Paralizatory na liście uzbrojenia Służby Więziennej. Ministerstwo zmienia rozporządzenie

19 maja 2020, 11:21
sw, atak, służba więzienna, fot. M. Rachwalska
Fot. Marta Rachwalska/InfoSecurity24.pl

Do uzgodnień trafił właśnie projekt rozporządzenia ministra sprawiedliwości, uzupełniający katalog uzbrojenia Służby Więziennej o "przedmioty przeznaczone do obezwładniania osób za pomocą energii elektrycznej”, a więc paralizatory elektryczne. Zmiana jest konieczna, ponieważ zgodnie z nowelizacją ustawy o szczególnych rozwiązaniach w związku z COVID-19, pod którą pod koniec marca znalazł się prezydencki podpis, paralizatory mogą być wykorzystywane przez funkcjonariuszy SW.

Choć możliwość korzystania z paralizatorów do Służby Więziennej wprowadzono specustawą dotyczącą przeciwdziałaniu COVID19, rozwiązanie to – jak czytamy w uzasadnieniu – "wprowadzone zostało jako rozwiązanie o charakterze stałym". Jak podkreślono, dodanie paralizatorów do katalogu ŚPB, "może mieć jednak szczególne znaczenie w kontekście zagrożenia epidemicznego związanego z COVID-19, np. w przypadku konieczności wykonania zadań służbowych w zmniejszonej obsadzie kadrowej". Uzasadnienie o identycznej treści znalazło się w ustawie z 31 marca, jednak ustawowa regulacja wymaga także zmiany odpowiedniego rozporządzenia i właśnie na tę nowelizację zdecydowało się teraz kierownictwo resortu sprawiedliwości. 

Zmiany jakie ministerstwo zamierza wprowadzić do obowiązujących przepisów dotyczą jedynie kwestii paralizatorów elektrycznych. Do paragrafu pierwszego, który mówi o tym jakie uzbrojenie posiada formacja, dodano dwa punkty - "4) przedmioty przeznaczone do obezwładniania osób za pomocą energii elektrycznej; 5) kartridże do przedmiotów, o których mowa w pkt 4." – rozszerzając katalog uzbrojenia o paralizatory oraz kartridże niezbędne do korzystania z nich.

Uzbrojenie Służby Więziennej obejmuje:

1) broń palną: karabiny, karabinki, pistolety maszynowe, pistolety i rewolwery, pistolety sygnałowe, strzelby powtarzalne, granatniki;

2) amunicję do broni palnej, granaty łzawiące i pociski niepenetracyjne, miotane ręcznie lub z broni palnej;

3) urządzenia przeznaczone do miotania środków obezwładniających i pocisków niepenetracyjnych.  

obowiązujące dziś brzmienie paragrafu 1 rozporządzenia ministra sprawiedliwości w sprawie uzbrojenia Służby Więziennej oraz rodzajów broni i środków ochrony stosowanych przez jej funkcjonariuszy w czasie pełnienia obowiązków służbowych

Kiedy paralizatory trafią na wyposażanie SW? Wszystko na to wskazuje, że formacja nie zamierza zwlekać z ich zakupem, a pierwsze sztuki mogą pojawić się w SW jeszcze w tym roku. Zgodnie z Oceną Skutków Regulacji, jak dołączona została do projektu rozporządzenia, w 2020 roku SW planuje zakup 30 sztuk paralizatorów za łączną kwotę 450 000 złotych. Zakupy mają być sfinansowane "ze środków pozostających w dyspozycji Służby Więziennej”.

Jak podkreśla w rozmowie z InfoSecurity24.pl Andrzej Kołodziejski, przewodniczący Komisji Międzyzakładowej NSZZ Solidarność Funkcjonariuszy i Pracowników Służby Więziennej Okręgu Katowickiego, wprowadzenie możliwości korzystania z paralizatorów w Służbie Więziennej to dobre rozwiązanie. "Z punktu widzenia strażnika, taki paralizator wprowadza inny standard w służbie, który w zasadzie jest powszechny już na całym świecie". Jak dodaje, jest zabezpieczeniem nie tylko dla funkcjonariusza, ale też dla osadzonego. Przyznaje, że choć wprowadzenie paralizatorów nie było poprzedzone debatą, w środowisku mówiło się o tym od dawna. Kołodziejski podkreśla, że w przypadku konwojowania, w zatłoczonym korytarzu szpitala, na ulicy, czy w bezpośrednim pościgu zdecydowanie bezpieczniej jest użyć paralizatora niż broni ostrej. "Użycie broni zawsze związane jest z ryzykiem śmierci, w przypadku paralizatora – użytego prawidłowo – to ryzyko jest niemal zerowe" – dodaje.

Wątpliwości dotyczące wprowadzenia paralizatorów do katalogu uzbrojenia Służby Więziennej, od momentu wejścia w życie ustawy zgłasza Rzecznik Praw Obywatelskich. RPO wysłał w tej sprawie list do premiera, w którym zwraca uwagę, że "przyznane Służbie Więziennej uprawnienia nie mają na celu prewencji i zwalczania COVID-19, lecz po prostu dają funkcjonariuszom nowy środek przymusu bezpośredniego". Jak dodał, stało się to "bez merytorycznej debaty w tym zakresie". RPO podkreślał też, że ustawa nie precyzuje, która grupa funkcjonariuszy Służby Więziennej zostanie zaopatrzona w broń elektryczną. "Broń elektryczną mogą otrzymać funkcjonariusze mający najczęstszy kontakt z osadzonymi (np. oddziałowi), jak również funkcjonariusze ochraniający szpitale więzienne, w tym pełniący służbę na więziennych oddziałach psychiatrycznych" – zauważa Rzecznik. Jak dodaje, broń tego typu uważana jest powszechnie za mniej śmiercionośną niż broń palna, jednak jej używanie także rodzi wiele niebezpieczeństw.

