Komendant SOP rezygnuje ze stanowiska

26 lutego 2019, 16:33
Zrzut ekranu 2019-02-26 o 16.31.49
Fot. Dominik Mikołajczyk/InfoSecurity24.pl

Komendant Służby Ochrony Państwa gen. bryg. Tomasz Miłkowski złożył rezygnację z zajmowanego stanowiska, po wcześniejszych ustaleniach z min. Joachimem Brudzińskim - informuje Biuro Prasowe MSWiA. 

Nowego szefa Służby Ochrony Państwa – na wniosek ministra – powoła premier Mateusz Morawiecki - podano w przesłanym komunikacie. MSWiA nie podało oficjalnie dlaczego szef SOP odchodzi, ale o możliwej utracie stanowiska przez gen. bryg. SOP mówiło się już w listopadzie 2018 roku. Sprawę dla Fakt24 skomentował jednak wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński, pełniący na co dzień bezpośredni nadzór nad służbami mundurowymi. "Pan komendant zdecydował się odejść ze względów osobistych i skorzystać z przysługujących mu uprawnień emerytalnych" - powiedział sekretarz stanu w resorcie spraw wewnętrznych i administracji.

Jak pisaliśmy przy okazji pierwszych urodzin SOP 1 lutego br., w ostatnim roku wiele mówiło się o kwestiach ochrony najważniejszych osób w państwie. Temat powracał głównie w związku z kolizjami i wypadkami pojazdów przewożących polskie VIP-y. Pod koniec października 2018 roku były już Komendant Służby Ochrony Państwa w programie „Fakty po Faktach” na antenie TVN24 starał się odnieść do pojawiających się zarzutów. Jednak jego wywiad nie uspokoił komentatorów. W trakcie rozmowy gen. Tomasza Miłkowskiego pytano o to, dlaczego po kolizji w Oświęcimiu, prezydent Andrzej Duda wyszedł z samochodu i podszedł do potrąconego chłopca. „Nie ma sztywnych reguł, czy może wyjść, czy nie może wyjść. Nie widziała pani papieża, który zatrzymuje się i idzie w stronę tłumu?” – odpowiedział komendant. Na uwagę, że to mogła być prowokacja, odparł: - „Mogła być, ale nie była”. 

Z Miłkowskim na czele

dr Tomasz Miłkowski na stanowisko komendanta BOR powołany został 26 kwietnia 2017 roku Prezes Rady Ministrów Panią Beatę Szydło. To on na mocy ustawy z dnia 8 grudnia 2017 roku o Służbie Ochrony Państwa z dniem 1 lutego 2018 roku "wprowadził formację zapewniającą bezpieczeństwo najważniejszym osobom w Państwie w struktury SOP". 

Generał Tomasz Miłkowski jest doktorem nauk prawnych. Służbę w Policji rozpoczął w 1991 roku, pełniąc ją początkowo w pionie prewencji Komisariatu IV w Rudzie Śląskiej. Po ukończeniu w 1995 roku Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie, służbę kontynuował w pionie dochodzeniowo-śledczym Komendy Rejonowej Policji w Rudzie Śląskiej, a następnie w Wydziale do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.

Od 2000 roku związany był ze Szkołą Policji w Katowicach, pełniąc tam funkcje kierownicze zarówno w komórkach logistycznych, jak i dydaktycznych m. in. jako kierownik Zakładu Prawa i Psychologii. W 2010 roku został powołany na stanowisko Zastępcy Komendanta Szkoły Policji w Katowicach, a w czerwcu 2014 roku objął stanowisko Zastępcy Komendanta Wojewódzkiego Policji we Wrocławiu. Od 1 lutego 2016 roku Komendant Wojewódzki Policji w Krakowie. Za osiągnięcia w służbie wyróżniony m. in. Medalem Srebrnym 'Za długoletnią służbę', Złotą Odznaką 'Zasłużony Policjant', Brązowym Medalem 'Za zasługi dla Policji'. Następnie powołany został na stanowisko szefa SOP.

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 4
Analityk
środa, 27 lutego 2019, 11:24

W sumie się mu nie dziwię. Obecnie SOP czyli dawny BOR został do cna zniszczony zmianami kadrowymi i nie docenianiem doświadczonych ludzi. Niestety ale fakty same mówią za siebie. Ilość rozbitych limuzyn w ciągu 3 lat to chyba rekord Guinessa wśród służb ochrony na świecie a w Europie na pewno. Ewidentne braki w wyszkoleniu (vide wyjście prezydenta z samochodu bez ochrony - brak odpowiednich przepisów dla vipów podczas potrącenia chłopca, brak znajomości obsługi wyposażenia samochodu specjalnego podczas zabrania premiera do pracy z osiedla - auto wyło pół godziny a kierowca nie umiał wyłączyć sygnalizacji a potem jeszcze zatrzaśnięcie premiera w limuzynie którego wyciągała specjalna ekipa, ewidentne braki w wyszkoleniu podczas prowadzenia samochodów z dużymi prędkościami a czasem sama niefrasobliwość vipów nimi jadących). Niestety ale komandosi i byli zawodnicy MMA (najgłupszej dyscypliny sportu dla zdrowia) nie bardzo sprawdzają się w prowadzeniu ciężkich i szybkich samochodów oraz ochronie osób bez odpowiedniego doświadczenia. Najlepszym dowódcą BOR w latach III RP był jednak gen Gawor o którym znawcy przedmiotu dużo mogliby powiedzieć. Ale czystki kadrowe przeprowadzane przez dyletantów i kryteria ideologiczne doboru kadr mszczą się. Widać obecna "wadza" nie przerobiła podręczników historii o tym co spowodowały nieprzemyślane czystki kadrowe w ZSRR w latach 30tych przeprowadzane prze geniusza z Gruzji... Ale czego wymagać od ludzi którzy doświadczenia zbierali w czytelniach IPN szukając wszędzie agentów albo na teologicznych uczelniach.

Gts
wtorek, 26 lutego 2019, 22:55

Kolejna firma farsa doprowadzona do ruiny przez polityczne kierownictwo, awansowane w ekspresowym tempie.

Raf
wtorek, 26 lutego 2019, 19:38

Pan generał ma fajnie beret założony :> jak traktorzysta :):):)

Reklama
Tweets InfoSecurity24