Samochody dla PSP za ponad 50 mln? Wszystkie oferty przekraczają budżet

23 maja 2018, 12:29
straż samochód, fot. MSWiA
fot. MSWiA
  • 46 GCBA miało trafić do 13 województw;
  • PSP na zakup samochodów chce przeznaczyć 55 200 000 zł.
  • Najtańsza oferta przekracza zakładany budżet o ponad 9 mln złotych. 

W marcu pisaliśmy o przetargu na 46 samochodów ratowniczo-gaśniczych ze zwiększonym potencjałem ratownictwa drogowego, które w drodze przetargu miały trafić do 13 komend wojewódzkich PSP. Do postępowania przystąpiły cztery firmy dostarczające samochody dla PSP, jednak, jak wynika z informacji z otwarcia ofert, żaden z oferentów nie zmieścił się w przewidywanym przez PSP budżecie. Jeśli na zakup samochodów nie znajdą się dodatkowe pieniądze, przetarg zostanie najprawdopodobniej unieważniony.

Jak pisaliśmy w InfoSecurity24.pl, Komenda Wojewódzka PSP w Kielcach była gospodarzem przetargu na 46 ciężkich samochodów ratowniczo–gaśniczych (GCBA), które miały docelowo trafić do 13 województw.  Zakup realizowany jest w ramach projektu: „Usprawnienie systemu ratownictwa na drogach – etap IV”  współfinansowanego przez Unię Europejską ze środków Funduszu Spójności w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020. Oferty rozpatrywane są według kryteriów ceny (60 proc.), mocy silnika (30 proc.) oraz udzielonej gwarancji (10 proc.). 

W postępowaniu swoje oferty złożyły cztery firmy, jednak zaproponowane ceny przekraczają budżet przewidziany na ten cel. PSP planowała na zakup 46 samochodów przeznaczyć 55 200 000 zł. Najtańsza zgłoszona w postępowaniu oferta przekracza zakładany limit o ponad 9 mln złotych. Najdroższa oferta opiewa na kwotę większą o ponad 25 mln złotych.

Wawrzaszek ISS zaoferował 46 GCBA za łączną kwotę 64 501 000 złotych, a samochody objęte mają być 48 miesięczną gwarancją i posiadać silnik o mocy 265 kW. Kielecka firma Stolarczyk chce dostarczyć strażackie samochody za 69 876 000 złotych, oferując 24 miesiące gwarancji i silniki o mocy 235 kW. Niewiele wyższą ofertę zaproponowała produkująca swoje samochody w Bielsku-Białej firma Szczęśniak Pojazdy Specjalne. W przypadku tej oferty PSP za dostawę samochodów musi zapłacić 72 796 000 złotych, i gdyby się na to zdecydowano, do strażaków trafią auta o mocy 272 kW, a gwarancja obowiązywać będzie przez 48 miesięcy. Najdroższą z zaproponowanych ofert, jest ta złożona przez PS Bocar. Za 46 ciężkich samochodów ratowniczo–gaśniczych trzeba zapłacić 80 428 000 zł. Samochody objęte są 48 miesięczną gwarancją i mają najmocniejsze silniki – 308 kW.

Kwoty jakie pojawiają się w złożonych ofertach pozwalaja sądzić, że jeśl PSP nie znajdzie dodatkowych środków na zrealizowanie przetargu, zostanie on najpewniej unieważniony. 

Zgodnie ze Specyfikacja Istotnych Warunków Zamówienia, dostarczone pojazdy powinny posiadać m.in. układ napędowy 4x4 – uterenowiony z przekładnią rozdzielczą z przełożeniem terenowym i szosowym oraz blokadą mechanizmów różnicowych w mostach napędowych. Blokowanie i rozłączanie wszystkich wymienionych mechanizmów musi odbywać się z kabiny kierowcy oraz musi być sygnalizowane w miejscu widocznym dla kierowcy. Pojazd musi też posiadać na osi przedniej koła pojedyncze a na osi tylnej koła podwójne, prześwit pod osiami nie mniejszy niż 250mm oraz automatyczną skrzynię biegów z przekładnią hydrokinetyczną.

DM

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 4
Gts
czwartek, 24 maja 2018, 12:19

Bardzo mi sie chcialo smiac jak PIS obejmowal wladze i mowil ze tak drogo jak za PO sie kupowalo i budowalo to skandal i oni zrobia taniej. Tymczasem kazda oferta jaka otwieraja obojetnie czy na kolei, w drogach czy w sprzecie okazuje sie przekraczajaca budzet. Co oni mysleli ze jak rzuca ludziom 500+ to ci za darmo beda pracowac? Pozwalniali sie leza przed telewizorami ewentualnie chodza po galeriach a nie pracuja. Za to ci ktorzy zostali w pracy ani mysla robic 2x tyle za te same pieniadze i chcha podwyzek. Autodtrady, eSki, linie kolejowe, wagony, lokomotywy, samochody sa jeszcze drozsze niz za PO. A koszty proubuje sie ciac optymalizacjami zamawiajac mniej, albo obcinajac drogi z wezlow, a linie kolejowe z systmemow i obiznajac ich ptedkosc handlowa... witamy w bajce PIS, socjalizmie ktory juz zaczal podkopywac nasza gospodarke. Jak komus kto nie pracuje dajesz a zabieresz tym co pracuja nie spodziwaj sie dlugofalowych dobrych zmian. Co raz mjniej usmiechniete mordki beneficjentow 500+ juz szukaja nastepnych dotacji, a zeby dac komus znow trzeba zabrac. Jak na razie ciepria glownie kierowcy i wojsko, ale w konvu bedzie trzeba siegnac jeszcze glebiej zeby zadowolic niepracujacych. Oni ani mysla dokladac sie podatkami do panstwa...

-CB-
czwartek, 24 maja 2018, 03:22

A dlaczego trzeba unieważniać przetarg jeśli nie znajdą się dodatkowe pieniądze, zamiast kupić po prostu trochę mniej samochodów za te pieniądze które już są? Nigdy nie pojmę tej naszej logiki zakupowej, bo ona nie ma nic wspólnego z normalną logiką...

Janusz Pawlacz
środa, 23 maja 2018, 18:50

Zakupy w PSP to jest jakaś komedia. W Doniecku na Ukrainie z powodu awarii sieci wodociągowej strażacy potrzebowali wychodka. Zamiast organizować przetargi i negocjacje przywieźli po prostu toi-toia, wycieli dno i postawili go na kilku kręgach studziennych pełniących rolę szamba. Gdyby PSP działało jak Ukraińska Straż Pożarna to w Polsce byłoby bezpieczniej.

Reklama
Tweets InfoSecurity24