Funkcjonariusze Straży Marszałkowskiej z bronią gotową do strzału?

9 lipca 2018, 09:55
straż marszałkowska
Fot. Krzysztof Białoskórski/sejm.gov.pl

Ustawa o Straży Marszałkowskiej weszła w życie w 20 maja. Od tego dnia Straż Marszałkowska stała się służbą mundurową, a jej pracownicy funkcjonariuszami. Wokół zmian w SM, jeszcze na etapie tworzenia ustawy, pojawiało się wiele kontrowersji, głównie związanych z nowymi uprawnieniami jakie zyskali funkcjonariusze. Wraz z powstaniem nowej służby trzeba było wydać też szereg aktów wykonawczych. Do treści jednego z zarządzeń Marszałka Sejmu dotarli dziennikarze „Rzeczpospolitej”. Dokument określa normy oraz warunki dostępu do wyposażenia i uzbrojenia przysługującego funkcjonariuszom. Zgodnie z nim, funkcjonariusze Straży Marszałkowskiej będą mogli „w szczególnie uzasadnionych przypadkach” nosić przyznaną broń palną z wprowadzonym nabojem do komory nabojowej.

Zgodnie z treścią „zarządzenie marszałka Marka Kuchcińskiego z 22 maja 2018 roku w sprawie norm oraz warunków dostępu do wyposażenia i uzbrojenia przysługującego funkcjonariuszom” do którego dotarła „Rzeczpospolita” „dopuszcza się, w szczególnie uzasadnionych przypadkach, noszenie przyznanej broni palnej z wprowadzonym nabojem do komory nabojowej". "Po ustaniu przyczyny jej załadowania, z zachowaniem środków bezpieczeństwa, broń palną, z wyłączeniem rewolwerów, należy niezwłocznie rozładować" - podano w dalszej części zarządzenia.

Centrum Informacyjne Sejmu tłumaczy, że "szczególne przypadki" zapisane w zarządzeniu, to sytuacje wyjątkowe. "Mówimy wyłącznie o sytuacjach incydentalnych i absolutnie nadzwyczajnych, wykraczających poza rutynowe, codzienne obowiązki" - informuje CIS. Podkreślono również, że "wszyscy strażnicy posługujący się bronią palną są w tym zakresie odpowiednio przeszkoleni i mają stosowne zezwolenia". 

Według informacji "Rzeczpospolitej" do zarządzenia w załączniku dodano "tabelę norm wyposażenia i uzbrojenia", w której na pierwszym miejscu wymienia się karabin maszynowy, z adnotacją „wg potrzeb". Gazeta dodaje, że w tabeli znajduje się również m. in. pistolet maszynowy, strzelba gładkolufowa, siatka obezwładniająca czy noktowizor. Z zarządzenia wynika również - jak podaje "Rzeczpospolita" - że zgodnie z rozporządzeniem marszałka "w straży będą mogły być ogłaszane „stany podwyższonej gotowości bojowej", a część zadań na terenie Sejmu funkcjonariusze będą mogli wykonywać w ubiorze cywilnym.

Sprawę zarządzenia skomentowało też Centrum Informacyjne Sejmu. Dyrektor CIS Andrzej Grzegrzółka, w rozmowie z PAP podkreślił, że zarządzenie Marszałka Sejmu nie zostało opublikowane w Monitorze Polskim, bo "ustawa o ogłaszaniu aktów normatywnych nie przewiduje takiej procedury".

Warto zauważyć, że także przed wejściem w życie ustawy o SM, formacja ta dysponowała różnymi rodzajami uzbrojenia. Oznacza to, że opisywana zmiana dotyczy raczej nowych podstaw prawnych i spraw formalnych, a nie rzeczywistego potencjału w tym zakresie.

Andrzej Grzegrzółka, Dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu

Grzegrzółka podkreślił też, że załącznik do zarządzenia, w którym wymienione są poszczególne rodzaje uzbrojenia jest "rutynowym zabiegiem legislacyjnym". Dodał przy tym, że "wszyscy strażnicy posługujący się bronią palną są w tym zakresie odpowiednio przeszkoleni i mają stosowne zezwolenia".

