Grecja zwiększy flotę samolotów gaśniczych

26 października 2021, 14:48
Greek-Carmel_Fire04-12-2010-1_(cropped)
Greckie CL-415, fot. Michael Sender - Michael Sender, licencja CC BY-SA 3.0, commons.wikimedia.org

Minister ds. Kryzysu Klimatycznego oraz Obrony Cywilnej Grecji zapowiedział znaczne rozbudowanie floty samolotów gaśniczych i dalsze inwestycje w zasoby pozwalające na sprawne reagowanie kryzysowe. Christos Stylianidis, w ramach konferencji Athens ESG & Climate Crisis Summit, zwrócił również uwagę na potrzebę większej współpracy służb ratowniczo-gaśniczych w całej Europie przy wykorzystywaniu kooperacji unijnej i natowskiej. Przekazał też, że greccy strażacy, na mocy specjalnego, bilateralnego porozumienia, będą odbywali specjalistyczne szkolenia w Stanach Zjednoczonych.

Minister Stylianidis przekazał, że greckie władze zamierzają pozyskać w sumie siedem nowych samolotów gaśniczych znanej kanadyjskiej marki Canadair. Ma to nastąpić, jeśli chodzi o sześć (lub pięć w zależności od źródła), w oparciu o środki krajowe w przeciągu 4-5 następnych lat. Greckie władze zapowiadają, że należy utworzyć w państwie flotę maszyn gaśniczych gotową do sprostania najtrudniejszym scenariuszom, takim jak chociażby doświadczenia pożarów Evii i Mati. Co więcej, jedna (lub dwie, w zależności od źródeł) maszyna gaśnicza ma zostać zakupiona w ramach europejskiego programu rescEU. Grecja ma stać się pierwszym państwem we wspólnocie, które otrzyma tego rodzaju pomoc sprzętową na bazie wspomnianego programu ogólnoeuropejskiego.

Strona grecka już teraz użytkuje 11 maszyn Canadair CL-215, a także 7 CL-415 (należą one do 113 Combat Wing, 383 Squadron "Proteas" stacjonującego w Bazie Sił Powietrznych w Salonikach). Nowymi maszynami, o których wspominał minister, będą zapewne Viking Canadair CL-515 First Responder. Samoloty tego typu mają, według oficjalnej specyfikacji, zabierać na pokład 7000 l środka gaśniczego. Ich amfibijna konstrukcja pozwala na operowanie w rejonach lądowych i wodnych. Producent zapewnił również, że w porównaniu do CL-415 usprawniono system pobierania wody/środka gaśniczego, ograniczając czas potrzebny do włączenia maszyny w kolejny lot gaśniczy. Maszyny zostały też wyposażone w lepsze systemy pokładowe, pozwalające pilotom na bezpieczniejsze wykonywanie lotów, szczególnie w trudnych warunkach pogodowych.

Grecja stawia również, jak mówił Stylianidis, na zwiększoną współpracę w ramach NATO. Chodzi o partycypowanie w programach pozwalających na efektywne wypożyczanie maszyn niezbędnych do pomocy w sytuacjach kryzysowych. Mowa jest zarówno o samolotach specjalistycznych jak i śmigłowcach. Greckie służby mają w przyszłości pozyskać także maszyny bezzałogowe, mogące monitorować rejony zagrożone przez gwałtowne zjawiska naturalne i wspierać działania ratownicze czy też gaśnicze. Co więcej, część mediów wspomina także o zakupach nowych śmigłowców, kluczowych do operacji reagowania kryzysowego.

