Nowy śmigłowiec nareszcie w rękach Straży Granicznej

3 stycznia 2020, 11:25
H135 airbus. fot. Straż Graniczna twitter
Fot. Twitter Straż Graniczna

Straż Graniczna oficjalnie zaprezentowała śmigłowiec Airbus H135. Formacja za maszynę zapłaciła ponad 46 mln złotych. Wiropłat stacjonować będzie w placówce SG w Huwnikach, gdzie dołączy do rozmieszczonych tam dwóch maszyn Kania. Załoga śmigłowca kończy obecnie fazę szkolenia. Loty patrolowe zaczną się za kilka dni.

Śmigłowiec, przekazany do służby w SG jeszcze w zeszłym roku, a zaprezentowany właśnie dzisiaj, jest jedyną tego typu maszyną w formacji. H135 jest jednak eksploatowany przez siły porządkowe, w szczególności siły policyjne, w wielu krajach, oraz przez straż graniczną, m.in. na Litwie. Typ ten jest też dobrze znany również w Polsce, gdyż są to podstawowe śmigłowce medyczne Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Przy masie 2,9 tony H135 może zabrać pilota i do 7 pasażerów. Napęd stanowią dwa sterowane cyfrowo silniki Turbomeca Arrius 2B2 o mocy 660 KM każdy.

Realizując podstawowe zadania wykorzystujemy nowoczesne technologie.

zastępca Komendanta Głównego Straży Granicznej gen. bryg. SG Wioleta Gorzkowska

Jak informował InfoSecurity24.pl, możliwość skorzystania z infrastruktury LPR z pewnością ułatwi ich obsługę, pomimo tego, iż Straż Graniczna zdecydowała się na pojedynczy egzemplarz. Nie da się jednak wykluczyć, że jest to tylko wstęp do dalszych zakupów maszyn tego typu, szczególnie w sytuacji, gdy np. śmigłowce PZL Kania w najbliższych latach wymieniane byłby na konstrukcje nowocześniejsze i tańsze w eksploatacji. Z drugiej strony, znaczna część maszyn na wyposażeniu SG jest w pojedynczych egzemplarzach, co wynika m.in. z sukcesywnego wyczerpywania się resursów oraz z pojedynczych zakupów.

image
Fot. MSWiA, Twitter

Zakup śmigłowca EC135 P3H został sfinansowany z „Programu modernizacji Policji, Straży Granicznej Państwowej Straży Pożarnej i Służby Ochrony Państwa w latach 2017 – 2019”. Koszt - 46,5 mln zł. Zgodnie z zapowiedziami premiera Mateusza Morawieckiego oraz poprzedniego ministra spraw wewnętrznych i administracji Joachima Brudzińskiego, zakupiony przez Straż Graniczną w 2018 roku śmigłowiec Airbus Helicopters H135 będzie stacjonować w placówce formacji w Huwnikach (siedziba Wydziału IV Lotniczego Biura Lotnictwa KGSG). Maszyna, w październiku 2019 roku, dołączyć miała do rozmieszczonych tam dwóch maszyn Kania. I zgodnie z deklaracjami SG, wtedy właśnie została przekazana formacji. Jeszcze w październiku 2019 roku, w odpowiedzi na pytania InfoSecurity24.pl, por. SG Agnieszka Golias, rzecznik komendanta głównego Straży Granicznej, informowała, że "śmigłowiec rzeczywiście jest, ale jeszcze do służby nie trafił", jednak "nastąpi to niebawem".

Śmigłowiec wyposażony jest w nowoczesne wyposażenie pilotażowo-nawigacyjne, system obserwacji lotniczej, reflektor szperacz i specjalistyczne stanowisko dla operatorów systemów pokładowych. Będzie wykorzystywany do realizacji zadań w ochronie granicy państwowej. tj. do działań obserwacyjno-rozpoznawczych mających na celu przeciwdziałanie nielegalnej migracji oraz walkę z przemytem. Dwusilnikowy turbinowy śmigłowiec EC135 (P3H) z zabudowanym wyposażeniem dodatkowym wyprodukowany w 2019 roku może lecieć się z maksymalną prędkością 270 km/h, a jego długotrwałość lotu wynosi 3 godz. 30 minut.

Jesienne oczekiwanie

Przypomnijmy, że maszyna dotarła do Polski już we wrześniu 2019 roku. Jak informowali wtedy spotterzy, nowy H135 dla Straży Granicznej wylądował w porcie lotniczym Rzeszów-Jasionka. Maszyna wykonała lot dostawczy z fabryki, dlatego też zarejestrowana była jeszcze na niemieckiego producenta (miał więc jeszcze niemiecką flagę na ogonie). 

Placówka w Huwnikach działa w strukturach Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej. Jest on odpowiedzialny za odcinek granicy o długości 373 km. Służbę w oddziale pełni ok. 2 tysiące funkcjonariuszy i 143 pracowników cywilnych w 14 placówkach. Na granicy z Ukrainą, na terenie Bieszczadzkiego Oddziału SG, funkcjonują 4 drogowe przejścia graniczne i dwa kolejowe.

