Reklama

Wakaty w "drużynie Kulsona"

6 marca 2020, 11:22
POlicja. KSP, fot. marek szałajski, policja.waw.pl
Fot. Marek Szałajski/Komenda Stołeczna Policji

Wakaty w służbach mundurowych to temat, który wraca jak bumerang. Liczbowo najwięcej wolnych etatów jest w Policji, choć w tym przypadku działa oczywiście efekt skali – jest to największa służba mundurowa w Polsce. Nie zmienia to jednak faktu, że rąk do pracy w Policji brakuje. W całym kraju, jak twierdzi wiceszef MSWiA, brakuje ok. 4 tys. policjantów, z czego ponad 1000 wakatów jest w stołecznym garnizonie. Liczby podawane według stanu na 1 stycznia pokazują, że w Komendzie Stołecznej Policji wakatów jest więcej niż rok czy dwa lata temu o tej samej porze.

Pierwszego stycznia 2020 roku liczba wakatów w stołecznej policji wyniosła 1028. To o 59 wakatów więcej w porównaniu z analogicznym okresem w 2019 roku, gdy ich liczba wynosiła 969. Jednak, jak przekonuje nadkom. Sylwester Marczak, rzecznik Komendanta Stołecznego Policji, "garnizon warszawski należy rozpatrywać przez pryzmat stolicy i biorąc pod uwagę stolice innych państw europejskich, możemy wskazywać na dobrą sytuacją kadrową". 

Zdaniem Marczaka, jedną z przyczyn takiej liczby wakatów jest fakt, że Warszawa jest miastem o rynku pracy dającym wiele atrakcyjnych form zatrudnienia. "Mimo tego, praca w policji nadal cieszy się dużym zainteresowaniem. W najbliższy wtorek szeregi stołecznej policji zasili ponad 50 kandydatów, a w tym roku to już kolejny nabór" - dodał nadkomisarz.

Pamiętać jednak należy, że ważniejsza od szybkiego uzupełnienia wakatów jest jakość kandydatów, która następnie będzie przekładała się na poczucie bezpieczeństwa mieszkańców stolicy. Ważne pozostaje również to, by kandydaci składający dokumenty mieli świadomość, że decydują się na służbę, a nie tylko pracę.

nadkom. Sylwester Marczak, rzecznik Komendanta Stołecznego Policji

Warszawa, jak podkreśla Marczak, jest też specyficzna z innego powodu. Chodzi o rotację funkcjonariuszy. "Z Warszawy funkcjonariusze trafiają do garnizonów na terenie całego kraju. W 2018 roku do innych garnizonów odeszło 302 policjantów, a w 2019 r. - 255, co również przekłada się na liczbę wakatów" - tłumaczył.

Z informacji jakie przekazał rzecznik KSP, aktualnie na terenie Warszawy tzw. staż adaptacyjny pełni ponad 400 funkcjonariuszy z całego kraju, a od kwietnia służbę w ramach takiego stażu będzie pełniło kolejnych 200 kandydatów. "Należy ich traktować jako 600 dodatkowych policjantów na warszawskich ulicach. Pamiętajmy także o służbach ponadnormatywnych i współpracy w tym zakresie z warszawskim samorządem – to ponad 20 tys. dodatkowych służb w skali roku" – dodał.

Problem wydaje się jednak nieco szerszy. Liczba nieobsadzonych etatów to jedno, ale ich wzrost na przestrzeni lat to już zupełnie inna sprawa. Z danych jakie udostępnił senator Krzysztof Brejza wynika bowiem, że liczba wakatów na przestrzeni kilku ostatnich lat w KSP rośnie, przynajmniej porównując liczby prezentowane według stanu na 1 stycznia. Na początku 2018 roku wakatów było 777, podczas gdy 1 stycznia 2019 ich liczba wynosiła już 969, a rok później, czyli 1 stycznia 2020 – 1028.

Porównanie tylko trzech ostatnich lat pokazuje, że problem istnieje, i jeśli stołeczna policja nie podejmie działań by zatrzymać wzrost wakatów, z roku na rok stan ten może się pogłębiać. Jak przekonywali wielokrotnie przedstawiciele MSWiA, resort zamierza podjąć szereg działań, by z wakatami walczyć. Do wstąpienia do Policji chętnych przekonać miały podwyżki, MSWiA planuje też wprowadzenie specjalnego dodatku dla tych mundurowych, którzy posiadają uprawnienia emerytalne, ale zdecydują się na pozostanie w służbie. Czy to przekona młodych ludzi do wstąpienia w szeregi policji, w tym tej stołecznej, czas pokaże. Jednak jeśli tak się nie stanie, "drużyna Kulsona" z roku na rok będzie coraz mniejsza, a pamiętajmy, że problem nieobsadzonych stanowisk nie dotyczy tylko stolicy.