Trzeba przypomnieć, że w 2019 r. UE wzmocniła swój system odnoszący się do kwestii reagowania kryzysowego w przypadku katastrof naturalnych, wprowadzając zmiany w unijnym mechanizmie ochrony ludności. Utworzono  wspomniany program rescEU, którego podstawowym celem ma być wzmocnienie zarówno ochrony obywateli przed katastrofami, jak i efektywniejsze reagowanie w przypadku pojawienia się zagrożeń. W ramach rescEU ustanowiono nową europejską rezerwę zasobów (rezerwa rescEU). To właśnie ona obejmuje flotę samolotów i śmigłowców przeciwpożarowych, ale też maszyny dedykowane do prowadzenia ewakuacji medycznej. Dodatkowo rezerwa rescEU tworzy zapasy sprzętu medycznego, a nawet całe szpitale polowe. Zasoby mogą być wykorzystywane przy reagowaniu kryzysowym w nagłych przypadkach, co bardzo dobrze obrazuje kwestia chociażby pandemii, ale stanowią również niezbędną rezerwę względem możliwych wydarzeń, gdzie pojawić może się zagrożenie chemiczne, biologiczne, radiologiczne czy jądrowe. Wracając do samych samolotów gaśniczych, to wskazuje się oficjalnie, w sezonie dużych pożarów lasów w 2021 r., Komisja Europejska współfinansowała dostępność floty przeciwpożarowej. Chorwacja, Francja, Grecja, Włochy, Hiszpania i Szwecja oddały do dyspozycji innych państw członkowskich UE w sumie 11 samolotów przeciwpożarowych i 6 śmigłowców, w zamian za wspomniany wkład finansowy pokrywający koszty ich dyżurowania i działania. Greckie maszyny, które będą zakupione ze środków rescEU, mają także wejść w zasób ogólnoeuropejski.

Grecki minister, na wspomnianej konferencji, miał także wskazać, że jego państwo prezentuje nowatorskie poglądy na kwestie ochrony ludności w obliczu sytuacji kryzysowych. Wymaga to przełamania podziałów resortowych i usprawnienia kooperacji np. z wykorzystaniem specjalistycznego wyposażenia znajdującego się w arsenale sił zbrojnych. Grecki minister zapowiedział też reformę w zakresie wyszkolenia członków tamtejszej obrony cywilnej. Mają oni być teraz kształceni tak, aby zyskać konkretną specjalizację i przez to być włączonymi do systemu w ramach modułowego podejścia do konkretnych zagrożeń. Przypomnieć trzeba, że od 2020 r. przy współudziale środków unijnych, w Grecji i Cyprze rozwija się program AEGIS mający być platformą do zarządzania i mobilizacji zasobów niezbędnych do prowadzenia działań z zakresu reagowania kryzysowego. Chodzi chociażby o lokalizowanie niezbędnych maszyn czy sprzętu potrzebnego do prowadzenia pomocy w miejscu katastrofy. Właśnie w kontekście rozwoju platformy AEGIS w zeszłym roku odbyły się ćwiczenia obrony cywilnej i innych służb reagowania kryzysowego na wyspie Lesbos. Decyzja premiera o utworzeniu Ministerstwa ds. Kryzysu Klimatycznego i Oborny Cywilnej, ma być niejako pionierskim rozwiązaniem dla Grecji, zakłada się bowiem ścisłą kooperację w zakresie problematyki ochrony ludności i prewencji, utrzymania gotowości do reagowania kryzysowego, itp.

Ateny widzą też potencjał we współpracy strażaków z północy i południa kontynentu. Chodzi o wspieranie w okresie letnim tych państw na południu kontynentu, które są najbardziej zagrożone pożarami, a następnie wspieranie państw północy zagrożonych chociażby występowaniem powodzi. Grecja chce również modernizować zakres obserwacji niebezpiecznych zjawisk pogodowych, mogących prowadzić do wystąpienia zagrożeń dla ludności. Dąży się też do zmian w systemie alarmowania i ostrzegania o zagrożeniach. Ważnym elementem rozwoju potencjału reagowania kryzysowego, dedykowanego walce z pożarami, ma być także także wymiana doświadczeń z Amerykanami. Do Stanów Zjednoczonych polecieć ma grupa kilku pierwszych greckich strażaków, aby następnie pozyskane tam know-how przekazać innym funkcjonariuszom już po powrocie do kraju.

