Policja kupuje furgony za prawie 40 mln złotych

1 czerwca 2020, 15:58
policja, furgony, fot. policja.pl
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. policja.pl

Prawie 40 mln złotych, tyle Komenda Główna Policji ma zamiar wydać na zakup 124 furgonów. Pojazdy trafić mają do policji do 19 marca przyszłego roku, a z otwarcia ofert, którego dokonała dziś KGP, wynika, że o kontrakt walczą dwie firmy.  

Trwający właśnie przetarg na policyjne furgony, to jeden z większych w ostatnich latach. Imponujący jest też budżet, bo na zakup pojazdów KGP przeznaczyła prawie 40 mln złotych (39 794 000 zł). Jak wynika z informacji, jakie policja przekazała po dokonaniu otwarcia ofert, w postępowaniu pojawiły się dwie propozycje i - co ważne - obie mieszczą się w zakładanym budżecie. Pierwsza pochodzi od spółki MAN Truck & Bus Polska z podwarszawskiej Wolicy i opiewa na 34 679 845,08 złotych. Drugą, nieco tańszą ofertę, złożyła spółka Auto Handel Centrum Grupa Cichy. W tym przypadku realizacja zamówienia wyceniona została na 33 600 544,12 złotych. Wszystko więc wskazuje na to, że KGP wybierać między pojazdami marki MAN oraz Volkswagen. 

W sumie formacja zamierza kupić 124 oznakowane pojazdy w wersji wypadowej ("W"), które do oddziałów prewencji mają trafić w dwóch partiach. Pierwotnie KGP zakładała, że dostawy powinny zakończyć się maksymalnie do 14 grudnia tego roku, z czego pierwsza partia miała trafić do policji w listopadzie (80 sztuk), a druga w grudniu (40 sztuk). Ostatecznie zdecydowano się jednak na wydłużenie terminu dostaw. Zgodnie z nowym harmonogramem, pierwszych 20 furgonów ma zostać dostarczonych między 7 a 14 grudnia, a pozostałe 104 pojazdy w terminie od 1 do 19 marca. Jednocześnie 19 marca jest datą graniczna, do której całe zamówienie musi zostać zrealizowane. Policja – zgodnie z z harmonogramem - wymaga dostawy od 7 do 9 sztuk samochodów dziennie.

Nim pojazdy trafią do policji, formacja musi dokonać oceny złożonych ofert i wybrać tę najkorzystniejszą. Zgodnie z dokumentacją przetargową, komisja pod uwagę brać będzie cenę (60 proc.), współczynnik masy pojazdu bazowego, gotowego do jazdy, do maksymalnej mocy netto silnika (27 proc.), użycie poduszek gazowych kurtynowych lub poduszek gazowych bocznych, chroniących głowy kierowcy i pasażera (10 proc.) oraz wyposażenie w elektrycznie podgrzewaną przednią szybę pojazdu (3 proc.).

Przypomnijmy, pojazdy mają być przystosowane do przewozu łącznie 7 funkcjonariuszy prewencji oraz niezbędnego sprzętu służbowego o wadze 160 kg. W specyfikacji zaznaczono, że ma to być 7 sztuk zestawów PZ umieszczonych w torbach transportowych, 5 sztuk tarcz ochronnych (mała tarcza lub duża tarcza), 7 kasków z ochroną twarzy, 7 pałek szturmowych, 7 sztuk broni służbowej (mogą to być strzelby gładkolufowe, pistolety maszynowe lub karabiny szturmowe AKMS), jeden plecakowy miotacz pieprzu, 7 kamizelek kuloodpornych, 7 hełmów kuloodpornych i gaśnica mgłowa. Pojazd po zabudowie musi posiadać minimalną ładowność wynoszącą 790 kg. 

Furgony mają być napędzane minimum 4-cylindrowym silnikiem spalinowym, spełniającym co najmniej normę emisji spalin Euro 6, o pojemności nie mniejszej niż 1 950 cm3, osiągając przy tym moc netto silnika nie mniejszą niż 130 kW. Pojazd ma rozpędzać się do prędkości maksymalnej nie mniejszej niż 160 km/h. Pojemność zbiornika paliwa ma wynieść co najmniej 70 litrów. Wnętrza furgonów mają być podzielone na kabinę kierowcy, przedział osobowy oraz przedział magazynowy. Wszystkie szyby pojazdu muszą być zabezpieczone przed uszkodzeniem lub zniszczeniem w przypadku ataku na furgon podczas wykonywania przez policjantów ich zadań służbowych. Ma to być możliwe dzięki zastosowaniu krat zamontowanych po zewnętrznej stronie pojazdu, ale tak aby zapewnić kierowcy furgonu dobrą widoczność podczas jazdy.

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 3
Autor
wtorek, 2 czerwca 2020, 00:56

I bardzo dobrze mniej kasy trafi na premie dla ministrów...

Jan BZ
wtorek, 2 czerwca 2020, 00:44

No to jest konkurs! Auta VW konkurują z autami MAN. Identyczne pojazdy z tej samej linii produkcyjnej - różnica to znaczki na masce.

Mateusz
poniedziałek, 1 czerwca 2020, 23:45

Trochę mało tych pojazdów, mesie powoli się kończą, może kiedyś rozważa w KGP leasing i zew. firmę która będzie obsługiwała cała flotę.