Bilans na minusie. Służba Więzienna na kadrowej karuzeli

11 grudnia 2018, 13:34
Służba Więzienna, funckjonariusz SW, ślubowanie, fot. sw.gov.pl
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. sw.gov.pl

Służba Więzienna, podobnie jak inne służby mundurowe, zmaga się z problemami kadrowymi. O tym, że czeka ją już niebawem duża rotacja kadrowa, mówił niedawno w rozmowie z InfoSecurity24.pl zastępca dyrektora generalnego Służby Więziennej, płk Grzegorz Fedorowicz. Z danych, do jakich dotarł portal wynika, że w tym roku więcej funkcjonariuszy Służby Więziennej odeszło ze służby niż zostało do niej przyjętych - i to nawet, jeśli weźmie się pod uwagę blisko 200 oczekujących na przyjęcie.

Polskie więziennictwo przechodzi pierwszą od lat modernizację – chwalą się z dumą zarówno przedstawiciele kierownictwa SW, jak i Ministerstwa Sprawiedliwości. W ramach zmian rewizji poddano m.in. strukturę organizacyjną formacji. Jak poinformowało InfoSecurity24.pl jeszcze we wrześniu Ministerstwo Sprawiedliwości, „z dniem 30 listopada 2018 roku, przekształceniu ulega 5 mniejszych zakładów karnych i aresztów śledczych w oddziały zewnętrze większych jednostek penitencjarnych (ZK Lubliniec, AŚ Prudnik, AŚ Szamotuły, AŚ Środa Wielkopolska, ZK Oleśnica), jeden z zakładów karnych włączony zostanie w strukturę aresztu śledczego (ZK Warszawa-Białołęka połączony zostanie z AŚ Warszawa-Białołęka), likwidacji ulegnie jeden oddział zewnętrzny (OZ Grodzisk Maz.)”. Te zmiany stały się już faktem, a przypomnijmy, że w pierwszej fazie reformy (31 marca br.) przekształceniu lub likwidacji uległy łącznie 23 małe i wyeksploatowane jednostki penitencjarne. Modernizacja to też nowe mundury czy nabierająca kształtów uczelnia wyższa Służby Więziennej.

W tle zmian cały czas pobrzmiewa jednak zakończony niedawno mundurowy protest, którego uczestnikami byli także funkcjonariusze SW. W podpisanym w listopadzie porozumieniu, zagwarantowano podwyżki, zmianę zasad emerytalnych i płatne nadgodziny. Jednak, jak się okazuje, sytuacja kadrowa w Służbie Więziennej nie napawa optymizmem. 

Zgodnie z informacjami do jakich dotarło InfoSecurity24.pl, od 1 stycznia 2018 roku ze służby odeszło 1600 funkcjonariuszy. To wprawdzie nie jest najwyższy wskaźnik odejść jaki zanotowało polskie więziennictwo, jednak ta liczba i tak jest dość imponująca. Jak podkreśla rzecznik prasowa dyrektora generalnego Służby Więziennej, ppłk Elżbieta Krakowska, „w latach wcześniejszych poziom odejść ze Służby Więziennej był podobny, a nawet wyższy”. Pani rzecznik podaje też dane z 2012 i 2013 roku, gdzie kolejno ze służby odeszło 1897 i 1302 funkcjonariuszy. Pamiętać jednak trzeba, że przełom lat 2012/2013 to czas, kiedy zmianie ulegały mundurowe przepisy emerytalne, a we wszystkich służbach widać było pewną nerwowość związaną z tym kogo i w jakim zakresie dotyczyć będą nowe regulacje.

Ppłk Krakowską zapytaliśmy też o to, ilu funkcjonariuszy zostało przyjętych do służby w 2018 roku. Z danych jakie przekazała wynika, że nowych funkcjonariuszy w szeregach SW pojawiło się w tym roku 1243, a kolejnych 198 oczekuje na przyjęcie do służby. Nawet sumując te liczby widać, że więcej mundurowych odeszło niż zostało przyjętych do formacji (przyjętych zostanie 1441 funkcjonariuszy, podczas gdy odeszło 1600).

Tak duża, jak na niespełna 30-tys. formację, rotacja kadrowa nie przekłada się wprawdzie wprost na poziom wakatów (ten zgodnie z danymi CZSW wynosi 729), jednak jak podkreślają funkcjonariusze SW, z którymi udało nam się porozmawiać, jest dysfunkcyjna dla całej organizacji pracy. „Obecnie w służbie jest dość duży odsetek młodych, i co za tym idzie niedoświadczonych, funkcjonariuszy, którzy w momencie podjęcia służby właściwie od razu są rzuceni do pracy w bezpośrednim kontakcie z osadzonymi, co jest niezwykle trudnym doświadczeniem” – mówi nam jeden z funkcjonariuszy Aresztu Śledczego na warszawskiej Białołęce. Dodaje też, że zdarza się, że młodzi funkcjonariusze rezygnują z służby już po kilku miesiącach.

