Czy Policja ma czym jeździć? NIK o policyjnych radiowozach

21 lutego 2018, 12:38
Policja radiowozy 2
  • NIK opublikował raport w zakresie użytkowania samochodów służbowych przez funkcjonariuszy Policji w latach 2015-2016;
  • W ponad 90 proc. jednostek stan wyposażenia był niższy od ustalonych norm;
  • zakupy sprzętu transportowego w latach 2015-16 nie zaspokoiły potrzeb Policji;
  • Nieskuteczne były działania pod względem standaryzacji floty transportowej, w Policji jest zbyt dużo marek oraz modeli pojazdów;
  • Istotnym problemem jest dla Policji efektywne zorganizowanie obsługi i napraw pojazdów;
  • Wyzwaniem jest również problem z przeszkoleniem funkcjonariuszy w zakresie doskonalenia techniki jazdy oraz prowadzenia pojazdów uprzywilejowanych. 

NIK w swoim raporcie wskazał, że cały czas w Policji istnieje problem z zapewnieniem odpowiedniej liczby pojazdów służbowych. W kontrolowanym okresie Policja użytkowała ponad 21 tys. sztuk sprzętu transportowego, ale nawet pomimo obniżenia w 2015 r. wymagań, co do liczby niezbędnych pojazdów, 92 proc. jednostek nie dysponowało sprzętem transportowym na poziomie odpowiadającym normom. Największe braki dotyczyły furgonów, terenowych samochodów osobowych oraz pojazdów specjalistycznych.

Najwyższa Izba Kontroli (NIK) przyjrzała się problematyce użytkowania samochodów służbowych przez funkcjonariuszy Policji w latach 2015-2016. Kontrolą zostały objęte Komenda Główna Policji, trzy Komendy Wojewódzkie, osiem Komend Powiatowych oraz Miejskich. Jednocześnie w trakcie kontroli doraźnej, poprzedzającej wspomniane działania, NIK przyjrzał się samochodom służbowym w jednej Komendzie Wojewódzkiej i jednej Komendzie Powiatowej. Co ważne, w trakcie działań kontrolnych, tamtejsi policjanci mogli wypowiedzieć się w anonimowej ankiecie, która stała się częścią badania ankietowego na potrzeby przygotowania obecnie zaprezentowanego reportu.

NIK interesowała przede wszystkim ocena tego czy istnieją jednoznaczne, spójne i wyczerpujące przepisy dotyczące użytkowania i obsługi technicznej policyjnych pojazdów oraz to jak wygląda wyposażenie jednostek w sprzęt transportowy, szczególnie w kontekście istniejących norm wyposażenia. Badano także czy Policja efektywnie dba o sprawność techniczną posiadanych pojazdów służbowych. Zwrócono  również uwagę na kierowców, a więc oceniano ich uprawnienia do kierowania pojazdami uprzywilejowanymi oraz dostęp do szkoleń. NIK podkreśla, że działania Policji wymagają wysokiej mobilności i to często od niej zależy skuteczna realizacja powierzonych funkcjonariuszom zadań.

Problem pojazdów służbowych w Policji jest o tyle złożony, że flota sprzętu transportowego liczy niemal 22 tys. sztuk. W jej utrzymaniu kluczowe są przede wszystkim zakupy najnowocześniejszego sprzętu, który jednocześnie obniża koszty utrzymania tego starszego i bardziej zużytego w trakcie działań. W latach 2007-2016 Policja najwięcej nowego sprzętu transportowego otrzymała w roku 2009 (3777 sztuk), zaś najmniej rok później gdzie było to zaledwie 235 sztuk. W 2009 r. wydatki na ten cel kształtowały się na poziomie  333, 7 miliona złotych, a w 2010 r. 16,9 miliona złotych.

