RPO upomina się o policjantów wydalonych ze służby

13 września 2019, 09:05
fot lubuska policja facebook 3
Fot. Lubuska Policja

Nowelizacja ustawy o Policji z dnia 16 maja 2019 r. nie rozwiązała wszystkich problemów policjantów niesłusznie wydalonych ze służby – pisze Rzecznik Praw Obywatelskich do ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Kamińskiego. Wskazuje przy tym na sprawy, które ciągną się latami i "oparte są często na trudnych do wyjaśnienia pomówieniach". 

Jak wyjaśnia RPO, chodzi o przypadki zwolnienia za czyn wypełniający jednocześnie znamiona przestępstwa i przewinienia dyscyplinarnego. "W takich sytuacjach policjant nie ma w zasadzie prawa do pomocy prawnej, a jeśli sprawa w końcu zostanie wyjaśniona, nie dostanie właściwej rekompensaty za czas spędzony poza służbą" - czytamy w komunikacie biura Adama Bodnara.

Rzecznik zwraca uwagę, że mimo nowelizacji ustawy o Policji problemy te nie zostały rozwiązane, mimo, że miał on zwracać na nie uwagę w trakcie procesu legislacyjnego. "Wtedy rozwiązanie ich było prostsze, bo nie wymagało podejmowania wszystkich działań potrzebnych do wszczęcia procedury zmiany prawa" - podkreśla.

Chodzi przede wszystkim o sytuację policjantów, którzy niesłusznie zostali wydaleni ze służby. Mają oni prawo do świadczenia w wysokości swego uposażenia – ale nie może ona przekroczyć uposażenia sześciomiesięcznego. Tymczasem są sprawy, w których proces oczyszczenia policjanta zajmował lata, w jednym przypadku było to nawet 12 lat. Jasne jest, że półroczne uposażenie nie naprawia wtedy krzywdy.

fragment komunikatu Biura Rzecznika Praw Obywatelskich

"Odnosząc treść przytoczonego przepisu do osoby, która została prawomocnie uniewinniona dopiero po 12 latach, z czego przez większość tego okresu pozostawała poza służbą, należy wskazać, że świadczenie pieniężne (maksymalnie za 6 miesięcy) nie stanowi ze strony Państwa adekwatnej rekompensaty za krzywdę funkcjonariusza" - pisze Adam Bodnar do szefa MSWiA. Powołuje się również na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 2016 roku, w którym stwierdził on, że świadczenie pieniężne za okres pozostawania poza służbą ma wyrównać poniesioną przez funkcjonariusza szkodę w związku ze zwolnieniem ze służby, czyli ma charakter rekompensacyjny.

Rozwiązaniem tej niedogodności dla policjanta byłoby wprowadzenie do ustawy o Policji, a także odpowiednio do pragmatyk innych służb mundurowych, norm prawnych pozwalających na pełną rekompensatę okresu pozostawania poza służbą.

fragment pisma RPO do ministra spraw wewnętrznych i administracji

RPO sugeruje, że inspirację stanowić mogłyby zapisy dotyczące dyscypliny wojskowej. "W razie uchylenia orzeczenia o wymierzeniu kary dyscyplinarnej usunięcia z (…) zawodowej służby wojskowej ukaranemu wypłaca się uposażenie utracone wskutek kary dyscyplinarnej, należne żołnierzowi zawodowemu na zajmowanym stanowisku służbowym, według stawek obowiązujących w dniu uprawomocnienia się orzeczenia o ukaraniu, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od tego dnia do dnia wypłaty, nie później jednak niż do dnia zaistnienia podstawy zwolnienia z zawodowej służby wojskowej" - pisze Adam Bodnar.

Problem stanowić ma również brak pomocy prawnej dla policjantów pomówionych o popełnienie czynu zabronionego w związku z wykonywaniem obowiązków służbowych. Jak tłumaczy RPO, przepisy o pomocy prawnej nie obejmują takich przypadków – są stosowane tylko w sytuacji, gdy w wyniku użycia broni lub przymusu bezpośredniego ktoś zginął lub odniósł obrażenia. Wtedy policjant – o ile zostanie uniewinniony lub jego sprawa zostanie umorzona – ma prawo do zwrotu kosztów obrońcy. Funkcjonariusz pomówiony ma mieć szansę na pomoc prawną tylko, jeżeli płacił składki na Fundusz Ochrony Prawnej prowadzony przez NSZZ Policjantów. Może też dostać pomoc od przełożonego z funduszu socjalnego.