Reklama
Reklama



KomentarzeLiczba komentarzy: 4
dim
sobota, 30 października 2021, 12:21

Aktualnie wielki pożar rozszalał się pod Wiedniem. Grecja od ręki oferuje im pomoc w postaci dwóch Canadair'ów. I taka pomoc nie stanowi dla Grecji żadnej trudności ogranizacyjnej, logistycznej. Toteż jej koszt jest relatywnie nieduży, a relacja koszt/efekt świetna. Gdy Polska wysyłała do Grecji pomoc drogowo, po trzy doby jazdy w każdą stronę, masa ludzi i wozów straży, konieczność rozkładania całej bazy, wszystko to na pewno bardzo kłopotliwe dla Polaków i duży koszt. A jeszcze, na dobitkę, nikomu prawie w Grecji nieznane, gdyż jeśli np. Rumuni robili to samo, wszystkie gazety i programy TV zachwycały się niemi - ambasada Rumunii wykonała prawidłowy marketing. A ambasad RP, jak zwykle, zupełnie NIC ? W każdym razie bez jakiegokolwiek zauważalnego skutku. JAK ZWYKLE !

dim
wtorek, 26 października 2021, 20:23

Canadair ("Kanadery") są niesamowicie sprawdzone - to znakomite maszyny, kochane przez załogi, a ich przydatności absolutnie nie daje się ująć jedynie ilością przenoszonej wody. Natomiast problem jest z samą firmą producenta. Zdolną np. wyremontować jeden do półtorej samolotów rocznie, problemy z częściami zamiennymi (nastąpiła zmiana własności firmy i od tego momentu... ) itd. Toteż greckie "pozyskać w ciągu 4-5 lat" oznacza faktycznie "chcielibyśmy natychmiast, ale producent nie daje na to szans, albo domaga się zamówienia serii kilkudziesięciu samolotów naraz". Świetne maszyny ! Drugie takie "wielkie" imię dla Greków, to "latające dźwigi Ericsson" - w wersji gaśniczej. Wiele razy pisałem to już... Kanadery są tak znakomicie przydatne i wydajne (kilkadziesiąt lotów w ciągu dnia, a teoretycznie każdy może być z dziesiątkami nalotów, nie cała woda naraz)... i powinny znaleźć się także w polskiej straży pożarnej. Klimat ociepla się i sposób, w jaki dziś palą się greckie lasy, wkrótce dotyczyć może i lasów polskich, po długim okresie suszy. A straty są wtedy tak gigantyczne, że lepiej od razu odżałować trochę forsy, zwłaszcza że takie maszyny latają w pożarach i u obcych, mówi się "pomoc", ale dostają za to pieniądze. Co pomaga je utrzymywać w gotowości także dla własnego kraju. Czyli Polska winna ZAREZERWOWAĆ tereny pod odcinki akwenów wodnych, dla celów gaśniczych (circa 1300 metrów na kilkadziesiąt szerokości), napełniane przez rzeki, w każdym województwie (mniej więcej), gdzie brak jest takich naturalnych zbiorników, w pobliżu. Inaczej nie mamy o czym mówić, a napełnianie dużego samolotu gaśniczego wodą z cystern... zapomnijcie o tym. Ile to trwa ? I ile razy dziennie tak zdążycie ? Samoloty gaśnicze są po to, by wodować i po kilkunastu sekundach znów być w powietrzu, znów lecąc gasić.

Adr
środa, 27 października 2021, 14:06

Trudno się dziwić ciągłym problemom producenta przy tak małych zamówieniach na tak wyspecjalizowane maszyny. Kraje śródziemnomorskie wydają mld na sprzęt wojskowy, czego szczególnie w przypadku Grecji nie podważam, często w kooperacji patrz FREMM, Euro fighter, nh90, a nie stać ich na zgranie się i kupienie kilkudziesięciu amfibii gaśniczych. To samo dotyczy USA i stricte nie których stanow jak Kalifornia. Dla ich gospodarki uzupełnienie gaśniczych s70 czy c130 rodzimej produkcji przez amfibii nie byloby problemem.

dim
piątek, 29 października 2021, 15:44

Wiesz, idea przewodnia mojego wpisu jest ta, że Polacy, w planowaniu przestrzennym, pilnie powinniście uwzględniać owe zbiorniki wodne. Jakoś nie widzę, by Polacy budzili się, w tej kwestii. Tymczasem mądre planowanie nie kosztuje wiele, za to potem kosztuje potem brak planowania, czy planowanie złe.

Tweets InfoSecurity24