Policyjny Mi-8 jeszcze sobie polata

17 grudnia 2019, 12:47
mi-8 policja fot mswia flickr cc by 20
Fot. MSWiA/Flickr CC by 2.0

Komenda Główna Policji kupuje za 750 tys. złotych komplet łopat do wirnika głównego śmigłowca Mi-8, znajdującego w dyspozycji  Centralnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji "BOA". Jest to kolejny zakup mający na celu utrzymanie w linii maszyn, które miały zostać zastąpione przez śmigłowce S-70i Black Hawk.

Komenda Główna Policji pozyskała już 3 fabrycznie nowe śmigłowce Black Hawk, wyprodukowane przez zakłady PZL Mielec, z których ostatni dostarczono w pierwszym kwartale 2019 roku. Maszyny te, przeznaczone są właśnie dla Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji. Mimo to, Policja nadal inwestuje dość znaczące środki w wiekowe, wyprodukowane w 1983 roku maszyny Mi-8. Zgodnie z informacjami uzyskanymi przez InfoSecurity24.pl mają one pozostać w służbie co najmniej do 2024 roku.

Niestety utrzymanie dość wiekowych maszyn w linii nie jest sprawą tanią. W rozstrzygniętym na początku grudnia w przetargu, dotyczącym złożonego z pięciu sztuk kompletu łopat wirnika nośnego dla śmigłowca Mi-8T, KGP będzie musiała wydać 749 566,00 zł. Realizację kontraktu powierzono firmie Proatv – Anna Zezyk z Bielawy.

Wymiana łopat wirnika powiązana jest z rozstrzygniętym w październiku bieżącego roku przetargiem dotyczącym naprawy głównych piast wirników nośnych śmigłowców Mi-8T i podzielony jest na dwie części, dotyczące prac realizowanych na obu maszynach pełniących służbę. Każdy z tych remontów to koszt 277 500,00 zł, a ich realizację zlecono spółce Ankol z Chorzelowa.

Łączna wartość tych tylko tych dwóch przetargów, to ponad 1,304 mln zł i nie jest to z pewnością ostatnia inwestycja, jaką poczyni policja w utrzymanie w linii dwóch maszyn Mi-8T. W ostatnich latach przeszły one remonty główne, wydłużające eksploatację o kolejne 6-7 lat. Ostatni przeprowadzono w 2018 roku za sumę niemal miliona złotych. Maszyny Mi-8T, pomimo swoich wad, są lubiane przez funkcjonariuszy m. in. ze względu na możliwość zabrania na pokład nawet kilku sekcji z pełnym wyposażeniem, które mogą być desantowane jednocześnie przez tylne drzwi dzięki dwóm linom. Planowana eksploatacja maszyn, do wyczerpania resursów, powinna zakończyć się nie później niż w 2024 roku.  

KomentarzeLiczba komentarzy: 24
Autor artyk
wtorek, 17 grudnia 2019, 21:58

Biorąc pod uwagę możliwości nie można mówić o zastąpieniu Mi-8T przez Black Hawk. Poza tym brak tylnej rampy w Black Hawk mocno ogranicza możliwości.

czawo
wtorek, 17 grudnia 2019, 16:05

Za 1,304 mln zł w Black Hawku to może wymienią olej i wycieraczki... porównajmy koszt godziny lotu maszyn i koszt obsługi. Tanio to już było

Gucio77
wtorek, 17 grudnia 2019, 15:51

Gdyby Mi-8 nie był tani w eksploatacji nikt by nie wydał ani złotówki. Nikt nie mówi ile kosztuje komplet łopat do Black Hawka czyżby tajemnica ;) . Wymiana łopat w śmigłowcu to tak jak wymiana opon w samochodzie.

Michnik
wtorek, 17 grudnia 2019, 15:41

Może lepiej było kupić dla nich NH90, albo AW101 skoro rampa jest przydatna...Tego Back Hawk nie ma...

sża
środa, 18 grudnia 2019, 09:32

Zbyt drogie i zbyt kosztowne w eksploatacji. Najrozsądniejszym rozwiązaniem byłoby kupić nowe Mi-8, ale poprawność polityczna zabrania.

-CB-
wtorek, 17 grudnia 2019, 14:44

Te nowe "Black Hawki" to golasy bez wyposażenia, więc nic dziwnego. W dodatku już jakiś czas temu minister mówił, że będą rozlokowane w pięciu różnych bazach ba terenie całego kraju, więc jak niby BOA ma nimi dysponować? Cała ta gadka o pilnej potrzebie itd. to była jak zwykle zwykła ściema, a powód tych zakupów był od początku wiadomy...

Tweets InfoSecurity24