MSWiA obiecuje, a policja czeka. Kiedy nowe Black Hawki?

8 lipca 2019, 16:28
Black Hawk
Fot. policja.pl

Jarosław Zieliński, sekretarz stanu w resorcie spraw wewnętrznych i administracji, zapowiedział w rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl kontynuację programu modernizacji sprzętu polskich służb. Jego częścią ma być m.in. zakup dwóch kolejnych maszyn Black Hawk. Deklaracje dotyczące pozyskania nowych śmigłowców padają jednak już po raz kolejny w ciągu ostatnich miesięcy. 

Wiceszef MSWiA rozmawiał z dziennikarzami przy okazji konwencji programowej Prawa i Sprawiedliwości i Zjednoczonej Prawicy, która odbyła się w Katowicach. Jak podkreślił Zieliński, władze resortu chcą kontynuować program modernizacji, a dokładnie trzeci jego krok. Będzie to mianowicie "Program rozwoju służb mundurowych", który rozpocznie się zapewne w 2021 roku, czyli po zakończeniu obecnego.

Zieliński zapewnił również, że ministerstwo nadrabia "straty" jeśli chodzi o zakup sprzętu, wyposażenia, uzbrojenia oraz budowę infrastruktury. Jak podsumował, budowanych ma być obecnie ponad 400 obiektów - najwięcej dla policji. W formacji trwa również np. wymiana floty samochodowej. "Policja używa ok. 21,5 tys. samochodów. W ramach tego programu wymieniamy 7 tys. samochodów - kupujemy nowych, czyli 1/3 taboru zostanie wymieniona" - mówił Zieliński w rozmowie z PolskieRadio24.pl.

Kupowane mają być również nowe śmigłowce, a dokładnie dwie kolejne maszyny Black Hawk. Zieliński przypomniał, że przed zakupem tych wiropłatów, najstarszy śmigłowiec latający w policji miał 47 lat, a najmłodszy - 13. To jednak nie pierwsza zapowiedź kolejnych śmigłowcowych zakupów w policji. Już w lutym br. taką możliwość zapowiadał były szef MSWiA Joachim Brudziński. W marcu br., w rozmowie z Radiem Maryja, były szef MSWiA wyraził nadzieję, że podpisanie umowy na zakup dla policji kolejnych dwóch Black Hawków" nastąpi w najbliższych dniach". Na razie sprawa kończy się więc na deklaracjach.

Policja kupiła do tej pory łącznie trzy śmigłowce S-70i Black Hawk. Dwa z nich dostarczono w listopadzie zeszłego roku, a wartość zamówienia opiewała na ponad 140 mln złotych. Umowa na trzecią maszynę podpisana została 19 listopada 2018 roku, i jak informowaliśmy koszt jej zakupu to prawie 65 mln złotych. Trzeci śmigłowiec również trafił już w ręce policyjnych pilotów.

Maszyny rozlokowane mają zostać w różnych regionach Polski. "Jeden będzie tutaj, na Warmii i Mazurach, drugi będzie w Zachodniopomorskiem, trzeci będzie na Dolnym Śląsku, czwarty będzie na Podkarpaciu, a piąty będzie w Warszawie" - zapowiedział w lutym podczas otwarcia posterunku policji w Dubeninkach były szef resortu. Jak podkreślają eksperci, o ile z punktu widzenia szybkości prowadzenia policyjnych działań rozlokowanie śmigłowców w różnych garnizonach jest jak najbardziej zrozumiałe, o tyle z ekonomicznego punktu widzenia może się okazać dość kosztowane i nieco skomplikowane. Wiązać się to może m.in. z koniecznością przeszkolenia pięciu ekip naziemnych i przygotowania pięciu odrębnych baz logistycznych.

Śmigłowce S-70i Black Hawk mają być wykorzystywane m.in. przez jednostki antyterrorystyczne, które potrzebują sprzętu do szybkiego desantu, ewakuacji i sprawnego przemieszczania się po kraju. Są także wykorzystywane w razie klęsk żywiołowych i do poszukiwania osób zaginionych.

Policja dysponuje w tej chwili śmigłowcami: S-70i Black Hawk (3 dostarczone), Mi-8 (2), Mi-2 (3), Bell-206-III Jet Ranger (2), Bell-412B-HP (1), PZL W-3 Sokół (3). Część z tych nich (dotyczy to przede wszystkim śmigłowców Mi-2) musi zostać wycofana ze służby najpóźniej do 2020 r. z powodu wyczerpania resursów oraz nieopłacalności inwestowania w ich dalsze wydłużanie, modernizacje i remonty. Warto zaznaczyć, że KGP podpisała też umowę na dostawę trzech śmigłowców Bell-407GXi. Pierwszy powinien zostać dostarczony jeszcze do końca tego roku, a dwa kolejne do końca marca 2020 r. Łączna wartość umowy, to ponad 60 mln złotych.