PAP/DM

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 22
Piotr
wtorek, 10 marca 2020, 20:27

Wystarczy wstrzymać przejścia z Policji do wojska i wyrównać dodatki w Policji do poziomu wojska i skończą się braki. Temat wałkowany od lat, niestety nic się nie zmienia. Żołnierz w wojsku w stopniu szeregowego dostaje w roku około 20 tysięcy złotych premii, do tego przy odejściu 62 tysiące złotych na członka rodziny, do tego 800 złotych co miesiąc za brak mieszkania nawet jeśli je ma. W Policji 4000 złotych brutto na członka rodziny zapomoga przy zakupie lokalu, jednorazowo w roku 400 złotych za remont lokalu, a za brak mieszkania ci miesiąc 300 złotych. Do tego dojazdy do służby na przykład 65 kilometrów dziennie w jedną stronę gdzie zwrot za dojazdy to około 500 złotych, więc co tu porównywać. Do tego w wojsku wolne weekendy i zero stresu, w policji interwencje i rozwiązywanie problemów z ludźmi. Pieniądze to podstawa. Mnóstwo policjantów odeszła do wojska tylko dla kasy i to nie posterunkowi a ludzie z doświadczeniem w policji. Niestety rząd nie widzi problemu albo udaje że go nie ma. Wojna trwa na ulicy i to Policja powinna mieć takie pieniądze jak wojsko. W Polsce wojny nie ma i nie będzie, jest za to zabawa w wojnę i rozdawanie pieniędzy dla wojska. Taka to prawda

Pawel
poniedziałek, 9 marca 2020, 14:23

Wojsko jest największą formacją liczy 108.5 tyś. Wojska zawodowego

Emeryt
poniedziałek, 9 marca 2020, 11:28

Dlatego nie ma co czekać i trzeba odchodzić. Po za Policją też jest życie i to całkiem fajne.Pozdrawiam emeryt.

Obywatel
niedziela, 8 marca 2020, 22:10

Szanowni policjanci - przestańcie płakać . Nikt Was do służby nie zmusza.Śmialo róbcie kariery gdzie tylko chcecie. Spora cześć z Was nigdy munduru nie powinna założyc. Nawet ślubowanie Wam robią pod dachem wciepełku żebyście kataru nie dostali i nóżek nie obtarli poczas defilady. Czy Wy myślicie że ci co nie sąpolicjantami tojacyś ograniczeni? Zacznijcie od siebie, wygląd, kultura, wyszkolenie.

Piotr
środa, 11 marca 2020, 08:35

Przekonasz się obywatelu jak wykręcisz 112. To są ludzie dla pasji bi wybrali świadomie Policję z niższymi zarobkami niż zabawę w wojnę za większą kasę. Szacunek dla tych co teraz przychodzą w dzisiejszych czasach na 25 lat za takie pieniądze. Oczywiście nie mam nic do żołnierzy, szanuję każdego który nosi mundur. Chodzi tylko o różnice zarobkowania w świetle ryzyka i zagrożenia własnego życia.

Glina
wtorek, 10 marca 2020, 00:21

Oj zazdrośnik. Chodź czekamy.

Ja
poniedziałek, 9 marca 2020, 15:06

Takie czasy, nie oczekuj kultury, wyglądu, wyszkolenia. Tu trzeba będzie podobnie jak z lekarzami, cieszyć się, że jacyś w ogóle są

Dfn
poniedziałek, 9 marca 2020, 10:16

Mistrzu niebawem zaplaczesz jak Ci nowy narybek na interwencje przyjedzie. Powodzenia P. S. Nie jestem policjantem

zdenerwowanykrawężnik
niedziela, 8 marca 2020, 15:33

Dali marne podwyżki i dalej brak chętnych( najniższa krajowa też poszła w górę). Nie dbają o doświadczonych czyli coraz gorzej się dzieje. A oni jeszcze pudrują trupa dziwnymi zagraniami dodatki 25 + dla tych na górze.

Reklama
Tweets InfoSecurity24