DM

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 13
F-sz
sobota, 23 maja 2020, 18:31

Muszę wszystkich huraoptymistów zmartwić. Paralizator to będzie kolejny gadżet który trafi do SW i nie będzie używany Mogą nam nawet wpisać do ustawy lotnictwo i marynarkę wojenną, karabiny snajperskie i czołgi. Nikt tego nie użyje bo się będzie zwyczajnie bał, tak jak inne ŚPB będzie się kurzył w magazynie. W tej chwili ustawa jest tak skonstruowana że nie jest najważniejsze bezpieczeństwo jednostki i prawidłowe odbywanie kary pozbawienia wolności. Teraz najważniejsze jest dobro złodzieja i mordercy żeby włos mu z głowy broń Boże nie spadł. Jeżeli jednak ktoś sie odważy, to mu współczuję postępowania po takim zdarzeniu. Dalej pozostaną środki w postaci proszę ,bardzo proszę ,błagam.

tttttt
sobota, 23 maja 2020, 01:05

W uzyciu paralizatorów powinno się kierować wyczuciem. Są ludzie co mająsłąbe serce, sąludzie z rozrusznikami. TRzeba mieć to na uwadze. I jeszcze jedna uwaga- nie ładujmy w człowieka w 5 minut całej baterii energii- bo zejdzie tak jak zabity Igor Stachowiak z Wrocławia na komendzie - i Robert Dziekański w Kanadzie . Umiar.

włodek
środa, 20 maja 2020, 18:00

I prawidłowo.tylko dlatego tak późno.

Gość
wtorek, 19 maja 2020, 17:38

Paralizator to dobra rzecz. Dzięki temu nie trzeba będzie szarpać się samemu w oddziale. Szybkość reakcji powinna być najważniejsza. Uważam, że miało by to wpływ na ilość napaści na funkcjonariuszy. Świadomość natychmiastowego użycia paralizatora powstrzymała by na pewno zapędy niektórych skazanych. Oby były w przyzwoitej ilość a nie tylko na sztukę. Będziemy za to bardzo wdzięczni

Zaniepokojony radością Służby Więziennej
czwartek, 21 maja 2020, 10:13

Sam napisałeś "niektórych skazanych".. dlaczego więc każdy funkcjonariusz służby wieziennej miałby mieć go w podorędziu? Jaka jest moc urządzeń? Czy powinna być większa czy mniejsza? Ty byś pewnie chciał żeby były najmocniejsze na świecie. Dlatego w takich przypadkach konieczna jest debata. Pogadać trzeba, a nie wasza kuewra "szybkość reakcji". W służbach więziennych pracuje wielu agresywnych funkcjonariuszy. To tak nie działa panie władzu.

Zbrojmistrz
czwartek, 21 maja 2020, 21:41

Warunkiem nabycia uprawnień do użytkowania tego urządzenia jest odbycie szkolenia i egzamin z zasad jego użycia. Szkolenie obejmuje obowiązkowe użycie paralizatora względem osoby, która w przyszłości będzie go sama używała i to jest jeden z warunków. Nikt bezpodstawnie nie będzie używał tego sprzętu jeśli tylko będzie miał kaprys. A napeno nie przy takiej ilości kamer w oddziałach oraz kamerach nadobnych. Pan Bodnar jest dość wyczulony na tego typu sprawy. Zresztą uważam, że słusznie i mówię to z cało świadomością jako funkcjonariusz. Pozdrawiam i życzę spokoju zwłaszcza funkcjonariuszom.

Klawisz
czwartek, 21 maja 2020, 03:06

Już kiedyś były, 3 sztuki w całym kraju... W SW nic się nie zmieni, chyba że na gorsze. Prawa ma tylko pan osadzony - to jest jedyna grupa społeczna, której wszystko się należy ☹️

Aga
środa, 20 maja 2020, 14:27

Oby kiedyś na tobie nie testowali

czwartek, 21 maja 2020, 02:58

Podpisuje się niektórzy z nich właśnie powinni poczuć co to jest. Każdy jest człowiekiem!!!

może dobre
wtorek, 19 maja 2020, 23:33

to prawda tylko kto to zastosuje, strach nie pozwoli ,pytania o zasadność, konsekwencje itp.pozostanie jednak szarpanina albo uległość

Mario
czwartek, 21 maja 2020, 08:22

Jak tylko pener wyskoczy z łapami od razu walę w niego najwyżej dodatek obnizą i tak chodzą szukają dziury w całym co byś nie zrobił to jest przekroczenie uprawnień przynajmniej będzie szansa zdrowie zachować a dla zdrowia poniosę wszelkie konsekwencje SW życia nie ratuje

Mkm
wtorek, 19 maja 2020, 22:35

To Prawda

sobota, 23 maja 2020, 11:40

Pełnię służbę w innej formacji niż SW, bo jestem celnikiem. Działam w kontroli na drogach, w lokalach typu knajpy, prywatne posesje itp. Wszędzie tam gdzie może dziać się to co z prawem niezgodne. Paralizatory mamy na wyposażeniu od lat - każdy z nas w patrolu plus broń osobistą, Fakt posiadania paralizatora pomaga - moralnie i daje spory komfort. każdy z nas doznał porażenia na szkoleniach i to nie raz. Nie mam obaw co do użycia ale nie 3 naraz i po minutę. To są pewne subtelności, których mądry użytkownik ma przestrzegać. nie rozumiem negacji. Przy czynnościach dbam o siebie i kolegów - napastnik jest szanowany ale użycie środków adekwatne do jego postawy wobec mnie. pozdrawiam.

Tweets InfoSecurity24