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 19
Adolf
wtorek, 9 lipca 2019, 22:04

Wszystko pięknie ładnie tylko trzeba dobrze opłacić ludzi by ten sprzęt obsugiwano. Przez tyle lat funkcjonariusze zarabiali psie pieniądze! Teraz służba w Policji nie jest atrakcyjna a. Lepiej pracować na wykończenia Ch niż w tych formacjach. Zarobki i tak są małe mimo wzrostu uposażeń.

Trepusz
wtorek, 9 lipca 2019, 20:37

Po kiego policji tak duże śmigłowce? Nie można było kupić 10 mniejszych, takich jak h135? Byłaby możliwość serwisu razem z LPR a tak to mnożymy koszty.

kajmat
wtorek, 9 lipca 2019, 16:07

Cóż z tego, że BH miałyby być rozlokowane w 4 bazach poza W-wą ("Jeden będzie tutaj, na Warmii i Mazurach, drugi będzie w Zachodniopomorskiem, trzeci będzie na Dolnym Śląsku, czwarty będzie na Podkarpaciu, a piąty będzie w Warszawie"). Jeśli z założenia mają wspierać policyjne jednostki KT, w tym zapewnić szybki przerzut wsparcia (BOA), to może się okazać, że czas realizacji zadań będzie znacznie dłuższy niż przy stacjonowaniu wszystkich w Stolicy. Przykładowo, jeśli wymagane będzie użycie dwóch lub więcej sztuk BH w Szczytnie, to jeden będzie na miejscu (w Olsztynie), a reszta musi dolecieć - jeden z Warszawy i drugi ze Szczecina lub Rzeszowa (czas dolotu znacznie dłuższy niż z Warszawy). Podobnie przy konieczności wsparcia miejscowego SPKP przez BOA - najpierw dolot do Warszawy, a potem lot do miejsca realizacji działań. Gdyby realizacja miałaby się odbyć np. na Dolnym Śląsku, to jeden BH leciałby bezpośrednio z Warszawy, a drygi musiałby polecieć po BOA z Wrocławia do Warszawy i wrócić na Dolny Śląsk (czas ponad dwukrotnie dłuższy, bo trzeba jeszcze tankować paliwo). Rozlokowanie 5 maszyn w układzie X miałoby sens wtedy, gdy lokalne SPKP (Olsztyn, Rzeszów, Szczecin, Warszawa, Wrocław) były jedynymi takimi jednostkami działającymi w Polsce, ale przecież jeszcze są inne, co najmniej tak samo obciążone (Gdańsk, Gorzów, Katowice, Kraków, Lublin, Łódź, Poznań...). Czy ktoś w MSWiA w ogóle przeanalizował częstotliwość i miejsca użycia wsparcia lotniczego przez poszczególne SPAP-y i BOA? Dynamiczne zatrzymania z wykorzystaniem desantu operatorów ze śmigłowca realizowano raptem kilka razy z użyciem Mi-8 z Bemowa (m.in. w pobliżu "bramek" na A2 między Poznaniem i Koninem w 2011 -realizacja przez KSP/KGP, czy na Podhalu w 2017 r., gdy jeden z operatorów SPAP Rzeszów podczas akcji zgubił granaty hukowo-błyskowe). Największe operacje w ostatnich latach z użyciem śmigłowców policyjnych poza Warszawą to bodaj zabezpieczenie ŚDM w Krakowie (2016) i COP w Katowicach (2018) a przygotowania do nich trwały kilka tygodni. W przypadku, gdyby miała się powtórzyć powódź na Dolnym Śląsku (vide 2010 i wsparcie z powietrza przez lotnictwo policji), to i tak poza jednym BH ewentualnie będącym we Wrocławiu resztę trzeba będzie ściągnąć z innych lotnisk, z których najbliższe jest... w Warszawie). Oby za jakiś czas nie okazało się, że pomysł dyslokacji BH w 5 garnizonach był świetny, ale z tego powodu podczas realizacji działań KT zabrakło 5 minut, aby komuś uratować życie.

Dd
wtorek, 9 lipca 2019, 14:49

Tak samo obiecywali dodatki dla doświadczonych żeby nie odchodzili a jak narazie ludzie uciekają z firmy a kasy niema, i pewno jak będzie to dla wybranców

Polish blues
wtorek, 9 lipca 2019, 13:28

Każda Komenda Wojewódzka Policji w kraju powinna dysponować jednym BH.

Reklama
Tweets InfoSecurity24