Rzecznicy o działaniach policji

24 listopada 2020, 09:12
policja, protest, fot. ma
Fot. Małopolska Policja

"Zarzuty, jakie pojawiają się wobec policji, nie tylko dochodzą do granic absurdu, ale już dawno tę granicę przekroczyły. Słuchając wypowiedzi wielu ekspertów, mam wrażenie, że zapomina się lub nie chce się zobaczyć podstawowych zadań policjantów działających podczas zabezpieczeń" – mówi nadkom. Sylwester Marczak, rzecznik prasowy komendanta stołecznego policji. Jak przekonuje z kolei insp. Mariusz Ciarka, rzecznik prasowy komendanta głównego policji, pytany był m.in. o użycie w ubiegłą środę w Warszawie pałek teleskopowych przez nieumundurowanych policjantów, którzy wmieszali się w tłum, kierowanie policjantów Bura Operacji Antyterrorystycznych i podobnych komórek funkcjonujących wcześniej nie jest niczym nowym.

Nic nowego

Wczoraj, ostatnie zajścia na ulicach Warszawy komentował na antenie TVN24 insp. Mariusz Ciarka, rzecznik prasowy komendanta głównego policji. Pytany m.in. o akcje policji, w tym użycie w ubiegłą środę w Warszawie pałek teleskopowych przez nieumundurowanych policjantów, którzy wmieszali się w tłum, Ciarka odpowiedział, że kierowanie policjantów Bura Operacji Antyterrorystycznych i podobnych komórek funkcjonujących wcześniej nie jest niczym nowym.

Argumentował, że nieumundurowani policjanci ostatnio pomagali napadanym uczestniczkom protestów Ogólnopolskiego Strajku Kobiet i byłemu szefowi MSW Bartłomiejowi Sienkiewiczowi. Jak podkreślił, użycie gaz pieprzowego wobec posłanki Lewicy Magdaleny Biejat wyjaśni prokuratura. 

Głos w sprawie policyjnych "tajniaków", zabrał też nadkom. Sylwester Marczak rzecznik prasowy komendanta stołecznego policji. Jak zauważył, w każdym dużym proteście uwzględniamy wariant najgorszy, czyli zagrożenie o charakterze terrorystycznym. Dlatego, aby zapewnić bezpieczeństwo, policjanci mają przy sobie broń.

Zarzuty, jakie pojawiają się wobec policji, nie tylko dochodzą do granic absurdu, ale już dawno tę granicę przekroczyły. Słuchając wypowiedzi wielu ekspertów, mam wrażenie, że zapomina się lub nie chce się zobaczyć podstawowych zadań policjantów działających podczas zabezpieczeń.

nadkom. Sylwester Marczak, rzecznik prasowy komendanta stołecznego policji 

"Od wielu lat podkreślamy, że w każdym dużym proteście uwzględniamy wariant najgorszy, czyli zagrożenie o charakterze terrorystycznym. To pytam, jak mamy działać na protestach, marszach, zgromadzeniach, jeżeli policjanci do tego powołani nie będą mieli przy sobie broni? Mają po zamachu pojechać do jednostki pobrać broń i w międzyczasie poprosić sprawców, by poczekali? Czym różni się strajk kobiet od pozostałych, by zmieniać taktykę?" - mówił rzecznik KSP.

"Analizując przypadki użycia ŚPB (środki przymusu bezpośredniego – przyp. red.), nie ma wyłączenia ich użycia wobec uczestników strajku kobiet. Tam, gdzie mamy do czynienia z agresją wobec policjantów tam będą używane ŚPB. Policjant to nie jest pluszak do przytulania. To jest funkcjonariusz publiczny, jego nietykalności nie można naruszać" - zaznaczył. "Powszechne jest oskarżenie, że policjanci używali pałek teleskopowych wobec kobiet. Tymczasem szukamy takich nagrań i jak na razie mamy nagranie jak policjanci używają pałki w jednym przypadku wobec mężczyzny, który chciał wyrwać pałkę interweniującemu policjantowi. Jeżeli są inne przypadki, proszę je przekazać, a będą one wyjaśnione" - dodał. 

Przypomniał także, że każdego dnia na ulicach Warszawy policja realizuje prawie 2 tys. interwencji. "Jak państwo myślą kto realizuje te interwencje? Odpowiedź jest prosta, ci sami policjanci, którzy zabezpieczają protesty, marsze i zgromadzenia" - mówił.

"Według wszystkich organizatorów różnych przedsięwzięć ich zgromadzenia są pokojowe. To dlaczego przez ostatni miesiąc na tych <<pokojowych>> protestach mimo bardzo dobrego zabezpieczenia ochronnego rannych zostało 48 policjantów" - dodał.

