Wielkie roszady strażackich komendantów

March 1, 2019, 15:02
42895398354_41496ed70c_b (1)
Fot. MSWiA/Flickr, Domena Publiczna

"W okresie od dnia 1 stycznia 2016 roku do dnia 31 grudnia 2018 roku zostało odwołanych 20 komendantów Wojewódzkich PSP" - informuje Jarosław Zieliński, sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji w odpowiedzi na interpelację. Choć przedstawiciel resortu nie informuje jaka była skala zmian na stanowiskach komendantów powiatowych/miejskich, to zaznacza, że zarówno w przypadku komendantów wojewódzkich jak i powiatowych/miejskich "stabilność funkcjonowania PSP w aspekcie kadrowym nie była i nie jest zagrożona".

Jarosław Zieliński odpowiedział na interpelację w sprawie zmiany na stanowiskach komendantów wojewódzkich i powiatowych/miejskich Państwowej Straży Pożarnej zgłoszoną przez Krystynę Skowrońską. Jak podkreśla posłanka, PSP to formacja której zaletą ma być między innymi "dobra organizacja pracy". Tej nie służą jednak częste zmiany na stanowiskach kierowniczych.

Zgodnie z danymi przekazanymi przez Skowrońską, od 1 stycznia 2016 roku do chwili obecnej zostali odwołani wszyscy komendanci wojewódzcy Państwowej Straży Pożarnej. Co więcej, w niektórych województwach do zmiany doszło dwukrotnie. W tym samym okresie odwołanych miało zostać także większość powiatowych komendantów w PSP. Krystyna Skowrońska w interpelacji pyta ilu komendantów wojewódzkich PSP odwołano od początku 2016 roku i jakie były zastrzeżenia do ich pracy oraz powody odwołania, a także ilu komendantów powiatowych PSP i w jakich konkretnie powiatach odwołano od początku 2016 roku.

"W okresie od dnia 1 stycznia 2016 roku do dnia 31 grudnia 2018 roku zostało odwołanych 20 komendantów wojewódzkich PSP, w tym 7 osób złożyło raporty o zwolnienie ze służby w listopadzie 2015 roku (za poprzedniego Komendanta Głównego PSP), 9 osób - w 2016 roku, a 4 osoby - w 2017 roku" - wylicza Zieliński. Sekretarz stanu w MSWiA nie informuje co prawda o liczbie zmian na stanowiskach komendantów powiatowych/miejskich PSP, ale zaznacza, że były spowodowane "w zdecydowanej większości przypadków przejściem funkcjonariuszy na zaopatrzenie emerytalne". Jarosław Zieliński przypomina również na jakich zasadach powołuje i odwołuje się komendantów różnych szczebli PSP oraz kto ich odwołuje.

Ponadto zgodnie z przepisami ustawy o Państwowej Straży Pożarnej kierownik jednostki organizacyjnej PSP jest zobowiązany zwolnić strażaka ze służby i rozwiązać z nim stosunek służbowy w przypadku zgłoszenia przez niego pisemnego żądania zwolnienia, określanego zwyczajowo jako "raport o zwolnienie ze służby".

Jarosław Zieliński, sekretarz stanu w MSWiA

Zieliński stanowczo podkreśla również, że "stabilność funkcjonowania PSP w aspekcie kadrowym nie była i nie jest zagrożona"Jak dodaje przedstawiciel resortu, podniesiona w interpelacji teza dotycząca częstej zmiany komendantów jest w jego opinii nieadekwatna do rzeczywistej dynamiki zachodzących zmian w tej formacji.

Zmiany kadrowe, które miały miejsce, były podyktowane osobistymi decyzjami funkcjonariuszy przechodzących na zaopatrzenie emerytalne lub bieżącymi interesami służby, a także wynikały z naturalnej fluktuacji kadr.

Jarosław Zieliński, sekretarz stanu w MSWiA

Wiadomo jednak, że w większości przypadków, niezależnie od faktycznych powodów, odchodzący ze służby komendanci korzystają z możliwości przejścia na świadczenia emerytalne, z reguły decyzję tłumacząc powodami osobistymi. Za przykład, pochodzący z innej formacji, może posłużyć niedawna rezygnacja komendanta SOP. Przedstawiciele resortu zapewniają, że gen. bryg. SOP Tomasz Miłkowski ze stanowiska odszedł z powodów osobistych, ale o problemach w tej młodej formacji i wpadkach jej funkcjonariuszy mówiło się już od wielu miesięcy. Pokazuje to, że przejście na zaopatrzenie emerytalne z tzw. osobistych powodów, jest bardzo często uniwersalnym tłumaczeniem, za którym kryją się prawdziwe przesłanki odejścia ze służby. 

