Wielkie gaszenie "Ognistej Puszczy"

5 kwietnia 2019, 11:28
14 (1)
Fot. KW PSP w Gorzowie Wlkp.
InfoSecurity24
InfoSecurity24

Rozległe pożary lasów stanowią wyzwanie nie tylko dla samej Państwowej Straży Pożarnej (PSP) oraz Ochotniczej Straży Pożarnej (OSP), ale wymagają również ścisłej współpracy oraz współdziałania różnych służb mundurowych oraz różnych instytucji państwowych. Dlatego też w województwie Lubuskim, w trakcie krajowych ćwiczeń ratowniczych Centralnego Odwodu Operacyjnego Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego „Ognista Puszcza 2019”, swoje umiejętności doskonalili strażacy, strażnicy graniczni, policjanci, wojskowi, a także przedstawiciele służby leśnej. Trenowano również przyjmowanie pomocy międzynarodowej ze strony państw-partnerów Polski w UE.

Całość ćwiczeń „Ognista Puszcza 2019” odbywała się na terenie powiatu strzelecko-drezdeneckiego, ćwiczenia miały charakter krajowy. Biorą w nich udział funkcjonariusze Straży Pożarnej, Straży Granicznej, Policji, służby leśnej. Zaangażowany został również śmigłowiec wojskowy. Podkreślono, że o dużym rozmachu przedsięwzięcia świadczy obecność służb z Niemiec, tj. grupy ratowniczej z THW Berlin.

W ramach "Ognista Puszcza 2019" doskonalone są kwestie związane z organizacją działań ratowniczych w zakresie zwalczania wielkoobszarowych pożarów lasów, w ramach zarządzania kryzysowego. Tym samym, na terenie wspomnianego powiatu strzelecko-drezdeneckiego, a dokładniej obszaru Kompleksu Leśnego Puszczy Noteckiej - rejon Nadleśnictwa Karwin, przyjechało m.in. kilkadziesiąt strażackich wozów bojowych, które w kolumnach przemieszczały się po drogach. O bezpieczeństwo strażaków, w trakcie ich jazdy dbała Policja.

image
Fot. KW PSP w Gorzowie Wlkp.

Celem ćwiczeń jest sprawdzenie przygotowania wytypowanych sił i środków PSP do działań poza granicami kraju w ramach unijnego mechanizmu ochrony ludności Unii Europejskiej. Dotyczy to głównie zdarzeń związanych ze wspomnianymi już wielkopowierzchniowymi pożarami lasów oraz w zakresie wsparcia kraju poszkodowanego siłami ratowniczymi z innych państw. Ważne w ćwiczeniach jest również sprawdzenie realizacji obowiązków kraju przyjmującego pomoc ratowniczą w ramach HNS (Host Nation Support), doskonalenie współpracy z podmiotami współdziałającymi, w tym z modułami ochrony ludności Unii Europejskiej, uczestniczącymi w ćwiczeniach.

image
Fot. KW PSP w Gorzowie Wlkp.

Czytaj też: Polscy strażacy sprawdzili się "w boju" [InfoSecurity24 TV]

Do pozostałych celów ćwiczeń należy doskonalenie współdziałania wyznaczonych sił i środków z kilku województw, sprawdzenie kompatybilności sprzętu różnych pododdziałów COO w trakcie realizacji wspólnych założeń ratowniczych, doskonalenie organizacji łączności oraz wypracowanie standardu organizacji pracy modułów GFFFV i HCP w warunkach działań ratowniczych związanych ze zwalczaniem pożarów lasów.

W samych ćwiczeniach biorą udział funkcjonariusze z województw: lubuskiego, zachodniopomorskiego, wielkopolskiego i dolnośląskiego, obecna jest także reprezentacja ze Szkoły Aspirantów PSP z Poznania. W sumie w bezpośrednie działania w ramach „Ognistej Puszczy 2019” zaangażowanych jest niemal 400 ratowników i ponad 120 pojazdów.

Policja podkreśla, że aby przejazdy zaangażowanych w działania pojazdów odbywały się w sposób bezpieczny i jak najmniej uciążliwy dla kierowców i mieszkańców, jej funkcjonariusze wspierają strażaków. Tym samym rolą policjantów jest nie tylko samo pilotowanie kolumn samochodów strażackich, ale przede wszystkim zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim użytkownikom dróg i drożności głównie w czasie przejazdu przez większe miejscowości.

image
Fot. KW PSP w Gorzowie Wlkp. 

O wadze, tak sprawnego przemieszczania sił oraz środków w przypadku pożarów lasów, mogliśmy się przekonać obserwując chociażby zeszłoroczny przerzut polskich strażaków do Skandynawii. Wówczas, władze Szwecji odwołały się właśnie do unijnego mechanizmu ochrony ludności UE, a polscy funkcjonariusze sprawnie ruszyli na pomoc szwedzkim służbom. 

PSP Gorzów Wlkp./Lubuski UW/Policja/jr

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 2
Oli
sobota, 6 kwietnia 2019, 19:12

Polskie polskie powiedzmy 3 herkulesy c130 powinny posiadać zestaw modularny gaśniczy Modular Airborne FireFighting System (MAFFS).laduje sie na rampę.trzy zestawy powinny zapewnić ciągły zrzut napełnienie zrzut.zestaw jest modułowy i szybko demontowalny .tego typu sprzęt zapewnił by na bezpieczeństwo jak i był silnym międzynarodowym wsparciem...

dim
piątek, 5 kwietnia 2019, 16:42

Ale to chyba nie takimi mini-samolocikami ? Nie sprawdza się to w praktyce. Dawniej stosowano je w Grecji przynajmniej jako samoloty patrolowe. Właśnie takie pezetele. Teraz tę funkcję przejęły znacznie tańsze drony.