Straż Ochrony Kolei ma 100 lat. Przed formacją duże zmiany

12 kwietnia 2018, 10:55
Straż Ochrony Kolei mundur
  • SOK obchodzi w tym roku 100-lecie istnienia;
  • niebawem Straż Ochrony Kolei zostanie zastąpiona przez Straż Kolejową;
  • nowo powstała formacja będzie odpowiadać za bezpieczeństwo na całej kolei łącznie z dworcami.

SOK obchodzi w tym roku jubileusz 100 lat swojego istnienia. Jak zauważają przedstawiciele Straży Ochrony Kolei na przestrzeni ostatnich 10 lat nastąpił dynamiczny rozwój formacji, a to nie koniec zmian jakie ją czekają w najbliższym czasie. Zmieniajace się przepisy mają zmienić SOK w Straż Kolejową, a funkcjonariusze nowej służby otrzymają uprawnienia podobne do tych, jakie dziś mają na przykład policjanci.  

Zmiany w SOK zapowiadane były już o dawna. W ostatnim czasie nabrały jednak bardziej formalnego charakteru. Jak już pisaliśmy w InfoSecurity24.pl SOK po zmianach może zyskać, nowe zadania i uprawnienia, między innymi te związane z wykonywaniem czynności operacyjno-rozpoznawczych czy dochodzeniowo-śledczych. Nowo powstała formacja będzie odpowiadać za bezpieczeństwo na całej kolei łącznie z dworcami.

Straż Ochrony Kolei, jak wskazują jej przedstawiciele w ostatnich latach znacząco się sprofesjonalizowała. W codziennej służbie funkcjonariusze korzystają z lornetek termowizyjnych, noktowizorów i foto-pułapek. SOK korzysta też z  Mobilnych Centrów Monitoringu – specjalistycznych samochodów służbowych, wykorzystywanych do monitorowania obszaru kolejowego.

undefined
fot. SOK

Patrole SOK wyposażone są także w zróżnicowane rodzaje broni palnej, paralizatory oraz specjalnie przeszkolone, patrolowo–obronne psy służbowe.

Dynamiczny rozwój służby opiera się także na wdrożeniu nowoczesnych systemów informatycznych, m.in. geo-lokalizacji patroli pieszych i zmotoryzowanych, wewnętrznych aplikacji służby dyżurnej oraz innych aplikacji wspomagających realizację ustawowych zadań. Informatyzacja obejmuje wszystkie jednostki wykonawcze służby na terenie całego kraju.

Józef Hałyk
Komendant Główny Straży Ochrony Kolei 
undefined
fot. SOK

W ostatnim czasie SOK przeszedł też zmiany organizacyjne. Zgodnie z nimi obszar obszar działania Komend Regionalnych SOK dostosowany został do podziału administracyjnego kraju. Doprowadziło to do uporządkowania organizacji w zakresie wspólnych działań na rzecz bezpieczeństwa, prowadzonych przy współpracy z organami administracji rządowej i samorządowej oraz innymi służbami mundurowymi. W praktyce oznacza to, że wojewoda lub marszałek województwa w sytuacji zagrożenia współpracować będzie z jednym komendantem regionalnym, co ułatwia skoordynowanie działań.

undefined
fot. SOK

Przed formacją poważne zmiany. Nowa ustawa ma zmienić SOK w Straż Kolejową (taką nazwę nosiła 100 lat temu), a jej funkcjonariusze uzyskają uprawnienia podobne do policyjnych. W tej chwili SOK, jako struktura PKP PLK, odpowiada bowiem za ochronę mienia zarządcy infrastruktury, a nie PKP SA, do której należą dworce.

SOK/DM

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 15
Adam
poniedziałek, 24 grudnia 2018, 15:58

Według mnie powinni Straż Ochrony Kolei zlikwidować bo ta formacja nie jest potrzebna to tylko strata pieniędzy i tyle.

kolejarz
poniedziałek, 26 listopada 2018, 10:21

Bzdury. Straż Ochrony Kolei nie ma 100 lat, ponieważ od 01 lutego 1920 roku Straż Kolejową rozwiązano i wszystko przejęła Policja Państwowa. Dopiero na początku 1935 roku powołano Straż Ochrony Kolei, w więc przez 14 lat Straż Kolejowa nie istniała.

