Z nową bronią i samochodami, ale bez wyczekiwanej ustawy. SOK podsumowuje rok

26 stycznia 2019, 17:50
_0495m_1fb132aaa4
Fot. Straż Ochrony Kolei

"Mniej zdarzeń na obszarach kolejowych, blisko 3000 ujętych sprawców przestępstw i wykroczeń, 18 000 kontroli skupów złomów, 17 000 patroli na przejazdach kolejowo-drogowych i 55 000 patroli na <<dzikich przejściach>>" – tak Straż Ochrony Kolei podsumowuje działania w 2018 roku. Brak jednak zmian w kwestii przekształcenia formacji w służbę mundurową podległą ministrowi spraw wewnętrznych i administracji.

Jak informuje Straż Ochrony Kolei, w 2018 roku zarejestrowano 8075 zdarzeń na obszarze kolejowym, czyli o 9 proc. mniej w porównaniu do roku 2017. Spadający wskaźnik przestępczości na obszarze kolejowym obserwowany ma być stale od 2011 roku. Od tamtego czasu ilość zdarzeń zagrażających bezpieczeństwu zmaleć miała o blisko 50 proc.

W 2018 roku funkcjonariusze SOK ujęli 1700 sprawców kradzieży, dewastacji i wybryków chuligańskich oraz odzyskali mienie kolejowe o łącznej wartości 123 600 zł. W sumie ujętych zostało blisko 3 000 sprawców przestępstw i wykroczeń na kolei. Ważnym narzędziem w przeciwdziałaniu kradzieżom infrastruktury są kontrole punktów skupu złomu. W 2018 roku funkcjonariusze SOK przeprowadzili ponad 18 000 takich kontroli.

fragment komunikatu Straż Ochrony Kolei

W trakcie działań w terenie funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei korzystają z gogli  noktowizyjnych i termowizyjnych oraz samochodów terenowych. Mobilne Centra Monitoringu, fotopułapki, aplikacje służby dyżurnej oraz geo-lokalizacja patroli umożliwia przepływ informacji i szybką reakcję.  

image
Źródło: KAS

Na zakup sprzętu w 2018 roku Straż Ochrony Kolei wydała ponad 7 000 000 zł. Było to między innymi 30 nowych samochodów służbowych, 270 fotopułapek i ponad 800 sztuk nowej broni służbowej.

Jak podkreśla Komenda Główna, SOK zorganizowała w poprzednim roku 200 kursów i szkoleń. Trzymiesięczne szkolenie przygotowawcze odbyło ponad 200 adeptów, którzy w 2018 roku rozpoczęli służbę w Straży Ochrony Kolei. Każdy z ponad 3 000 funkcjonariuszy SOK bierze udział w szkoleniach średnio 2-3 razy w ciągu roku.

Ponadto, Straż Ochrony Kolei w ramach współpracy z innymi służbami mundurowymi m.in. z Wojskiem, Policją i Strażą Graniczną uczestniczyła w 2018 roku w ćwiczeniach z doskonalenia procedur w sytuacjach kryzysowych.

Podczas ćwiczeń takich jak np. KOLEJ 18 czy ANAKONDA 18 funkcjonariusze SOK doskonalili swoje umiejętności z zakresu przeprowadzenia ewakuacji podróżnych z dworca lub pociągu, udzielania pomocy przedmedycznej poszkodowanym, czy przeprowadzania akcji poszukiwawczej w koordynacji z różnymi podmiotami odpowiadającymi za bezpieczeństwo na obszarze kolejowym.

fragment komunikatu Straży Ochrony Kolei

Czas na zmiany

SOK to uzbrojona i umundurowana formacja specjalizująca się w ochronie życia, zdrowia i mienia na obszarze kolejowym, która w 2018 roku obchodziła jubileusz 100 lat. Służbę powołał do życia Naczelnik Państwa Józef Piłsudski 18 listopada 1918 roku, w tydzień po odzyskaniu przez Polskę niepodległości.

