"Przerzucali" ludzi do Polski. Zatrzymała ich Straż Graniczna

7 listopada 2018, 10:27
1-19976
Fot. Straż Graniczna
  • Z materiału dowodowego wynika, że rozbita międzynarodowa grupa przestępcza zarobiła na przerzucie nielegalnych migrantów prawie 60 tys. euro, "legalizując" pobyt na terytorium państw UE oraz krajów Schengen 550 cudzoziemców;
  • Działania były podjęte przez funkcjonariuszy z Placówki Straży Granicznej w Hrebennem we współpracy z Europejskim Centrum ds. Przemytu Migrantów (EMSC) Europol;
  • Funkcjonariusze z Morskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali trzy osoby zamieszane w proceder handlu ludźmi i prania brudnych pieniędzy. 

W ostatnich dniach polska Straż Graniczna doprowadziła do rozbicia kolejnej już zorganizowanej grupy przestępczej, której członkowie trudnili się na co dzień organizacją nielegalnego przekroczenia granicy Polski i następnie ułatwiali pobyt nielegalnym migrantom na terytorium innych państw UE, w tym tych należących do strefy Schengen. W innej części Polski udało się, w ramach innego śledztwa, zatrzymać trzy osoby powiązane z procederem werbowania cudzoziemców i wykorzystywania ich do pracy przymusowej. 

Współpraca Straży Granicznej i Europolu

Grupę rozpracowali funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Hrebennem, a ich działania były podejmowane pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Lublinie. Z racji wymiaru europejskiego, działania polskich funkcjonariuszy były prowadzone we współpracy z Europejskim Centrum ds. Przemytu Migrantów (EMSC) Europol. Współpraca tego rodzaju zapewniła polskiej Straży Granicznej wsparcie analityczne oraz operacyjne.

Straż Graniczna poinformowała, że w latach 2013–2018 cały proceder prowadzony był m.in. przy wykorzystaniu celowo zakładanych spółek. W skład rozpracowanej grupy przestępczej wchodzili obywatele Polski oraz cudzoziemcy pochodzący z Ukrainy, Rosji i Niemiec. Na chwilę obecną zgromadzono materiał, z którego wynika, że przestępcy na swojej działalności zarobili prawie 60 tys. euro. Jednocześnie rozbita grupa przestępcza zalegalizowała na terytorium Unii Europejskiej oraz krajów Schengen pobyt dla co najmniej 550 cudzoziemców.

24 października br. na podstawie wydanych przez Prokuratora Prokuratury Regionalnej w Lublinie zarządzeń i postanowień na terenie Zamościa, Lublina oraz Portu Lotniczego Lublin Świdnik zatrzymano siedmiu członków zorganizowanej grupy przestępczej. W stosunku do podejrzanych prokurator Prokuratury Regionalnej w Lublinie wydał postanowienia o zastosowaniu środków zapobiegawczych w postaci dozoru policyjnego, zakazu opuszczania kraju oraz zakazu prowadzenia jakiejkolwiek działalności związanej z organizowaniem przekraczania granic RP przez cudzoziemców. Decyzją Sądu Rejonowego Lublin-Zachód lider grupy został tymczasowo aresztowany na okres trzech miesięcy. 

Przestępcy werbowali cudzoziemców i robili z nich pracowników przymusowych

Innym sukcesem mogą pochwalić się funkcjonariusze służący w Morskim Oddziale Straży Granicznej, którzy zatrzymali trzy osoby (dwie kobiety w wieku 40 i 61 lat oraz 42 letniego mężczyznę, na co dzień mieszkańców województwa pomorskiego) zamieszane w proceder handlu ludźmi jak również prania brudnych pieniędzy.  Funkcjonariusze SG wpadli na trop zatrzymanych w październiku ubiegłego roku, kiedy w jednej z firm działających w powiecie wjeherowskim prowadzili kontrolę legalności zatrudnienia cudzoziemców. Właścicielem wspomnianej firmy był obecnie już zatrzymany 42 letni mężczyzna. Według śledczych, kierowana przez niego grupa osób zmuszała obywateli Polski i cudzoziemców do niewolniczej pracy na terenie naszego kraju oraz w Szwecji.

Sprawcy procederu, czerpali korzyści finansowe z niewypłaconych należności przysługujących pracownikom. Cała działalność przestępców polegała na tym, że mężczyzna werbował pracowników do swojej firmy poprzez agencje pracy działające poza granicami Polski, przez ogłoszenia internetowe czy polecenia innych osób. Wśród zatrudnianych przez niego cudzoziemców byli obywatele Ukrainy, Białorusi, Gruzji i Mołdawii. Organizatorzy procederu sprawdzali osoby pod kątem posłuszeństwa i podatności na wpływy oraz na manipulacje. Cudzoziemców wysyłano do pracy na budowach w Szwecji i w Polsce.

Z pracownikami nie podpisywano umów lub też sporządzano je w języku dla nich niezrozumiałym. Co więcej, pozyskanym cudzoziemcom zabierano paszporty, umowy oraz oświadczenia o powierzeniu wykonywania pracy. Przymusowi pracownicy nie otrzymywali wynagrodzenia za swoją pracę lub dostawali tylko jego część. Gdy upominali się o zapłatę, grożono im deportacją lub fałszywie oskarżano o kradzież, wysyłając zawiadomienia do organów ścigania.

Z ustaleń śledczych wynika, że 42-latek organizował obowiązkowe odprawy pracownicze, na których zastraszał pracowników, poniżał ich, ubliżał, a nawet bił. Wstępnie szacuje się, że sprawcy mogli wykorzystać do pracy przymusowej przeszło 540 osób, osiągając w ten sposób dochód w wysokości nie mniej niż 4,5 mln zł. Uzyskane w ten sposób środki były następnie inwestowane w inną, legalną działalność gospodarczą. Celem firmy zatrzymanego mężczyzny z województwa pomorskiego było zwerbowanie jak największej liczy osób, aby w ten sposób uzyskać jak największy zysk.

Jak podkreślają śledczy, sprawa ma charakter wielowątkowy i rozwojowy, niewykluczone są dalsze zatrzymania. Do realizacji tej sprawy Komendant Morskiego Oddziału Straży Granicznej powołał specjalną grupę, w której skład wchodzą doświadczeni funkcjonariusze śledczy i kryminalni. Dotychczas ujawniono i przesłuchano w charakterze świadka, pokrzywdzonego bądź ofiary handlu ludźmi kilkadziesiąt osób.

 Straż Graniczna/jr

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 1
Bardzo Jasnowłosa
środa, 7 listopada 2018, 20:23

60 tys euro za legalizację 550 emigrantów? Aha. No się ci przestępcy nieźle odkuli...po odjęciu kosztów każdy z nich kupi sobie nowy telewizor, taki nie za duży.