Policja kupuje łodzie. Reakcja na krytykę NIK?

24 stycznia 2019, 09:55
sportis
Fot. Policja.pl

Komenda Główna Policji zapłaci niecałe 3 mln złotych brutto za dostawę dziesięciu łodzi kategorii R-2. Ogłoszone w listopadzie zeszłego roku postępowanie wygrała, jak informuje KGP, firma SPORTIS S.A., która zaoferowała model S-6500/K. 

Zdolność prowadzenia operacji na wodze wzmocni dziesięć jednostek, które dostarczy firma SPORTIS. KGP wybierając najkorzystniejszą ofertę kierowała się nie tylko ceną sprzętu, ale również prędkością maksymalną, mocą silnika, pojemnością zastosowanego zbiornika paliwa, zastosowaniem głowicy echosondy, a także przekątną wyświetlacza echosondy. Oferta firmy SPORTIS uzyskała 97 pkt, ale była też jedyną która złożona została w przetargu. 

Zgodnie z listopadowymi planami policji, wszystkie łodzie mają trafić do służby do 15 marca br. Za jednostki patrolowe formacja zapłaci dokładnie 2 939 700 złotych brutto (na zakup planowano przeznaczyć maksymalnie 3 mln złotych brutto).

Model S-6500/K osiąga prędkość maksymalną 40 węzłów, a wyposażony jest w silnik YAMAHA o mocy 200 KM. Pojemność zbiornika paliwa to 150 dm3.

Nie po raz pierwszy policja zdecydowała się na zakup patrolowej jednostki SPORTIS S-6500/K. Przykładowo, w 2014 roku pozyskano 15 takich łodzi, a sprzęt trafił m.in. na wyposażenie Płocka i Katowic. SPORTIS, polski producent łodzi hybrydowych typu RIB z Gdyni, dostarczała jednostki także dla Wojska Polskiego. Żywotność techniczna zakupionego modelu to około 10 lat. 

Przypomnijmy, że Najwyższa Izba Kontroli skrytykowała w 2018 roku policję wodną, prowadzącą działania na wodach morskich i terenach nadmorskich. NIK zwrócił m.in. uwagę na potrzebę inwestycji w zaplecze sprzętowe. 

Zbyt mało ludzi, wyposażenia oraz pieniędzy - tak można podsumować działalność Policji wodnej na polskim wybrzeżu. Do tego, jak ustaliła Najwyższa Izba Kontroli, wiele do życzenia pozostawia sposób organizacji struktury Policji wodnej. To wszystko ograniczało działania funkcjonariuszy, a tym samym stwarzało ryzyko niezapewnienia właściwego poziomu bezpieczeństwa obywateli.

Najwyższa Izba Kontroli, wrzesień 2018 roku

R-2 dla policji

Hybrydowe łodzie motorowe kategorii R-2 są przeznaczone do patrolowania akwenów, prowadzenia akcji ratunkowych, holowania innych małych jednostek pływających, a także podejmowania na pokład osób tonących.

Łodzie R-2 mają być eksploatowane zarówno w dzień jak i w nocy, przy sile wiatru wnoszącej do 6° w skali Beauforta. Jedną z ważniejszych cech tego rodzaju jednostki jest jej mobilność, która jest zagwarantowana poprzez możliwość transportu z wykorzystaniem specjalistycznej przyczepy transportowej, która stanowi integralne wyposażenie łodzi. 

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 5
anmarin boats
niedziela, 27 stycznia 2019, 19:01

Łodzie sportis są takoe sobie, zależy która zmiana klei balony, migą być, dobrze że chociaż silnik yamahy dali, cgoć te 200 km to sa 4/cylindrowe jednostki i niestety nie grzeszą osiągami

Kpt. Żbik
sobota, 26 stycznia 2019, 00:05

300 tys za rib z 200 konnym silnikiem? Ja za mojego zodiaka z 300 Km dalem niecałe 220 a przy całym szacunku dla sportisów (całkiem sprawne łódki) to jak porównanie vw golfa z jaguarem space. Zresztą po co policji takie super łodzie, i tak nie mają wykwalifikowanych serników. Im by zwykla wioslowa wystarczyła, przynajmniej o kondycję fizyczną by dbali.

adam
piątek, 25 stycznia 2019, 11:36

150 dm3 to aż 150 litrów pojemności silnika. Jak w rakiecie kosmicznej, nieźle - pytanie ile to pali?

Harry 2
czwartek, 24 stycznia 2019, 20:28

"kierowała się nie tylko ceną sprzętu," Jak miło się czyta takie wiadomości. Nareszcie funkcjonalność jest ważniejsza od ceny.

KrzysiekS
czwartek, 24 stycznia 2019, 14:36

Oceną powinno być też ujednolicenie sprzętu łatwiejsza logistyka serwisowa czy szkoleniowa.