Inaczej niż kierownictwo resortu spraw wewnętrznych i administracji sytuację postrzegają jednak sami funkcjonariusze. Jak podkreślił w rozmowie z InfoSecurity24.pl były oficer PSP, duża wymiana komendantów wojewódzkich oraz powiatowych negatywnie wpływa na ciągłość zarządzania formacją.

Duża wymiana komendantów wojewódzkich, w ciągu dwóch lat w niektórych województwach wymieniono więcej niż jednego, oraz taka rotacja komendantów powiatowych, negatywnie wpływa przede wszystkim na ciągłość zarządzania formacją. Państwowa Straż Pożarna, jak każda ze służb mundurowych, powinna być poddawana ewolucji, a nie rewolucji - w tym również tej kadrowej, zmianom koniecznym, ale przemyślanym i spokojnym. Zmiany przekładają się również negatywnie na nastroje wewnątrz formacji, a każda kolejna rotacja budzi naturalny niepokój i niepewność wśród funkcjonariuszy.

były oficer PSP

Krystyna Skowrońska przypomina również stanowisko, z 19 grudnia 2018 roku, zarządu krajowego Związku Zawodowego Strażaków FLORIAN, w którym wskazuje się na "brak transparentności, destabilizację organizacyjno-kadrową, która paraliżuje pracę Państwowej Straży Pożarnej". Przypomnijmy, że we wskazanym stanowisku, związkowcy wyrazili „głębokie zaniepokojenie i dezaprobatę dla aktualnej sytuacji w Państwowej Straży Pożarnej”. Zarzuty kierowane są przede wszystkim pod adresem szefa PSP, generała brygadiera Leszka Suskiego. Komendant ma być w ich ocenie „osobiście odpowiedzialny” m.in. za brak transparentności w zakresie awansowania funkcjonariuszy oraz podnoszenia kwalifikacji zawodowych czy zaburzenia, a nawet destabilizację organizacyjno-kadrową w strukturach PSP.

Kolejne nazwisko na liście

Do listy odwołanych komendantów dołączył 27 lutego br. nadbryg. Stanisław Nowak. Zgodnie z oficjalnymi informacjami, rozwiązał on stosunek służbowy w związku z prawem do zaopatrzenia emerytalnego. Obowiązki małopolskiego komendanta wojewódzkiego przejął dzień później st. bryg. Marek Bębenek. Nowak funkcję tę pełnił od 22 stycznia 2016 roku, a wcześniej był zastępcą Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie. Niedawno ze stanowiskiem Komendanta Miejskiego PSP w Krakowie pożegnał się również mł. bryg. Artur Nosek. 

Nieoficjalnie, jak podaje RMF FM, mówi się, że w przypadku Nowaka pojawiły się "konflikty z podwładnymi oraz incydenty, do których dochodziło na terenach jednostek gaśniczych", a mowa tu dokładnie o kradzieży wozu strażackiego i rzeczy osobistych strażaków.

KomentarzeLiczba komentarzy: 7
Lkjt
Wednesday, June 19, 2019, 14:14

Możesz być super komendantem a wylecisz bo kolesia trzeba gdzieś upchnąć i jak to wszystko ma funkcjonować teraz obowiązuje zasada to nie nasz . Jeżeli nie będzie twardych zasad uzasadnienia dlaczego jest ktoś usuwany ze stanowiska i nie poniesie ewentualnie puźniej odpowiedzialności za bezpodstawne zwalnianie ludzi to będzie coraz gorzej.

fu nk
Thursday, March 7, 2019, 22:13

Niestety w każdej służbie stanowiska kierownicze jednostek to stanowiska/stołki polityczne niestety są i tylko roszady i przesunięcia.Sympatycy służb mundurowych obecnej partii rządzącej się lansują z pewnymi ludźmi w województwie a potem awanse,o tym ludzie wiedzą i widzą co się dzieje,niestety taka jest prawda...

Mrk1
Saturday, March 2, 2019, 17:22

Szkoda, że o stanowisku i awansie na wyższy szczebel decyduje przynależność partyjna, a nie umiejetnosci, wiedza i fachowość. Najlepszy przykład to niestety Kraków.

gress
Saturday, March 2, 2019, 10:58

"a mowa tu dokładnie o kradzieży wozu strażackiego i rzeczy osobistych strażaków." A nazwanie ich "wkładkami do munduru" nie wchodzi w grę ? :(

Paweł
Saturday, March 2, 2019, 07:18

W wielu komendach nie są w stanie uzupełnić wakatów na stanowiskach komendantów i zastępców. Ludzie boją się awansować aby szybciutko nie być zmuszani do odejścia na emeryturę.

Reklama
Tweets InfoSecurity24