Na co wydano prawie 190 mln z policyjnych wakatów?

25 marca 2019, 10:17
Policja, motocykle. fot. Policja.pl
Fot. policja.pl

O tym, że wakaty w Policji to problem, który spędza sen z powiek funkcjonariuszom, sami mundurowi mówią już od dawna. Wielu policjantów podkreśla, że środki jakie KGP „oszczędza” na nieobsadzonych stanowiskach są niezbędne do zapewnienia sprawnego funkcjonowania formacji. Z pytaniami o to na co w ubiegłym roku wydano kwotę prawie 190 mln złotych, zwrócił się na początku stycznia do Komendy Głównej Policji szef NSZZ Policjantów w Wielkopolsce. Zgodnie z odpowiedzią, środki pochodzące z wakatów wykorzystano m.in. do sfinansowania remontów sprzętu i delegacji.

„Dzisiaj paradoksalnie mamy pieniądze z programu modernizacji, mamy pieniądze dodatkowe, które otrzymujemy z budżetu państwa, stać nas na zatrudnienie w 100 proc., a niestety musimy się liczyć z tym, że nie mamy tylu wartościowych kandydatów ilu byśmy chcieli” – mówił w ubiegłorocznej rozmowie z InfoSecurity24.pl Komendant Główny Policji gen. insp. Jarosław Szymczyk. Podkreślał też, że czasy, kiedy wakat był utrzymywany sztucznie już minęły. Pytany o to, że wielu mundurowych wciąż twierdzi, że pieniądze z nieobsadzonych stanowisk pozwalają zapewnić funkcjonowanie formacji, odpowiedział, że dziś taka sytuacja nie ma miejsca. 

Dziś to nieprawda. Zgadzam się, że kilka, kilkanaście lat temu tak to właśnie wyglądało, że utrzymywano celowo wakaty aby zaoszczędzić, a zaoszczędzone pieniądze przesuwać na pozycje gdzie były braki w budżecie. Dzisiaj mamy ten komfort, że stać nas na to i jesteśmy na to absolutnie przygotowani, żeby zatrudnić 100 proc. stanu etatowego, czyli 103 309 funkcjonariuszy. Mamy na to środki i absolutnie nie musimy z tych środków płacić za inne rzecz.

gen. insp. Jarosław Szymczyk Komendant Główny Policji

„Efekt jest taki, że dzisiaj, na koniec roku, zostają nam środki, które pozwalają nam na to, żeby przekazać te pieniądze na nagrody dla policjantów” – dodał szef policjantów. Jego zdaniem mechanizm powinien działać w taki sposób: jeśli nie ma pełnego zatrudnienia, pieniądze powinny trafić do tych, którzy pracują za tych których nie ma. Jak się okazuje, w 2018 roku mówimy o niebagatelnej kwocie 187 613 494 złotych. Tyle wyniosły środki pochodzące z niepełnego zatrudnienia w 2018 roku – czytamy w odpowiedzi Komendy Głównej Policji na wniosek złożony na początku roku przez przewodniczącego NSZZ Policjantów w woj. Wielkopolskim.

Na co przeznaczono „wakatowe” środki?

Odpowiedź Komendy Głównej Policji w kwestii wydatkowania środków pochodzących z nieosadzonych w 2018 roku stanowisk jest dość ogólna. Nie wiemy, ile dokładnie pieniędzy zostało przeznaczonych na konkretne cele, wiemy jednak na co je wydano. Zgodnie z pismem z 11 marca, część środków przeznaczono na „sfinansowanie nagród motywacyjnych dla funkcjonariuszy i nagród uznaniowych dla pracowników z okazji Święta Policji, 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości oraz Święta Służby Cywilnej, a także sfinansowanie nagród dla funkcjonariuszy skierowanych do służby w Komendzie Stołecznej Policji w dniu 11 listopada 2018 roku w związku z obchodami stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości oraz zabezpieczających Konferencję Klimatyczną COP24 w ramach operacji „Klimat” a także dla szczególnie wyróżniających się policjantów i pracowników Policji”. Pieniądze miały też zwiększyć fundusz wynagrodzeń osobowych pracowników i zostały przeznaczone na wypłaty należności i świadczeń dla policjantów. Co więcej z zaoszczędzonych prawie 190 mln złotych zabezpieczono też wypłaty świadczeń pozapłacowych takich jak choćby dopłata do wypoczynku. Sfinansowano też, jak podkreśla KGP „inne wydatki bieżące np. dotyczące krajowych podróży służbowych (delegacji), remontów sprzętu, zakupów materiałów związanych z wydatkami na zabezpieczenie operacji policyjnych” oraz te związane z uposażeniami policjantów oddelegowanych do wykonywania zadać poza Policją.

