Białorusini oddali strzały w kierunku polskich żołnierzy

8 października 2021, 13:03
mon twitter
Fot. Ministerstwo Obrony Narodowej/Twitter

Patrol służb białoruskich oddał w czwartek strzały w kierunku żołnierzy Wojska Polskiego, którzy ze Strażą Graniczną patrolują granicę; prawdopodobnie było to przy użyciu ślepej amunicji; nikomu nic się stało - poinformowała w piątek rzeczniczka komendanta głównego Straży Granicznej ppor. Anna Michalska.

O zdarzeniu rzeczniczka komendanta głównego SG poinformowała na piątkowej konferencji prasowej poświęconej sytuacji przy granicy polsko-białoruskiej, w której brał udział również rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.

"Patrol służb białoruskich oddał strzały w kierunku żołnierzy Wojska Polskiego, którzy razem z nami patrolują granicę. Prawdopodobnie było to przy użyciu ślepej amunicji. Nikomu nic się stało" - powiedziała ppor. Michalska. Jak dodała, mogły być to strzały celowo chybione. "Tych prowokacji jest coraz więcej" - zaznaczyła rzeczniczka komendanta głównego Straży Granicznej.

Jeszcze we wrześniu, Stanisław Żaryn informował, że na granicy z Białorusią mamy do czynienia z "bardzo poważnymi incydentami jak oddawanie strzałów w powietrze na widok Polaków; mieliśmy również do czynienia oddawaniem tak zwanego pustego strzału". "Białoruski pogranicznik przeładowuje broń, celuje i naciska spust" - tłumaczył. Żaryn zaznaczył, że choć nie dochodzi do wystrzelenia pocisku, a "nasi żołnierze i funkcjonariusze zachowują zimną krew, to takie incydenty są niepokojące, a wręcz niebezpieczne". 

Jak informował dwa dni temu minister Mariusz Błaszczak, szef Ministerstwa Obrony Narodowej, na granicy polsko-białoruskiej służbę pełni już ok. 3 tysięcy żołnierzy, którzy wspierają funkcjonariuszy Straży Granicznej (ok. 4 tys.). Przy granicy pojawić się miały również wojskowe śmigłowce, które zajmą się realizacją patroli powietrznych.

Wsparcia Nadbużańskiemu Oddziałowi Straży Granicznej udziela od m.in., od 4 października, 700 żołnierzy Żelaznej Dywizji. Wojsko zajmuje się również budową ogrodzenia, zasieków oraz bariery ochronnej dla zwierząt na odcinku granicy z Białorusią. Jak informował w piątek, 1 października minister Mariusz Błaszczak, wojsko postawiło do tamtego momentu ponad 130 km tymczasowego ogrodzenia oraz zapory poziomej. Po obu jej stronach powstaje wspomniana siatka chroniąca zwierzęta przed okaleczeniem.

Wczoraj, 7 października, podczas konferencji w Białymstoku, wicepremier Jarosław Kaczyński podał, że polskie władze podjęły decyzję o budowanie "trwałej zapory" wzdłuż granicy polsko-białoruskiej. "Doświadczenie innych państw, których dotknął kryzys migracyjny pokazuje, że jest to jedyna skuteczna metoda" - powiedział.  Jakaś forma zapory, zgodnie ze słowami Jarosława Kaczyńskiego, powstać ma również na linii Bugu. Nie wiadomo jednak jeszcze kiedy rozpoczną się prace, ani ile będą trwały. Wicepremier zapewniał jednak, że sporządzono już model muru i wybrano już przedsiębiorstwa, która zajmą się budową. Jak podkreślił z kolei, odpowiadając na pytania dziennikarzy, komendant główny Straży Granicznej gen. dyw. SG Tomasz Praga, będzie to jedyna z najbardziej nowoczesnych "zapór inżynieryjnych" na świecie. Dodał jednak, że póki co, nie zdradzi szczegółów tego jak będzie ona wyglądała. 

Od wiosny gwałtownie wzrosła liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy Białorusi z Litwą, Łotwą i Polską przez migrantów z krajów Bliskiego Wschodu, Afryki i innych regionów. UE i państwa członkowskie uważają, że to efekt celowych działań Białorusi w odpowiedzi na sankcje. Polska Straż Graniczna notuje coraz więcej osób, które próbują nielegalnie przedostać się do Polski z Białorusi. Od sierpnia odnotowano kilkanaście tysięcy takich prób. Zatrzymywane są też osoby podejrzane o pomocnictwo w nielegalnym przekraczaniu granicy - tylko w tym miesiącu to 57 osób. Od 2 września w związku z presją migracyjną w przygranicznym pasie z Białorusią obowiązuje stan wyjątkowy.

