Ukraina: SBU zatrzymało dowódcę OPL z Doniecka, podejrzanego o udział w zestrzeleniu MH-17 [KOMENTARZ]

5 lipca 2019, 08:57
Zatrzymany przez SBU Wołodymyr Cemach. Fot. mil.in.ua
Zatrzymany przez SBU Wołodymyr Cemach. Fot. mil.in.ua

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy zatrzymała Wołodymyra Cemacha, który dowodził obroną przeciwlotniczą separatystów w rejonie zestrzelenia samolotu pasażerskiego MH17 przez rosyjski system rakietowy Buk. Oficer został przewieziony z terytorium kontrolowanego przez separatystów do Kijowa.

Wołodymyr Cemach był dowódcą obrony powietrznej słowiańskiej brygady sił zbrojnych samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej (DRL) 17 lipca 2014 roku, gdy w tym rejonie rosyjska wyrzutnia Buk-M1 zestrzeliła malezyjski samolot Boeing 777 z 283 pasażerami i 15 członkami załogi. W październiku 2014 roku Cemach został awansowany przez „ministerstwo obrony DRL” do rangi podpułkownika.

Jak informuje rosyjska redakcja BBC, powołując się na rodzinę Wołodymyra Cemacha, został on zatrzymany przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy we własnym domu w miejscowości Snieżne koło Doniecka 27 czerwca 2019 r. Miejscowość leży głęboko na terytorium separatystów, około 20 km od granicy z Rosją i 45 km od linii rozgraniczenia. Do najbliższego przejścia przez linię rozgraniczenia w Majorsku znajduje się ok. 80 km. Zgodnie z nieoficjanymi informacjami, agenci SBU wywieźli nieprzytomnego Cemacha z terenów kontrolowanych przez separatystów jego własnym samochodem, na podstawie fałszywych dokumentów wg. których był osobą sparaliżowaną.

Jak podaje rosyjska redakcja BBC, powołując się na adwokata oskarżonego, Romana Gontariewa, Wołodymyr Cemach został zabrany do Kijowa w dzień po zatrzymaniu. 29 czerwca b.r. tamtejszy sąd wydał postanowienie o aresztowaniu go na dwa miesiące w związku z oskarżeniem z paragrafu dotyczącego udziału w grupie lub organizacji terrorystycznej, za co grozi od 8 do 15 lat więzienia.

Działania ukraińskich służb mają prawdopodobnie na celu nie tylko ustalenie roli Cemecha w zestrzeleniu MH17, ale również uzyskanie zeznań dotyczących osób zidentyfikowanych jako odpowiedzialne za zdarzenie. Nie bez znaczenia jest fakt, że akcja miała miejsce tydzień po oficjalnym ogłoszeniu przez międzynarodowych zespół śledczy w sprawie MH17 nazwisk czterech osób podejrzanych o odpowiedzialność za zestrzelenie samolotu przez wyrzutnię Buk-M1 z rosyjskiej 53. Rakietowej Brygady Przeciwlotniczej.

Wspomniana czwórka to: „minister obrony DRL”, emerytowany oficer rosyjskiego GRU Igor Striełkow alias Igor Girkin, jego ówczesny zastępca i również były oficer rosyjskiego wywiadu wojskowego Siergiej Dubiński, pułkownik rosyjskich wojsk powietrznodesantowych Oleg Pułatow oraz członek jednostki rozpoznawczej wywiadu DRL Leonid Charczenko. Z wymienionych, trzech pierwszych jest w Rosji i śledczy złożyli wniosek do władz Federacji Rosyjskiej o możliwość ich przesłuchania, natomiast Charczenko jest prawdopodobnie na terytorium Ukrainy kontrolowanym przez separatystów. Ukraińska prokuratura oświadczyła iż zamierza go aresztować, co z pewnością będzie wymagało działań SBU podobnych jak w przypadku Cemecha.

Celem zespołu śledczego badającego zestrzelenie MH17, jak też ukraińskich władz, jest ostatecznie ustalenie personaliów obsługi wyrzutni, która zestrzeliła samolot pasażerki, ale również wskazanie wszystkich osób pośrednio odpowiedzialnych za tragedię poprzez rozmieszczenie rosyjskiego systemu przeciwlotniczego na terytorium Ukrainy. Działania te spotykają się z oczywistym sprzeciwem Rosji, zarówno na płaszczyźnie dyplomatycznej, prawnej, jak i medialnej. 

KomentarzeLiczba komentarzy: 46
kfnd
poniedziałek, 8 lipca 2019, 02:24

i dobrze, to oznacza, ze reszta uczestników tego zestrzelenia albo zostanie objęta ochroną albo zlikwidowana. Tak czy siak kolejni już mają nauczkę, że może nie warto mordować cywili bo sprawiedliwość prędzej czy później ich dosięgnie.

Mauser
niedziela, 7 lipca 2019, 02:13

Nic dziwnego, dla Ukrainy to było sprawa honorowa, nie można od tak że strzelić samolot w międzynarodowej przestrzeni powietrznej, i ujść na sucho, jak widać nawet taka Ukraina wzięła lekcje pokory i nawet ich śluzby specialne dały radę, nic tylko brawo,

DZIKA GĘŚ
sobota, 6 lipca 2019, 20:20

na marginesie ...w/w zatrzymany to tylko pionek- słup za wsparcie "wykonawców" został namaszczony na kacyka Opl przez urzędników wielkiego brata .. wykonawców zestrzelenia należy szukać w wielkim kraju ...a zadośćuczynienie nie prowadzić metodami dyplomatyczno-prawnymi....tylko metodami wielkiego kraju... polonem...

Sailor
sobota, 6 lipca 2019, 19:13

Dobra akcja! Zeznania Cemacha mogą wnieść dużo ciekawych informacji w tym o bezpośrednim zaangażowaniu Kremla. Znając mentalność włodarzy Kremla cała reszta zaangażowanych w zestrzelenie nagle nałyka się polonu albo innego świństwa. Holendrzy będą natomiast wniebowzięci.

Janek
sobota, 6 lipca 2019, 18:03

Brawo SBU!

Reklama
Tweets InfoSecurity24