Policja zlikwidowała nielegalny "arsenał" broni

7 sierpnia 2019, 09:43
broń, policja. fot. policja
Fot. Policja
InfoSecurity24
InfoSecurity24

Policjanci z Krosna zabezpieczyli ponad 600 sztuk amunicji oraz 5 karabinów na terenie prywatnej posesji w Łężanach. Militaria w większości pochodzą z okresu I i II wojny światowej. Jak informuje Policja, właścicielowi nielegalnego arsenału grozi nawet 8 lat więzienia.

Funkcjonariusze wydziału kryminalnego krośnieńskiej komendy, ujawnili na terenie prywatnej posesji w Łężanach, nielegalny arsenał. Policjanci zabezpieczyli ponad 600 sztuk amunicji, 5 jednostek broni, w tym karabiny i strzelbę jednolufową. Mundurowi podczas przeszukania znaleźli też elementy określane jako istotne części broni tj. zamki, iglice oraz lufy i drewniane kolby. Większość ujawnionych militariów pochodzi z okresu I i II wojny światowej. Pomimo upływu lat, niektóre karabiny były sprawne i znajdowały się w bardzo dobrym stanie technicznym. 

image
Fot. Policja

Właścicielem arsenału był 58-letni mieszkaniec posesji. Mężczyzna został zatrzymany i przesłuchany. Za nielegalne posiadanie broni i amunicji mężczyźnie grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 4
PSSRJAC
piątek, 9 sierpnia 2019, 20:49

Mam nadzieję że nie zniszczyli tych karabinów...

wiedzący
środa, 7 sierpnia 2019, 13:45

Kolejny "sukces" - modelowy przyklad polskiej policyjnej farsy. Zabytkowe karabiny :) z okresu wojen światowych stanowiące tj. wiekszość pozostałości z tamtego czasu stanowią większe zagrożenie dla użytkownika niż kogoś do kogo zechciałby taki strzelić :) Prawo o broni wymaga pilnmej zmiany, która z jednej strony wprowadzi większe restrykcje w dostępie i dysponowaniu bronią i amunicją, ale jednocześnie zlikwiduje uznaniowość i odbierze sprawy dot. broni policji. Wówczas pasjonaci-oszołomowie będą mieli swoje zabawkaki pod warunkiem spełnienia restrykcyjnych wymagań i nie będą chcieli wychylać się zanadto, a policja wreszcie zacznie scigać bandytów wyłącznie. W Polsce rynek nieleghalnej broni będący odpowiednikiem rynku legalnego w ogóle nie istnieje - jakakolwiek współczesna broń dostepna jest w homeopatycznych ilościach i praktycnzie wyłącznie dla recydywistów z szerokimi kontaktami również zagranicznymi i grubym portfelem. resztą to mit wykreowany solidarnie przez kryminalistów i policję. Pierwsi chcą mitologizować siebie, drudzy udowadniać jaka to ciężka i niebezpieczna jest ich praca. Szary kowalki nie ma co marzyć o zakupie nielegalnej broni, a policjant śpi spokojnie, bo szary kowalski pozwolenie może uzyskać dopiero od kilku lat - poprzednio była to droga rpzez mękę chyba że wiedział do kogo się uśmiechnąć i za jaką kwotę - w KSP to było 2000 USD :) a wKatowich policjanci sprzedali bandytom 20 tysiecy naboi i 170 sztuk broni :) Ech jak czytam te naiwne drętwe artkuły to ręce mi oapdają - Brunon K z Krakowa miał TT-33/51 przerobione z deko - ot tacy tu w polsce są terroryści :):):):):)

G
środa, 7 sierpnia 2019, 13:26

Kolba nie jest istotną częścią broni. LOL

Tom
środa, 7 sierpnia 2019, 12:21

To mówicie drewniana kolba jest istotna częścią broni...