Bez taryfy ulgowej

Jestem przeciwnikiem wszelkiego łamania prawa, także przez policjantów - powiedział w poniedziałek szef KPRM Michał Dworczyk. Zaznaczył, że jeśli postępowanie wyjaśniające wskaże, że funkcjonariusz przekroczył uprawnienia, nie powinno być żadnej taryfy ulgowej, a konsekwencje muszą być wyciągnięte. Dworczyk zaznaczył, że policja powinna dbać o prawo, przestrzegać go i egzekwować przestrzeganie prawa od wszystkich, niezależnie od tego, jakie kto ma poglądy polityczne, czy jaki wykonuje zawód. "Wszystkich obowiązuje to samo prawo, jeżeli ktoś go nie przestrzega musi liczyć się z konsekwencjami. W tej chwili jest ograniczenie zbierania się grup powyżej pięciu osób. Jeżeli ktoś łamie te przepisy, musi liczyć się z konsekwencjami, niezależnie jakie ma poglądy polityczne, jakie wartości są mu bliskie, czy jest na demonstracji, marszu czy innym zgromadzeniu" - zwracał uwagę szef KPRM. 

Według ministra wyjaśnione muszą być m.in. działania policji na Dworcu Warszawa Stadion podczas Marszu Niepodległości. "Z tych zdjęć, czy filmów, które były dostępne, funkcjonariusze, którzy tam działali przekroczyli swoje uprawnienia, dlatego trwa postępowanie wyjaśniające" - mówił Dworczyk. Jak dodał, politycy nie są od tego by wyrokować czy dany funkcjonariusz przekroczył prawo czy nie. "Tutaj nie powinno być żadnej taryfy ulgowej (...) Konsekwencje muszą być wyciągnięte" - oświadczył.

PAP/IS24 

image
Reklama

 

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 8
TT
wtorek, 24 listopada 2020, 22:59

To może należy wycofać z działań policję i niech społeczeństwo samo się pilnuje. Nie będzie policja prowokowała, atakowała itd. Policjanci też pewnie chętnie zostaną w domu.

Wyklęty
wtorek, 24 listopada 2020, 12:42

Czym się różni tzw. Strajk Kobiet od innych? Nie zauważyliście? Przecież niosą hasełka "To jest wojna"! Tym się różni, że to jest wojna. Wojna wypowiedziana oficjalnie. Winny być zatem traktowane jak na wojnie. Ofiary i straty materialne i w ludziach na wojnie to rzecz normalna. Brakuje tylko obozów jenieckich do których trafiać powinny wzięte do niewoli uczestniczki/cy tej wojny.

M
wtorek, 24 listopada 2020, 11:11

Chcecie powiedzieć, że antyterroryści sami się skierowali do tych działań? Przechodzili obok z tragarzami może? Oni są wyszkoleni do błyskawicznego neutralizowania poważnych zagrożeń i tak instynktownie zadziałali. Nie przywykli jak chłopaki z OPP do stania w kordonie i niereagowania na ataki i wyzwiska. Odpowiedzialni sa ci co ich atakowali i ci co ich tam wysłali. Oni robili to do czego latami się szkolili

Ppp
środa, 25 listopada 2020, 16:46

Sami weszli między spokojnie stojących ludzi, a potem gość w szarym płaszczu zaczął okładać ludzi dookoła niego. Zauważ, że ludzie zaczęli wzywać policję, bo myśleli, że to atak bojówki narodowców. Zostało to wszystko nagrane kilkoma kamerami z różnych kierunków - zalecam powtórne zapoznanie się z filmami na YT. Pozdrawiam.

?
czwartek, 26 listopada 2020, 11:19

Zgromadzenie od początku było nielegalne, więc biorąc w nim udział należało się liczyć z konsekwencjami. Informacje przez megafon byly powtarzane. Zastrzeżenia można mieć jedynie do opieszałość jeżeli chodzi o egzekwowanie przez policję przepisów. Więc o co teraz płacz?

Obserwator
środa, 14 kwietnia 2021, 02:00

Nielegalne to jest łamanie podstawowego prawa wolności słowa i określanie zgromadzeń przeciwko łamaniu tych że praw jako nielegalne. Pan Ciarka to już totalnie odpłynął w tych swoich wywodach i obronie przestępczych działań funkcjonariuszy. Widać ludziom pokroju Ciarki i Marczaka, rosyjski / białoruski model zachowania wobec obywateli najbardziej przypadł do gustu.

ron
środa, 25 listopada 2020, 18:40

Można też poczekać na prawomocne wyroki niezależnych sądów. Ale to by trzeba się teraz nie wypowiadać o rzeczach o których ma się najwyżej mgliste pojęcie.

Olo
wtorek, 24 listopada 2020, 11:06

Ktoś się wypowie o działaniach polityków czy fotoreporterów jawnie łamiących prawo i chowających się za immunitetem czy rzekomym wykonywaniem obowiązków? Jakaś prokuratura czy sąd? Czy dalej będą bezkarnie atakować policjantów i utrudniać im wykonywanie obowiązków?

Tweets InfoSecurity24