Szpiedzy poszukiwani, czyli Agencja Wywiadu rekrutuje

24 czerwca 2019, 13:48
AW, agencja wywiadu. fot. Twitter AW
Fot. Twitter Agencja Wywiadu

„Jeśli szukasz pracy innej niż wszystkie, chcesz zaangażować się w działania na rzecz bezpieczeństwa Polski i Polaków oraz międzynarodowej pozycji naszego Kraju, wyślij formularz zgłoszeniowy” – czytamy na stronie Agencji Wywiadu. Polska służba zdecydowała się też „wyjść” z rekrutacją do potencjalnych kandydatów i organizuje spotkania ze studentami na uczelniach wyższych w całym kraju, a z tak aktywną agitacją nie mieliśmy do czynienia od czasu powołania do życia Agencji Wywiadu.

O spotkaniach funkcjonariuszy Agencji Wywiadu na uczelniach wyższych pisze dzisiaj Dziennik Gazeta Prawna. Jak podkreślono, "uczelniane biura karier rocznie organizują takich wizyt (red. funkcjonariuszy Agencji Wywiadu) dziesiątki". Podczas niedawnego spotkania ze studentami na Uczelni Łazarskiego, jeden z przedstawicieli AW przekonywał, że praca w Agencji ma niewiele wspólnego z tym, co zobaczyć można w filmach o Jamesie Bondzie. "To solidna praca taka jak w administracji publicznej, tylko poza granicami kraju i łamiąca tego kraju prawo" - mówił studentom Andrzej, jeden z dwóch pracowników AW przybyłych na spotkanie. 

„Należy stosować wszystkie dostępne narzędzia. Nie możemy odejść od tak masowych działań dlatego, że działania punktowe czy targetowane wymagają ogromnego wysiłku instytucjonalnego. Pamiętajmy, że Agencja musi rekrutować ludzi na terenie całego kraju, a do tego potrzebny jest sztab ludzi, którego Agencja nie ma. Dlatego nie da się rekrutować wszystkich indywidualnie” – mówił na początku 2018 roku w rozmowie z InfoSecurity24.pl, pytany o spotkania przedstawicieli AW ze studentami, były szef Agencji płk Grzegorz Małecki.

Przez ostatnie kilka lat spotkań funkcjonariuszy AW na uczelniach w całym kraju jest coraz więcej, o czym sama Agencja informuje na bieżąco za pośrednictwem swojego profilu na Twitterze.

Czy uczelnie to dobre miejsce na szukanie kandydatów na szpiegów? Jak przyznaje wielu specjalistów i komentatorów, poszukiwanie kandydatów do służby w wywiadzie na uczelniach nie jest pomysłem ani nowym, ani specjalnie rewolucyjnym. „Służby specjalne na całym świecie przyglądają się studentom, zarówno w trakcie ich studiów, jak i przede wszystkim tuż przed ich zakończeniem” – zauważa dr Jacek Raubo. „Najlepsze wywiady i kontrwywiady świata muszą patrzeć na młode pokolenia, tym samym muszą być na bieżąco z sytuacją na uczelniach. W końcu od ich skuteczności zależy w znacznym stopniu bezpieczeństwo kraju” – dodaje Raubo. Co więcej, jego zdaniem powinniśmy raczej baczniej przyjrzeć się aktywności obcych służb na uczelniach w Polsce, niż próbom zwerbowania kandydatów do rodzimych agencji.

Ile zarobi szpieg? 

Wynagrodzenie w Agencji Wywiadu oficjalnie objęte jest tajemnicą. Wiele jednak zależy od tego, na jakie stanowisko zostanie zrekrutowany kandydat. Jak pisała w ubiegłym roku Rzeczpospolita, specjaliści mogli liczyć na kwoty od 5 do 7 tys. złotych, ale na przykład informatycy potencjalnie zarobić mogą nawet więcej.

Warto też przypomnieć, że w 2019 roku budżet AW został zwiększony z 188,5 mln złotych do prawie 264 mln złotych. W ramach tej kwoty o ponad 30 mln złotych więcej przeznaczone miało zostać na wynagrodzenia. Trudno stwierdzić, czy przełoży się to bezpośrednio na wyższe pensje dla samych funkcjonariuszy, jednak na początku ubiegłego roku były szef AW płk Grzegorz Małecki przypominał, że wynagrodzenia funkcjonariuszy Agencji Wywiadu są najmniej atrakcyjne ze wszystkich służb specjalnych w Polsce. Jednak wydaje się, że większym budżetem, także w części dotyczącej wynagrodzeń, Agencja próbuje stać się nieco bardziej konkurencyjna na rynku pracy. „Musimy pamiętać, że pieniądze jakie funkcjonariusz otrzyma za swoją służbę musimy porównywać nie tylko z tym co oferuje rynek, ale też z innymi służbami” – mówił były szef AW. 

