Nie dla psa emerytura

31 stycznia 2020, 10:58
pies policja lubuska facebook
Fot. Lubuska Policja

"(...) należałoby przyjąć jednolite rozwiązanie dla wszystkich krajowych służb mundurowych posiadających zwierzęta wykorzystywane do celów specjalnych aby zapewnić im godne funkcjonowanie po wycofaniu ze służby" - napisał szef resortu spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Kamiński w odpowiedzi na interpelację w sprawie przyznania dla wszystkich psów i koni "emerytur służbowych" po zakończeniu przez nie służby w organach administracji państwowej. Minister zaznaczył jednak, że kroki takie należałoby podjąć "w przypadku rozpoczęcia prac nad zmianą przepisów w opisanym zakresie", co oznacza, że ministerstwo na razie takich prac nie prowadzi.

Jak czytamy w odpowiedzi ministra na interpelację Katarzyny Piekarskiej, podczas VIII kadencji Sejmu RP zostały podjęte prace nad poselskim projektem, którego celem było wprowadzenie zmian w ustawie o ochronie zwierząt oraz niektórych innych ustaw. Mariusz Kamiński przypomina, że zgodnie z zawartą w nim propozycją, opiekunowi zwierzęcia wykorzystywanego do celów specjalnych, które na mocy decyzji właściwego organu zostało wycofane ze służby, przysługiwać miałoby miesięczne świadczenie na jego utrzymanie, wypłacane do czasu zgonu zwierzęcia. Wysokość tego świadczenia oraz zasady jego wypłacania w drodze rozporządzenia miałby określić minister spraw wewnętrznych i administracji w porozumieniu z ministrem obrony narodowej. Należy podkreślić jednak, że ostatecznie punkt ten nie został uwzględniony i nie trafił do ustawy.

"Propozycja ta została pozytywnie zaopiniowana przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (SWiA), które dostrzega potrzebę przyjęcia jednolitych, systemowych rozwiązań dla wszystkich krajowych służb mundurowych, które posiadają psy i konie wykorzystywane do celów specjalnych" - pisze dalej minister. Dodaje jednak, że analizy wymaga kwestia skutków finansowych wprowadzenia proponowanych w projekcie rozwiązań oraz wskazanie źródeł tego finansowania. Jak dodaje, podległe MSWiA służby jedynie częściowo gromadzą informacje dotyczące liczby emerytowanych zwierząt służbowych pozostających pod opieką dotychczasowych opiekunów. Za przykład podaje tu Policję, w której corocznie wycofywanych ze służby ma być ok. 130 psów i 7 koni. 

Mariusz Kamiński tak naprawdę przywołuje dane i informacje, które udostępnił już, jeszcze w połowie 2019 roku, były już wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński, który pisał zarówno o projekcie, jak i ocenie, jaką wystawił mu resort. Jak informował wtedy dodatkowo Zieliński, w Straży Granicznej pod opieką przewodników psów służbowych znajdowało się 46 psów wycofanych ze służby. Natomiast dane dotyczące takich zwierząt nie są gromadzone przez Policję, dlatego nie jest możliwe wskazanie, ile zwierząt przebywa pod opieką swoich przewodników. "Psy po wycofaniu ze służby w Policji i w Straży Granicznej nie należą już do tych formacji i brak jest podstaw formalnoprawnych do ich finansowania z budżetów służb" - pisał w czerwcu 2019 roku Zieliński. 

Należy zaznaczyć, że Policja, Służba Ochrony Państwa, Państwowa Straż Pożarna (PSP) i Straż Graniczna starają się zapewnić jak najlepsze warunki psom po wycofaniu ze służby, dlatego też w pierwszej kolejności trafiają one do dotychczasowych opiekunów.

Mariusz Kamiński, minister spraw wewnętrznych i administracji

Minister pisze również o rozwiązaniach stosowanych przez Państwową Straż Pożarną, gdzie "pies wycofany ze służby i przekazany jego przewodnikowi otrzymuje wyżywienie w naturze, zgodnie z normami wyżywienia ustalanymi dla grup wiekowych psów ratowniczych, określonymi w załącznikach do rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 13 grudnia 2012 r. w sprawie zwierząt wykorzystywanych w akcjach ratowniczych". Zgodnie z danymi udostępnionymi przez Zielińskiego, jednostki organizacyjne PSP zaopatrywały w połowie 2019 roku dwa psy ratownicze, które zostały wycofane ze służby i pozostawały pod opieką przewodników. Łączne koszty ich utrzymania (wyżywienie i opieka weterynaryjna) od stycznia 2018 roku do kwietnia 2019 roku wyniosły 9005 zł.