undefined

W okresie 2011-2016 wydatki wzrastały od 59,4 miliona złotych do 153,9 miliona złotych w 2016 r. Chociaż pod względem ilości najwięcej pojazdów Policja zakupiła w 2015 r. i było to 1879 sztuk, dla porównania w sumie w latach 2011-13 zakupionych zostało 1853 sztuk sprzętu transportowego. Ważnym zastrzeżeniem jest, w tym przypadku, wskazanie, iż obserwowane zmniejszanie się liczby zakupionego sprzętu przy zwiększonych wydatkach wynikało m.in. z zakupu sprzętu specjalistycznego oraz większej liczby furgonów. Pojazdy służbowe Policji przejechały ogółem 400,3 mln km w 2015 r. oraz 395,1 mln km w 2016 r. Tak czy inaczej, zakupy sprzętu transportowego w latach 2015-16 nie zaspokoiły potrzeb Policji. W ponad 90 proc. jednostek stan wyposażenia był niższy od ustalonych norm.

Istotnym problemem jest dla Policji efektywne zorganizowanie obsługi i napraw pojazdów. Chociaż jednostki zapewniały utrzymanie sprawności technicznej pojazdów, to nie funkcjonował jednolity model ich obsługi oraz naprawy. Ważnym problemem, odnotowanym w raporcie, było wskazanie, iż policyjne zaplecze obsługowo-naprawcze było przestarzałe i posiadało barki kadrowo-sprzętowe. Na początku 2017 r. w policji funkcjonowało 35 stacji obsługi pojazdów (wyposażonych w 573 stanowiska do wykonywania obsług i napraw) oraz 66 punktów obsługi technicznej (ze 134 stanowiskami).

undefined

Własnych stacji obsługi nie posiadały Komenda Stołeczna Policji oraz Komenda Wojewódzka Policji w Poznaniu. Z powodu serwisu i napraw w latach 2015 - 2016 wyłączonych z eksploatacji było średniorocznie ok. 2000 pojazdów (ponad 9 proc. wszystkich policyjnych pojazdów). Średni czas wyłączenia z użytkowania objętych kontrolą pojazdów wynosił 10 dni w 2015 r., ale w 2016 r. - już 20 dni. Dało się zauważyć, że czas postoju pojazdów w zapleczu obsługowo-naprawczym często przekraczał ustalone terminy.

Wyzwaniem jest również problem z przeszkoleniem funkcjonariuszy w zakresie doskonalenia techniki jazdy oraz prowadzenia pojazdów uprzywilejowanych. Co ciekawe tylko w jednej skontrolowanej przez NIK komendzie powiatowej, uprawnienia do kierowania pojazdami uprzywilejowanymi mieli wszyscy funkcjonariusze. Wprowadzony został program trzech kursów, realizowanych przez Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, w ramach tzw. centralnego doskonalenia zawodowego. Jednak zdaniem NIK system kształcenia i doskonalenia zawodowego nie gwarantował właściwego przygotowania funkcjonariuszy do kierowania pojazdami uprzywilejowanymi. Co więcej, zgłaszane potrzeby szkoleniowe na kursy organizowane centralnie nie były w pełni realizowane. W 2015 r. na kursach przeszkolono 153 funkcjonariuszy, a rok później 240.

Jak zauważył NIK w procesie szkolenia policjantów nie wykorzystywano nowoczesnego symulatora kierowania pojazdami, który był na wyposażeniu Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie. Został on skonstruowany w 2014 r. w ramach projektu współfinansowanego przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, na którego realizację wydatkowano niemal 6,5 mln zł. W kolejnych latach trwały m.in. uzgodnienia międzyresortowe oraz wewnątrzresortowe w sprawie ustalenia podmiotu właściwego do przejęcia autorskich praw majątkowych do wyników projektu, które jednak nie doprowadziły do ostatecznego rozstrzygnięcia i rozpoczęcia wykorzystania symulatora do szkolenia policjantów.