Oficer wywiadu to… 

Odpowiedź na pytanie o to, jakie umiejętności powinien posiadać przyszły szpieg, nie jest już taka łatwa. Jak mówił z rozmowie z InfoSecurity24.pl były szef AW, oficer wywiadu musi być człowiekiem, który się w sposób naturalny porusza w świecie, w różnych środowiskach, jest bardzo kontaktowy, ma dar komunikacji z innymi ludźmi, jest otwarty, ale jednocześnie musi być spostrzegawczy, opanowany, musi potrafić się kontrolować, być bardzo zdyscyplinowany tak żeby jego kreatywność, inwencja nie wychodziła poza ramy które otrzymał. Znalezienie takich kandydatów nie jest łatwe, choć jak przyznaje Małecki nie jest też niewykonalne.

Sam proces rekrutacji jest sporym wyzwaniem zarówno dla kandydatów, jak i samej Agencji. Zanim potencjalni przyszli szpiedzy trafią na pół roku do mazurskiego ośrodka szkolenia AW, muszą przejść przez wieloetapowy i długotrwały proces selekcji. „Dla przykładu, na początku roku może być 1000 kandydatów do służby, z których finalnie zatrudnianych jest kilku” – mówił InfoSecurity24.pl płk Małecki.

Ofensywa informacyjna Agencji Wywiadu trwa nieprzerwanie od ponad 1,5 roku. Twitterowy profil formacji co chwilę informuje o nowych spotkaniach na uczelniach albo zachęca do wstąpienia w szeregi AW nowymi spotami. Trudno ocenić, czy w ten sposób Agencja znajdzie wielu nowych pracowników, jednak bez wątpienia takimi działaniami w pewnym sensie „wychodzi z cienia”. Jednym wyda się to atrakcyjne, innym nieco zabawne, ale sam fakt prowadzenia takich działań pozwala sądzić, że to co na zachodzie jest standardem od wielu lat, w Polsce staje się dziś wreszcie jednym z elementów procesu poszukiwania kandydatów do służb specjalnych.

KomentarzeLiczba komentarzy: 17
Arek102
piątek, 5 lipca 2019, 19:29

No w końcu do oficjeli dotarło iż potrzeba przewietrzyć tajne służby. Sposób jak to sposób ani zły ani dobry. 3 czy 4 lata temu Izraelski Mosad wysyłał e-maile z kwestionariuszem osobowym z pytaniem o chęć współpracy. Tajne służby USA zwłaszcza te najbardziej techniczne jak NSA non stop robią podobne pogadanki nie tylko u siebie. Na polskich uczelniach też nie są rzadkością podkupując polskich studentów proponując im "lepszy start w życie". Zresztą Niemieckie służby są najlepiej osadzone na polskiej Ziemi. Wystarczy zobaczyć ile działa tu niemieckich Fundacji z niemałymi budżetami. Fundacji Adenauera nie przebije żadna inna organizacja, mająca budżet na poziomie 1 mld zł rocznie. AW może się ze swoimi niespełna 300 mln zł przy niej schować. A są przecież jeszcze inne. Na co idą te pieniądze w tych fundacjach. Wystarczy włączyć telewizor i od razu widać na co. Na wywoływaniu sztucznego zamętu w kraju w obronie własnych interesów społecznych, politycznych, gospodarczych czy nawet wojskowych. Interesy niemieckie są w znaczącej większości sprzeczne z interesami Polski. Stąd taka nawała tych organizacji "pożytku publicznego".

ktos
wtorek, 25 czerwca 2019, 16:09

Genialne oglaszanie sie na twitterze.... teraz obcy wywiad wystarczy ze patrzy kto dal like albo dodal do ulubionych i ma dane potencjalnego agenta. Kolejnym krokiem bedzie utworzenie jawnej grupy na fecebooku on nazwie agenci wywiadu? :)

Stoltenberg
wtorek, 25 czerwca 2019, 15:43

Po co to komu skoro ci ludzie sa w stanie instalowac sprzet, ktory "podaruje" mu dowolna firma zagraniczna. Mowie tu oczywiscie o skandalu z Huawei.

asd
wtorek, 25 czerwca 2019, 12:46

Polska przez dziesięciolecia nie będzie miała żadnego wywiadu. Nikt nie będzie współpracował ze służbami kraju, który ujawnia nazwiska współpracowników wywiadu. Idiotów może zwerbują, ale chyba nie o taki narybek im chodzi.

gady
wtorek, 25 czerwca 2019, 00:33

Dawniej był za PRL problem z paszportem aby wyjechać zagranicę, teraz jedź w świat gdzie chcesz i nie baw się w tajne służby polskie, bo nasi politycy napiszą o tobie po płotach, a jak cię złapią to nic nie zrobią aby ci pomóc !