image
Fot. Służba Więzienna/Facebook

Na koniec minister zaznacza jednak, że "w przypadku rozpoczęcia prac nad zmianą przepisów", "należałoby przyjąć jednolite rozwiązanie dla wszystkich krajowych służb mundurowych posiadających zwierzęta wykorzystywane do celów specjalnych, aby zapewnić im godne funkcjonowanie po wycofaniu ze służby". Oznacza to, że na razie resort nie zajmuje się tym tematem. Minister nie odpowiada jednak wprost na zadane przez Katarzynę Piekarską w interpelacji pytanie, czy w tej kwestii prowadzone są prace legislacyjne w resorcie. Nie udziela również odpowiedzi, czy przeprowadzone zostały konsultacje z podległymi MSWiA służbami w sprawie losu zwierząt po zakończonej służby.

image
Fot. Policja

Walka o godne życie służących w polskich formacjach mundurowych zwierząt, gdy przejdą one na "emeryturę" trwa już od lat. Jak informował InfoSecurity24.pl m.in. w kwietniu 2019 roku, sprawą psów-emerytów zainteresowały się wtedy m.in. związki zawodowe Straży Granicznej, proponując komendantowi by ten wpłynął na zmianę przepisów dot. utrzymania czworonogów po ich formalnym odejściu z formacji. W większości mundurówek po odejściu psa służbowego na "emeryturę", jego opiekun nie otrzyma żadnego wsparcia finansowego - ani w Straży Granicznej, ani w Służbie Ochrony Państwa, czy Policji. Taka sama sytuacja dotyczy koni, które służą w Policji oraz Straży Granicznej.

Jak wspomniano wcześniej, rozwiązanie tego problemu jest jednak możliwe, co pokazuje przykład PSP oraz Krajowej Administracji Skarbowej. 

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 4
Ludwik G.
piątek, 21 lutego 2020, 19:14

Chętnie przyjmę konia po sluzbie

Obserwator
sobota, 1 lutego 2020, 11:36

Co my mówimy o emeryturach dla zwierząt w MSWiA gdyby opiekun nie zabierał zwierzaka do domu lub na własną rękę nie szukał mu domu. To MSWiA by go uśpiła taka jest prawda. Niestety polityka socjalna wygrywa. Z godną starościa zwierząt ktore 9 lat dawaly z siebie wszystko dla swoich resortów. Bardzo czesto w warunkach uwlaczajacych czemu kolwiek. Wystarczy spojrzeć na samochody jakimi są przewożone. 20 letnie skody fabie vw t4 po OPP bez klimatyzacji itp wyposażenia obowiazkowego. Nigdy tem resort nie zadba o zwierzęta tak jak powinien. Bo nie dba o ludzi.

Zenon
piątek, 31 stycznia 2020, 14:51

Chociaż opieka weterynaryjna byłoby dobrze

Juliusz
piątek, 31 stycznia 2020, 14:00

W służbach w Polsce pies czy koń to środek przymusu...jak go nie potrzeba następuje ,,wybrakowanie,, jak butelki pustej po wodzie.Dobrze jest medialnie na pokazach prezentować jakie ,,wspaniałe,, zwierzęta ma policja... a prawda jest taka że stawki na karmę ledwo starczają 150zł miesięcznie ...nie mówiąc o corocznej wymianie smyczy...kagańców które sie zurzywają-i na ulicy czy pokazach wyświechtane pokazują biedę w sprzęcie ludziom.Brak np.kamizelek ochronnych dla psów ,czy szkolenia od początku psów pracy także w ,,butach-skarpetkach ochronnych,, ( np. Gdy na miejscu tropienia jest rozsypane szkło...poszukiwania w gruzie,przeszukaniach pojazdów ).Płytkością myślenia jest szkolenie do wykrywania narkotyków...psów dużych...z którymi jest problem w transporcie...skargi -słuszne- na niszczenie np.tapicerki w aucie przy prewencyjnym przeszukiwaniu itd. (Chciał by ktoś aby owczarek niemiecki z pazurami skakał mu po tapicerce auta np.skórzanej? Przy zwykłej kontroli drogowej) . Wiele małych psów łatwych do przewiezienia w kontenerze podręcznym dowolnym autem ma lepszy węch.W Meksyku szkoli się duże szczury które mają wieloktornie czulszy węch wymagają prostej paszy są łatwe w transporcie.U nas dalej pokutuje wizja jak 80 lat temu ...owczarek niemiecki.Zarówno jako pies obronny...tropiący jak i wykrywajacy środki znacząco odstaje od innych ras.Przez ostatnich 30-40 lat nastąpił taki rozwój kynologi że trwanie przy owczarku jest przejawem owego betonu myślowego. Wydaje się madrym rozwiązaniem emerytura w formie 150zł/ miesięcznie dla psa i raz w roku 300zł na weterynarza lub bon na wizyte w wybranym punkcie wenterynaryjnym jako namiastka opieki . Dodam jeszcze jako smaczek na koniec odnośnie nowocześności.W szkole w Legionowie kilka lat temu otwarto nowe skrzydło...kojców po remoncie.Wprowadzono podgrzewaną posadzkę co jest słuszne jesienią czy zimą co zapobiega degradacji zdrowia np.stawów u psów...niestety z uwagi na oszczędności był zakaz włączanie ogrzewania...wystarczyło aby dumnie to na otwarciu zaprezentować ,,górze,,.

Tweets InfoSecurity24