Reklama

Straż Pożarna

20-proc. waloryzacja? Strażaccy związkowcy: racjonalna i zasadna

Autor. Robert Suchy/InfoSecurity24.pl

W ubiegłym tygodniu w resorcie spraw wewnętrznych i administracji rozmawiano o pieniądzach dla służb mundurowych. Swoje spotkanie z kierownictwem ministerstwa mieli również strażaccy związkowcy. Biorąc pod uwagę tematy rozmów - a tych było kilka - na ich efekt z pewnością czeka cała rzesza funkcjonariuszy.

Reklama

Podczas spotkania w MSWiA poruszano m.in. kwestie dotyczące przekazywania środków finansowych na przeszeregowania w grupach od 2. do 5. (jak alarmują związkowcy, pieniądze te miały nie zostać zabezpieczone we wszystkich jednostkach organizacyjnych, a w związku z tym poszczególni komendanci nie mają możliwości ich wypłaty), ujednolicenia zasad naliczania tzw. pomocy mieszkaniowej dla strażaków z pozostałymi służbami, dodatków funkcyjnych i dostosowania ich maksymalnych wartości do innych służb MSWiA czy zrównania (także z innymi mundurowymi podległymi resortowi) wielokrotności kwoty bazowej. Nie jest jednak niczym odkrywczym, że dziś mundurowe szeregi do najbardziej rozgrzewa temat przyszłorocznej waloryzacji uposażeń. 

Reklama

Czytaj też

Reklama

Wiadomo, że zaproponowany przez rząd wskaźnik 7,8 proc. jest nie do przyjęcia nie tylko dla policjantów (o czym informowaliśmy już kilkukrotnie), ale także dla strażaków. Ci – podobnie jak ich koledzy w niebieskich mundurach – oczekują "co najmniej 20-procentowego wzrostu wynagrodzeń". Związkowcy przyznają też, że waloryzacja płac jest konieczna, ponieważ uposażenia funkcjonariuszy są "niewspółmiernie niskie w stosunku do obowiązków i odpowiedzialności".

Jako związkowcy i obywatele rozumiemy, że sytuacja geopolityczna jest wyjątkowo trudna jednak przedstawiona propozycja Rządu, czyli wzrost płac w całym sektorze publicznym o 7,8% jest nie do zaakceptowania. W sytuacji historycznego wzrostu inflacji każda regulacja wynagrodzeń, która jest mniejsza od wskaźnika inflacji nie daje funkcjonariuszom i pracownikom wzrostu poziomu życia, a tylko zmniejsza skutki spadku wartości nabywczej zarabianych pieniędzy.
fragment stanowiska Rady Krajowej Sekcji Pożarnictwa NSZZ "Solidarność"

Mundurowi, w związku z coraz dotkliwiej odczuwalnymi skutkami inflacji, mieli też poinformować ministra o "wystąpieniu z żądaniem wzrostu płac w służbie do poziomu co najmniej przekraczającego poziom inflacji w naszym kraju". Co więcej, jak czytamy w stanowisku Rady Krajowej Sekcji Pożarnictwa NSZZ "Solidarność", przyszłoroczna podwyżka trafić powinna do uposażenia zasadniczego strażaka.

W podobnym duchu wypowiadają się także przedstawiciele ZZS Florian, którzy dodają, że wysoka inflacja odczuwalna jest także "w budżetach jednostek organizacyjnych PSP", gdzie występować mają "problemy i niedobory w częściach rzeczowych tych budżetów". Jak wskazano, "finansowanie bieżącej działalności komend nie może odbywać się kosztem przesuwania środków z funduszu uposażeń na tzw. »rzeczówkę«, tym samym konieczne jest zapewnienie środków na ten cel".

Czytaj też

Obawy – jak przyznano – wobec braku "wymiernej podwyżki" uposażeń przy jednoczesnej waloryzacji emerytur, budzi też możliwa fala odejść ze służby doświadczonych strażaków. Jak piszą związkowcy ze strażackiej "Solidarności", zarówno oni jak i pozostałe centrale związkowe uważają, że postulat 20-procentowej waloryzacji jest "jak najbardziej racjonalny i zasadny" i - jak dodano - w razie braku porozumienia w tym zakresie mundurowi są gotowi "podjąć wszelkie działania w celu realizacji powyższego postulatu, z akcją protestacyjną włącznie". Czy grozi nam powtórka z mundurowego protestu, który niemal sparaliżował służby? Jest to raczej mało prawdopodobne, jednak napięcie w środowisku jest spore, a oczekiwanie na konkretne propozycje nie wpływa na poprawę sytuacji.

Reklama

Komentarze

    Reklama