Pranie pieniędzy czy handel strategicznymi terenami? Sprzedaż fińskiej ziemi z Rosją w tle

26 września 2018, 13:01
1024px-Poliisi
Fot. Wikimedia Commons, licencja Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported
  • W Finlandii doszło do zatrzymań w związku z możliwością prania pieniędzy na wielką skalę w związku z obrotem ziemią;
  • W tle całej sprawy pojawia się postać tajemniczego Rosjanina, który miał legitymować się również paszportem Malty, a także nabywanie licznych działek w strategicznych dla obronności Finlandii rejonach kraju;
  • Całość wydarzeń wzmacnia tamtejszą debatę, dotyczącą nowych uprawnień służb specjalnych, która toczy się w fińskim parlamencie.

W zeszły weekend, w rejonie południowo-zachodniej Finlandii, przeprowadzona została duża operacja policyjna. Zaangażowanych w nią miało być nawet do 100 funkcjonariuszy fińskich struktur policyjnych oraz straży granicznej. W centrum domniemanych działań przestępczych miała znajdować się firma z branży rynku nieruchomości, oskarżana o możliwość udziału w procederze prania pieniędzy na skalę międzynarodową. Wskazuje się także na sam fakt skupowania ziemi w strategicznych rejonach Finlandii. Sprawa może mieć związek, z doniesieniami fińskiego kontrwywiadu (SUPO) z 2016 roku.

Według dziennikarzy śledczych firma, która obecnie znalazła się na celowniku tamtejszych służb, miała działać na fińskim rynku nieruchomości. Służby, powołując się na dobro śledztwa nie wskazują jednoznacznie o jaką firmę chodzi. Jednak zespół dziennikarzy śledczych z „Yle” twierdzi, że jest nią Airiston Helmi, połączona z innymi podmiotami biznesowymi w Estonii, Włoszech, ale też w Polsce. Co więcej, zarządzana przez Rosjanina, legitymującego się też paszportem Malty. Według rosyjskiego „Sputnika”, powołującego się na ambasadę Rosji, w Finlandii rzeczywiście doszło do zatrzymania obywatel tego kraju.

W centrum zainteresowania śledczych firma zarządzana przez Rosjanina 

Śledztwo prowadzone jest przez Narodowe Biuro Dochodzeniowe (NBI), które koordynowało weekendowe przeszukania w lokalizacjach powiązanych z firmą. W sumie, według fińskich mediów, m.in. wspomnianego „Yle”, zatrzymanych miało zostać w ten weekend dwóch mężczyzn (Rosjanin i Estończyk). Istnieją podejrzenia, że firma obracająca ziemią miała być ściśle powiązana z procederem prania milionów euro. Chodzi przede wszystkim o pośrednictwo w zakupach i sprzedaży działek na archipelagu wysp Turku. Według „Narodowego Przeglądu Ziem Finlandii” wskazywana przez dziennikarzy firma Airiston Helmi, w latach 2007-2014, nabyła lub sprzedała nieruchomości, na wspomnianym archipelagu, za 9,2 miliona euro.

Co ciekawe, dziennikarze z „Yle” oraz z „Iltalehti” mieli prowadzić własne śledztwo, podczas którego doszło nawet do incydentu z używanym przez nich dronem. W trakcie prób sfilmowania obszarów powiązanych z firmą, bsp miał zostać przechwycony i pozbawiony, przez nieznanych sprawców, kamery oraz nagrań.

Działki strategicznie ważne dla obronności Finlandii

Wątkiem, który pojawił się w kontekście Airiston Helmi, jest również fakt nabywania działek w strategicznie ważnych rejonach Finlandii. Chodzi przede wszystkim o podejścia do portów w Turku i Naantali, a także zlokalizowanych tam innych szlaków wodnych. Według źródeł dziennikarzy z „Iltalehti”, wywodzących się z kręgów fińskich sił zbrojnych, zainteresowania konkretnymi działkami mogły mieć charakter strategiczny dla potencjalnych możliwości obronnych całego państwa. Fińscy analitycy ds. bezpieczeństwa, którzy rozmawiali z „Iltalehti” i innymi mediami wątpią, że śledztwo będzie skoncentrowane jedynie na sprawach finansowych.

Na razie w całej spawie istnieje wiele niewiadomych, a większość informacji pochodzi od fińskich dziennikarzy. Tak czy inaczej, obserwacja tego rodzaju wydarzeń daje do myślenia, szczególnie w kontekście potrzeby monitorowania kwestii obrotu ziemią w rejonach strategicznie ważnych dla każdego państwa. Chodzi m.in. o bliskość baz wojskowych, instalacji militarnych czy struktur ważnych dla infrastruktury krytycznej. Szczególnie, gdy podmioty bardzo aktywne na rynku nieruchomości mogą mieć powiązania personalne, ale też kapitałowe z obcymi państwami, często jasno zainteresowanymi politycznie, wywiadowczo, czy wojskowo konkretnym rejonem danego kraju. 

