Skrzydła SG dołączają do akcji nad BPN

23 kwietnia 2020, 09:45
gaszenie śmigłowiec 2
Fot. Podlaska Policja, Twitter

Dwa śmigłowce Straży Granicznej PZL-Kania oraz samolot PZL-104 Wilga od wczoraj biorą udział w akcji gaszenia pożaru w Biebrzańskim Parku Narodowym - poinformowała Straż Graniczna.

Czwartek jest kolejnym dniem walki z pożarem w Biebrzańskim Parku Narodowym. W nocy strażacy dozorowali kilka newralgicznych miejsc. Służba upłynęła im w miarę spokojnie. Nie było silnego wiatru, ogień się mocno nie rozprzestrzeniał – poinformowała w czwartek rano straż pożarna. Pożar w tzw. basenie środkowym Biebrzańskiego Parku Narodowego trwa – z przerwami – trzecią dobę. Według ostatnich danych objął on ok. 6 tys. ha bagiennych łąk i lasów i już się nie rozprzestrzenia, ale akcja gaśnicza wciąż jest prowadzona, bo na tym terenie ogień pojawia się w kolejnych miejscach.

Do akcji gaszenia pożaru włączyły się dwa śmigłowce Straży Granicznej PZL-Kania oraz samolot PZL-104 Wilga, o czym formacja poinformowała na Twitterze.

W środę przez cały dzień z ogniem walczyło kilkaset osób, nie tylko strażacy zawodowi i z OSP, ale również m.in. żołnierze WOT, pracownicy parku narodowego, Lasów Państwowych i okoliczni mieszkańcy. Do zrzutów wody i obserwacji używane były samoloty i śmigłowce m.in. Lasów Państwowych. W środę, z lądowiska w Brynku wyleciał śmigłowiec gaśniczy airbus AS350 Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach. Jego "wiaderko" mieści 700 litrów wody. Śmigłowiec dołączył do gaśniczych dromaderów M18B. Samoloty mogą zabrać jednorazowo po 1,8 tys. litrów wody. Od czwartku nad BPN latać ma ich sześć.

Akcję z powietrza wsparły również dwa policyjne śmigłowce – jeden Black Hawk i jeden Bell 206. Jak poinformował InfoSecurity24.pl rzecznik prasowy Komendanta Głównego Policji insp. Mariusz Ciarka, "przy wykorzystaniu policyjnych śmigłowców między innymi możliwa jest koordynacja ruchu maszyn gaśniczych i kierowanie pojazdów gaszących w odpowiednie miejsca, tak, aby jak najsprawniej prowadzić akcje gaśniczą". Jak dodał, obserwatorzy ze śmigłowca sprawdzają również czy nie pojawiają się nowe ogniska zapalne, a także wskazują pilotom samolotów gaśniczych, w których miejscach mają zrzucać wodę.

Na miejscu są też m.in. trzy lekkie samochody patrolowo-gaśnicze z nadleśnictw Augustów, Rajgród i Knyszyn. Głównym zadaniem strażników leśnych obsługujących te pojazdy jest koordynacja komunikacji radiowej pomiędzy sztabem PSP dowodzącym akcją gaśniczą, a samolotami. Co więcej, szef resortu obrony narodowej polecił Dowódcy Generalnemu skierowanie nad park samolotu Bryza oraz śmigłowców.

Jak przekazała PSP, ostatniej doby strażacy wyjeżdżali do różnych zdarzeń ponad 2,2 tys. razy, z czego 997 stanowiły pożary, w których rannych zostało osiem osób. Strażacy 1082 razy wyjeżdżali też do tzw. miejscowych zagrożeń, w których zginęło siedem osób, a 63 zostały ranne. 102 interwencje były związane z fałszywymi alarmami.

PAP/IS24

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 3
Arnold
piątek, 24 kwietnia 2020, 11:20

Wartym testowania jest zastosowanie rakietowych liniowych ładunków wydłużonych służących to torowania przejść oraz zrzutu lioniowego bomb paliwowo powietrznych do usunie tlen z ognia.Nasze su22 jedynie na to mogą się efektywnie przydać.

Izydor
piątek, 24 kwietnia 2020, 11:05

700l wody na jeden kurs... nawet paleto pojemnik ma 1000l. Od lat mówie że rząd do transportowych C140 Herkules powinien zamówić 3 zestawy szybkomontowalne MAFFS Modular Airborne FireFighting System.3 zestawy pozwolą na zapętlenie zrzutu wody i mają po 10 000l ale w specjalnym systemie zrzutu. Tym bardziej że po C130 będzie znów wybrany C130 A DOCELOWO MOŻE KIEDYŚ C130j

dim
czwartek, 23 kwietnia 2020, 12:36

Zamiast działań doraźnych, czy wręcz typu „partyzantki” propagandowej, Polsce potrzeba programu stałej, lotniczej, rzeczywistej ochrony lasów. W szczególności polegałby on na przygotowaniu kilkunastu przynajmniej, w skali kraju, zbiorników wodnych, do wodowania w nich rasowych samolotów gaśniczych, dużej pojemności. Najbardziej popularny w Europie Bombardier (dawna marka: Canadair) potrzebuje po temu pasa wody o długości 1400 metrów. Czyli należałoby wyznaczyć w całym kraju takie akweny, miejscami przebudować je do tych parametrów. A czemu samoloty wodujące ? Gdyż dzięki błyskawicznemu tankowaniu (przykładowo: 14 sekund dla Bombardierów/Canadair'ów), są w stanie pojawiać się nad pożarem co 10-15 minut. Z jednej strony - moglibyśmy wtedy skutecznie korzystać z pomocy zagranicznej. A w końcu trafią nas i wielkie pożary, z którymi za nic nie damy rady sami. Ale oczywiście po pierwsze zakupić trzeba także trochę takich samolotów – ich najnowszy model gasić może także nocą. I trochę ciężkich śmigłowców, rasowych gaśniczych, choć mogących też pracować /zarabiać na siebie/, poza zadaniami dyżurów pożarowych, jako śmigłowiec - dźwig przemysłowy. Otóż te duże samoloty także latają w grupach, np. w Grecji zwykle po 3 sztuki... Np. po to, by pożar szybko zgasić do poziomu, z którym przed wieczorem poradzą juz sobie sekcje naziemne. Gdy polskie redakcje i dyrekcje epatują nas tu zdjęciami faktycznie minisamolocików pożarniczych. Jest to mydlenie oczu. Prócz w/w działań, lasy patrolować trzeba dronami. Nie Dromaderami, a właściwymi dronami. Gdyż jest to wielka różnica ekono, utrzymywać stale w powietrzu kilka ton, a kilkadziesiąt, czy stokilkadziesiąt kilogramów. Co oznacza także potrzebę zawarcia długookresowych umów z firmami prywatnymi, by tym opłaciło się wprowadzić do swej oferty właściwe modele maszyn. By działania owych dronów, a w razie takiej decyzji również od razu patrolowych Dromaderów, prowadzone były skutecznie, czyli po pierwsze odpowiednio szybko wycelowane, należy wykupić abonament obserwacji satelitarnej, natychmiastowo informujący o wykryciu każdego źródła ognia. Wszystko to ma oczywiście koszt. Jednak szkody, wywołane pożarami lasów, w tym także szkody ekologiczne, w tym szkody w wieloletniej produkcji żywności (!) i powodziowe – te szkody są jeszcze kosztowniejsze. Czego jeśli nie widać od razu, to dlatego że ponoszone są jednocześnie z wielu kieszeni.

Tweets InfoSecurity24