Policyjny Black Hawk – baza dalszego rozwoju

19 września 2018, 13:18
tytułowe
policyjny śmigłowiec S-70i Black Hawk, fot. Juliusz Sabak

Śmigłowiec S-70i Black Hawk zamówiony przez Komendę Główną Policji w wersji do zadań specjalnych był po raz pierwszy prezentowany podczas XXVI MSPO w Kielcach. Maszyna przeznaczona dla Biura Operacji Antyterrorystycznych jest nietypowa zarówno jak na śmigłowiec wychodzący z zakładów PZL Mielec, jak również wyróżnia się na tle innych policyjnych wiropłatów.

Zakup dwóch śmigłowców S-70i Black Hawk za sumę 142,66 mln zł wzbudził wiele kontrowersji, przede wszystkim ze względu na zastosowanie procedury zakupu z wolnej ręki, bez ogłaszania przetargu. Maszyny przeznaczone są dla Biura Operacji Antyterrorystycznych (BOA) i będą służyć do działań na terenie całego kraju. Argumenty jakimi KGP uzasadniła wybór maszyn z pominięciem procedur konkurencyjnych było to, że jako jedyne spełniają niejawne wymagania, wynikające ze specyfiki działań operacyjnych BOA. Dlatego pierwszy Black Hawk w polskich barwach wzbudzał podczas salonu przemysłu w Kielcach ogromne zainteresowanie.

image
Poza nietypowym malowanie policyjny Black Hawk nie wyróżnia się niczym od maszyn seryjnych. Fot. J. Sabak

Szara bestia z Mielca

Pierwsze, co rzucało się  oczy, to że śmigłowiec występuje w nietypowym szarym malowaniu, z czarnymi napisami „Policja” i oznaczeniami taktycznymi oraz docelową już rejestracją policyjną „SN-70XP”. Wcześniej maszyna ta nosiła rejestrację SP-YVA i była wykorzystywana w akacjach promocyjnych, latając w charakterystycznym czarnym malowaniu.  Obecne barwy, choć nietypowe dla śmigłowców polskiej Policji, to jak powiedział w rozmowie z InfoSecurity24.pl prezes PZL Mielec Janusz Zakręcki, zostało szczegółowo określone przez gestora. Podobnie rzecz ma się z wyposażeniem śmigłowca. Maszyna została zrekonfigurowana i przebudowana zgodnie z policyjna specyfikacją. Wynika ona z niejawnych wymagań, które nie zostały upublicznione, jednak z uzyskanych przez nas informacji, wśród atutów Black Hawka w tym kontekście wymienia się m. in. wysoką dynamikę lotu, stabilność w zawisie oraz zasięg pozwalający na operacje na obszarze całego kraju.

image
miejsce mocowania wyciągarki. Fot. J. Sabak

Czym „Police Hawk” różni się od Black Hawka?

W ramach przygotowania do operacji BOA maszyna otrzymała m. in. hamulec wirnika głównego, specyficzny element, który nie występuje w seryjnych S-70i, jednak jest stosowany np. w przeznaczonych dla wojsk specjalnych USA maszynach MH-60M. Zainstalowano również nowe systemy łączności, zgodne ze standardami policji. Kabina dostosowana jest do lotów w goglach noktowizyjnych. Zdemontowano wyposażenie typowe dla maszyn wojskowych, szczególnie to objęte ograniczeniami eksportowymi, natomiast pozostawiono instalacje pod ewentualną zabudowę systemów, takich jak głowica optoelektroniczna czy zdalnie sterowany reflektor typu szperacz.

image
Przedział desantowy śmigłowca Black Hawk. Fot. J. Sabak

Natomiast obecnie, przynajmniej zewnętrznie, śmigłowiec sprawia wrażenie dość ubogiego, jak na maszynę przeznaczona do zadań antyterrorystycznych. Wynika to jednak wprost z wymagań Policji. Kabina ma standardową konfigurację z dwunastoma fotelami antyprzeciążeniowymi dla desantu. Pod sufitem zostanie umieszczony (nie został dostarczony przed MSPO) system do szybkiego desantu linowego, wysuwający wsporniki wraz z linami poza obrys kadłuba. Ponad prawymi drzwiami umieszczono wyciągarkę wyposażoną we własne oświetlenie. Poza tymi elementami policyjny Black Hawk nie wyróżnia się szczególnie na tle innych, podobnych maszyn.

To nie śmigłowiec, to cały system

Nie należy zapominać, że wprowadzenie do policji śmigłowców Black Hawk to znacznie więcej, niż dwie nowe maszyny. To całkiem nowy standard i cały system który należy wdrożyć. W cenie zakupu oprócz samych maszyn zawiera się także program szkolenia zarówno mechaników, jak i samych pilotów z których dwóch ma uzyskać uprawnienia instruktorskie. Zgodnie z uzyskanymi przez redakcję informacjami rozpoczęło się już szkolenie pierwszych załóg oraz personelu naziemnego, który będzie obsługiwał śmigłowce. Wynika to z terminu dostawy, który dla obu zamówionych maszyn Black Hawk upływa w grudniu bieżącego roku. Do tego czasu szkolenie zostanie zakończone, a policja powinna dysponować możliwościami wykorzystania nowych śmigłowców do zadań antyterrorystycznych.

KomentarzeLiczba komentarzy: 20
Ernst Junger
czwartek, 20 września 2018, 09:53

Godzina lotu Caracala kosztuje 9200 euro. Godzina lotu Black Hawka 2500 dolarów. Wszystko w temacie.

Frank
czwartek, 20 września 2018, 02:06

Skąd pochodzą te dziwne komentarze o używanej maszynie? Ktoś stwierdza, że na podstawie rejesteracji? PZL Mielec oblatuje śmigłowce po wypuszczeniu z fabryki a posługują się rejestracjami YVA i YVE śmigłowce mają numery seryjne i to po noch identyfikuje się rok produkcji. Co do szperacza czy głowicy to koszt może 1 miliona zł który nie zrobi tutaj jakoejś rewolucji, grunt, że cena jaką dał nam Sikorsky jest powalająca bo podobnej klasyaszyna od Airbusa kosztowałaby grubo ponad 100mln zł i to bez pakietu logistyczno szkoleniowego.

W3 - pl
czwartek, 20 września 2018, 01:07

Stefan wie kupili licencje gawrona bez przetargu za 60mln I nie krakali w mediach. @wutrzy gdzie pisze o braku instalacji p/oblodzeniowej? Chile ma I hamulec wirnika... Rzyt przypuszczalnie wie ile przed Antonio dali za system samoobrony Mase - 12-dla mi24 +-17. Tanio to na rynku wyremontowane super pumy po 12mln. Euro. Nawet na kredyt

Stefan
środa, 19 września 2018, 22:55

Kolejny raz oglądam zdjęcia tego śmigłowca i nadal nie mogę zrozumieć dlaczego kupiony jest bez przetargu. Co w nim jest unikalne i wyjątkowe. Nie mogę nawet dostrzec głowicy z kamerami. Chyba, że tą wyjątkowość stanowi lakier?

cosma
środa, 19 września 2018, 22:33

nie mają głowic obserwacyjnych ani szperaczy to chyba te tajne informacje

Tweets InfoSecurity24