Frontex w nowej odsłonie. Do 2027 roku 10 tysięcy funkcjonariuszy

3 kwietnia 2019, 14:45
04h.prop_x700.b478d7c9f0
Fot. Frontex

Frontex do 2027 r. ma liczyć już nawet do 10 tys. funkcjonariuszy, którzy jednocześnie mają dysponować zdecydowanie lepszym niż dziś zapleczem technicznym. Co więcej, Europejska Agencja Straży Granicznej i Przybrzeżnej ma otrzymać również szerszy mandat do wspierania działań państw członkowskich w ochronie granic i współpracy z państwami trzecimi. W tym celu wykonany został ważny krok, gdyż ambasadorowie państw członkowskich UE zatwierdzili w poniedziałek, wypracowane w ubiegłym tygodniu, porozumienie w sprawie wzmocnienia Agencji.

Unijny komisarz ds. wewnętrznych i migracji, Dimitris Awramopulos, wskazał, że podjęta wobec Frontexu decyzja państw członkowskich UE ma wręcz wymiar strategiczny dla całej wspólnoty, bowiem UE może współcześnie odnieść sukces tylko wtedy, gdy razem będzie zajmowała się lepszą kontrolą swoich granic zewnętrznych, walką z nielegalną migracją, a także odsyłaniem tych migrantów, którzy nie kwalifikują się do przyznania im ochrony.

Co więcej, efektywność działań wobec granic wymaga, także ścisłej współpracy z państwami trzecimi. W ocenie komisarza Dimitrisa Awramopulosa, zmiany w zakresie działania Frontexu pomogą również w utrzymaniu Strefy Schengen. Jego zdaniem właśnie Strefa Schengen przeżywa poważne trudności w związku z kryzysem migracyjnym. Należy zwrócić np. uwagę, że kilka państw członkowskich wprowadziło kontrole na granicach wewnętrznych, które są utrzymane do dziś.

Patrząc na rozwiązania szczegółowe, należy zauważyć, iż wstępne porozumienie polityczne, które uzyskało właśnie akceptację wysłanników stolic przewiduje, że Frontex zostanie wzmocniony osobowo i technicznie. Ma otrzymać również szerszy mandat do wspierania działań państw członkowskich w ochronie granic i współpracy z państwami trzecimi. Do 2027 r. ma zostać utworzony stały korpus Frontexu liczący do 10 tys. pracowników operacyjnych. Ten stały korpus będzie składał się z personelu agencji oraz przedstawicieli państw członkowskich oddelegowanych na określony czas.

Od tej pory Europejska Straż Graniczna i Przybrzeżna będzie miała pełną zdolność operacyjną i uprawnienia niezbędne do skutecznego i pełnego wspierania państw członkowskich w terenie, przez cały czas.

Dimitris Awramopulos, unijny komisarz ds. wewnętrznych i migracji 

Podkreśla się, że planowane zmiany są jednak późniejsze niż proponowała to Komisja Europejska. Z jej perspektywy wskazywało się na potrzebę uzyskania wzmocnionego Frontexu już od początku nowej perspektywy finansowej. Państwa członkowskie nie były jednak gotowe na takie zmiany tak szybko. Trzeba zaznaczyć, że aby przepisy weszły w życie, formalnie muszą zostać jeszcze przegłosowane przez Parlament Europejski i zaakceptowane przez Radę UE.

Porozumienie zakłada, że państwa UE zachowają prawa do zarządzania swoimi granicami, a agencja Frontex i jej personel mają zapewnić pomoc techniczną oraz operacyjną pod warunkiem zgody zainteresowanych państw członkowskich. Zgodnie z nowymi przepisami pracownicy stałego korpusu rozmieszczeni w państwie członkowskim będą mogli przeprowadzać kontrole graniczne, jednak zawsze pod warunkiem uzyskania zezwolenia od państwa członkowskiego, w tym na użycie siły i broni.