PAP/IS24

Reklama
Reklama



InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 154
piątek, 8 października 2021, 17:59

Goździki,bwp1,t72 ustawić od Białegostoku do Suwałk. Czas rozpocząć ćwiczenia wojskowe na Warmii. I najważniejsze morawi3cki i duda muszą się spotkać z Łukaszenką i zacząć rozmawiać. Nie możemy nie rozmawiać ze sobą.

piątek, 8 października 2021, 23:34

Morawiecki i Duda z małej litery? A Łukaszenkę udało się napisać z wielkej.... Przypadek? Nie sądzę.

sobota, 9 października 2021, 15:35

Mi to nie przeszkadza

Tak
piątek, 8 października 2021, 22:17

Zgadzam się. Można mieć chłodne relacje, można unikać trudnych rozmów, umówmy się że te ze wschodem do łatwych nie należą, ale tutaj mamy kryzys, który trzeba koniecznie zażegnać

Eee tam
piątek, 8 października 2021, 21:58

Pisowcy rozmawiali z Lukaszenką od 6 lat Karczewski go nawet nazywał ciepłym człowiekiem efekty jak widać

pomz
piątek, 8 października 2021, 20:04

...Jelcze, Stary, Honkery, BRDM-y.

gregoz68
piątek, 8 października 2021, 18:27

Duże litery dziwnie rozdzielone w tym 'komentarzu'

sobota, 9 października 2021, 15:38

Dlaczego mam pisać z dużej litery nazwiska ludzi ,którzy wyciągają siłą,moje pieniądze z mojego portfela?to,ze kochasz dude i morawiecką to twoja sprawa. I to twoja sprawa jeśli się wyceniasz na 500+za głos

BUBA
piątek, 8 października 2021, 17:44

Na takie prowokacje - nie dac sie sprowokowac ... to bylo w 39 .... i jak sie to skonczylo to wiadomo ... jak ktos uderzy to oddac 10krotnie ... i nie bawic sie z nikim ...

dd
piątek, 8 października 2021, 22:20

aha i jeszczejedno. W razie dalszej eskalacji można umiędzynarodowić sprawę odwołując się to art 5 NATO niezależnie od tego zawnioskować o pomoc sprzętową (np radary rozpoznania, pola walki itp), dodatkowe rozpoznanie, loty samolotów NATO nad granicą. Zainwestować też w sensory i systemy bezzałogowe także wyposażone w broń niezabijającą, systemy zdalnie odpalające race, rakiety oświetlające. Rozpocząć działania WRE i SIGINT w rejonie identyfikując i zakłócając białoruską łączność

dd
piątek, 8 października 2021, 22:11

Pełna zgoda ! reżim Łukaszenki gra na zastraszenie, sprowokowanie i znieczulenie polskich żołnierzy. Nie wolno dać się sprowokować ale tym bardziej zastraszyć. Sprowadzić na granicę snajperów rozmieszczając ich na jawnych i zamaskowanych pozycjach. W przypadku nasilenia prowokacji zrzucać z dronów np w nocy bardzo silne petardy tak by białoruscy funkcjonariusze nie byli pewni kiedy spotka ich to co sami robią. Zwiększyć presję psychologiczną na Białorusinów, zwiększyć rotację polskich żołnierzy dla ich wypoczynku. W przypadku naruszenia granicy rejestrować zdarzenia w przypadku oczywistego zagrożenia życia polskich żołnierzy bądź integralności terytorialnej RP otwierać ogień. Z takimi kieszonkowymi reżimami trzeba "na ostro". Być może warto zaprosić przedstawicieli Litwy i Łotwy by byli świadkowie zza granicy, zbudować wspólny medialny front z innymi państwami poddanymi presji migracyjnej. Można rozmieścić systemy artyleryjskie i przygotować ew. ćwiczenia w rejonie. Rozpocząć medialną kampanię w krajach z których pochodzą imigranci wskazując na bezcelowość migracji, duże ryzyko stania się zakładnikiem reżimu Łukaszenki, zagrożenie wojną, niskimi temperaturami itp. Wytypować białoruskich funkcjonariuszy odpowiedzialnych za presję migracyjną i rozpocząć kierunkowe działania i sankcje w ich kierunku takie jak np. kompromitacja. Rozpocząc loty lotnictwa w rejonie z przekraczaniem np. bariery dźwięku.. Uczulić samorządy gmin na część działań reżimu

