Reklama

Straż Graniczna

Połowa granicy z Rosją chroniona drutem ostrzowym

Autor. Mariusz Błaszczak/Twitter

Zapora z drutu ostrzowego została zbudowana dotychczas na odcinku około 107 km, czyli ponad połowie długości granicy polsko-rosyjskiej - poinformowała w czwartek Warmińsko-Mazurska Straż Graniczna.

Reklama

Jak przekazała rzeczniczka komendanta Warmińsko-Mazurskiego Oddziału SG mjr Mirosława Aleksandrowicz, budowa zapory z drutu ostrzowego trwa obecnie na większości odcinków podlegających poszczególnym placówkom SG wzdłuż granicy z Rosją. "Wybudowanych jest już łącznie ok. 107 km tej zapory" - dodała.

Reklama

Czytaj też

Reklama

Oznacza to, że zapora z concertiny powstała dotychczas na ponad połowie długości lądowej granicy z obwodem kaliningradzkim Federacji Rosyjskiej, która liczy ok. 198 km.

Zapora na polsko-rosyjskiej granicy jest budowana przez wojsko od początku listopada ub. roku na wniosek straży granicznej. Ma 2,5 m wysokości i 3 m szerokości. Składa się z trzech rzędów drutu ostrzowego, rozpiętego na metalowych słupach wbitych w ziemię. Przed zaporą z drutu montowana jest siatka ochronna dla dzikich zwierząt.

Z kolei w pierwszej połowie kwietnia - jak podawała SG - mają ruszyć prace instalacyjne przy zaporze elektronicznej. Będzie to system czujników i kamer, umożliwiający całodobowe monitorowanie granicy, niezależnie od warunków pogodowych, bez konieczności przebywania na linii granicy.

Czytaj też

Elektroniczna zapora obejmie zasięgiem całą lądową granicę z Rosją, z wyjątkiem odcinka Mierzei Wiślanej, gdzie już od kilku lat granicę chronią urządzenia elektroniczne.

Według SG w ubiegłym roku odnotowano 11 przypadków nielegalnego przekroczenia tzw. zielonej granicy z Rosji do Polski w celach migracyjnych. Były też przypadki wejścia na pas drogi granicznej, przede wszystkim przez turystów, którzy chcieli zrobić sobie pamiątkowe zdjęcia przy słupie granicznym. Za wejście na pas drogi granicznej grozi 500-złotowy mandat.

"W tym roku odnotowaliśmy jeden przypadek nielegalnego przekroczenia granicy z Rosji do Polski" - dodała mjr Aleksandrowicz.

Źródło:PAP
Reklama

Komentarze

    Reklama