Francuskie śmigłowce dla MSW Ukrainy. Początek krajowego programu śmigłowcowego?

26 marca 2018, 14:57
Airbus Helicopters
  • Na Ukrainę trafić mają maszyny firmy Airbus Helicopters: lekkie śmigłowce H125 i H145 oraz średnie H225 Super Puma.
  • W opublikowanej informacji brak jest szczegółów dotyczących wartości umowy i tego, czy chodzi o maszyny nowe czy też o przekazanie używanych śmigłowców francuskich.
  • Maszyny mają trafić do Straży Granicznej, Gwardii Narodowej, Policji Państwowej i Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych.

Ukraina zawarła z Francją umowę ramową dotyczącą dostawy 55 śmigłowców firmy Airbus Helicopters dla ministerstwa spraw wewnętrznych. Maszyny mają trafić do Straży Granicznej, Gwardii Narodowej, Policji Państwowej i Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych. Dokument podpisał odbywający wizytę w Kijowe minister spraw zagranicznych Francji Jean-Yves Le Drian oraz minister spraw wewnętrznych Ukrainy Arsenij Awakow. - Pierwsze cztery nowoczesne śmigłowce ratownicze i medyczne otrzymamy jeszcze w tym roku - oświadczył ten ostatni. Tym samym konsekwentnie prowadzona jest modernizacja i unifikacja wyposażenia służb podległych MSW.

Na Ukrainę trafić mają maszyny firmy Airbus Helicopters: lekkie śmigłowce H125 i H145 oraz średnie H225 Super Puma. Pierwsza dostawa o której mówi minister Awakow podczas konferencji prasowej w Kijowie dotyczyć będzie czterech śmigłowców przeznaczonych dla Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych – odpowiedzialnej za działania ratownicze, usuwanie skutków klęsk żywiołowych czy gaszenie pożarów. Najprawdopodobniej będą to maszyny H125. Są to śmigłowce szeroko stosowane w służbach porządkowych i ratowniczych. Starszy wariant oznaczony AS350 Squirrel, wykorzystywany był np. podczas ewakuacji polskich himalaistów spod K2. Obecnie służba ta nie posiada maszyn podobnej klasy, gdyż jej flota lotnicza składa się przede wszystkim z różnego typu samolotów, służących szybkiemu przerzutowi ratowników oraz niewielkiej liczby znacznie cięższych niż H125 śmigłowców Mi-8.

Do Policji Państwowej i Straży Granicznej trafić powinny przede wszystkim śmigłowce H145, które są znacznie lepiej dostosowane do realizacji zadań niż maszyny jakie obecnie znajdują się w służbie. Są to ciężkie Mi-8, ale też bardzo lekkie AK1-3, produkowane w kraju czy jedyny posiadany przez policję lekki śmigłowiec Robinson R44. H145 posiada wystarczający udźwig aby służyć nie tylko jako platforma dla głowic optoelektronicznych czy szperaczy, ale też transportować funkcjonariuszy a nawet służyć do desantu w działaniach antyterrorystycznych. W takiej roli maszyny H145 i nieco starsze H135 służą już w wielu krajach, w tym również we Francji czy Niemczech.

Najcięższe ze śmigłowców o których mowa jest w umowie ramowej to H225 Super Puma, czyli cywilny odpowiednik wojskowego H225M Caracal z którego zakupu wycofała się Polska. Maszyny te powinny trafić przede wszystkim do jednostek Gwardii Narodowej, która w odróżnieniu od sił zbrojnych podlega Ministerstwu Spraw Wewnętrznych Ukrainy. Nie jest wykluczone, że w przyszłości maszyny te zostaną uzbrojone, co umożliwiają uniwersalne rozwiązania oferowane przez koncern Airbus Helicopters. Część ukraińskich Super Pum może również trafić do Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych zastępując śmigłowce Mi-8. Jednak nie jest to potrzeba tak pilna, jak wzmocnienie Gwardii Narodowej, której jednostki specjalne były podczas konfliktu na wschodzie kraju wykorzystywane wielokrotnie do wzmacniania najbardziej zagrożonych rejonów działań. W tej sytuacji posiadanie odpowiedniej floty maszyn transportowych jest potrzebą kluczową dla bezpieczeństwa państwa.

