Wicepremier od bezpieczeństwa i sprawiedliwości. Jarosław Kaczyński wejdzie do rządu?

24 września 2020, 09:30
kaczyński, fot. IPN.gov.pl
Fot. ipn.gov.pl

Wydaje się, że porozumienie w Zjednoczonej Prawicy jest naprawdę bliskie - ocenił szef kancelarii premiera Michał Dworczyk. Odnosząc się do doniesień medialnych, że prezes PiS Jarosław Kaczyński mógłby zostać wicepremierem odparł, że wytworzyłoby to "bardzo pozytywną synergię dla rządu". O co chodzi? Wiele wskazuje na to, że prezes PiS miałby otrzymać tekę wicepremiera i zostać szefem komitetu bezpieczeństwa biorąc w nadzór resorty spraw wewnętrznych i administracji, sprawiedliwości i obrony narodowej. Czy Jarosław Kaczyński zdecyduje się na taki krok?

Według Dworczyka, władze PiS podejmą ostateczne decyzje w sprawie porozumienia w ciągu najbliższych kilkudziesięciu godzin i wtedy szczegóły zostaną ogłoszone. "Według mojej wiedzy jest tak, że jesteśmy na ostatniej prostej negocjacji, rzeczywiście wydaje się, że porozumienie jest już naprawdę bliskie, natomiast co do jego ostatecznej treści, kształtu i formy, to decyzje podejmą ścisłe władze polityczne PiS" - powiedział w Dworczyk w Programie Pierwszym Polskiego Radia.

Jak dodał, dojdzie do tego w ciągu najbliższych kilkudziesięciu godzin i wtedy szczegóły zostaną ogłoszone. Zapytany, co zostało do ustalenia, odparł, że nie jest w ścisłym kierownictwie PiS, więc nie ma tak precyzyjnej wiedzy. "Po drugie tego rodzaju rozmowy warto by prowadzić nie za pośrednictwem mediów, a w gronie samych zainteresowanych" - dodał szef kancelarii premiera.

Zapytany o pojawiające się w mediach doniesienia, że Jarosław Kaczyński mógłby zostać wicepremierem i sprawować nadzór nad Ministerstwem Sprawiedliwości, MON oraz MSWiA, Dworczyk powiedział, że cieszyłby się z takiego rozwiązania m.in. dlatego, że obecność prezesa PiS w rządzie miałaby - według niego - "bez wątpienia charakter stabilizujący". "I myślę, że wtedy można by liczyć na większą refleksję u naszych koalicjantów niż do tej pory" - dodał.

Ponadto - zdaniem Dworczyka - takie rozwiązanie, czyli stworzenie "pewnego nadzoru w obszarze bezpieczeństwa, już wskazywały różnego rodzaju ćwiczenia, między innymi też ćwiczenia NATO-wskie". Szef kancelarii premiera ocenił, że Kaczyński "jako najbardziej doświadczony polityk na polskiej scenie politycznej byłby świetną osobą, by pokierować właśnie tym obszarem". 

Dworczyk wyraził też przekonanie, że współpraca prezesa PiS i premiera Mateusza Morawieckiego "wytworzyłaby taką bardzo pozytywną synergię dla rządu". "To dwóch wybitnych polityków" - powiedział, dodając że prezes PiS i szef rządu "po prostu lubią się, jako ludzie dobrze ze sobą współpracują".

"W związku z tym jestem przekonany, że te wszystkie przesłanki pozwalają postawić tezę, że to byłoby dobre rozwiązanie z punktu widzenia rządu, większości parlamentarnej i Polski" - powiedział Dworczyk.

Rządowe wzmocnienie

O tym, że prezes PiS miałby wejść do rządu mówiło się już od kilku dni. Po wczorajszym spotkaniu Jarosława Kaczyńskiego ze Zbigniewem Ziobro, pojawiły się informacje mówiące o tym, że Kaczyński miałby też zostać szefem komitetu ds. bezpieczeństwa. "Jarosław Kaczyński ma wejść do rządu, będzie uczestniczył w jego posiedzeniach; zostanie szefem komitetu ds. bezpieczeństwa i będzie nadzorował ministerstwo sprawiedliwości, MON oraz MSWiA" – przekazał PAP, powołując się na źródła zbliżone do rządu.