Służba Więzienna zmienia się, i nie da się tego nie zauważyć. Ocena tego czy to zmiana na lepsze czy na gorsze, to już zupełnie inna kwestia. W związku z tym odpowiedź na pytanie o to co dalej, nie jest wcale taka łatwa, a już na pewno nie oczywista. Może się okazać, że przyszły rok przyniesie Służbie Więziennej prawdziwą rewolucję. O dużej, przyszłorocznej rotacji kadrowej, mówił już we wrześniu w rozmowie z InfoSecurity24.pl zastępca dyrektora generalnego Służby Więziennej, płk Grzegorz Fedorowicz.

Przyjęcia do służby z jednej strony wielu napawają optymizmem, bo młodzi adepci sztuki więziennej będą mogli „zapełnić” nieobsadzone dziś etaty, jednak z drugiej, co podkreślają sami funkcjonariusze, do tego by nabrać doświadczenia potrzebny jest czas, a więc zanim „młodzi” staną się 100-proc. strażnikami więziennymi muszą „swoje przepracować”. Co więcej, Służba Więzienna będzie musiała znaleźć sposób na to, jak zatrzymać w formacji nie tylko tych którzy chcą odejść po latach służby, ale także tych u których decyzja o odejściu pojawia się niedługo po wstąpieniu w szeregi SW. W całej tej kadrowej karuzeli pomocne będą pewnie wynegocjowane niedawno podwyżki czy zniesienie konieczności pracowania do 55. roku życia, jednak nie ma się co oszukiwać, że będzie to czynnik decydujący. Służba Więzienna zmienia się, a to by te zmiany przebiegły pomyśle leży nie tylko w interesie samych funkcjonariuszy, ale w interesie wszystkich obywateli.

KomentarzeLiczba komentarzy: 17
Sw
wtorek, 11 grudnia 2018, 22:15

Mundury jakie mundury nam wymienili? Chyba w CZSW żeby mogli się pokazywać! My nadal wyglądamy jak ZOMO wstyd do szpitali w konwóje jeździć. Co do podwyżek to CZSW nawet na to chce mieć wpływ żeby dostali podwyżki Oficerowie jak możliwie największe a funkcjonariusze pierwszej lini jak najmniej!! Ale niech nie zapominają że to my kręcimy tą całą robotą i bez ochrony nic nie znaczy słowo SW! A źle się dzieje kiedy Pani kadrowa ma większy dodatek służbowy od oddziałowego z dużym stażem! Dlatego młodzi przychodzą patrzą na ten syf i wolą iść do Biedronki!

Mr. X
wtorek, 11 grudnia 2018, 19:47

Proponuje zapytac ilu funkcjonariuszy odchodzi na zaopatrzenie emerytalne w styczniu lutym 2019r. Pozdrawiam .

witek
wtorek, 11 grudnia 2018, 19:19

„młodzi adepci sztuki więziennej” będą mogli „zapełnić” nieobsadzone dziś etaty - dobre,,,,, Ładnie brzmi w teorii, w praktyce młody człowiek który trafia do ĄŚ lub ZK, widząc że za 2500 zł jest kelnerem dla przestępców i popychadłem dla przełożonych, woli pracę za podobne pieniądze na wolności. Winni są tylko i wyłącznie ludzie w CZ, którzy doprowadzili osadzonego do roli "boga" któremu się wszystko należy. Osadzony piszę bezpodstawne skargi na jedzenie, brak świeżego powietrza, słońca, letnią wodę, nierówną powierzchnię spacernika, nękanie, itd, itp, a funkcjonariusze muszą na te głupoty odpisywać, prowadzone są czynności wyjaśniające. Po czym PAN osadzony nie ponosi żadnych konsekwencji bezpodstawnych oskarżeń. Funkcjonariusz dzień i noc musi obserwować osadzonych w celach by któremuś nie przyszła ochota odebrać sobie życia. Pytam po co? są dorośli, popełniając zbrodnie lub przestępstwo wiedzieli że może spotkać ich kara. Na wolności większość z osadzonych nie widziała lekarza na oczy, w więzieniu są obłożnie chorzy i co tydzień mają umówione wizyty u dermatologa, okulisty, chirurga - proszę umówić się na podobną wizytę w przychodni zdrowia. Pomijam ilość leków wydawanych przez więzienną służbę zdrowia ( miliony złotych ) - większość osadzonych to lekomanii którzy fundują sobie z tych medykamentów "fazkę" - i miły czytelniku, za wszystko to płacisz ty... Dobranoc.

ZK Nysa
wtorek, 11 grudnia 2018, 19:14

Przede wszystkim trzeba wymienić niekompetentnych i nie do końca zdrowych psychicznie przełożonych których pęd do władzy upadła całą służbę

Miś
wtorek, 11 grudnia 2018, 19:05

Bylem widziałem i lekko nie ma

Reklama
Tweets InfoSecurity24