Jak tłumaczy w tym miejscu rzecznik, przykładowo funkcjonariuszowi Służby Więziennej przysługuje zwrot kosztów obrony, jeżeli postępowanie karne, wszczęte przeciwko niemu o przestępstwo lub przestępstwo skarbowe popełnione w związku z wykonywaniem czynności służbowych, zostanie prawomocnie zakończone (orzeczeniem o umorzeniu postępowania wobec braku ustawowych znamion czynu zabronionego lub niepopełnienia przestępstwa albo wyrokiem uniewinniającym). "Koszty obrony zwraca się wtedy ze środków budżetu państwa na wniosek funkcjonariusza, w wysokości faktycznie poniesionych kosztów, nie wyższej niż stawka maksymalna wynagrodzenia jednego obrońcy (...)" - czytamy w piśmie.

Podpis prezydenta

Prezydent ustawę umożliwiającą powrót do służby funkcjonariuszom zwolnionym za czyn wypełniający jednocześnie znamiona przestępstwa i przewinienia dyscyplinarnego, a następnie uniewinnionym w postępowaniu karnym, podpisał na początku czerwca br. Weszła ona w życie 27 czerwca br. Zmiana to efekt petycji wniesionej do Senatu jeszcze w 2017 roku. Nowe przepisy znoszą termin ograniczający prawo do wniesienia wniosku o wznowienie każdego postępowania dyscyplinarnego na korzyść funkcjonariuszy ABW, CBA, SW, BOR, SOP i Straży Marszałkowskiej. Z Oceny Skutków Regulacji do projektu ww. ustawy wynika, że zmiany dotyczyć będą 59 funkcjonariuszy służb mundurowych (w tym 49 policjantów).

W przypadku Policji i Straży Granicznej termin ten będzie wynosił 10 lat, z wyjątkiem postępowań dyscyplinarnych zakończonych wydaleniem ze służby. W takim przypadku prawo wniesienia wniosku o wznowienie postępowania również nie będzie ograniczone terminem. Po śmierci funkcjonariusza takie prawo będzie przysługiwało członkom rodziny wyszczególnionym w przepisach. 

„Mamy projekt ważny, który przywraca honor policjantów i naprawia zaszłość, jest ważny dla tych którzy nawet bez wyroków czy zarzutów utracili pracę. Rozwiązujemy jeden z najważniejszych problemów, poprawiający sytuację mających poczucie krzywdy policjantów, którzy zostali niesłusznie oskarżeni” – mówił w kwietniu br. przewodniczący sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych Arkadiusz Czartoryski.

MR

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 2
koba
sobota, 14 września 2019, 15:18

Szanowny Rzeczniku będzie Pan miał poważny problem z ty "upominaniem się o policjantów". Widzi Pan ten resort to swoista hydra działająca to niby pod płaszczykiem prawa i w jego ramach ale tak naprawdę jest to organizacja działająca często znacznie poza prawem a swe niecne działania jedynie ubiera w celach maskujących w szaty prawne. Tak jak BSW nie ściga żadnych przestępców wewnątrz policji (gdyby rzeczywiście to robili to musieli by zamknąć połowę jeśli nie większość komendantów i kadry kierowniczej), a jedynie ustawia swój celownik na osoby "niewygodne" w służbie, a potem gdy tylko nadarzy się byle pretekst to odstrzeliwuje i eliminuje tych "niewygodnych" odsyłając ich ze służby do cywila. N apodobnej też zasadzie odbywa się zwolnienie ze służby. Prawdziwy powód to tylko pretekst prawny pozwalający na zwolnienie ze służby, prawdziwe powody są drugi dne o który nikt głośno mówić nie chce. Dlatego (i to jest prawdziwy powód) mio nowelizacji przepisów żaden przełożony nie kwapi się do ich zastosowania w praktyce. A przeciąganie rozstrzygnięć takich spraw do najzwyklejsze zawieszanie zainteresowanego w nicości aby odwlec w czasie definitywne rozstrzygnięcie. I tak to wygląda. Jak się chce pozbyć krnąbrnego podwładnego który głośno mówi o "wałkach" przełożonego, to się pisze wyssany z palca "kwit " do BSW. BSW zakłada kontrol oper i czeka, długo czeka, czasem 2 lub 3 lata. To co na wyssany kwicie oczywiście się nie potwierdzi ale w toku kontroli znajdzie się coś innego co może być pretekstem do usunięcia krnąbrnego któremu się nie podoba prywata przełożnonego.

Olo
sobota, 14 września 2019, 10:58

A coś z tego wyniknie? Bo raczej nie dotyczy oficerów. A tu jak coś ma być dla szeregowych, a nie oficerów to jes z góry skazane na porażkę

Reklama
Tweets InfoSecurity24