Były szef francuskiego wywiadu z własnym programem w prokremlowskiej telewizji

26 lutego 2020, 13:35
video-camera-1197571_1920
Fot. Pixabay

Rosyjski kanał RT, a raczej jego francuska filia, pozyskały do współpracy byłego szefa francuskiego wywiadu. Alain Juillet, znany z poglądów antyamerykańskich oraz prorosyjskich, ma omawiać dla francuskich widzów sprawy dotyczące współczesnego bezpieczeństwa. Pytaniem otwartym pozostaje czy jego współpraca z RT Francja nie pociągnie za sobą rekrutacji innych polityków, dziennikarzy czy byłych członków służb o podobnych poglądach.

Były szef francuskiego wywiadu DGSE, 77-letni Alain Juillet, otrzymał własny program we francuskiej wersji rosyjskiej telewizji RT. Ma on zajmować się tematami geopolitycznymi, bezpieczeństwem, terroryzmem, itp. Audycja ma zagościć w ramówce RT Francja od marca tego roku, zaś twórcy podkreślają, iż 13-minutowe odcinki mają bez "ideologicznego" zacięcia pokazywać świat i pozwalać obywatelom zrozumieć procesy nim kierujące. Tym samym, dwa razy w miesiącu widzowie mają otrzymać odpowiednią dawkę "obiektywnej rzeczywistości". Już teraz w sieci można obejrzeć zapowiedź wspomnianego programu, gdzie pojawiają się odniesienia np. do francuskich operacji wojskowych prowadzonych w Afryce Północnej.

Alain Juillet swoją karierę zawodową rozpoczął od służby w elitarnych formacjach spadochroniarzy. Był również przez lata związany z sektorem biznesu we Francji oraz poza nią. W latach 2002-2003 był zaś szefem DGSE i prowadził tam działania w zakresie reorganizacji służb wywiadowczych. Zajmował się również wsparciem premiera Francji w obszarze wywiadu gospodarczego do 2009 r. Na okres sprawowania urzędu szefa DGSE przez Juilleta przypada interesujący czas w relacjach międzynarodowych. Doszło wówczas do kryzysu pomiędzy Francją a Stanami Zjednoczonymi wokół sprawy interwencji w Iraku i obalenia Saddama Husajna. Tym samym, za kulisami toczyła się również walka służb specjalnych, szczególnie wokół domniemanej broni masowego rażenia w Iraku.

Sam fakt, że można wskazać, iż były szef jednej z francuskich służb specjalnych oraz późniejszy istotny doradca premiera tego państwa, dołączył do prokremlowskiego projektu medialnego jest niewątpliwie znaczącym sukcesem twórców oraz sponsorów RT (nie tylko RT Francja). Nie może więc w żadnym razie zaskakiwać zadowolenie, wyrażone przez Ksenię Fedorową z RT Francja, która zachwalała doświadczenie i wiedzę Juilleta. Szczególnie, że w początkowym etapie tworzenia się kanału w języku francuskim miał on spore problemy z rekrutacją uznanych francuskich dziennikarzy. Co więcej, istniała przecież ogólnofrancuska debata o potrzebie ograniczenia możliwości działania zarówno RT, jak i Sputnika w kraju, z racji prowadzenia przez te media działań dezinformacyjnych, wymierzonych w system polityczny.

Należy przypomnieć chociażby działania sztabu wyborczego, wówczas kandydata na prezydenta, Emmanuela Macrona. Miał on blokować dostęp wspomnianych prokremlowskich mediów do konferencji prasowych, etc. Wraz z rekrutacją Juilleta oraz wcześniejszym pozyskaniem znanego francuskiego dziennikarza Frédérica Taddeï, widać wyraźnie, że projekt RT Francja może jednak uzyskać pozycję, którą planowali dla niego jego sponsorzy. Zaś efektywność będzie mierzona nie tylko długotrwałością nadawania, ale również możliwością rozmycia wydźwięku medialnego, istniejącego wokół RT we Francji.

Oczywiście kwestię RT Francja można byłoby żartobliwie ująć: tu mówi Paryż, a może raczej, tu mówi Moskwa. Jednak cała sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana z racji poglądów prezentowanych wielokrotnie przez samego Alaina Juilleta. Już wcześniej nie stronił on od wywiadów w różnych mediach, które często stanowiły punkt odniesienia dla prokremlowskich kanałów informacji. Francuskie RFI przypomina chociażby jego wypowiedzi dotyczące próby otrucia Siergieja Skripala w Wielkiej Brytanii. Juillet miał bowiem dość mocno dystansować się od wątku rosyjskiego, wskazując na możliwy spisek Anglosasów. Zaś samo podnoszenie napięcia szpiegowskiego pomiędzy Londynem i Moskwą uznawał za próbę budowania wizerunku ówczesnej szefowej brytyjskiego gabinetu.

