Jak ekstremiści werbują w Internecie

29 stycznia 2018, 10:03
Internet

FOT. BLOGTREPRENEUR/FLICKR/CC 2.0


Człowiek zazwyczaj pragnie absolutnej prawdy oraz doskonałego szczęścia, lecz pewne jest, że nich nigdy dostatecznie nie osiągnie. Właśnie tą przepaść pomiędzy nieskończonym pragnieniem, a skończonymi możliwościami czy też utopijnym ideałem i chęcią jego urzeczywistnienia wykorzystuje każdy fundamentalizm. Wypływa on zarazem z tęsknoty za utraconym ideałem oraz z frustracji i gniewu, jakie wywołują przemiany zachodzące w społeczeństwie.

Fundamentalizm jest atrakcyjny dla tych, którzy w jasny i prosty sposób postrzegają rzeczywistość, ale nie zauważają jego złożoności i mechanizmów. Szczególnym miejscem tego rodzaju oddziaływania jest od ostatniej dekady przestrzeń internetowa, pozbawiona granic, kontroli oraz szeroko wykorzystywana do werbunku potencjalnych bojowników.

Fundamentalizm, jihadyzm, terroryzm - zatracił granice. Rozwój korelacji różnorodnych związanych ze sobą czynników, z uwzględnieniem kontekstu kulturowego relacji świata islamu z cywilizacją chrześcijańską wpłynął na to co obecnie możemy obserwować.

Hasła propagowane szerzone na masową skalę on-line, często są splotem ideologii politycznej oraz doktryn religijnych, osadzonych w wybiórczo wyselekcjonowanych i rozumianych zasadach wiary, wykorzystując specyfikę prawd religijnych, ortodoksyjnych przekonań i prywatnych celów. Na jego formę wpływają wydarzenia polityczne, problemy ekonomiczne, zagrożenia bezpieczeństwa, interakcje ze światem Zachodu, ideologia konfrontacji oraz obszary niepewności i frustracji występujące w poszczególnych grupach społecznych. Na tak wiele obszarów niepewności, które dzielą te dwa światy dochodzi postrzeganie konfliktów: wojna w Syrii, Iraku, Jemenie, Libii czy Afganistanie, zamachy terrorystyczne, masowe migracje. Poprzez powszechny dostęp do massmediów, jesteśmy obserwatorami kreowania się nowego wymiaru informacyjnego, pozbawionego jakichkolwiek norm, reguł oraz wartości, każdy może się dzielić informacjami, komentować je i tworzyć swoją własną wizję rzeczywistości. „Każdy ma prawo” – ale co z obowiązkami? Na potwierdzenie tej tezy, wystarczy wskazać działania samych ekstremistów w sieci online.

Już pod koniec 2003 roku zaczęła powstawać struktura Al-Dawla Al-Islamiya fil 'Iraq wal-Sham (Państwo Islamskie Iraku i Wielkiej Syrii), która przechodziła różnorodne fazy transformacji aż do 2011 roku, gdy kontrolę nad organizacją przejął Abu Bakr Al-Baghdadi. Wówczas dla Daesh rozpoczął się czas dynamicznego rozwoju. Dwa lata później ISI kontrolowało już terytorium całej wschodniej Syrii i doszło do połączenia z frontem Nusra, jedną z komórek Al-Kaidy w Syrii. Wtedy organizacja przemianowała się na Państwo Islamskie Iraku i Wielkiej Syrii (Islamic State in Iraq and Greater Syria, ISIS; czasami używa się także określenia „Lewant”, skrót ISIL). Kolejna faza w historii Daesh rozpoczęła się 29 czerwca 2014, gdy Abu Bakr al-Baghdadi ogłosił powstanie kalifatu. Wtedy uruchomiono na ogromną skalę machinę propagandową w sieci i mediach społecznościowych, zamkniętych kanałach w komunikatorach i doszło do aktywacji ideologicznej, którą nazywam „cool jihadem”.

Należy podkreślić, że kierunek przekazu informacyjnego znacznie się różni w określonych grupach docelowych. Kierunek europejski otrzymuje inne informacje od obszarów arabsko – muzułmańskich i podlega innego rodzaju „radykalizacji”, używane są inne metody oraz techniki, które można ocenić na podstawie materiałów jakie pojawiają się w sieci

Kierunek: Europa – społeczeństwo bez centrum?