Silniejsza ochrona granic zewnętrznych ma zasadnicze znaczenie dla bezpieczniejszej strefy Schengen i bardziej skutecznego zarządzania migracją. Nowe przepisy pozwolą Fronteksowi na szybsze i skuteczniejsze udzielanie wsparcia państwom członkowskim w szeregu zadań, w tym kontroli granicznych i odsyłania osób bez prawa pobytu.

minister spraw wewnętrznych Rumunii Carmen Daniela Dan

Z upoważnienia i pod kontrolą państwa, w którym będą działać, funkcjonariusze mają mieć możliwość kontroli tożsamości, wydawania zezwolenia na wjazd lub jego odmowy na granicach zewnętrznych oraz przechwytywania osób na granicach. Agencja ma też mieć możliwość podejmowania wspólnych operacji w państwach trzecich, w tym w krajach niesąsiadujących z UE, i oddelegowania tam swojego personelu. Wszystko to za zgodą kraju przyjmującego.

Nowy Frontex ma ponadto wspierać procedury powrotu w państwach członkowskich, na przykład przez identyfikowanie nielegalnie przebywających obywateli państw trzecich, uzyskiwanie dokumentów podróży i przygotowywanie decyzji nakazujących powrót (decyzje te będą podejmowane przez państwa członkowskie).

Warto zauważyć, że dziś Frontex to podstawowe narzędzie UE, którego celem, zgodnie z unijnymi założeniami, jest ochrona przestrzeni wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości. Agencja stała się też jednym z gwarantów dalszego funkcjonowania obszaru swobodnego przepływu osób. Została ona utworzona w 2004 r., a jej podstawowymi zadaniami jest pomoc państwom członkowskim UE i państwom stowarzyszonym w ramach Schengen w ochronie granic zewnętrznych unijnej przestrzeni swobodnego przepływu osób. Jako Agencja UE Frontex jest finansowany z budżetu UE i z wkładów państw stowarzyszonych w ramach Schengen.

W 2016 r. Agencja została przekształcona w  Europejską Agencję Straży Granicznej i Przybrzeżnej, której zadania objęły nie tylko kontrolę migracji, lecz także zarządzanie granicami i większą odpowiedzialność za zwalczanie przestępczości transgranicznej. Frontex jest uznawany obecnie za jeden z filarów unijnej przestrzeni wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości. Jego uprawnienia oficjalnie objęły także akcje poszukiwania i ratowania osób w sytuacjach związanych z ochroną granic morskich.

Konkludując sam Frontex to obecnie agencja operacyjna – ponad 1500 funkcjonariuszy z państw członkowskich jest stale rozmieszczonych w różnych częściach UE. Aby móc na bieżąco śledzić nowe, szybko zmieniające się okoliczności, centrum sytuacyjne Frontexu odpowiedzialne za monitorowanie granic zewnętrznych działa przez całą dobę siedem dni w tygodniu.

PAP/Frontex/jr

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 2
Lach
środa, 3 kwietnia 2019, 21:13

Jak pisał dim mieli dostarczy ale nie dostarczyli. Niech każdy pilnuje swojego podwórka. Nie trzeba kolejnego unijnego tworu jak Frontex który będzie służył interesom Berlina.

dim
środa, 3 kwietnia 2019, 17:13

Bardzo dziwna jest, czy też była w tym kryzysie imigracyjnym rola RFN. W szczególności drastycznie opóźniali dostawę (ze swych magazynów) urządzeń służących do paszportyzacji - identyfikacji biologicznej imigrantów. Mieli ich dostarczyć Grekom 100, w porę i zgodnie z obiecanym terminem dostarczyli 11... aż się te miliony ludzi wlały do Europy na dobre, bez identyfikacji. Przy tym wszyscy słyszeliśmy to - na zaproszenie pani kanclerze RFN. Grecy oczywiście, że nie mieli, ilu należy, własnych tylu zestawów aparatury, bo i skąd ? Tego nie kupi się w sklepie z butami.