stary człowiek i może
piątek, 8 października 2021, 21:56

A nie pomyślałeś, ze to może być nasza prowokacja bo skandalui z uchodzcami i pretekst do przedłużenia stanu wyjątkowego. perfidna brudna gra aby yukryć podwyżki prądu, gazu i inflację. Temat zastępczy sięgany przez każego dyktatora gdy bieda w kraju

as
piątek, 8 października 2021, 21:47

Prowokację się robi tak, żeby się udała. Sprowokowany nie jest nawet specjalnie potrzebny. Jakiś wybuch, kilka strzałów, ze dwa porzucone trupy i pretekst do odwetu gotowy. Tak było np. w radiostacji w Gliwicach.

Paweł P.
piątek, 8 października 2021, 19:39

A nie nastawić drugi policzek?

piątek, 8 października 2021, 17:35

Bwp 1 ściągnąć by żołnierze mogli się za czym schować oczywiście kilka metrów za ...Su 22 powinny przeleciec przy granicy. T72 tez mogą się przejechać wzdłuż płotu z głośnikami nawołującymi do uspokojenia się. Bezczelnie są, po prostu beszczelni. Współczuję tym naszym chłopakom na granicy,ze podlegają pod takich daremnych ziomków z ministerstw

Thorn
piątek, 8 października 2021, 20:30

Szwej z LWP ocenia współczesne wojsko? Twoje BWP1 to wstyd nawet na złom zawieźć.

