Śmigłowiec pod znakiem zapytania. Budżet SG zbyt niski?

6 listopada 2018, 12:14
Straż Graniczna Śmigłowiec, fot. bieszczadzki.strazgraniczna.pl
zdjęcie ilustracyjne, fot. Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej

O tym, że Straż Graniczna ogłosiła przetarg na jednosilnikowy śmigłowiec z napędem tłokowym pisaliśmy już we wrześniu. Maszyna miała być wykorzystywana do zadań szkolno-operacyjnych. Jak się okazuje, w postępowaniu wprawdzie pojawiły się trzy oferty, jednak wszystkie przekraczają zakładany na ten cel budżet.

Przypomnijmy, śmigłowiec jakiego szuka Straż Graniczna powinien być certyfikowany do wykonywania lotów VFR-Dzień i VFR-Noc, a jego wyposażenie musi zapewniać możliwość wykonywania takich lotów. Straż Graniczna oczekuje też, że gwarancja nie będzie krótsza niż 24 miesiące lub 1000 godzin nalotu.

SG chce, by dostarczona maszyna była fabrycznie nowa. Maksymalna wartość nalotu na dostarczony śmigłowiec nie może przekroczyć 20 godzin, z możliwością zwiększenia tej wartości o czas przelotu na lotnisko Nowy Sącz-Biegonice (jeśli dostarczenie śmigłowca realizowane byłoby drogą powietrzną z wykorzystaniem własnego napędu). 

Złożone oferty będą oceniane pod względem ceny (60 proc.), długotrwałości lotu (30 proc.) oraz gwarancji (10 proc.).

W ogłoszeniu o zamówieniu, Straż Graniczna zaznaczała, że istnieje możliwość unieważnienia postępowania jeśli „środki, które zamawiający zamierzał przeznaczyć na sfinansowanie zamówienia, nie zostaną mu przyznane”. SG środki wprawdzie otrzymała, ale jak wynika z informacji z otwarcia ofert są one mniejsze od wartości najtańszej oferty. Na zakup śmigłowca Straż Graniczna zamierzała przeznaczyć nie więcej niż 2,6 mln złotych.

Wszystkie złożone propozycje zakładają dostarczenie śmigłowca do 15 marca przyszłego roku. Najtańszą ofertę złożyła spółka JB Investments Sp. z o.o. Warszawska firma za realizację zamówienia oczekuje 3 066 611 złotych. BRJ Sp. z o.o. dostawę jednosilnikowego śmigłowca wyceniła na 3 173 400 złotych, a najdroższą ofertę złożyła firma GB Aircraft Sp. z o.o. Szkolno-operacyjny jednosilnikowiec od GB ma kosztować 3 188 139 złotych.

Wszystko wskazuje na to, że jeśli SG nie wygospodaruje dodatkowych środków, trwające postępowanie może zakończyć się fiaskiem, a co za tym idzie jednosilnikowa maszyna nie trafi w ręce pograniczników. Wyasygnowanie dodatkowych pieniędzy nie jest jednak nie możliwe. Przypomnijmy, podobna sytuacja miała miejsce przy niedawnym zakupie wielozadaniowego śmigłowca. Wtedy, SG na zakup planowała przeznaczyć niecałe 39,5 mln złotych, a finalnie maszyna H135, którą dostarczy Heli Invest, kosztowała prawie 46,5 mln złotych.

DM

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 12
kajmat
środa, 7 listopada 2018, 23:54

@Frank Działania CBA ws. niegospodarności przy Śnieżniku pokazują, że właśnie teoretycznie groszowe sprawy mogą generować wysokie koszty. A co do ceny ofert, to już kolejny przetarg w ciągu kilku miesięcy, w którym oferowany jest R44, ponownie kilka ofert i ponownie zbliżona cena za sztukę, więc albo mamy do czynienia z niedopuszczalną zmową, albo jest to realna cena za wymaganą konfigurację.

Frank
środa, 7 listopada 2018, 12:46

@kajmat minimum roczna licencja na bazy danych pilotażowo-nawigacyjnych i radiowo-nawigacyjnych, dokumantacja w języku polskim- groszowe sprawy

Frank
środa, 7 listopada 2018, 12:44

Tak więc mili państwo, żeby dywagować o wersjach, częściach itp. trzeba wiedzieć, że Robinson R44 oferuje 2 wersje Raven II i Clipper II i jego rozszerzenie, cenowo wygląda to tak: R44 Raven II with Standard Equipment 1505- 472,000 R44 Clipper II with Fixed Floats 1553 - 501,000 R44 Clipper II with Pop-Out Floats 1570- 509,000 Wiemy, że SG chce kupić po prostu standardowe latadło z gwarancją, bez części zamiennych, bez szkolenia, jasne? W kwestii podatku to import śmigłowca/samolotu jest zwolniony z VAT, jeśli chodzi o cło to ono również moze zostac zniesione przez organ celny bo po co przekładać z kieszeni do kieszeni. Reasumując jakby państwo polskie chciało to spokojnie mogłoby sobie kupic takie śmiglowiec u producenta w USA przewieźć do Polski i użytkować. Ale wiadomo wśród co poniektorych panuje typowo polska bardzo zaraźliwa choroba - "nie znam się to się wypowiem"

kajmat
środa, 7 listopada 2018, 11:05

Tak gwoli ścisłości: (1) Co do ceny katalogowej to nie zawiera ona podatków (23% VAT + ewentualnie akcyza). (2) Wartość oferty to przecież nie tylko cena płatowca (brutto) i prowizja dilera, ale także inne dodatki, w tym minimum roczna licencja na bazy danych pilotażowo-nawigacyjnych i radiowo-nawigacyjnych, dokumantacja w języku polskim, ale... BEZ szkoleń pilotów i mechaników (!).

zły
środa, 7 listopada 2018, 09:17

Na jeden śmigłowiec dla SG kasy nie ma ale na nowe limuzyny po każdej stłuczce kasa się znajduje. Po prostu są rzeczy ważne i ważniejsze.