W ogóle, dla Moskwy, były szef DGSE był zbyt pobłażliwy lub wręcz kordialny. Wskazując, że rosyjskie zbrojenia i w ogóle polityka nie stanowi żadnego zagrożenia dla Europy, a rosyjskie działania w obszarze obronności, obejmujące tworzenie nowych systemów uzbrojenia, wręcz przeciwnie, przywracają stabilność w relacjach międzynarodowych. Najsłynniejszy wywiad, który można uznać wręcz za zaproszenie do współpracy z prorosyjskimi mediami, jest cały czas dostępny na YouTube na kanale Thinkerview. Trwającą ponad 2 godziny rozmowę o świecie, służbach i geopolityce wyświetliło od 2018 r. już prawie 1,5 mln użytkowników. Krótsze relacje z niej znalazły się oczywiście w formie cytowań w rosyjskich mediach.

Obecności Alaina Juilleta w mediach prorosyjskich we Francji nie wolno przeceniać, z racji jego specyficznego podejścia do wszelkich teorii spiskowych, itp. Jednak, z drugiej strony, nie można nie docenić tego, że jednak, co by nie było, Rosjanie uzyskali dostęp do symbolicznej postaci. Tym bardziej, że nie jest to już sięganie po człowieka z DGSE pośrednio, a więc przez jego wywiady w innych mediach, lecz bezpośrednio pod własną marką. Co więcej, były szef służb wywiadowczych Francji w RT może i będzie niejako legalizował zróżnicowaną gamę działań informacyjnych względem nie tylko samej Francji, ale również Europy. Szczególnie, że wiadomość o zatrudnieniu byłego szefa DGSE w RT Francja już obiegła świat i była dość lakoniczna, skupiająca się w głównej mierze na hermetycznym komentarzu prasowym.

Jeśli zaś chodzi o samo RT, to trzeba pamiętać, że nie po raz pierwszy ten koncern medialny sięga po ludzi ze środowiska zachodnich służb specjalnych. Bardzo interesującym wątkiem może być chociażby częste wypowiadanie się Raya McGoverna podpisywanego jako "ex-CIA Officer, Whistlebower" (były oficer CIA i sygnalista). Szczególnie w kontekście sytuacji na Ukrainie w 2014 r. Co ciekawe, swego czasu na antenie RT gościł również Michael Scheuer (również były funkcjonariusz CIA), komentując chociażby wątki polityki bliskowschodniej, w tym np. wojny w Libii. Udzielenia również wywiadu, wskazując jak Stany Zjednoczone tworzą sobie wrogów na świecie.

KomentarzeLiczba komentarzy: 30
zzzenek
środa, 26 lutego 2020, 20:26

Panie Redaktorze, Pan Juillet ma chyba racje w sprawie Skripala. Dla Rosji zabijanie go w bardzo trudny sposób, obarczony wielkim ryzykiem transportu gazu to niepotrzebne ryzyko. Polon sprawiłby się lepiej. Ponadto on został ułaskawiony i wymieniony w zamian za Annę Chapman i innych oficerów. O niebo lepszym celem byłby ten co ich zdradził do US. Straty Mi6 po tej aferze były ogromne, musieli oddać konsulat w Sankt Petersburg, 50 % personelu to kadrowi oficerowie, zmniejszyć liczbę swoich dyplomatów do poziomu rosyjskich w Wielkiej Brytanii - ta ok 30 oficerów oraz utracić British Council, minimum 30 % stanu w Rosji to kadrowi oficerowie Mi6. Alex Younger pokazywał dobrą minę do nieswojej gry, na której podległa mu służba dużo straciła, a której motywów można doszukiwać się w wewnętrznej brytyjskiej polityce. A swoją drogą Pan Juillet to duży gość, który umie i lubi grać. Ciekawy jestem czy poprawność polityczna puści ta mała uwagę.

mc.
czwartek, 27 lutego 2020, 00:50

Albo jesteś naiwny, albo pracujesz... Rosyjskie służby stosuję bardzo różne techniki zabijania tzw. "wrogów systemu". Począwszy od czekana (Trocki), poprzez rycynę (Markow), jak i polon (Litwinienko), oraz zapewne wiele innych. Nie ma najmniejszego znaczenia jakiej techniki MORDERSTWA użyli. Zabili "wroga systemu". I nie ma też znaczenia jakiego systemu - bolszewii Stalina, stagnacji Breżniewa, czy "odrodzenia imperium" Putina. Był rozkaz - ZABILI. W innej skali, ale trochę jak 20 000 polskich JEŃCÓW WOJENNYCH. Jeszcze ordery za to dostali.