sobota, 9 października 2021, 15:39

Niech znika w razie czego pierw najslabszy sprzęt. A nie najlepszy

Box123
piątek, 8 października 2021, 17:28

1. 2 lipca Litwa wprowadza stan wyjątkowy na terytorium całego kraju i daje wojsku prawo do użycia ostrej amunicji wobec własnych obywateli gdyby ich działania na granicy stanowiły zagrożenie dla państwa - wszystkie partie w parlamencie rozumiejąc powagę sytuacji głosują "za" 2. 11 sierpnia stan wyjątkowy wprowadza na przygranicznych terenach z białorusią Łotwa - wszystkie partie rozumiejąc powagę sytuacji głosują "za" 3. Kiedy cała lawina imigrantów odciętych od dwóch poprzednich krajów rusza na Polskę, a bialorus zwozi kolejne tysiące z bliskiego Wschodu i Afryki, cała nasza opozycja rozpoczyna wściekły atak nienawiści na rząd i służby broniące polskich granic, bo widzi w tym szansę na jego osłabienie i odzyskanie władzy. Rozpoczyna się obrażanie, wyzwiska, porównywanie do faszystow i hitlerowcow, a główne opozycyjne (w tym niemieckie) media rozpoczynają granie na emocjach i manipulacje widzami. Na granicy ściągają kolejni skrajnie lewicowi politycy i działacze, którzy zaczynają organizować swoje happeningi, próbują przekraczać granice albo fizycznie niszczyć jej zabezpieczenia. Zatrzymani są od razu wypuszczani przez upolitycznione sądy i ogłaszają że wkrótce będą szykować kolejne akcje. W sytuacji kiedy straż graniczna i wojsko musi bronić polskiej granicy z dwóch stron: od strony bialorusi przed bialorusko-rosyjskimi prowokacjami i od wnętrza kraju przed politykami polskiej(?) opozycji, a dziennikarze "wolnych" mediów domagają się ujawniania nazwisk strażników granicznych i żołnierzy, żeby jak można się domyślać móc ich publicznie pietnowac i napuszczac na nich i ich rodziny najbardziej fanatycznych zwolenników opozycji (tak jak to już się działo w ostatnich latach z innymi osobami, które śmiały poprzeć rząd w różnych sprawach - aktorzy, dziennikarze, a nawet tzw osoby lgbt jeśli tylko wyłamały się ze swoimi poglądami ze swych środowisk) ten ostatni podejmuje decyzje o wprowadzeniu stanu wyjątkowego na obszarach przygranicznych również w Polsce. W tedy rozpoczyna się jeszcze większy szaleńczy atak, porównania do dyktatury, nazistow i kolejne oskarżenia o przesladowanie, a nawet zabijanie uchodźców. Opozycyjni politycy i media zamiast skupić się na bezpieczeństwie Polski i Polaków, nawet po ujawnieniu informacji, że blisko 1/4 imigrantow może stanowić zagrożenie dla tego bezpieczeństwa ze względu na powiązania terrorystyczne, powiązania z rosyjskimi służbami, handel ludźmi, pedofilię i zoofilie, a większość z rzekomych uchodźców z Afganistanu albo jest z innych krajów albo przebywa od lat w Rosji, nie potrafią wycofać sie ze swojej narracji i atakują rząd za to, że ten ujawnil swoim obywatelom powyższe informacje (co pokazuje też prawdziwy stosunek tych osób do demokracji, wolności słowa i obywatelskości) i nie ustają w dalszym szukaniu pretekstów do uderzania w państwo polskie (obecnie na tapecie są dzieci wykorzystywane przez łukaszenke do celów politycznych, co powoduje że ten zyskuje kolejne argumenty do tego, żeby dalej to robić, albo posuwac się jeszcze dalej i np je podtruwac, co wykazały już służby litewskie - o czym jednak np widzowie głównej stacji opozycyjnej mogli się nie dowiedzieć bo transmisja konferencji z ministerstwa została przerwana kiedy zaczęto mówić o informacjach dostarczonych przez litwe - No ale przecież nie po to, widzom tvn-u "demokratycznie" serwowana jest od lat "cała prawda całą dobę" żeby niewłaściwe fakty miały ten obraz zaburzyć - Każdy widz musi mieć pewność kto w tym sporze jest tym złym, więc nie może słuchać o tym, że inne kraje w naszym regionie podejmują podobne działania). Tak więc mieliśmy już granie na emocjach" dziewczynką z kotem, ktory przeszedł za uchodzcami 4 tys km do Polski i źli Polacy ich nie wpuścili" (Der Onet) , "dziećmi z Michałowa" ktore jak się okazało nie chcialy wcale być w Polsce i wrócily z rodzicami na bialorus (tvn, gw, Onet, WP itd) czy puszczanie wywiadu z Łukaszeną w którym mówi on, że to Polski rząd za wszytko odpowiada i nie ma żadnych dowodów na to, że to on zwozi uchodźców na granice (oczywiście najbardziej demokratyczna telewizja Polsce zaraz po równie demokratycznym CNN), a teraz szykuje się kolejna dywersja w wykonaniu "polskiego" skrajnie lewicowego europosła mająca doprowadzić do utraty przez Polskę wsparcia ze strony UE ws ochrony granic... Mamy więc sytuację w której: 1) kraje naszego regionu: podejmują identyczne działania i wspierają Polskę; 2) demokratyczna opozycja na bialorusi w tym jej liderka Swietlana Cichanowska wspiera Polskę 3) UE, KE, frontex i NATO wspierają Polskę, a jednocześnie: rezim Łukaszenki, który atakuje i oskarża Polski rząd; Polską opozycję która atakuje i oskarża Polski rząd dostarczając temu pierwszemu kolejnych argumentów oraz polskie opozycyjne media, przedstawiające się od lat jako obrońcy wolności i demokracji, które ramię w ramię z działającym na zlecenie Putina, mordującym ludzi reżimem Łukaszenki, atakują i oskarżają Polski rząd, powielając narracje tego pierwszego. Pytanie brzmi: jak długo ten