Hawkeye
czwartek, 6 września 2018, 18:39

Po co \"nam\" ta ustawa? niech dadzą wiek jak w Policji i tyle. Ewentualna ustawa przyniesie jedynie patologie taką jak mamy w Policji, obecnie na posterunku musi być tylko Dyżurny zmiany. Po ustawie tak jak w Policji będą musiały być wystawiane patrole, a ludzi jest mało;-( Skończy się swobodne urlopowanie, zacznie się robota! Obecnie jak patrol nie wyjdzie w teren to spoko bo Policja się zajmie tematem a poźniej?! Mało tego spadnie nam socjal;-( Podwyżki będziemy widzieć jak świnia niebo;-( Może się okazać że bardziej się \"nam\" opłaca zostać pod PKP PLK SA ponieważ mamy gwarantowane podwyżki na kilka lat w przód, jak na razie się z planu podwyżek wywiązują. Mało masz kasy? to zawsze gdzieś dorobisz jak pójdziemy pod MSWiA to zapomnij o dorabianiu. Po co nam ich 13-ka? mamy inne premie kolejarz, świąteczne, średnio raz na 2 miesiące dostaję premie uznaniową za wyniki, w Policji nie ma takich premii ponad to 13-kę łatwo stracić, niech tylko ci się noga powinie na początku roku i nie ma 13-ki;-( Także nie przedłużając wy się dobrze zastanówcie czego chcecie! Bo to im powinno zależeć żeby pozyskać SOK nie odwrotnie bo mało \"nam\" oferują ponieważ jak byśmy się skupili na tym tylko żeby załatwić sobie krótszy wiek emerytalny to może już dawno by się to nam udało!!

Kamil
czwartek, 26 lipca 2018, 00:35

Straż ochrony kolei jest niepotrzebna! Raz, że nie spełnia swojej funkcji- no bo niby jak funkcjonariusze w bardzo podeszłym wieku mieliby sprostać dajmy na to pijanemu karczkowi w pociągu? Niektórzy funkcjonariusze sok nie są w stanie chodzić na wyznaczone im szlaki, nie mówiąc o podjęciu interwencji, niektórzy nie są nawet w stanie wypisać mandatu bo na bloczku mandatowym jest za drobny druk. Dwa, że przeciętny sokista (pomijając duże miasta jak Warszawa, Kraków, Poznań etc.) Nie ma co ze sobą zrobić przez 12 godzin służby, funkcjonariusze są wysylani na piesze szlaki np. trzy kilometry w jedną stronę i spowrotem wzdłuż torów i mają na to powiedzmy 4 godziny, w tym czasie nie mogą nigdzie usiąść, wejść ani nic podobnego mają chodzić i tak 12 godzin, przecież to marnowanie czasu i pieniędzy. Trzecia sprawa że sokisci nie mają możliwości załatwiania spraw samodzielnie, jedyne co mogą zrobić to wypisać mandat ( o ile klient ma dowód, bo jak nie to można tylko pouczyć bo sok nie ma swojej bazy danych i sprawdzenie danych osoby bez dowodu graniczy z cudem). Kiedy sytuacja wymaga czegoś poza wypisaniem mandatu sokista i tak musi wezwać policję, do wszystkiego, czasem nawet do sprawdzenia danych - przecież to kpina. Mało tego, ciekawe są też nocne służby sokistow którzy mają w teorii 12 godzin chodzić po szlakach czy sterczeć gdzieś na terenie kolejowym- to niewykonalne, przeciętny sokista ktory nie jest nadgorliwcem przesypia sobie spokojnie połowę służby za co płaci mu de facto państwo. Gwarantuję, ze wszystkie zadania sokistow jest w stanie wykonać policja- o wiele taniej i efektywniej. Nie wspomnę już o niektórych komendach i inspektorach- może ciężko w to uwierzyć ale w tej firmie zdąża się, że na stołkach zasiadają osoby leczone psychiatrycznie, czy nie potrafiące poprawnie napisać dwóch zdań- nie znające gramatyki i znaków interpunkcyjnych, co jest podstawą nauczania już w podstawówce. Komendanci bez studiów oraz z zerową elokwencją i brakiem pojęcia o kierowaniu ludźmi to standard... Niestety taka jest prawda o soku, żadne MSWiA tylko likwidacja tej śmiesznej instytucji

Aneta Małka
piątek, 25 maja 2018, 23:11

Zawsze będę dziękowała Straży Kolejowej za uratowanie życia gdyby nie służby mundurowe tamtego dnia zostałabym wypchnięta przez pijaków z pociągu.Dziękuje.