Kto "forsuje" polską granicę?

27 września 2021, 14:12
konferencja
Fot. MSWiA/Twitter

Trwa weryfikacja migrantów, którzy przez granicę z Białorusią przedostali się na terytorium Polski. Według ustaleń polskich służb, co 10 sprawdzona osoba, ma powiązania z organizacjami terrorystycznymi, przestępczością kryminalną czy przemytem ludzi - pokazano podczas poniedziałkowej konferencji. Minister Mariusz Kamiński zapowiedział również, że ze względu na wciąż napiętą sytuację na tym odcinku, będzie wnioskował o przedłużenie obowiązywania stanu wyjątkowego. 

Od początku sierpnia br. polskie służby odnotowały ok. 9,4 tys. prób nielegalnego przekroczenia polsko-białoruskiej granicy. Część z nich, a dokładnie 1,2 tys. osób, zostało zatrzymanych i osadzonych w strzeżonych ośrodkach dla cudzoziemców. Według informacji przekazanych przez ministra Mariusza Kamińskiego, część z tych osób nie posiada dokumentów lub są to dokumenty fałszywe. Polskie służby zajęły się weryfikacją ich tożsamości i ustaleniem, czy nie stanowią zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski. Minister koordynator służb specjalnych, pełniący jednocześnie funkcję szefa MSWiA, przekazał również, że niektórymi przypadkami zajmie się prokuratura. 

Służby dokonać miały "głębokiej weryfikacji" ok. 200 osób, w przypadku co czwartej z nich stwierdzić miały niebezpieczne powiązania. Co 10 z tych osób ma być powiązana z organizacjami terrorystycznymi, przestępczością kryminalną czy przemytem ludzi. Stanisław Żaryn, rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych i dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa Narodowego w KPRM, mówił, że część z nich ma doświadczenie bojowe, powiązania z Rosją (chodzi m.in. o to, że przebywali na jej terytorium przed przybyciem do Polski) czy posiadała przy sobie, na różnych nośnikach, materiały (odzyskane przez służby) pedofilskie. "Część badanych osób była powiązana z różnego rodzaju strukturami umundurowanymi lub bojówkami militarnymi" - powiedział Żaryn. Co więcej, wśród zdjęć pozyskanych od obywatela Afganistanu pokazane zostały egzekucje przez dekapitacje, a także ciała zamordowanych osób oraz zdjęcia arsenału broni maszynowej. Część z tych materiałów zaprezentowano podczas konferencji. 

Będziemy wyjaśniali, czy osoba, która miała przy sobie zdjęcia i filmy z dekapitacji, czyli z odcięcia głowy ofierze, była bezpośrednim świadkiem i uczestnikiem tego wydarzenia, w jakim celu przechowywała te materiały. Każdy z tych wątków będziemy wyjaśniali i niektóre z nich będą się kończyły w prokuraturze.

Mariusz Kamiński, szef MSWiA

Jak przekazał Żaryn, na podstawie ustaleń polskich funkcjonariuszy, pojawiają się informacje związane z przekazywaniem migrantom przez Białorusinów różnego rodzaju środków, także psychotropowych. "Jak się zdaje, (chodzi o przekazywanie - przyp. red.) lekarstw, dziwnych tabletek, które migranci otrzymują po to żeby, jak Białorusini tłumaczą, przetrwać przekroczenie nielegalnie granicy z Polską" - mówił. Dodał, że z informacji przekazanych przez stronę litewską wynika, że Białorusini przekazali tam jednej z grup migrantów bardzo silny środek opioidowy - metadon.

Gen. dyw. Tomasz Praga, komendant główny Straży Granicznej, podkreślił, że polskie służby nie zapominają o innych kierunkach i aktywnych szlakach, z których nielegalni migranci dostają się na teren Polski. Chodzi o kierunek litewski, gdzie mundurowi "wyłapują" migrantów, którzy przedostali się do tego kraju właśnie z Białorusi, a także granice z Czechami i Słowacją. Część tych osób podróżuje dalej, w kierunku Niemiec. Jak szacował generał, dostało się tam ok. 150-200 osób. 

Białoruskie prowokacje

W poniedziałkowej konferencji udział wziął również szef Ministerstwa Obrony Narodowej, Mariusz Błaszczak, który mówił o "szeregu prowokacyjnych incydentów z udziałem białoruskich służb". W kierunku polskich żołnierzy wymierzana ma być broń oraz rzucane petardy, oddawane są również strzały w powietrze. 

Obecnie działania 4 tys. strażników granicznych i ok. 600 policjantów na granicy z Białorusią wspiera 2,5 tys. żołnierzy, ale ich liczba - w razie potrzeby - może zostać zwiększona. Polskie wojsko ustawiło już na odcinku ze wschodnim sąsiadem 94 km ogrodzenia, 140 km zasieków, a także 100 km siatki chroniącej zwierzęta.

Minister Kamiński zapowiedział, że w związku z wciąż napiętą sytuacją na granicy polsko-białoruskiej, będzie wnioskował o przedłużenie obowiązującego w wybranych regionach stanu wyjątkowego. "Druga strona musi poczuć, że jej cele polityczne nie zostaną osiągnięte" - podkreślił szef MSWiA i koordynator służb specjalnych. Zgodnie z przepisami, prezydent może podjąć taką decyzją na okres kolejnych 60 dni, za zgodą polskiego Sejmu. Wiadomo już, że kwestią tą rząd zajmie się podczas wtorkowego posiedzenia. 