stan może być tolerowany i czy jesli wojnę hybrydową uznajemy za nowy rodzaj wojny, to jeżeli ktoś otwarcie wpisuje się w nią po stronie wroga i występuje przeciwko państwu polskiemu, robiąc wszystko co się da żeby je osłabić i uderzyć w jego obrońcow to czy nazwanie tego zdradą nie jest uzasadnione? A jeśli jest jest to jak długo można taki stan pozostawiać bez odpowiedzi? Obecnie mamy tak naprawdę dość stabilną sytuację, ale co jeśli zaistniała by sytuacja realnego zagrożenia państwa? Do czego w tedy posuną się ci ludzie żeby odzyskać wladze? Też tak jak teraz zaczną wzywać żołnierzy do nieposłuszeństwa albo jak jeden z byłych generałów straszyć ich odpowiedzialnością karną? Blokować transporty wojska? Wyprowadzać ludzi na ulicę? Blokować instytucje państwa? A może nagle "francuska" firma, której rząd PO-PSL sprzedał infrastrukturę obsługująca media publiczne, w krytycznej sytuacji tak jak w czasie tzw "ciamajdanu" w 2016 roku, kiedy opozycja liczyła, że dokona udanego zamachu stanu i obali rząd, odłączy nagle media publiczne, żeby uniemożliwić wygłaszanie komunikatów rządowych i jedynymi mediami w eterze pozostaną tak jak w tedy "wolne" tvn-y, które np: nagle ogłoszą, że wartością najwyzsza jest usunięcie "pisowskiego" rządu? Bo jeśli Polska rządzi "nazistowski" reżim (a takie słowa padaja przecież co chwilę, przy każdej najbardziej bzurdnej sytuacji, a jak wiadomo - kłamstwo powtarzane tysiąc razy staje się prawdą, co może powdowac, że coraz większa część społeczeństwa będzie z czasem tak myśleć), który prześladuje uchodźców ("krwawe granice"), a niedługo pewnie, że będzie ich skazywał na śmierć przez zamarznięcie, to przecież jego usunięcie powinno być priorytetem. Dlatego rząd powinien sobie odpowiedzieć na pytanie: jak długo można tolerować stan otwartego atakowania państwa przez głównych polityków opozycyjnych i media oraz nieustannej propagandy i manipulacji blisko połową społeczeństwa i dowolnego rozpowszechniania kłamstw i fejknewsow w przestrzeni publicznej (jak np: prowadzony przez ludzi powiązanych z opozycyjną plarofrmą portal "sok z buraka")? Czy można to tłumaczyć demokracją i wolnością słowa? Czy w końcu obie te wartości pozwalają na robienie wszystkiego co się chce bez jakich kolwiek ograniczeń? Każdy dzień trwania tej sytuacji przybliża nas do katastrofy i powtórki z sytuacji sprzed trzech wieków, kiedy to najbardziej patologiczna cześć elit i zmanipulowani przez nią ludzie w imię kłamstw o obronie wolności, demokracji i praworządności, gdzie chodziło tylko o interesy organizatorów targowicy, występując przeciwko własnemu państwu i donosząc na nie zagranice doprowadzili do jego upadku. Ponieważ niestety Polska nie jest dziś tak niezależna żeby zrobić to co zrobiła II Rzeczpospolita z partią komunistyczną, więc raczej delegalizacja tych partii bedacych połączeniem targowicy z pierwszymi bolszewikami (którzy ze względów ideologicznych chcieli likwidacji państw narodowych i zrobienia jednego super państwa - kraju rad, gdzie Polska była by tylko jedną z prowincji - patrz obecnie wypowiedzi prelegentów zorganizowanego przez jednego z głównych polityków opozycji Rafała Trzaskowskiego, Campus Polska: "należy wpuścić imigrantów żebyśmy wreszcie przestali być tak jednolici etnicznie i kulturowo", "nie ma nic gorszego niż naród jednolity etnicznie i kulturowo" czy że nazwę Polska należy zmienić na "warszawa i okolice" - taki kraj nadwiślański 2.0? Żeby tylko nie było nazwy Polska, co pokazuje sposób myślenia tych ludzi i o co tak naprawdę w tym wszystkim co ostatnio obserwujemy może chodzić ) nie jest obecnie raczej możliwa. Należy jednak zrobić to co jest możliwe tj: skopiować rozwiązania z Francji choćby w kwestii ograniczenia zagranicznego kapitału w mediach (max 20 % - wprowadzone tam po to, żeby uniemożliwić Niemcom wykupienie tamtejszych mediów co zrobiły przed drugą wojną światową , żeby nastawiać społeczeństwo francuskie przeciwko francuskim władzom); wprowadzic realne kary za rozpowszechnianie kłamstw w przestrzeni publicznej (bo sytuacja w której miliony ludzi jest manipulowanych setkami kłamstw i fejknewsow i pod ich wpływem podejmuje decyzje wyborcze z demokracją nie ma nic wspólnego) oraz zaostrzyć kary za zdradę i rozszerzyć jej definicje o działania w warunkach wojny hybrydowej wpisujące się w nią po stronie wroga oraz działania przeciwko Polsce na arenie międzynarodowej (domaganie się ze względów politycznych nakładania na nas kar finansowych, sankcji czy prób blokowania sprzedaży Polsce uzbrojenia w sytuacji coraz większego zagrożenia państwa). Dlatego jeżeli wpływ tej współczesnej targowicy na społeczeństwo nie zostanie zakończony, a osoby dopuszczające się działań które można uznać za zdradę nie poniosą żadnych konsekwencji (choćby trącac prawo do pełnienia funkcji publicznych) losy Polski cały czas będą wisiały na włosku, a w sytuacji realnego zagrożenia może to przesądzic o naszej porażce. Nie jest możliwe prowadzenie skutecznej obrony przy tak silnej i mającej praktycznie nieograniczone możliwości manipulowania blisko połową społeczeństwa V kolumnie i utrzymywanie tej sytuacji jest proszeniem się o powtórkę z historii