Cały czas nieskuteczne były działania pod względem standaryzacji floty transportowej, w Policji jest zbyt dużo marek oraz modeli pojazdów. W okresie kontroli używanych było ponad 30 marek różnych samochodów osobowych, a wśród nich około 200 modeli. W przypadku furgonów było to 10 marek z ok. 50 modelami. Poszczególne modele pojazdów wyposażone były w jednostki napędowe o zróżnicowanej mocy i pojemności, a także zasilane różnymi rodzajami paliwa.

undefined

Funkcjonariusze muszą niestety mierzyć się z używaniem wyeksploatowanych pojazdów, w tym również tych, które spełniały kryteria wycofania. Średni wiek użytkowanych samochodów osobowych wynosił około siedem lat, terenowych niemal osiem, a furgonów ponad osiem i pół roku. Jednocześnie przebieg co czwartego pojazdu we wskazanych grupach przekraczał 200 tys. km. Na koniec 2016 r. w jednostkach Policji użytkowano nadal 14 proc. pojazdów spełniających kryteria do ich wycofania z eksploatacji. Co więcej, w 2015 r. pojawiła się zmiana kryteriów uznawania sprzętu za zużyty, która wpłynęła w sposób istotny na obniżenie liczby pojazdów, które mogły zostać wycofane z eksploatacji.

Wszystkie pojazdy służbowe policji objęte były obowiązkowym ubezpieczeniem od odpowiedzialności cywilnej (ubezpieczeniem OC). Składka ubezpieczeniowa uzależniona była od liczby przejechanych kilometrów. Z uwagi na nieobowiązkowy charakter i wysokie koszty, ubezpieczeniem AC objęta została tylko część policyjnych pojazdów (w kontrolowanych jednostkach AC miało wykupione od 0,7 proc. do 5,4 proc. pojazdów).

Funkcjonariusze w swoich ankietach podkreślali problem liczby sprzętu transportowego oraz jego stanu technicznego, wskazując na ograniczoną dostępność pojazdów służbowych. Ich zdaniem wpływało to na konieczność zmiany terminu realizacji zadań oraz wydłużanie się czasu reakcji na zgłoszenia. Ważne, że kontrola nie wykazała ograniczeń w wykorzystywaniu przez policjantów pojazdów podczas pełnionej służby lub ograniczania wydatków na paliwo. Występowały jednak okresowe problemy z terminowym regulowaniem należności za zakupione paliwo.

Trzeba zaznaczyć, że m.in. w związku z problemami sprzętowymi rząd  rozpoczął program modernizacji służb podlegających MSWiA, w tym Policji. Na jego bazie Policja cały czas kupuje nowe samochody, a w samym tylko 2017 r. miało to być 1 347 sztuk sprzętu transportowego. W ramach Programu Modernizacji Policji przewidzianego na lata 2017-2020, przewiduje się zakup 4 416 pojazdów.

NIK/jr

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 8
Słoik
piątek, 1 lutego 2019, 19:17

Za przykładem MON-u zakupy robić w fabrykach będących w Polsce. A nie jakieś Kijanki czy Toyoty. I robić centralne zakupy. A offsetem może być dodatkowe inwestowanie właściciela wygranej fabryki w fabrykę na terenie Polski.

ervrrvrrv
czwartek, 22 lutego 2018, 15:18

a po co im radiowozy ? jeżdzić po pizzę ? albo na suszarkę ? bo na pewno nie zużywają do patrolowania okolicy

Polski chłopak
środa, 21 lutego 2018, 23:12

Żadnego warsztatu we wschodnich województwach ???

o2ns
środa, 21 lutego 2018, 20:53

A mogli zostać przy oplach ,fabryka u nas części zamienne pod nosem .W ramach umowy ustalić że opel zapewnia serwis tych aut w większym stopniu niż teraz

ccc
środa, 21 lutego 2018, 16:29

22 tysiące pojazdów na ok. 100 tyś. funkcjonariuszy daje jeden pojazd na około 5 policjantów. To mało ? Ja bym chciał aby co najmniej połowa z nich pełniła służbę pieszo, a nie zimny łokietek i wieczna kawka na stacjach paliwowych. Druga sprawa to obsługę floty pojazdów zlecić firmie zewnętrznej, a nie policyjnym żeźnikom motoryzacyjnym. Wszystko wtedy wróci do sprawności i normy gwarantuję !