Jak podkreślał parę miesięcy temu InfoSecurity24.pl, Straż Graniczna to jedna z tych służb mundurowych, które dość intensywnie powiększają flotę powietrzną. Jako kraj „zewnętrzny” Unii Europejskiej, Polska strzeże bowiem nie tylko własnych granic, ale również granic Strefy Schengen - zarówno lądowych, jak i morskich, we wspólnych operacjach Agencji Frontex. W latach 2009-2019 lotnictwo SG zrealizowało 21 misji w ochronie zewnętrznych granic UE we współpracy z FRONTEX-em.

Do realizacji tych zadań wykorzystywanych jest 15 samolotów i śmigłowców, z których najstarszy wyprodukowano w 1995 roku, a najmłodszy w bieżącym roku (4 śmigłowce PZL-KANIA, śmigłowiec W-3AM Anakonda, samolot M28 Skytruck, samolot M20 Mewa, 4 samoloty PZL-104MF Wilga 2000, 2 samoloty ASP S15-1 Stemme, śmigłowiec Robinson R44 oraz śmigłowiec EC135 P3H). W 2020 roku flota zostanie wzbogacona o dwa kolejne samoloty patrolowe.

Maszyny pograniczników stacjonują w czterech wydziałach lotniczych na terenie Polski (Gdańsk, Białystok, Chełm i Huwniki). Dodatkowo Lotnictwo Straży Granicznej posiada własną bazę, w której realizowane są obsługi eksploatowanych statków powietrznych. 

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 37
m
sobota, 4 stycznia 2020, 11:54

46 mlionionów złotych ??? Ile mieliby za te pieniądze SW-4 lub W-3 ??? Parodia .... ot takie fantazje mundurowych za pieniadze podatnika :(

Tyle w temacie
niedziela, 5 stycznia 2020, 08:43

Szkoda ze wpisując te brednie nawet nie wysiliłes się by porównać dane tych wszystkich śmigłowców. I wyszlo że piszesz od rzeczy.

Edek
sobota, 4 stycznia 2020, 23:24

Kabaret to jest twój wpis. Parodia. Nie masz pojęcia o smihlowcach a wylewasz fale hej tu. Sw4 to JEDNOSILNIKOWY śmigłowiec szkoleniowy. Sokoła już nawet nie produkują. Z czym do ludzi.

Pim
sobota, 4 stycznia 2020, 21:48

A uważasz, że W-3 to Leonardo jest teraz wstanie zbudować? Ma w portfolio maszyny nowocześniejsze i nie jest zainteresowana jego dalszą produkcją.

Davien
niedziela, 5 stycznia 2020, 01:39

Pim, zbudowac sa w stanie ale cena nie byłaby taka jak 20 lat temu:)

Matnet
sobota, 4 stycznia 2020, 11:29

Takie typowe zakupy w polskim stylu. Każdy musi mieć swoje, zamiast jednego większego zamówienia no. straż graniczna, pożarna, policja i pogotowie razem. A potem bałagan, drogi zakup i serwis, brak części itd bo każdy kupił inny sprzęt, zamiast hurtem raz a dobrze. O kosztach przetargów przeprowadzanych kilkanaście razy zamiast raz a dobrze to nie ma co wspominać. To samo jest z zakupem autobusów i tramwajów do miast. A potem zdziwieni że drogo i że np. problemy z produkcją i serwisem jak każdy zamawia inny sprzęt do bardzo podobnych celów w detalicznej ilości.

Olo
sobota, 4 stycznia 2020, 23:26

Zawsze tsk bylo. Kazdy w Polsce jest panem. Najwazniejsze jest MOJE a nie NASZE. Wspolne jest tylko to ze mieszkamy na jednym terytorium.

Kacap
sobota, 4 stycznia 2020, 01:44

Ale szajs ! Orzełki na czapkach i na tym się kończy patriotyzm ! Land Rovery a w momencie kiedy bankrutował Polski Honker zakup Mitsubishi itd teraz Airbus

Jaro
środa, 9 września 2020, 00:03

dlaczego nie leonardo a 109,tylko śmigłowiec obcego producenta? Lepiej dać zarobić naszym a nie dorabiać obcą firmę.

m
sobota, 4 stycznia 2020, 11:56

Mało tego - użytkowane w NJW MSW Land Rovery sie .... psuły. I w pułku bieszczadzkim przeszli na konie :) Tylko zapomnieli powiedzieć, ze nie mieli odpowiednich mechaników, serwisu ..... Jak się tłuków beirze to takie są efekty. Land Rover to dobry pojazd, a Honker niestety szajs. Należało kupić licencję i produkowac u siebie dla WP, SG i całej reszty. Byłoby kilka tysięcy pojazdów, ujednolicone floty mniejsze koszty.

Gosc
sobota, 4 stycznia 2020, 00:24

A na paliwo do landka kasy nie ma

Andrzej
piątek, 3 stycznia 2020, 21:45

KG SG nie wie, że Huwniki leżą na Pogórzu Przemyskim, a nie w Bieszczadach (w kontekście komentarza do filmiku).

Tweets InfoSecurity24