Operator
piątek, 8 października 2021, 23:47

Zaewoluowany mix przekazów dnia oraz Wiadomości TvPis. Poszukaj, sprawdź, przemyśl, wypowiadaj się. Podpowiem albo idź za pieniądzem albo za człowiekiem, wtedy będziesz wiedział kto sponsoruje twoją "wiedzę".

X
niedziela, 10 października 2021, 12:32

Cały Box, cały on...

Empty box
piątek, 8 października 2021, 23:35

Nie czytałem - za długie.

Eee tam
piątek, 8 października 2021, 21:59

Wzruszające. Kase masz od wierszówki co nie?

Dudley
piątek, 8 października 2021, 21:09

Jesteś głupi albo młody, zapytaj się rodziców jak kończy się wyprowadzanie wojska na ulicę i wprowadzanie stanu wyjątkowego z ograniczaniem praw obywatelskich. Przykład Litwy i Łotwy ma się nijak do sytuacji Polski, i gdybyś choć w minimalnym stopniu orientował się w problemie, nie pisał byś takich idiotyzmów. I opozycja ma często rację nazywając obecny rząd nazistowskim. Niemiecki narodowy socjalizm zaczynał się podobnie. A jak się skończył i czym się harakteryzował to już w uczą w podstawówce, do której jak widzę miałeś pod górkę. Sytuacja geopolityczna i system sprawowania władzy I Rzeczypospolitej też jest bez porównania inna, i tego też uczą w szkole. Jednym słowem stek bzdur, podrzednego demagoga

Tomasz34
piątek, 8 października 2021, 18:15

V kolumny w Polsce radzę szukać w organizacjach wspieranych finansowo przez Kreml. Cała reszta innych ludzi, dziennikarzy, opozycji itd ma prawo wyrażać swpoje zdanie i krytykować rząd, jak dzieje się to wszędzie na świecie. Przypomnę że to obecny rząd(PiS-u) ma władzę oraz włada resortami siłowymi, więc niech walczy z kryzysem na granicy.

piątek, 8 października 2021, 18:01

Nie przeczytałem całości, ale jest to sensowniejsze niż mysli dziewulskiego...poloz się i udawaj trupa

pp
piątek, 8 października 2021, 17:09

Ruskie nas atakują :D ... no to czas na Niemcy ... a nie też już atakują - ekonomicznie ... zgrany DUET

dr
piątek, 8 października 2021, 18:58

I razem z Niemcami atakują Czesi.

rED
piątek, 8 października 2021, 18:30

Nie to co np w Wielkiej Brytanii prawda?

Tomasz34
piątek, 8 października 2021, 18:16

Niemcy to mają powiązaną gospodarkę z Polską bardzo mocno, więc nie mają interesu żeby atakować Polskę.

pl
piątek, 8 października 2021, 23:50

Mają, Mają nie wiesz jak wielkie!

Box123
piątek, 8 października 2021, 22:06

Ale mają interes w tym, żeby utrzymywać nas w stanie wegetacji jako swojej kolonii, z której przy pomocy sieci handlowych, banków czy firm budowlanych mogą wyprowadzać dziesiątki mld rocznie i która jest dostawcą taniej siły roboczej do zbierania szparagów. Stąd takie wsparcie polityczne, medialne i finansowe dla naszej pato-opozycji, która jest gwarantem Polski jako podnozka dla Berlina. Wystarczy popatrzeć na finansowanie ostatniego zjazdu Trzaskowskiego

Tweets InfoSecurity24