Fińskie służby handlem strategicznymi, z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa terenami, interesują się już od 2016 roku. Przypomnijmy, w 2017 roku Finowie rozpoczęli na kontrolę zakupu ziem znajdujących się blisko fińskich terenów strategicznych. Zgodnie z Yle Uutiset powołującą się na Italehti, sąsiednia Rosja wykupowała na terytorium Finlandii ziemie z myślą o działaniach dywersyjnych. Według przekazanych informacji, Finowie przypuszczali, że rozmieszczony na nich zostanie personel wojskowy, a Rosjanie będą w stanie - jako właściciele - blokować okoliczne drogi. Zgodnie z raportem fińskich służb, Rosjanie mieliby również w planach wykorzystywanie zakupionych terenów w "sytuacjach kryzysowych". 

Rosjanin z maltańskim paszportem, wątek polski i walne zgromadzenie

Według dziennikarzy z „Yle”, najciekawsza jest jednak postać samego właściciela wspomnianej firmy. Według nich Airiston Helmi została założona jesienią 2007 r., przez Rosjanina urodzonego w 1964 r. Stał się on wówczas przewodniczącym rady nadzorczej i od początku istnienia firmy miał pracować dla Airiston Helmi. Oprócz rosyjskiego paszportu, według Finów, ma on również obywatelstwo Malty. Jednak dziennikarze z „Yle” nie ustalili czy Rosjanin prowadził jakąś działalność biznesową na Malcie czy też nie. Według informacji „Iltalehti” śledztwo może obejmować również inne firmy, powiązane z Airiston Helmi.

Jesienią 2016 r. firma poinformowała, że ​​jej właściciel pochodzi z Polski. Jednakże, to ten sam Rosjanin miał nadal figurować w polskich dokumentach w zakresie relacji właścicielskiej. Następnie opublikowano informację dla akcjonariuszy, zgodnie z którą nowym właścicielem miał być ktoś z Włoch, jednocześnie zasiadający w zarządzie firmy. Tak czy inaczej, w dokumentach, do których dotarli dziennikarze, wskazano, że walne zgromadzenie spółki odbyło się w Brescii we Włoszech, zaś wcześniejsze odbyły się w Sankt Petersburgu w Rosji.

Finlandia dąży do rozszerzenia kompetencji służb specjalnych 

W tle całej tajemniczej sprawy z archipelagiem Turku, należy również wskazać, że Finlandia może w najbliższym czasie znacząco zwiększyć uprawnienia własnych służb specjalnych. Wszystko zależy już tylko i wyłącznie od woli deputowanych do tamtejszego jednoizbowego parlamentu (Suomen eduskunta). Zwiększony zakres możliwości działania ma dotyczyć zarówno służb cywilnych jak i wojskowych, obejmując przede wszystkim różne metody gromadzenia danych. Twórcy projektu, wskazują, że na jego mocy funkcjonariusze fińskich służb specjalnych mają uzyskać nowe uprawnienia w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa państwa. Mają one dotyczyć min. ograniczenia poufności komunikacji jeśli zostanie stwierdzone zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego Finlandii. 

Komisja Prawa Konstytucyjnego fińskiego parlamentu zaakceptowała projekt nowej ustawy o gromadzeniu danych wywiadowczych, wprowadzając do niego pewne niewielkie zmiany. Aczkolwiek należy też podkreślić, że deputowani nie byli skłonni do zmiany zapisów konstytucyjnych, wskazujących na potrzebę działań wyprzedzających w zakresie gromadzenia danych. To znaczy, ekstraordynaryjne środki mają być podejmowane w celu wyjaśnienia przestępstw, a nie w zakresie prewencji przed nimi. Trzeba zwrócić uwagę, że taki problem był i jest szeroko dyskutowany w wielu demokracjach na Zachodzie. Szczególnie w perspektywie takich rozwiązań prawnych, jak słynny amerykański „USA PATRIOT Act”.

Wspomniana ustawa została obecnie skierowana pod głosowanie całej izby. Lecz, tamtejszy rząd dąży uznania projektu za pilny, co może w sposób znaczący przyspieszyć całą ścieżkę legislacyjną. Tym samym deputowani nie tylko będą głosować za samym projektem, ale również za wyborem trybu jego uchwalenia.

Źródło: „Iltalehti”/„Yle”/JR

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 3
Kris
czwartek, 27 września 2018, 17:12

Mysle ze w Polsce juz sie zaczelo sprawdzanie podobnych spraw w obrocie ziemia na strategicznych obszarach.

safdg
czwartek, 27 września 2018, 12:34

To naturalna konsekwencja zgody Finalandii na Nord Stream. zgodzili się go przepuścić przez swoje terytorium, to teraz się dziwią, że Rosja podejmuje operacje mające na celu zabezpieczenie tego aktywu. Te operacje nie będą miały końca, dopóki Rosjanie nie przejmą wysp zapewniających ochronę dla NS. Po czym stwierdzą, że jest za mała głębia strategiczna i dalej będą chcieli przejmować teren. Na pewno, też już w toku jest operacja polityczna, skierowana w ciche przejmowanie władzy i budowanie agentury wpływu, tak aby przypadkiem Finalandia nie wypowiedziała umowy na NS.

Kiks
środa, 26 września 2018, 15:47

Śledztwo tylko w sprawie nadużyć finanowych? Czyli albo Finowie nie chcą wszystkiego ujawnić i prowadzą tajne dochodzenie, albo niespecjalnie interesują się swoim bezpieczeństwem. A co do blokowania ewentualnych dróg przez rosyjskich właścicieli. To prawo własności jest u nichj wyżej niż bezpieczeństwo kraju? Jaki problem zająć siłą? A co do tej firmy, ABW to czyta? Oby.