Mariusz Kamiński rezygnuje z ochrony SOP. Początek ważnych zmian?

20 sierpnia 2019, 11:11
Bliski Wschód 4 fot. SOP
Fot. SOP

Mariusz Kamiński szefem MSWiA jest od niespełna tygodnia i jak się okazuje wprowadził już w resorcie małe zamieszanie. Jak wynika z informacji przekazanych przez biuro prasowe MSWiA, Kamiński nie jest ochraniany, podobnie jak jego poprzednicy, przez funkcjonariuszy SOP, a przez agentów służb specjalnych, które również koordynuje. O sprawie jako pierwsza poinformowała „Rzeczpospolita”.

Mariusz Kamiński zaczął wprowadzać nowe porządki w MSWiA. Wprawdzie nie dokonał jeszcze zmian personalnych - ani w samym ministerstwie, ani w służbach mu podległych - ale w przeciwieństwie do poprzednich szefów zdecydował, że nie będzie ochraniać go Służba Ochrony Państwa. Taka ochrona przysługuje, z mocy ustawy, najważniejszym osobom w państwie, a więc prezydentowi, marszałkom Sejmu i Senatu, premierowi, a także szefowi MSZ i właśnie ministrowi spraw wewnętrznych i administracji.

Informacje o tym, że Mariusz Kamiński nie korzysta z ochrony SOP potwierdziło MSWiA. Jak poinformowało redakcję InfoSecurity24.pl biuro prasowe resortu, minister Mariusz Kamiński, ochraniany jest przez funkcjonariuszy służb specjalnych „w ścisłym porozumieniu z SOP”.

Informujemy, że minister Mariusz Kamiński jest ministrem spraw wewnętrznych i administracji, ale pełni także funkcję koordynatora służb specjalnych i jest ochraniany przez funkcjonariuszy tych służb w ścisłym porozumieniu z SOP.

Biuro prasowe MSWiA

Jak zauważa „Rzeczpospolita”, która jako pierwsza poinformowała o sprawie, Kamiński z ochrony zrezygnował na podstawie art. 5 ustawy o SOP. Zgodnie z jego treścią, osoba ochraniana może czasowo zrezygnować z ochrony, jednak przepis jest w tym zakresie dość nieprecyzyjny, nie tłumaczy bowiem czym jest czasowa rezygnacja, kiedy można z niej skorzystać i jak długo może trwać.

Art. 5.
1. Osoby objęte ochroną SOP, o których mowa w art. 3 pkt 1 lit. a–d, mogą, informując o tym SOP, czasowo zrezygnować z ochrony, z wyłączeniem działań mających na celu pozyskanie informacji dotyczących bezpośrednich zagrożeń względem osób objętych ochroną.

2. Komendant SOP przekazuje ministrowi właściwemu do spraw wewnętrznych informację o czasowej rezygnacji z ochrony, o której mowa w ust. 1.

3. Podczas pobytu na obszarze lub w obiekcie, w stosunku do których wprowadzono trzeci lub czwarty stopień alarmowy w trybie art. 16 ust. 1 ustawy z dnia 10 czerwca 2016 r. o działaniach antyterrorystycznych, osoby, o których mowa w art. 3 pkt 1 lit. a, nie mogą czasowo zrezygnować z ochrony.

4. Podczas pobytu na obszarze, na którym wprowadzono stan wyjątkowy w trybie art. 3 ust.1 ustawy z dnia 21 czerwca 2002 r. o stanie wyjątkowym, osoby, o których mowa w art. 3 pkt 1 lit. a, nie mogą czasowo zrezygnować z ochrony.

5. W przypadku określenia przez Komendanta SOP poziomu zagrożenia dotyczącego osoby czasowo rezygnującej z ochrony jako wysokiego lub bardzo wysokiego Komendant SOP informuje o poziomie zagrożenia tę osobę oraz ministra właściwego do spraw wewnętrznych.

6. W przypadku braku możliwości ochrony w zakresie określonym w decyzji Komendanta SOP, o której mowa w art. 4 ust. 5, wynikającego ze zdarzeń losowych lub innych nieprzewidzianych okoliczności Komendant SOP informuje o tym ministra właściwego do spraw wewnętrznych i podejmuje działania zmierzające do niezwłocznego przywrócenia realizacji ochrony w zakresie określonym w decyzji Komendanta SOP.

7. Komendant SOP, z zachowaniem przepisów o ochronie informacji niejawnych, określi, w drodze zarządzenia, sposób i tryb przekazywania informacji o:
1) czasowej rezygnacji z ochrony przez osobę objętą ochroną SOP, o której mowa w ust. 1,
2) poziomie zagrożenia, o którym mowa w ust. 5,
3) braku możliwości ochrony, o którym mowa w ust. 6
– uwzględniając potrzebę zapewnienia sprawnego przepływu informacji.

fragment ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Służbie Ochrony Państwa

Minister z zaskoczenia 

Mariusz Kamiński w fotelu szefa MSWiA zastąpił Elżbietę Witek, która z kolei została marszałkiem Sejmu. Roszada personalna w MSWiA była sporym zaskoczeniem zarówno dla środowiska służb mundurowych, jak i wielu komentatorów. Z uwagi na fakt, że do wyborów zostały dwa miesiące, wielu nie spodziewało się zmian w tak strategicznym, z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa, resorcie. I choć sama informacja o tym, że Elżbieta Witek odchodzi „z Batorego” była już mocno zaskakująca, z jeszcze większym niedowierzaniem część środowiska przyjęła informację o tym, kto ma ją zastąpić.