Xd
czwartek, 27 lutego 2020, 07:34

szczególnie wiarygodne są tzw zachodnie media z tym litwinienko dwaj rosjanie przewieźli materiał radioaktywny przez pół europy a w hotelu otwierali pudełko z polonem bo pewno chcieli zoboczyć jak wygląda i sami napromieniowani pojechali dalej do wb zrobili herbatkę promieniotwórczą pogadali z litwinienko i wrócili przez lotniska cali i zdrowi do rosji nie wyryci przez aparaturę na żadnym europejskim lotnisku

Fanklub Daviena
czwartek, 27 lutego 2020, 10:39

Podobne śmieszne są tezy o nawiczoku, który rzekomo miał być przez rosyjskich agentów przewożony w PODRABIANEJ butelce perfum, tak jakby tak znakomity wywiad jak rosyjski nie wiedział, że Zachód ma pie...ca na punkcie podróbek perfum i nie mógł użyć butelki po prawdziwych perfumach, tylko ryzykował wpadkę przez podróbkę na lotnisku a może i śmierć, gdyby celnik zechciał ją otworzyć... A potem kolejna "rewelacja" jak to brytyjski wywiad "podsłuchał i rozszyfrował meldunek agentów do centrali, że otruli Skripali" - tak nie postępowaliby nawet harcerze, żaden normalny na umyśle agent nie używałby do tego celu szyfrowanej łączności, tylko zadzwonił do swojej prawdziwej (lud stworzonej do legendy) cioci, zupełnie nie świadomej, za to z założonym przez centralę podsłuchem i użył słów kodowych, np. "Tak ciociu, Londyn bardzo mi się podoba" na meldunek, że zadanie wykonane lub np. "Nie ciociu, na pocztówkach i zdjęciach Londyn jest ładniejszy niż w rzeczywistości" (albo jeszcze lepiej odwrotnie, dla zmylenia), gdyby się nie udało, a nie ryzykował zwracania na siebie uwagi szyfrowaną transmisją... I najpierw Brytyjczycy mówią, że nie da się ustalić jak doszło do zatrucia, bo ofiary nawiczoka przez kilka godzin nie mają objawów a potem wypisują, że policjant, który podniósł flakonik natychmiast stracił przytomność i umarł. Pierwszej pomocy ofiarom udzieliła (i się nie zatruła!) "przypadkowo" przechodząca Naczelna Pielęgniarka Wielkiej Brytanii, która tak się składa, jest z uwagi na swoja funkcję, uczestniczką tajnych programów broni masowego rażenia... Twórca nawiczoka twierdzi, że nie ma antidotum na nowiczoka, tylko można powstrzymać dalsze zniszczenia, a uszkodzone nerwy już nie odrastają - tymczasem Skripalów odratowali i przywrócili do pełni zdrowia. Traktaty przewidują, że Wielka Brytania powinna próbki morderczej substancji przesłać do Wszystkich stron traktatu, czyli do Rosji celem przebadania, ale rzekomo wysłała "jako dowód rosyjskiej aktywności" tylko do swoich kolesi, którzy chórem zapewniają "tak, to próbka nowiczoka prosto z Moskwy i tylko tam się takie robi", ale nikt prócz tych kolesi próbki nie dostał a okazało się, że próbki nowiczoka są w tuzinach laboratoriów na świecie (m.in. w Czechach) a w internecie jest nawet jego wzór a sam twórca nawiczoka uciekł do USA, gdzie od ćwiećwieku mieszka... Tylko Davien, chateaux i podobni mogą w takie brytyjskie brednie uwierzyć... :)

Pirat
środa, 26 lutego 2020, 19:18

RT bez "ideologicznego" zacięcia i "Obiektywna rzeczywistości? Dobry dowcip!!!

SOWA
czwartek, 27 lutego 2020, 12:12

Chciałbym aby Polska dysponowała taką anglojęzyczną stacją jak Rosja. Siła rażenia RT jest ogromna. Jest to przede wszystkim poważna i profesjonalna stacja, a propaganda? Popatrzcie na TVP i TVN, zanim będziecie się śmiać z Rosjan. Problem w tym, że RT ma ogromny zasięg i wpływy. Dzięki temu może realizować politykę zagraniczną i historyczną Rosji. Kot nas słucha? Kto słuchał mediów ukraińskich, gruzińskich?

SOWA
środa, 26 lutego 2020, 19:02

To nie jest symboliczne pozyskanie ważnej postaci przez rosyjski RT. To jest objaw gangreny która drąży całą Unię Europejską. Nie dziwię się Anglikom, że zrezygnowali z "dobrodziejstw" Brukseli. Cóż może szef francuskiego wywiadu zaprosi do swojego programu byłego kanclerza Niemiec.

Kałboj
czwartek, 27 lutego 2020, 07:31

Kilku polityków angielskich też się udzielało w RT swego czasu. Grube czeki za pojawienie się na antenie, swój program, za to, że możesz dokopać swoim przeciwnikom politycznym bo gdzie indziej nie dadzą ci czasu antenowego, itd. Różnie wabią różnych ludzi. Taki lajf.

lulek
środa, 26 lutego 2020, 18:29

To taki półformat normandzki.

Darek
środa, 26 lutego 2020, 18:25

Cała tzw. stara i ,,demokratyczna” unia...

Dudley
środa, 26 lutego 2020, 22:18

To po co się z nią użeramy, po jakiego diabła bierzemy z tej zgniłej unii pieniądze? Po co nam jest te shengen? Wyjdźmy z tej chorej organizacji, rozliczmy się jak cywilizowany i mający swój honor naród. Podliczmy ile pieniędzy do budżetu unii wpłaciliśmy, ile dostaliśmy, wyrównajmy rachunek i baj baj.

Tweets InfoSecurity24