Niestety w opublikowanej informacji brak jest szczegółów, w tym równie kluczowych – dotyczących wartości umowy i tego, czy chodzi o maszyny nowe czy też o przekazanie używanych śmigłowców francuskich. Jeśli w grę wchodzi kontrakt na nowe maszyny, to nie jest wykluczone, że np. H225 przeznaczone dla Ukrainy mogą powstać w sąsiedniej Rumunii, która negocjuje obecnie uruchomienie produkcji maszyn Airbus Helicopters na miejscu. Już wcześniej w kraju tym produkowano maszyny IAR 330 czyli licencyjne Aerospetiale 330 Puma. Byłby to interesujący rozwój sytuacji, mogący wpłynąć na współprace obu krajów.

W obecnej chwili brak jest jednoznacznych informacji na temat kosztów i zakresu umowy, która ma wprowadzić masowo do służb podległych MSW Ukrainy nowoczesne śmigłowce produkcji zachodniej. Jest to również istotny sukces Airbus Helicopters w walce o wschodnioeuropejskie rynki, gdzie konkuruje nie tylko z Leonardo Helicopters ale również z producentami amerykańskimi. Ukraina, ze swymi ambicjami „westernizacji” służb i wprowadzania w siłach zbrojnych standardów NATO będzie bardzo chłonnym rynkiem o ile będzie dysponować odpowiednimi środkami. Wprowadzając do służb ratowniczych i mundurowych 55 maszyn trzech różnych typów Airbus Helicopters nie tylko zyskuje lukratywny kontrakt, ale również przewagę w potencjalnych przyszłych postępowaniach dotyczących maszyn dla sił zbrojnych Ukrainy. Posiadają one dziś flotę złożoną z posowieckich maszyn Mi-24, Mi-8, Mi-2, Mi-14 i Ka-27, która jest już dziś nie tylko mocno wyeksploatowana a również nie przystaje do ukraińskich ambicji. Dostawy maszyn zachodnich będą z pewnością łatwiejsze, a przede wszystkim tańsze, jeśli będzie już istniał na miejscu system serwisowy obsługujący śmigłowce MSW Ukrainy.

Można powiedzieć przewrotnie, że Ukraina wprowadza w życie założenia wypracowane ponad dekadę temu w Polsce w ramach Narodowego Programu Śmigłowcowego. Zakładał on ujednolicenie floty śmigłowców Wojska i LPR, Policji, Straży Granicznej oraz innych służb w oparciu o współpracę z jednym producentem. Ukraina jest dziś u progu takiego rozwiązania.

KomentarzeLiczba komentarzy: 31
andys
wtorek, 17 kwietnia 2018, 13:03

Ukraina kupuije zagraniczne helikoptery? A prawda, my tez to przećwiczylismy!

Ikarus
środa, 28 marca 2018, 16:09

Współpraca z jednym (obcym) producentem, brzydko pachnie monopolem. Brzydko i drogo. Czego przykładem są niebotyczne koszty serwisu i części zamiennych do tego co zakupiła Kopacz. Ciekawe dlaczego tak bogaty stan jak Kalifornia, wybrała produkowane m.in. w polskiej fabryce Leonardo, tańsza śmigłowce włoskie... I nikt tam nie narzeka na brak mocy czy sufit niższy o 1 cm.

Skąd my to znamy
środa, 28 marca 2018, 15:56

Maszyny Mi2 nie są posowieckie, tow.red.! Ukraińcy mają/mieli ambitny program tzw remotoryzacji tych trwałych i tanich śmigłowców. Zakup sprzętu zachodniego opóźni lub zlikwiduje te plany.

Kub
środa, 28 marca 2018, 03:07

A co z sokołem i sw4 widać jak promowane są nasze produkty za granica

ed
wtorek, 27 marca 2018, 14:46

Super, sąsiad wyposażony w nieloty to dobry sąsiad. Chcieli naszego wsadu po przetargowego to dostali nowaki.