Co ciekawe, zmiana w fotelu szefa MSWiA nie odbyła się zbyt „płynnie”, a niespotykany dotąd wakat na stanowisku ministra spraw wewnętrznych, utrzymywał się od piątku 9 sierpnia, aż do środy 14 sierpnia. Tak naprawdę nie wiadomo kto formalnie przez 5 dni „dowodził” resortem. Wprawdzie specjalne upoważnienie do zastępowania ministra, w razie jego nieobecności lub braku możliwości wykonywania zadań, posiada wiceszef resortu Jarosław Zieliński, to jednak pojawiały się głosy, że to upoważnienie funkcjonuje jedynie w sytuacji, kiedy formalnie minister jest powołany, a nie w przypadku, kiedy nie ma go w ogóle.

Tak czy inaczej pojawienie się w MSWiA Mariusza Kamińskiego, może być zwiastunem zmian jakie czekają resort w najbliższych miesiącach. Oczywiście zakładając, że po wyborach to także Kamiński stanie na czele MSWiA. Choć Kamiński w dniu powołania podkreślał, że "resort nie wymaga żadnych radykalnych zmian", wydaje się, że rezygnacja z ochrony SOP, może być jedną z pierwszych, jakie zajść mogą w najbliższym czasie nie tylko w samym ministerstwie, ale też w służbach mu podległych.

KomentarzeLiczba komentarzy: 6
Pawel
środa, 21 sierpnia 2019, 15:21

Władza może wszystko. Ustawa o SOP mówi konkretnie kto jest objęty ochroną SOP ... W USA niedopuszczalne są takie sytuacje. Służby specjalne "ogólnikowo" pisze, nie są szkolone do zadań ochrony bezpośredniej. Wbrew pozorom ochrona bezpośrednia nie jest łatwa do realizacji.. cóż...jak widać "szef" może wszystko. Nawet wbrew ustawie. Potem lament jak BOR/SOP informuje, a politycy robią swoje i dochodzi do nieszczęścia. Naprawdę tego nie mogę pojac...może owe"służby specjalne" wysłać do radiowozów policyjnych i wozów strażackich....nie tędy droga.

Backspace
środa, 21 sierpnia 2019, 01:18

Funkcjonariusze SOP sa z oczywistych powodów świadkami wszystkich podroży i spotkań ochranianej osoby. SOP podlega premierowi i byc może to sprawia ze minister nie czuje sie komfortowo. Woli mieć ochronę z ludzi którzy podlegają tylko jemu. Wygląda to jak byśmy mieli różne, niezależne od siebie ośrodki władzy w jednym rządzie. Wnioski wyciągnijcie sami.

Podatnik
środa, 21 sierpnia 2019, 00:02

Trudno, żeby był ochraniany przez dwa zestawy ochroniarzy jednocześnie. Chociaż w tzw. dzisiejszych czasach wszystko może się zdarzyć.

andys
wtorek, 20 sierpnia 2019, 14:53

A juz myslalem, że zrezygnowal z wszelkiej , przynajmniej państwowej, ochrony. A tu patrzcie, zmienił tylko "goryli". Coś podobnego zrobił, o ile mnie pamiec nie myli, Macierewicz. Moim zdaniem, jest to ważny sygnal. SOP jest, tak można powiedzieć - instytucją apolityczną, niezalezną od zmian politycznych i nie podlegajacą ochranianym osobom (prócz, chyba przemiera) , chroni aktualne , wybranie w wyborach, władze, natomiast pracownicy resortu to podwladni Kaminskiego, który im "płaci" pensje i nagradza wg własnego uznania. To przypomina ochrone prywatną (jak dziala taka ochrona , znamy z filmów). Przypomniałem sobie, że widziałem kiedyś Kiszaka jadacego samotnie samochodem w Warszawie, chyba mignąl mi również Jaruzelski (bez kolumny i sygnałów) - ale tutaj nie dam głowy, że był to on. Widziałem również prof. Jabłońskiego (wówczas przew. Rady Państwa, czyli prezydenta), chyba na Klonowej- szedł z jednym, osobnikiem.

BiP
wtorek, 20 sierpnia 2019, 13:31

Nie wchodząc w niuanse prawne i techniczne samej ochrony, to skupię się na przekazie w czasach targanych noeprecyzyjnymi informacjami. Nie zrezygnował z ochrony, tylko z ochrony SOK a jest ochraniany przez inną służbę która czyniła to do tej pory. Jeśli łączy obie funkcje a z każdej z nich przysługuje inna ochrona to nie rezygnacja z jednej ale pozostanie przy dotychczasowej. Żaden to zatem prognostyk zmian w MSW , jeśli po wyborach będzie połączone w jeden osobie pełnienie tych 2 funkcji to może taki stan się utrzymać, jeśli nie to rozumiem że trzeba by zmienić ustawę i wskazać inną niż SOP formację chroniącą szefa MSWiA.

Reklama
Tweets InfoSecurity24