Co takie rozwiązanie zmieni w układzie sił w rządzie? Bez wątpienia pojawienie się w Radzie Ministrów Jarosława Kaczyńskiego będzie dla nadzorowanych przez niego ministrów pewną zmianą. Trudno dziś jednoznacznie odpowiedzieć jak bardzo szef PiS będzie chciał ingerować w politykę prowadzoną przez poszczególne resorty. Wydaje się, że jeśli chodzi o MON i MSWiA taka ingerencja może być stosunkowo niewielka. Nieco inaczej sprawa może wyglądać w przypadku resortu sprawiedliwości. Jeśli Zbigniew Ziobro, a wraz z nim jego współpracownicy, zachowają swoje stanowiska, Jarosław Kaczyński może chcieć przyglądać się ich działaniom baczniej niż w przypadku ministrów Kamińskiego i Błaszczaka. Niemniej jednak, bez względu na to, jak faktycznie wyglądać będzie nadzór nad resortami siłowymi i ministerstwem sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński zyska nie tylko formalne oręże do potencjalnego dyscyplinowania szefów resortów, ale przede wszystkim ogromną wiedzę z którą łączyć się będzie też spora odpowiedzialność, której dotąd szef PiS oficjalnie nie ponosił. Czy pojawienie się Kaczyńskiego w rządzie wpłynie na zmiany kadrowe w nadzorowanych ministerstwach? Poza niejasnym wciąż losem ministra Ziobry - choć część komentatorów twierdzi, że ostatecznie stanowisko zachowa - pozostali dwaj ministrowie mogą być raczej spokojni o swoją przyszłość, choć teraz - jeśli Jarosław Kaczyński wejdzie do rządu - wszystko odbywać się będzie pod czujnym okiem prezesa.

PAP/DM

image
Reklama

 

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 19
Prawo
poniedziałek, 28 września 2020, 12:22

Spokojnie. Ktoś musi osobiście dopilnować, żeby ustawa bezkarnościowa została przepchnięta. Bo normalnie każdy przypadek łamania prawa trafia do sądu, który orzeka, że urzędnik działał w stanie wyższej konieczności i nie można go ukarać. Ale wladza jeszcze nie wszystkie sady przejęła i niektóre nie rozstrzygają po linii partii. To trzeba je przeskoczyć ustawą

o
poniedziałek, 28 września 2020, 19:46

Co racja to racja. Przepisy o działaniu w stanie wyższej konieczności są od dawna. I jeżeli urzędnik czy ktoś inny działa w takim stanie, to niezależny sąd go nie skaże. No chyba, że nie chodzi o zasadę obowiązującą w większości cywilizowanych krajow tylko o stworzenie swojej. Podobnie jak prawo nie działające wstecz.

say69mat
niedziela, 27 września 2020, 11:26

Jakiś czas temu przestrzegałem, że w naszym kraju może dojść do paradoksu. Gdzie dowódcy jednostek US Army, stacjonujących w Polsce, będą musieli konsultować swoje decyzje taktyczne i strategiczne z jednoosobową ekspozyturą Nowogrodzkiej przy rządzie RP ;))) Ponieważ żadna z osób, pośród struktury dowodzenia SZRP, nie będzie dysponował kompetencjami do podejmowania jakichkolwiek decyzji bez konsultacji z JPK. Stąd obawiam się, biorąc pod uwagę kompletną irracjonalność rozwiązania, powstanie tego typu struktury w obszarze instytucji Rządu RP. Może skutkować blamażem i wycofaniem sił zbrojnych USA z terytorium naszego kraju.

Golgotan
sobota, 26 września 2020, 00:39

Urząd Bezpieczeństwa bis.

buc
piątek, 25 września 2020, 19:03

Zle się dzieje. Prezes musi poświęcać swój bezcenny czas na pilnowanie tej gromady niesfornych dzieciaków, zamiast pracować politycznie dla Polski, w czym jest niezastąpiony. p.s. Tylko niech się komuś nie wydaje, że to ironia!

Niuniu
piątek, 25 września 2020, 18:06

W okresie walącej się gospodarki, słabnącego złotego, rekordowego deficytu budżetowego, perspektywy lokautu kraju z powodu koronowirusa i kompletnej zapaści służby zdrowia najważniejszy człowiek w Polsce od 6 lat de facto kierującu krajem nareszcie wchodzi do Rządu RP i tym samym przyjmuje na siebie konstytucyjną odpowiedzialność za to co robi i o czym decyduje - przynajmniej częściowo. To dobrze. Ale czy dobrze, że bierze się za "bezpieczeństwo" czyli służby specjalne, policję, wojsko, wymiar sprawiedliwości i więziennictwo? Czy wobec katastrowy przed jaką stoimy to jest najważniejsze? Nie gospodarka i finanse? Nie służba zdrowia i koronowirus? Najważniejsze są resorty siłowe i wymiar sprawiedliwości?Czyli sprawnie obywatela wyśledzic, pojmać, osądzić i odseparować od reszty społeczeństwa. Przecież wroga zewnętrznego nie mamy. Pozostaje wróg wewnętrzny. Powtórka z niechlubnej historii?

Tweets InfoSecurity24