Ministerialne loty Black Hawkiem

15 maja 2019, 14:10
Black Hawk, brudziński, przekazanie. fot. DM
Fot. InfoSecurity24.pl

Minister Joachim Brudziński zarządził przeprowadzenie kontroli w związku z okolicznościami sobotniego lotu i lądowania policyjnego śmigłowca Black Hawk. Policyjna maszyna z szefem resortu na pokładzie lądowała w Choszcznie na boisku, przerywając mecz miejscowej drużyny trampkarzy. Minister wraz z wiceministrem Pawłem Szefernakerem i Komendantem Głównym PSP gen. brygadierem Leszkiem Suskim przylecieli nim na oficjalne uroczystości związane z wojewódzkim Dniem Strażaka.

Lądowanie policyjnego śmigłowca nastąpiło na boisku piłkarskim, na którym mecz rozgrywały lokalne drużyny trampkarzy. Zawiadomienie o planowanym przybyciu ministra dotarło do osób zarządzających stadionem na niespełna półtorej godziny przed przylotem Brudzińskiego. Do lądowania wybrano płytę, na której zaplanowano mecz, mimo możliwości wylądowania na jednym z dwóch sąsiednich, pustych boisk. Piłkarze nie mogli rozegrać na nich meczu, nie były bowiem do tego przygotowane.

Policyjny helikopter lądował na boisku dwukrotnie, odleciał po przywiezieniu ministra, po czym powrócił po zakończeniu oficjalnych uroczystości. Drugie lądowanie było okazją do pokazania maszyny młodzieżowym piłkarzom.

Z informacji podanych przez portal tvn24.pl wynika, że minister nie wiedział o przerwaniu meczu. Natomiast sam lot odbywał się w związku z "oficjalnymi i zaplanowanymi uroczystości z udziałem strażaków z całego województwa".

W wyjaśnieniach tych podkreśla się też, że piloci najnowszego statku powietrznego w polskiej policji i tak muszą spędzić określoną liczbę godzin w powietrzu, w ramach tzw. nalotu. Podobnie zresztą sprawa wygląda z samą maszyną. W związku z tym ministerstwo zapewnia, że na przelot ministra Brudzińskiego nie wydano żadnych dodatkowych pieniędzy z budżetu państwa. Sam przelot ministra na pokładzie Black Hawka możliwy zaś jest na podstawie zarządzenia KGP, w którym mowa jest o "metodach i formach wykonywania zadań przez służbę Lotnictwo Policji". Dopuszczone jest tam wykorzystanie policyjnych statków powietrznych na rzecz "centralnych organów państwa" z zastrzeżeniem refundacji poniesionych wydatków.

image
Fot. MSWiA
InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 3
Honker Haker
czwartek, 16 maja 2019, 14:29

Przynajmniej okazało się do czego potrzebne były "gołe" śmigłowce które kupiono...

Adam
czwartek, 16 maja 2019, 10:25

Niedługo piloci będą robić naloty odwożąc Ministra na "ważny i zaplanowany" obiad z małżonką.

Były członek Komisji MON ds. Badania Wypadków Lotniczych
czwartek, 16 maja 2019, 10:00

Jak zwykle "diabeł tkwi w szczegółach". Stwierdzenie, że" ... minister nie wiedział o przerwaniu meczu. Natomiast sam lot odbywał się w związku z "oficjalnymi i zaplanowanymi uroczystości z udziałem strażaków z całego województwa" jest tylko częścią prawdy. Wiadomo, że tzw. podtrzymanie nawyków przez załogi statków powietrznych wymaga wykonywania przez nie lotów o różnym charakterze, m.in. również tzw. "lotów po trasie". Są one często wykorzystywane do przelotów na potrzeby resortu MSWiA, czy MON. Zapomina się jednak o innej bardzo ważnej kwestii - lądowanie w przygodnym terenie wymaga zachowania szczególnych zasad bezpieczeństwa. Wykonanie takiego manewru na boisku sportowym podczas trwającego meczu dla wygody pasażerów jest jawnym złamaniem zasad bezpieczeństwa lotów. I z tego pan minister powinien się wytłumaczyć!

Reklama
Tweets InfoSecurity24