AP-FLYER na straży szczytu NATO i spotkania Trumpa z Kim Dzong Unem [InfoSecurity24 TV]

11 lutego 2019, 14:58
InfoSecurity24
InfoSecurity24

"System jest na tyle uniwersalny i jest łatwy w rozbudowie i konfiguracji, że może być zastosowany i używany do ochrony małych obiektów, jak i dużych obiektów czy poligonów wojskowych" - podkreślał w rozmowie z InfoSecurity24 TV Artur Przygoda, prezes zarządu AP-FLYER, współtwórca systemu detekcji i neutralizacji dronów. 

Jak zapewnia Artur Przygoda, system od początku był konstruowany tak, aby móc go zaoferować szerokiej gamie odbiorców - zaczynając od służb cywilnych, czy nawet odbiorców indywidualnych, a skończywszy na służbach mundurowych i wojsku. 

Na przykład w ostatnim roku nasza firma była odpowiedzialna za ochronę dwóch najważniejszych wydarzeń. Po pierwsze, był to szczyt czyli spotkanie pomiędzy prezydentem Trumpem a przywódcą Korei Północnej Kim Dzong Unem i wtedy nasz system był zainstalowany w Singapurze, w okolicach hotelu i na hotelu w którym odbywał się szczyt. (…) A także nasze systemy służyły do ochrony szczytu NATO, który odbywał się w zeszłym roku w Brukseli.

Artur Przygoda, prezes zarządu AP-FLYER

Jak zaznaczył prezes Przygoda, sercem systemu jest urządzenie oparte o wykrywanie łączności między dronem a operatorem, czyli system RF. Do tego może zostać dołączony dodatkowy sensor obserwacyjny, dzienno-nocny zestaw kamer, a także systemy neutralizacji, powszechnie zwane jammerami. 

"System składa się zawsze z dookólnej anteny i odbiornika, czyli analizatora widma, a także - po dołączeniu kamery - jest to kamera, i zestaw jammerów. To wszystko może działać w sposób w pełni automatyczny/autonomiczny, czyli nie wymaga tak naprawdę żadnej reakcji operatora" - stwierdził Artur Przygoda. Istnieje również możliwość zainicjowania neutralizacji BSP przez operatora ręcznie. System ma też zdolność odtwarzania przebiegu misji zwalczania bezzałogowców po ich przechwyceniu.

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 2
APF
wtorek, 12 lutego 2019, 18:25

Małe sprostowanie: AP-Flyer jest współtwórcą tego systemu a do tego rozpoczyna produkcję w Polsce. Po drugie system jest skalowalny, wielosensorowy - mamy RF, kamerę i radar (zintegrowaliśmy radar Elvira firmy Robin), plus każdy odbiorca poprzez wystawione przez nas API może podłączyć dodatkowy, dowolny sensor ... Po trzecie wykrywamy zarówno drona jak i operatora. Dron jako "nadajnik" przesyła dane telemetryczne oraz obraz video i to wszystko wykrywamy, więc … lokalizujemy na mapie drona (pozycję geograficzną, plus jako jedyny system RF wysokość lotu, operowania drona). Operator oczywiście tez jest wykrywany, nawet jak jest zakamuflowany - określamy wtedy obszar w którym jest operator. Po czwarte, z tego co wiem na Gatwick nie było żadnego systemu detekcji dronów. Po piąte - drony komercyjne nawet lecąc po zaprogramowanej trasie zawsze wysyłają, transmitują np. przesyłając dane telemtryczne. A my to wykrywamy. Wykrywamy też drony operujące po Hotspot Wi-Fi. oczywiście, można powiedzieć, że "każda sroka" ale …. liczba odbiorców w tym w Polsce … raczej nie potwierdza "bezwartościowości" systemu.

Spiewający Marcin
poniedziałek, 11 lutego 2019, 21:10

To jest system niemieckiej firmy Aaronia.... AP Flyer go tylko sprzedaje. System nie wykrywa dronow tylko lacza radiowe. W przypadku dronow programowanych po GPS zupelnie bezwartosciowy. Incydent na Gatwick obnazyl bezuzytecznosc systemow opartych tylko o detekcje RF.