Szatkowski na rozmowach o współpracy Polski i Niemiec

17 czerwca 2017, 15:35
Rozmowy polsko-niemieckie w MON

Podsekretarz stanu w MON Tomasz Szatkowski gościł dyrektora generalnego ds. polityki obronnej Ministerstwa Obrony Niemiec, dr Gezę Andreasa von Geyra.

Jak informuje MON, w trakcie rozmów, które miały miejsce 16 czerwca omówiono zestaw zagadnień dotyczących dwustronnej współpracy obronnej, w tym kwestie dowództwa Wielonarodowego Korpusu Północ-Wschód w Szczecinie, wielonarodowego dowództwa dywizji w Elblągu, współpracy w zakresie sił lądowych i morskich, a także perspektywy współpracy zbrojeniowej.

Czytaj więcej: Polska chce kupić więcej Leopardów. Szatkowski dla Defence24.pl o wzmocnieniu Wesołej, dodatkowej dywizji i resecie systemu dowodzenia

Obie strony podkreśliły znaczenie wzajemnych kontaktów, a także wyraziły wolę rozwoju pragmatycznej, obustronnie korzystnej współpracy, wzmacniającej bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO i Unii Europejskiej.

Czytaj też: Wyścig o przyszłość śmigłowców [ANALIZA]

W spotkaniu uczestniczyli: szef Sztabu Generalnego WP gen. broni Leszek Surawski i I zastępca dowódcy Generalnego Sił Zbrojnych RP gen. dyw. pil. Jan Śliwka, ze strony niemieckiej - zastępca Inspektora Generalnego Bundeswehry gen. broni Markus Kneip i dyrektor generalny ds. planowania gen. broni Erhard Bühler oraz przedstawiciele resortów obrony Polski i Niemiec.

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 5
ccc
sobota, 17 czerwca 2017, 16:56

Niestety, do Niemiec jako "sojusznika" trzeba mieć daleko idącą rezerwę. Nie wiem nawet czy słowo "sojusznik" jest tutaj uprawnione. Oficjalnie, na papierze Niemcy to sojusznik po tej samej stronie co my. Wiele faktów, o ile nie wszystkie, w ostatnich latach temu przeczy i to nie tylko Nord Stream 2. Jeden z wielu faktów. Ponieważ objęcie władzy przez PIS nie spodobało się Niemcom, władze poufnie zorganizowali szkolenie dla dziennikarzy niemieckich o tym jak mają pisać negatywnie o Polsce, tj. o kraju w który łamie się prawo, nie ma demokracji itp. Razi jednak szczególnie troska Niemiec o "dobre samopoczucie" Rosji z arogancją wobec tego samego samopoczucia wobec Polski. Gdy Rosja organizuje ćwiczenia ataku bronią atomową na Warszawę Berlin milczy, ale gdy Polska organizuje ćwiczenia obronne Berlin twierdzi, że to "prowokacja" . Tak zachowuje się sojusznik ? Nie, Niemcy nie są już sojusznikiem (jeśli kiedykolwiek były). Ryzyko zakupów wojskowych w Niemczech to olbrzymie ryzyko polityczne. W razie zagrożenia po prostu nie sprzedadzą nam części zamiennych i uzbrojenia bo uznają to za "prowokację" wobec Rosji. Obawiam się, że gdyby nie zaangażowanie USA i UK, Rosja mogłaby powtórzyć manewr z zielonymi ludzikami na większą skalę po to aby zająć przesmyk suwalski i odseparować kraje bałtyckie od Europy. Wtedy Merkel i Holland negocjowaliby pokój za cenę zatrzymania zajętych terenów Polski a nam kazałyby siedzieć cicho i "nie prowokować Rosji" protestami.

Tweets InfoSecurity24