy już pułkownikiem.

Awanse w ABW

Zgodnie z ustawą o ABW, o awansach na stopnie służbowe w korpusie oficerów (poza pierwszym stopniem oficerskim na który mianuje Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej na wniosek Prezesa Rady Ministrów) decyduje premier. Art. 72 ust. 2 tej samej ustawy określa też minimalne czasookresy jakie muszą dzielić awanse w stopniu. W myśl przepisów, ze stopniem majora, przed awansem na stopień podpułkownika, należy "odsłużyć" min. 4 lata, podobnie jest w przypadku kolejnego awansu z podpułkownika na pułkownika. Ustawa o ABW i AW daje jednak możliwość szybszego awansu. W art. 73 ust. 1 czytamy, że "w przypadkach zasługujących na szczególne uwzględnienie funkcjonariusza posiadającego pozytywną opinię służbową oraz szczególne kwalifikacje zawodowe lub umiejętność do pełnienia służby na odpowiednim stanowisku służbowym można mianować na kolejny wyższy stopień mimo, niespełnienia innych warunków wymaganych do mianowania na ten stopień albo przed upływem ustalonych okresów. Okresy te nie mogą być jednak skrócone więcej niż o połowę". Mowa o przedterminowym awansie, jest też w innym artykule tej samej ustawy, a dokładnie w art. 101 pkt. 4. Zgodnie z nim, awans może zostać przyznany w ramach wyróżnienia.

Funkcjonariuszowi, który przejawia inicjatywę i osiąga znaczące wyniki w służbie, mogą być udzielane wyróżnienia:
1) pochwała w rozkazie;
2) krótkoterminowy urlop wypoczynkowy w wymiarze do 7 dni roboczych;
3) nagroda pieniężna lub rzeczowa;
4) przedterminowe mianowanie na wyższy stopień;
5) mianowanie na wyższe stanowisko służbowe;
6) przedstawienie do orderu lub odznaczenia.

Art. 101 ustawy o Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Agencji Wywiadu

Redakcja InfoSecurity24.pl zwróciła się z pytaniami o awanse Krzysztofa Wacławska do zespołu prasowego ABW, jednak Agencja odmówiła komentarza. "Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego nie komentuje sprawy" – czytamy w przesłanej odpowiedzi.

KomentarzeLiczba komentarzy: 6
Zenon
piątek, 13 marca 2020, 15:01

Rok temu miał majora. A jaki miał stopień jak przyszedł do ABW w 2016 ? Żadnego ...

Obserwator
czwartek, 12 marca 2020, 11:35

To pokazuje patologie jakie do służb wprowadzili politycy. Skasowali wojskowe, rozbijają cywilne...

Templar
środa, 11 marca 2020, 13:09

Nad czym się tak smucicie, nie macie poważniejszych problemów? Rozumiem, że na Rakowieckiej z nudów spędzają pół dnia na plotkowaniu o takich sprawach, bo nie mają nic do roboty.

myślenie nie boli...
środa, 11 marca 2020, 15:50

może dlatego, że jeśli łamią nawet tak jednoznaczne przepisy, to z pewnością nie przestrzegają prawa również w innych, bardziej rozmytych kwestiach - a to zagrożenie zarówno dla funkcjonariuszy jak i dla zwykłych obywateli

Templar
czwartek, 12 marca 2020, 10:23

No tak, wcześniej nie łamano przepisów... Na pewno wszystkie historie opisane w książce Wojciecha Sumlińskiego o ABW są wyssane z palca, bo to krystalicznie czyści harcerze.

Robot
niedziela, 15 marca 2020, 09:55

Nie po to wygrali wybory ( i dostali mój głos) żeby było jak "wcześniej". Oni mieli przyjść posprzątać ten bałagan i patologie , a zrobili jeszcze większe ....

Reklama
Tweets InfoSecurity24