Na początku 2018 roku powrócił temat przekształcenia formacji w służbę mundurową podległą ministrowi spraw wewnętrznych i administracji. Projekt, w kształcie z początku 2018 roku, zakładał m.in. zmianę nazwy ze Straży Ochrony Kolei w Straż Kolejową (taką nazwę formacja nosiła ok. 100 lat temu). Jak wspomniano wyżej, SOK zgodnie z założeniami ma stać się służbą mundurową podległą MSWiA i zyskać uprawnienia podobne do funkcjonariuszy innych formacji jakie nadzoruje resort spraw wewnętrznych. Po zmianach SOK ma też odzyskać status formacji państwowej, jaką straciła w wyniku restrukturyzacji PKP. Istotną zmianą ma być też powierzenie funkcjonariuszom nowo powstałej służby ochrony dworców kolejowych, w miejsce wynajmowanych obecnie firm ochroniarskich.

Jak tłumaczył jeszcze w październiku 2018 roku szef kolejarskiej Solidarności Henryk Grymel, walka o zmiany w SOK trwa od 12 lat. "Chcemy, żeby pracownicy SOK mieli większe uprawnienia i profesjonalnie chronili dworce i pasażerów; wiadomo, że jeśli miałyby być wszelkie zamachy, to na dworcach - tam jest najwięcej ludzi" - wskazał. Dlatego, jak wyjaśnił, 100 mln złotych wydawanych na prywatne firmy ochroniarskie, które obecnie chronią dworce, powinno przekazać się PKP dla "formacji przygotowanych profesjonalnie, z uprawnieniami, bronią, dbających o bezpieczeństwo". Grymel ocenił, że firmy ochroniarskie "nie mają kompetencji, uprawnień i de facto nie zapewniają bezpieczeństwa pasażerów, tylko je pozorują".

Natomiast poseł PiS Bogdan Rzońca informował 24 stycznia br. w rozmowie z money.pl, że odpowiednie dokumenty "od kilku miesięcy leżą w Komitecie Stałym Rady Ministrów i czekają na ostateczną decyzję co do dalszego losu". Problem stanowić mają jednak zastrzeżenia zgłaszane przez resort finansów, związane z koniecznym - w razie przeniesienia do MSWiA - zwiększeniem wydatków emerytalnych. Problem ma również stanowić zwiększenie zatrudnienia, jak podkreślał poseł podczas wywiadu, które wymusi ewentualne przyjęcie ustawy.

KomentarzeLiczba komentarzy: 4
Gość
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 18:17

Po przejściu do MSW to może i miało by to sens ale oni chcą funkcjonować jako straż kolejowa i na zasadach jakie oni chcą . Był kiedyś projekt żeby sok wszedł pod MSW ale nie jako straż kolejowa a jako policja kolejowa i wtedy był lament że oni nie chcą ... Na tą chwilę różnica widoczna dla pasażerów jest taka że sok może dodatkowo wlepić mandat a ochrona nie . Po za tym z punktu widzenia pasażerów żadna różnica ... SOK po ujęciu danej osoby przekazuje ją policji . Ochrona też . SOK może urzyc spb i ochrona też . Sok legitymuje ochrona też może ( wiele osób o tym nie wie a są to ustawowe uprawnienia ochroniarza ) sok może urzyc psa służbowego ochroniarz też . SOK ma broń . Ochrona również może mieć broń palna . W sok trzeba pracować do 65 i w ochronie też są dziadki które muszą pracować do 65 . Wiec jaka różnica? Taka że sokista jest funkcjonariuszem publicznym a ochroniarz a może być w wyjątkowych sytuacjach uznany za osobę publiczna .Mówię oczywiście o ochroniarzach licencjonowanych czyli kwalifikowanych pracownikach ochrony , którzy maga mieć również dopuszczenie do posiadania broni palnej .

Piotr
niedziela, 27 stycznia 2019, 16:26

Pewnie nie liczy sie bexpieczeństwo ludzi i padażerów tylko od razu emerytury ale za firmy ochroniarskie płaci sie jeszcze więcej. A puzniej giną ludzie

Michnik
niedziela, 27 stycznia 2019, 13:18

Stworzyć od nowa kolej jako grupę, włączyć SK do tego z połączeniem MSWiA i finansować SK w jakimś stosunku po części przez kolej i państwo.