Osoby, które prowadzą działania propagandowe w sieci, podkreślają głównie uniwersalistyczny charakter naszych cywilizacji, dwoistość kierunków rozwoju, różne modele porządku społecznego, odmienny światopogląd, afirmują wzorce i symbole – co ważne - nie zawsze religijne, gloryfikują walkę oraz męczeństwo w imię Boga lub innej słusznej sprawy. Wszystko zależy od kontekstu oraz grupy osób docelowych działających w ramach „cool jihadu”.

Ważnym bodźcem w oddziaływaniu informacyjnym jest koncepcja społeczeństwa bez centrum, zagubionego, przesiąkniętego pustką, brakiem czasu, gdzie europejskie myślenie i wyobraźnia zamyka się w absolutnej negacji, obecność zamienia się w nieobecność, a sens w bezsens. To wykorzystują organizacje terrorystyczne, które niesłychanie celnie obserwują zmiany jakie zachodzą w społeczeństwie identyfikują problemy społeczne i proponują przekaz oparty na ludzkich potrzebach oraz marzeniach. Często w materiałach propagandowych pojawia się metafora, którą można zawrzeć w słowach: Bóg jest, a społeczeństwo powinno być ukształtowane i rządzone. Ta prawda stanowi centrum życia ludzkiego, ale również centrum struktury oraz porządku społecznego. Według Daesh należy dokonać totalnej „dekonstrukcji”, by kolejno budować i konstruować. Zaś wymiar religijny łączy się ze społecznym wymiarem komunikacji i porozumienia. W magazynach publikowanych przez Daesz, takich jak: Dabiq, Masra, Mustaqbal, Rumiyah, Naba, Amka oraz ich agencję prasową Amaq News Agency czy Halummu Website przekaz informacyjny jest bardzo różny. Przykładowo:

  • Dar Al-Harb Magazine – magazyn o charakterze religijnym, wydawany w języku arabskim i angielskim.
  • Al-Shamika Magazine – magazyn propagandowy dla kobiet, z licznymi zaleceniami, jak być prawdziwą muzułmanką i jak postępować.
  • Al-Kitab media Al-Shabab – raporty wydawane przez organizacje „stowarzyszone” z IS i przyznające się do uznania kalifat Państwa Islamskiego.
  • Dar al-Islam - magazyn o charakterze religijnym, wydawany w języku arabskim, angielskim oraz rosyjskim.
  • Ihyae Kalikhat – propaganda polityczna IS (j. arabski)
  • Gaidi Mtaani Kenia - magazyn o charakterze religijnym, wydawany w języku angielskim oraz językach afrykańskich.
  • Raporty Islamic State, Fundacje oraz Stowarzyszenia.

Materiały propagandowe pojawiły się również w języku polskim na stronie Wilayat al-Qawqaz oraz profilu na FB, które funkcjonowały bez większych problemów, od początku 2016 roku, aż do września 2016 roku. Strona ograniczała się do publikowania informacji oraz wydarzeń z działań ISIS.  Portal wzywał muzułmanów chcących walczyć z rosyjskim państwem, aby nie wyjeżdżali w tym celu do Syrii, ale włączyli się w szeregi organizacji i walczyli na miejscu, na Kaukazie. Przywódca Wilajetu Kaukaz, Abu Muhammad al-Kadari (w rzeczywistości: Rustam Asilderow) w nagraniu wideo, opublikowanym on line, powiedział, że takie jest życzenie kalifa Abu Bakra al-Bagdadiego.

Daesh, podobnie jak kiedyś (w mniejszym wymiarze Al-Kaida) stosuje następujące formy przekazu, które należy traktować jako dedykowane chwyty propagandowe:

  • powtarzanie — często zróżnicowane, np. ta sama treść antyzachodnia w publikacjach, ulotkach, muzyce, napisach na murach,
  • przemilczanie — jedna z najtrudniej wykrywalnych technik, eliminacja z życia publicznego pewnych treści, np. tematów niemuzułmańskich, roli kobiety, praw człowieka, możliwości przemian społecznych i kulturowych,
  • tak zwana „publiczność odziedziczona” — wykorzystanie tych odbiorców, którzy nastawili się na percepcję zupełnie innych treści, np. emisja nagrań wideo tuż przed ważnym meczem,
  • symbol — łatwo komunikatywny, związany z daną ideą, działa na sferę psychiczną, motywacyjną i emocjonalną, symbol IS (czarna flaga z koranicznym napisem)
  • niezwykłość przekazu — często w postaci sensacyjnego ujęcia problemu czy przedstawienia faktu, np. paradoksalność sytuacji w tytule artykułu (artykuły Inspire, Dabiq);
  • selekcja — stronniczo eliminuje treści niewygodne dla dysponentów propagandy, np. podkreślanie tylko wad przeciwnika (artykuły poświęcone wadom w świecie Zachodu);
  • manewr odciągający — w celu odwrócenia uwagi społeczeństwa od spraw niekorzystnych dla dysponentów, podsuwa się inny obiekt zainteresowania, np. opisy sklepów, otwieranych pod egidą IS w Syrii i Iraku, zdjęcia dostępnych produktów, szczęśliwych ludzi, robiących zakupu, gdy tymczasem trwają walki);
  • wyolbrzymianie, hiperbolizacja — samych faktów (przedstawianych jako „niezwykłe”, „historyczne”) i całej machiny informacji (przez zwielokrotnienie przekazu), np. tytuły magazynu Dabiq;
  • nadmierne uogólnienie — ma prowadzić do przekonania, że dane zjawisko wykazuje znamiona powszechności, np. użycie zwrotów „wszyscy muzułmanie tacy są”, „jak powszechnie wiadomo…”;
  • jawność — dysponenci propagandy w wersji ekstremizmu islamskiego, często podkreślają, że „nie mają niczego do ukrycia”, co często jest techniką opóźnienia informacji o wydarzeniach, np. publikują informacje o wydarzeniach, które mają się wydarzyć;
  • autorytet — uwiarygodnia treść lub jako tzw. autorytet przeniesiony wypowiada się na tematy, w których nie jest specjalistą, np. Osama bin Laden udzielał wywiadu o efekcie cieplarnianym i zmianach klimatycznych,
  • imperatywność treści — kategoryczne wezwanie adresata, do zastosowania się do życzeń i wytycznych skłania odbiorców do podejmowania oczekiwanych decyzji, np. tytuły postów: „odezwa”, „uwaga muzułmanie”;
  • oddziaływanie pośrednie — najczęściej kieruje się do niektórych osób z otoczenia właściwego adresata, np. informacje o fundacjach wspierająca dzieci na terenie kalifatu;
  • ultymatywność sformułowań — „albo — albo”, zawęża pole wyboru, wyraźnie wskazując na zalecaną treść, np. „albo walka Zachodem, — albo walka z niewiernymi etc.”,
  • chaos pojęć i idei — ma stwarzać poczucie chaosu w dziedzinie wartości, relatywizacji znaczeń, np. stosowanie bełkotu językowego w opisie pewnych zjawisk religijnych, np. artykuły w magazynie Dabiq.

Moda na jihad, przejawia się w sferze wirtualnej, mianowicie popularne są sklepy internetowe, w których można było zakupić odzież oraz inne gadżety z symboliką tak zwanego Państwa Islamskiego. Szczególnie intensywny marketing marki „ISIS” można było zaobserwować w latach 2014-2016. Od początku 2017 roku, widoczna jest zmiana taktyki Daesh z globalnego powszechnego zaproszenia do przyłączenia się do organizacji do celowego, wyspecjalizowanego i elitarnego charakteru działania. Tu już nie trzeba być „cool”, trzeba być oddanym i posłusznym Kalifowi  - specjalistą.

Przekaz jaki emanuje z całokształtu propagandy to przede wszystkim: permanentny strach lub przemoc, konstrukcja ”strachu kojarzonego” oraz ważne przy zamachach w Europie– tak zwany „teatr terrorystyczny”, w którym główne miejsce zajmuje zamachowca – samobójca, jako aktor ów teatru.

Ważne z perspektywy bezpieczeństwa jest zwracanie szczególnej uwagi na „suflera” tego aktora - zamachowca, którego nie ma w przekazie informacyjnym, nie ma jego zdjęć, historii werbunku, opisu życie etc. On jest w cieniu, odnajduje ludzi do werbunku, dokonuje obserwacji i inspiruje.


dr Magdalena El Ghamari - kierownik Pracowni Bezpieczeństwa Kulturowego Collegium Civitas

KomentarzeLiczba komentarzy: 0
No results found.