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 72
контрабанда
środa, 29 września 2021, 17:21

Są ogólnie dwie strategie ochrony granicy. Patrolowo-wywiadowcza i kordonowa. Żeby zorganizować kordonową, a większości społeczeństwa wydaje się, że tam na każdym kroku stoi żołnierz, trzeba byłoby reaktywować WOP lub przedwojenny KOP, przed wojną granice z Niemcami, Czechosłowacją i Litwą były chronione patrolowo-wywiadowczo przez Straż Graniczną, kordonowo tylko granica ze Związkiem Radzieckim przez Korpus Ochrony Pogranicza, po wojnie działał WOP, słyszałem, że było tak szczelnie, że kiedy porwano z jednego z aeroklubów samolot An-2, został on strzelany przez WOPistów ze zwykłych Kałasznikowów i spadł, chyba nikt nie chce we współczesnych czasach urządzać cmentarza na granicy. Niech miejscowi z Podlasia, pierwsi rzucą kamieniem, jeśli nie zarabiają na przemycie we współpracy z Białorusinami, fajki podobno idą dronami, czy ktoś jeszcze pamięta, że po białoruskiej stronie rozbił się kiedyś helikopter polskiej Straży Granicznej, różne były hipotezy, a sprawa jest niewyjaśniona do dzisiaj.

dropik
niedziela, 3 października 2021, 00:14

Jest jeszcze 3cia. Zatrzymać białoruski export paliwa i nawozów. Efekt murowany

feedback
środa, 29 września 2021, 16:33

Propaganda rządowa twierdzi, że przybysze z Bliskiego Wschodu i Azji Centralnej zniszczą naszą kulturę i więzi społeczne. Terroryści nie chcą rządzić w Europie oni chcą rządzić u siebie, w jakimś sensie to "rozsądni ludzie" i mierzą siły na zamiary. Terror w Europie ma na celu wyobcowanie wspólnoty muzułmańskiej i zniszczenie dorobku asymilacji, aby postawić "swoich braci" w sytuacji bez wyjścia, a przez to zdobycie władzy nad nimi. Jeszcze jedno Talibowie to nie terroryści, spełniają całkowicie definicję partyzantki, przede wszystkim zakotwiczenia w społeczeństwie, oni ludzie tam nas nie chcieli, kobiety również z całymi tego konsekwencjami, nikt nie chodził na wybory organizowane przez nas, nikt nie szanował policji zorganizowanej przez nas, bo według mieszkańców to Talibowie sądzili sprawiedliwie, a nie za łapówki. Dla nas to egzotyka, dla nich całe życie. Telewizja straszy muzułmanami, a jednocześnie w niej bije rekordy oglądalności serial Muhteşem Yüzyıl, mówiący o czasach kiedy istniało imperium muzułmańskie, trochę dobrych chęci i wzajemnej ciekawości, nikt nie jadł kebabów? Obecnie rządzący grają na najbardziej ciemnych warstwach społeczeństwa. Dlaczego ludzie się nie szczepią? Ja w sumie nie wiem co z tym zrobić, a coś trzeba, bo tego wymaga ludzka przyzwoitość.

"cyberatak"
środa, 29 września 2021, 12:43

A i jeszcze jedno to, że w Polsce jest spokój to oczywiście zasługa rządu PiS, to wasza zasługa, że Polska jako cel jest gówno warta i nikt nie chce się tu wysadzać. Taki "cyberatak" jakie zasługi.

Sailor
środa, 29 września 2021, 12:17

Konflikt Łukaszenki i Polski zaczyna przypominać groteskę. Ten pierwszy pitoli jak połamany i plącze się w swoich kłamstwach i półprawdach. Niestety nie wygląda to lepiej ze strony naszych służb. Mało wiarygodnie brzmi osoba skazana co prawda nie prawomocnym wyrokiem za zmontowanie i to nieudolne prowokacji przeciw wicepremierowi i ułaskawiona przed uprawomocnieniem się wyroku. Dodatkowo prezentująca jakieś mało wiarygodne wycinki ze starych filmików, aż bije się zapytać skąd one pochodzą. Szczególnie w kontekście anonsów wiadomej osoby do pewnego czworonoga, a tymczasem jak nasza granica była dziurawa tak jest nadal jak sito.

dropik
niedziela, 3 października 2021, 00:21

Ok. Łukaszenka to dziad, ale lepszy dziad niz Białoruś wchlonieta przez Rosję więc trzeba się z nim dogadać kijem i marchewką , o ile jest to możliwe tzn o ile ma jeszcze jakaś kontrole nad tym co się tam dzieje. No ale nasz wywiad nie istnieje

easyrider
środa, 29 września 2021, 11:41

UE tylko pozornie wspiera nas w powstrzymywaniu tych "uchodźców". Owszem, u siebie już ich za bardzo nie chcą, choć kłóci się to z ich ideologią "keine grenzen" ale jak najbardziej byliby za tym, żebyśmy ich wzorem zafundowali sobie islamskie no-go dzielnice. Nic nam do tego z jakich powodów oni tu ciągną. Ich problemy nie są naszymi problemami. Skoro Łukaszenka ich ściąga, to niech ich gości. Nawet pół kroku w tył nie powinniśmy odpuścić a stan wyjątkowy utrzymywać tyle ile będzie potrzeba. Niezależnie od bełkotu unijnych opętanych ideologów. Ich słowa o prawach, o demokracji etc. są tyle samo warte co identyczne teksty komunistów.

Topick
niedziela, 3 października 2021, 00:23

Te . Oni tu w tym naszym kraju raju nie chcą przebywać. Chcą do Niemiec, to chyba dobrze, bo szybciej powstanie tam wasz wymarzony niemiecki kalifat?

Tweets InfoSecurity24