Przypomnijmy, w Polskiej Policji służbę powinno pełnić 103 309 funkcjonariuszy. Zgodnie z danymi Komendy Głównej Policji, według stanu na 31 grudnia 2018 roku, w całym kraju, a więc we wszystkich garnizonach oraz policyjnych szkołach, brakowało 4349 mundurowych. Od 1 stycznia 2018 roku do 31 grudnia 2018 roku, z Policji odeszło łącznie 4252 funkcjonariuszy, a przyjęto 4513 mundurowych. I choć formacja zeszłoroczny bilans zamknęła na plusie, to wyraźnie widać, że ruchy kadrowe w największej w Polsce służbie mundurowej są bardzo duże. 

Zgodnie z decyzją Komendanta Głównego Policji, w 2019 roku do formacji ma zostać przyjętych przynajmniej 4448 nowych funkcjonariuszy. Jednak wydaje się, że nawet tak dość pokaźna liczba, może nie rozwiązać kadrowych problemów, a co za tym idzie z dużą dozą prawdopodobieństwa można przypuszczać, że również w tym roku KGP będzie miała do dyspozycji spore środki pochodzące z nieobsadzonych stanowisk. Trudno sobie bowiem wyobrazić, że KGP uda się zlikwidować wszystkie wakaty. Nawet przy założeniu, że w tym roku mniej funkcjonariuszy zdecyduje się odejść na emeryturę, w najlepszym wypadku Policji uda się jedynie nieco zmniejszyć prawie 4,5 proc. stan wakatów (dane na koniec 2018 roku).

DM

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 11
Grredo
piątek, 29 marca 2019, 08:10

Te pieniądze powinny trafić np. Na nowe małe i średnie tanie w utrzymaniu hybrydowe samochody patrolowe i dla dzielnicowych. Mniejsze wydatki na paliwo to więcej będzie zostawiać na pensje i inny sprzet. Przeciążenie pracą spowoduje odejścia na emerytury już przy czterdziestce.

WW
wtorek, 26 marca 2019, 08:48

Z prawie 200 mln. sobie Policja poradziła. Pozostaje pytanie, czy funkcjonariusze zastępujący w obowiązkach nieobecnych kolegów coś z tego mieli ?, czy tylko podwójna robotę?.Wydaje się, że problem z kasą z wakatów polega na tym, że otrzymują ją w formie nagród ci którzy doprowadzają swoim działaniem do powstania wakatów. Szeregowi , przepracowani policjanci nie zwalcza tego, jedyny sposób to odejść z służby

Patologiczny
poniedziałek, 25 marca 2019, 23:07

Sytuacja kadrowa w policji to patologia. Naczelnicy wydziałów celowo utrzymują pewien poziom wakatów by mieć więcej pieniędzy na premie lub po prostu podlizać się oszczędnościami przed komendantem.

King
poniedziałek, 25 marca 2019, 21:38

Niech zaczną płacić ludziom na z pierwszej lini którzy odejdą po 15 latach bo nie mają siły dalej się użerać z ludzmi i przełożonymi

Piotr
poniedziałek, 25 marca 2019, 21:35

Tylko kto dostaje te nagrody wojewódzkie i warszawka plepsy ochłapy po stówce ale powoli się kończy ta instytucja albo zaczną płacić ludzion na pierwszej lini albo mało kto 20 lat przepracuje a nie podwyżki dla tych co mają powyżej 25 lat słuźby panowie za biurkami mogą siedzieć do 60 tki