Zarządzenie dotyczące norm oraz warunki dostępu do wyposażenia i uzbrojenia przysługującego funkcjonariuszom nie jest jedynym dotyczącym Straży Marszałkowskiej jakie pojawiło się w ostatnim czasie. Jak informowaliśmy pod koniec maja, zgodnie z rozporządzeniem z 23 maja 2018 roku, podpisanym przez Premiera Mateusza Morawieckiego, wielokrotności kwoty bazowej, stanowiącej przeciętne uposażenie funkcjonariuszy Straży Marszałkowskiej, ustalona została na 3,91. Oznacza to, że przeciętne uposażenie funkcjonariuszy SM wynosi 5956,06 zł. Po opublikowaniu rozporządzenia w środowisku służb mundurowych zapanowała konsternacja wynikająca z rekordowo wysokiego mnożnika kwoty bazowej ustalającej przeciętne uposażenie funkcjonariuszy SM. Dla porównania w Policji i Straży granicznej, już po podwyżkach, mnożnik wynosi 3,28, w Państwowej Straży Pożarnej 3,22, a w  Służbie Ochrony Państwa 3,39.

Straż Marszałkowska jest umundurowaną i uzbrojoną formacją wykonującą zadania w zakresie ochrony Sejmu i Senatu, podległą Marszałkowi Sejmu.

PAP/DM

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 6
-CB-
wtorek, 10 lipca 2018, 23:12

@Patcolo - tu nawet nie chodzi o przypadki niezrównoważenia, ale o zwykłe niebezpieczeństwo wypadków. Straż Marszałkowska zajmuje się przepychankami z niepełnosprawnymi, zabieraniem flag i banerów, wypraszaniem gości w nieprawomyślnych koszulkach czy wynoszeniem posłów z mównicy. Czy naprawdę do takich działań jest im potrzebna broń, w dodatku może przeładowana? Podczas takiej szarpaniny o tragedię nietrudno. A do ochrony budynków prezydenckich i rządowych mamy inne, wyspecjalizowane służby, więc to oni powinni obstawiać również parlament z zewnątrz.

Patcolo
wtorek, 10 lipca 2018, 12:00

Z góry zaznaczam iż jestem za reformą straży marszałkowskiej ale powstaje pytanie czy w tym dzikim pędzie którykolwiek z posłów zastanowił się co się może wydarzyć gdy pewien strażnik marszałkowski przejdzie takie same problemy osobiste jak pewni strażnicy więzienni i odstrzeli paru posłów. Zastanówcie się co robicie nad konsekwencjami i z góry starajcie się temu zaradzić.

say69mat
wtorek, 10 lipca 2018, 11:12

Rozważając problem wyłącznie od strony stricte technicznej, podstawowa kwestia to poziom wyszkolenia strzeleckiego Straży Marszałkowskiej??? Kolejna kwestia, odporność funkcjonariuszy na stres pola walki, na stres wynikający między innymi ze specyfiki instytucji Parlamentu. Ponieważ funkcjonariusze SM mogą używać broni palnej w przestrzeni zamkniętej o dużym zagęszczeniu bezbronnych ludzi. Reasumując pomysł na uzbrojenie funkcjonariuszy Straży Marszałkowskiej w broń krótką i automatyczną to czysty idiotyzm. Ponieważ poziom wyszkolenia strzeleckiego, nigdy nie będzie tożsamy z poziomem wyszkolenia operatorów formacji AT czy jednostek specjalnych. Ze swej natury i wyszkolenia predestynowanych do rozwiązywania krytycznych sytuacji - wymagających wykorzystania broni ostrej - na terenie naszego Parlamentu

Mariusz
poniedziałek, 9 lipca 2018, 15:42

Ciekawe ile razy w ciągu ostaniach 25 lat jakiś pracownik Straży Marszałkowskiej był w sytuacji, że faktycznie potrzebna była mu ta nabita broń? Ile było takich przypadków?

-CB-
poniedziałek, 9 lipca 2018, 14:09

Terenu i budynków parlamentu z zewnątrz powinni pilnować funkcjonariusze BOR/SOP, a wewnątrz SM na dotychczasowych zasadach. Przecież to zwykła służba porządkowa marszałka, a zrobiono z nich prawie komandosów... Kolejna służba, kolejne przywileje, kolejne stołki i kupieni kolejni wyborcy...